Dodaj do ulubionych

Mój mąż uważa że ma immunitet......

30.06.06, 08:18
Dziewczyny mam spory problem z moją drugą polową.Z tego co zdążylam zaobserwować przez dwa lata małżeństwa żadne prawa,normy czy też przepisy nie dotyczą mojego męza.Wsiada do auta po trzech piwkach,wyprzedza na ciągłej lini(przecież nie bedzie sie wlekł za jakąś d...ą),do tej pory niewymienil dowodu osobistego(cyt:mogą go cmoknąć).To taka krótka lista przewinień,dzis np.jedzie do swojego przyjaciela na wieczór kawalerski autem.
Wiadomo ze z takiej imprezki nie wraca się trzeźwym ale co tam ...moje argumenty i prośby i tak nie skutkują.
Wczoraj natomiast mielismy awantóre na temat prwa jazdy którego do tej pory nie wymienił.Po wielkich krzykach poszedl po wniosek...tłumacze mu że bez waznego prawka nie może jeździc ale on tylko puka sie wglowe i pokazuje mi ze jestem stuknieta.
Co kolwiek nie powiem zawsze slysze....SKOŃCZ TE SWOJE MĄDROŚCI LUDOWE!!!
Ręce opadają,nie wiem co mam józ robić?
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 08:35
      Zwykły burak i tyle. Zwłaszcza jeśli zamierza jeździć po pijaku.
      Miejmy nadzieję, że nikogo nie zabije.
    • ich11 przy najbliższej okazji jak będzie jechał 30.06.06, 08:38
      po pijaku, zawiadom policję, on straci prawo jazdy, nie będzie musiał
      wymieniać, skonfiskują samochód i przekażą w zaufane ręce tzn. Twoje. Zaznacz
      tylko przy zgłoszeniu, żeby się nie wygadali, że to Ty zgłosiłaś. Wbrew pozorom
      wyświadczysz mu przysługę zanim spowoduje wypadek po pijaku z ofiarami w
      ludziach!
      • bacha1979 Zgadzam się z ich11. 30.06.06, 09:11
        Zrobisz mu przysługę i jeszcze być może uratujesz komuś życie.
    • annb co zrobic 30.06.06, 09:06
      zainwestowac w słownik oraz przyjąc do wiadomości że wyszłaś za mongoła
      -------------------
      wakacje się zaczęły
      dzieci się nudzą i tworzą durne wątki...
      • agnes9923 Re: co zrobic 30.06.06, 09:10
        Rady tego typu naprawdę podnoszą na duchu!Oszczędź sobie durnych komentarzy annb i nie psuj mi reszty dnia!!!!ORLICO!!!!!!!!!!!
        • conejito13 Re: co zrobic 30.06.06, 10:21
          a co chcesz, zebysmy ci poradzily? moze bedzie latwiej, jak nas naprowadzisz i
          podpowiesz, co chcesz uslyszec...
          dziewczyny maja racje: miejmy nadzieje, ze zlapia go jak najszybciej i zrobia
          to, co w takich przypadkach powinno: albo do kicia, albo mandat taki, ze
          bedziecie musieli kredyt hipoteczny brac, aby go splacic! co mozna poradzic
          innego?? hm... zastanawiam sie... moze sama to zglos na policje podajac scisle
          date i godzine oraz miejsce, w ktorym twoj pijany maz bedzie wsiadal do auta.
          ulatwisz im robote a i oszczedzisz moze kilka ludzkich istnien.
          co do kwestii administracyjnych (wymiana prawa jazdy etc) to coz mozna poradzic
          czlowiekowi, ktory jest asocjalny totalnie? jesli do tej pory sie nie nauczyl,
          to watpie, zeby cokolwiek sie zmienilo w tej kwestii teraz.
        • annb :-) 30.06.06, 10:28
          zawsze to lepiej niz byc żałosną
          a męża masz specyficznego
          długo z nim jestes?
        • chicarica Re: co zrobic 30.06.06, 10:35
          Przykro mi, ale ja też mam właśnie takie samo zdanie o ludziach, którzy po
          pijaku prowadzą samochód. Moim zdaniem policja powinna w takich przypadkach
          prowadzić odstrzał sanitarny.
          Let's face it: wyszłaś za dekla.
      • chiara76 Re: co zrobic 30.06.06, 11:08
        annb napisała:

