Zmiana pracy a dziecko

28.02.06, 13:16
Zacznę od tego, że nie lubię swojej pracy. Myślę o jej zmianie, ale... Hm,
zastanawiam się, bo chciałabym mieć niedługo dziecko ( tzn zacząć starania).
Zastanawiam się, zostać tutaj, gdzie pracuję, a po ewentualnym macierzyńskim
rozglądać sie za nową pracą, czy zmieniać teraz. Problem w tym, ze jak
zmienię pracę, to będę chciała trochę tam popracowac, więc ciąża zostanie
odłożona w czasie ( mam prawie 30 lat). Czy mozecie coś doradzić, miałyscie
podobnie?
    • mayya2 Re: Zmiana pracy a dziecko 01.03.06, 01:53
      Ja mam dokladnie ten sam problem !!!!!!!
      • ewelita Re: Zmiana pracy a dziecko 01.03.06, 09:07
        Jest problem. Pracy nie lubię i się w niej męczę. Myślę o macierzyńskim, ale
        jeśli nie zajde w ciąże szybko ( a tak niestety bywa), będę musiała dalej
        pracować... Gdy zmienię pracę i będzie mi odpowiadała, to szkoda mi bedzie od
        razu zachodzić, bo pracodawcy róznie patrzą na to. Tak więc mogę już nie móc
        wrócić do nowej, zmienionej pracy. Tutaj, gdzie teraz pracuję też tak jest, ze
        mogą mnie nie chcieć po urlopie, ale wtedy i tak będę szukać nowej, więc może
        lepiej zostać? (tutaj mam umowę na stałe i w miarę przyzwoitą pensję)
        Kurcze, myślę, że juz lepsza byłaby wpadka - po kłopocie, ale ja taka
        poukładana jestem i z zasady nie lubię, jak cos się dzieje bez mojej wiedzy.
        • karolcia44 Re: Zmiana pracy a dziecko 01.03.06, 15:42
          Jestem w takiej samej sytuacji ale już postanowiłam... Staram się o dziecko już
          prawie dwa lata a jak już w końcu się pojawi, to po macierzyńskim planuję
          zostać na wychowawczym aż małe będzie miało gdzieś 2i 5 roku. Do pracy pewnie i
          tak nie mam co wracać więc na wychowawczym już będę szukała nowej. Ale z tymi
          moimi planami coś ciągle jest nie tak...;(
          • ewelita Re: Zmiana pracy a dziecko 01.03.06, 15:49
            Dwa lata, to długo. Nie wytrzymam tutaj tyle, tylko obawiam się, że:
            1 jeśli tutaj zostanę, to długo, długo bede musiała pracować, zanim zajdę w
            ciążę
            2. jeśli zmienię pracę i będę chciała popracować, licząc na to, ze dwa lata
            zachodzi się w ciąże, to pewniwe zajdę szybko i też nici z nowej pracy, bo juz
            widzę komentarze - dopiero zaczęła i już w ciąży, zresztą pewnie nie dostanę
            umowy na czas nieokreślony i po macierzyńskim i tak mnie zwolnią
            • karolcia44 Re: Zmiana pracy a dziecko 02.03.06, 09:46
              Też mi się wydawało, że nie wytrzymam w pracy. Miałam z moją dyrekcją taką
              awanturę, że hej!!! Dlatego właśnie podjęłam decyzję o drugim dziecku ale
              myślałam, że pojawi się wcześniej...No i mam umowę na czas nieokreślony i to
              m.in. sprawia, zę jeszcze tu pracuję...
    • stolarskaa Re: Zmiana pracy a dziecko 01.03.06, 17:16
      Ja również mam ten sam problem i zdecydowałam,że w tym roku zaczniemy razem z
      mężem starać się o dziecko a po porodzie zmienię pracę. Moja obecna praca jest
      blisko domu no i przede wszystkim godziny pracy to tylko 8 godzin!!Zresztą
      szefowie nie będą robić mi problemów z tego prowodu,a sądzę,że lepiej
      będzie "patrzeć" przyszły pracodawca,gdy się ma już dziecko. Pozdrawiam
      • mayya2 Re: Zmiana pracy a dziecko 02.03.06, 00:15
        Moja praca natomiast jest bardzo stresujaca a oprocz tego mam codziennie non-
        stop nawal pracy; nie mam nawet czasu wyjsc do lazienki. Siedze przed
        komputerem po 10 godzin dziennie a pod koniec dnia wysiadaja mi oczy i
        kregoslup....i jak tu zajsc w ciaze? Przychodze do domu i jestem padnieta po
        calodniowym stresie i nawale pracy.
        • madzia.witkowska Re: Zmiana pracy a dziecko 03.03.06, 10:42
          Cześć dziewczynki,
          Ja wam opowiem swoją historię: jak wyszłam za mąż (2003 rok) to moja
          firma "kazała" mi przejść na działalnosc godpodarczą, bo podobno ma "kłopoty" -
          a chodziło o to, co by nie płacić jak bym chciała dziecko (zwolnienia,
          macierzyński, itp.). Moją koleżankę zwolnili jak wróciła z macieżyńskiego. Ale
          my z meżem i tak postanowilismy starac sie o dziecko.
          Tylko nie przypuszczalismy że będa jakies problemy. Staramy się od 1,5 roku,
          jestesmy pod okiem lekarzy w klinice leczenia niepłodności i własnie teraz moze
          sie okazac że niedługo nam sie uda ... a tu ........ mam mozliwośc zmiany
          pracy, czekam na kolejne testy, rozmowy i decyzje, stała umowa po okresie
          próbnym i większa kasa.
          I co teraz mam zrobić?
          Jak się uda zajśc w ciążę - to nici z nowej pracy, jak sie nie uda teraz a za
          dwa miesiące, to jak zmienie prace bede na umowie próbnej - moga nie podpisac
          stałej, to moze przerwać leczenie? Dodam że nie jestem już małolatą (32 lata).
          Chociaz na działalności bedac na macierzynskim nie bedzie mnie stac na to
          dziecko (nasz kochany ZUS), a niech sie okaze ze bede musiala lezec od np. 5
          miesiaca w domu - to juz wtedy mogila. Nie bedzie kasy na nic, a tu dwa
          kredyty, stale oplaty, itp. To moze przestac starac sie teraz o dziecko, a
          zaczac ewentualnie w nowej pracy po podpisaniu umowy na stale?
          Co mi doradzicie dziewczynki?
          Madzia
          • madzia.witkowska Re: Zmiana pracy a dziecko 03.03.06, 10:44
            Aha - teraz pracuje 3 km od domu, a jak zmienie to bede miala 1,5 godziny jazdy
            autobusami/metrem i tramwajem. Teraz wychodzę do pracy o 7.45, wracam o 16.15,
            w piatki o 15.15. A tam - wyjscie z domu o 6.50, powrót o 18.00.
            Tylko za co żyć ...........
            • zuzka.zuzka Re: Zmiana pracy a dziecko 06.03.06, 13:05
              Ja bym zmieniła prace .........
              • agatta-a1 Re: Zmiana pracy a dziecko 06.03.06, 13:24
                ja tez mam taki problem. praca niezła ale szef!!! nienawidzimy się i nic tego
                niezmieni. stresuje mnie i juz. nie chciałam zmieniać pracy przed urodzeniem
                dziecka ale juz sama nie wiem... starania o dzidzie na razie nie wychodza i moga
                jeszcze długo nie wyjść. róznie to bywa a tutaj ja juz nie wytrzymuję. zaczełam
                szukać nowej posady. zobaczmy co z tego wyjdzie. czas pokaże...
Pełna wersja