lanza2
04.03.06, 07:49
Witajcie
od dłuszgo czasu czyję się strasznie samotna:( Nie mam żadnch znajomych,
nikogo
A zaczeło sie tak...
Na samym początku związku zamieszkaliśmy razem (w jego mieszkaniu rodzinnym
na drugim końcu miasta od moich rodziców). Wzieliśmy ślub i urodziała nam się
córeczka. Wszystko było ok.
Postanowiliśmy otworzyć własną firmę internetową.Te dwie sprawy wpłynęły na
osłabienie kontaktów ze znajomymi (oni w tym czasie nie mieli jeszcze dzieci
i większość studiowała)Wiadomo jak to jest...
Minęło 7 lat a ja nie mam już żadnych znajomych, nigdzie nie wychodzę bo i po
co , pracujemy w domu. I spędzam z moim mężem 24 godziny na dobę.Jestem już
trochę tym zmęczona, nie mogę nic mu powiedzieć bo o wszystkim wie bo siedzi
cały czas obok mnie.
Jak przychodzi sobota niedziela to on tez pracuje nigdzie nie chce wyjść.
Zadko też jeździmy do naszych rodziców. Dobrze że jest internet bo czasami
pisuję na różne grupy dyskusyjne i z ludzmi pogadam. Ale brakuje mi żywego
kontaktu. Najgorsze jest to że nie mam gdzie ich poznać:(
Czasami się zastanawiam czemu narzekam większość była by na moim miejscu
zadwolona, mam piękne mieszkanie, nowy samochód i pieniadze na koncie, zdrową
i mądrą corkę ale co z tego jak przychodzą momenty że czuję ze nic mnie nie
czeka. Każdy dzień jest taki sam...Mam ochotę rzucić wszystko i uciec aby
zacząć normalnie żyć ...
Dodam że mojemu mężowi to nie przeszkadza.
Pomóżcie, co ja mam dalej robić
Lanza