rejka
13.06.06, 13:28
Ciastek otrzymał kilka nowych propozycji pracy. Niestety oprócz kolejnego zera
przy wypłacie wiążą się one także z ciągłą przeprowadzką. Pod względem
możliwości rozwoju i samorealizacji wszystkie są podobne.
Wariant 1
Będziemy 5 lat w USA, 4 na Cyprze, 6 w Japoni, 3 we Włoszech, itd... Wyjazd z
rodziną. Firma pomaga znaleźć zatrudnienie dla współmałżonka, oferuje mieszkanie.
Wariant 2
Mieszkamy 10 lat w jednym miejscu, ale Ciastek wyjeżdża na tydzień – 3
miesiące do pobliskich krajów. Potem zmieniamy miejsce docelowe. Wyjazd z
rodziną. Co robi małżonka nikogo nie interesuje. Firma pomaga znaleźć
mieszkanie, tzn. opłaca developera a wyboru dokonujemy sami.
Wariant 3
Mieszkamy w Niemczech przez pół roku, potem przenosimy się do Czech. Zostajemy
tam, Ciastek jeździ od czasu do czasu na tydzień do Niemiec. Rodzina, czyli
aktualnie ja, zostaje w Czechach. W przypadku awansu wracamy do Niemiec i
Ciastek jeździ po świecie. Polityka firmy jest taka, że żony nie pracują tylko
udzielają się w kółkach wzajemnej adoracji, fundacjach i komitetach. Wszelka
aktywnosc zawodowa jest zle widziana.
I tak planowaliśmy mieć dzieci i wychować je bez opiekunek oraz żłobków, więc
przez kilka lat, nie stanowiłoby to problemu. Potem nie wiem.
Ta oferta najbardziej przemawia do Ciastka
Wariant 4
Dzis kolejna rozmowa i też chodzi o pracę związaną z wyjazdami.
Tutaj firma obiecuje znaleźć zatrudnienie dla partnera, ale zmiany miejsca
pobytu są częstsze, co 2-3 lata i dość niespodziewane, na zasadzie za 2
miesiące jedziemy do Chin. Nie wiem jeszcze co z mieszkaniem.
Czy któraś z was miała „podróżującego” męża? Jak to odbija się na dzieciach,
na samym związku? No i te ciągłe przeprowadzki, wyjazdy. Co z takimi meblami
jak kanapy, łóżka, stoły? Sprzedawać i kupować nowe, czy ciągnąć wszystko ze
sobą?
Czy firmy mają w zwyczaju „przeprowadzać” pracowników, tzn. uczestniczyć w
kosztach przeprowadzki ewentualnie dokonują tego własnymi środkami transportu?
Czy lepiej przenosić się częściej (nie przywiążemy się do miejsca, ale
częściej będziemy pakować i rozpakowywać pudła) czy też rzadziej (przywiążemy
się do miejsca, będzie problem z wyjazdem, ale rzadziej będziemy pakować i
rozpakowywać pudła).