        > zainwestowac w słownik oraz przyjąc do wiadomości że wyszłaś za mongoła
        > -------------------
        > wakacje się zaczęły
        > dzieci się nudzą i tworzą durne wątki...

        nie tylko...
        również za potencjalnego mordercę, bo być może taki facio kiedyś kogoś
        zabije...'straszna to myśl swoją drogą.
        Ale Wiesz, Annb, jak to mówią, miłość jesy ślepa i takie tam blablabla.
        • annb miłość miłością 30.06.06, 11:15
          ale nie chciałabym na swojej drodze spotkać kretyna, który siada za kierownicą
          po 3 piwach.
          czy to są rzeczywiste 3 piwa czy"wypiłem tylko 3 piwa" - w domysle pomnóz przez
          dwa

          a jego zona patrzy na to z rozkoszą
          i uwielbieniem


          • chiara76 Re: miłość miłością 30.06.06, 11:16
            annb napisała:

            > ale nie chciałabym na swojej drodze spotkać kretyna, który siada za
            kierownicą
            > po 3 piwach.

            Zapewniam Cię, że NIKT myślący by nie chciał!


            > czy to są rzeczywiste 3 piwa czy"wypiłem tylko 3 piwa" - w domysle pomnóz
            przez
            >
            > dwa
            >
            > a jego zona patrzy na to z rozkoszą
            > i uwielbieniem
            >
            >

            I to jest chyba największy problem. Takie wspieranie z miłości. Idiotyzm.
            • aiczka Re: miłość miłością 30.06.06, 11:19
              > > ale nie chciałabym na swojej drodze spotkać kretyna, który siada za
              > kierownicą
              > > po 3 piwach.
              >
              > Zapewniam Cię, że NIKT myślący by nie chciał!
              Spotkania nie można, niestety, kontrololować. Ale kto by chciał z nim WSIASC do
              samochodu?
              • annb Re: miłość miłością 30.06.06, 11:23
                wiesz
                napisałabym ale przeciez nie wolno uzywac slowa na m...
                ;)
          • annubis74 Re: miłość miłością 30.06.06, 11:28
            > a jego zona patrzy na to z rozkoszą
            > i uwielbieniem
            >

            nie przesadzaj, widzi w tym problem, tylko nic nie robi, a powinna, bo może
            uratować życie swojemu głupkowatemu mężowi (pytanie, czy warto) i może jeszcze
            kilku innym osobom.
          • agnes9923 a jego zona patrzy na to z rozkoszą ...acha 30.06.06, 12:39
            .......... a jego zona patrzy na to z rozkoszą
            i uwielbieniem!Jesteś żalosna.Wbrew temu co myslisz musze Cie rozczarować ponieważ nie patrze na to ani z rozkosza a już naj mniej z uwielbieniem. Oponuje jak moge i straram się tlumaczyć meżowi co źle robi!
            • aiczka Re: a jego zona patrzy na to z rozkoszą ...acha 30.06.06, 12:41
              Powinnaś zacząć wracać do domu taksówką.
            • annb widac on jest głuchy na twoje gadanie 30.06.06, 12:43
              czas przestac gadac a zacząc działac
              jakie miasto?
              bo wiesz
              ja jezdze po krakowie i nie chcę na niego trafic
            • corpse.bride Re: a jego zona patrzy na to z rozkoszą ...acha 30.06.06, 12:54
              agnes9923 napisała:

              straram się tlumaczyć meżowi co źle robi!

              Chyba powinnaś postrarać się bardziej.
          • agnieszka-maria Re: miłość miłością 30.06.06, 21:42
            annb napisała:
            > a jego zona patrzy na to z rozkoszą
            > i uwielbieniem
            piszesz ogolnie? bo ta zona chyba nie patrzy z takim uwielbieniem skoro tak
            narzeka. osobiscie wspolczuje - mezulek nieciekawy.
      • aiczka Re: co zrobic 30.06.06, 11:15
        Protestuję przeciwko takiemu używaniu określenia "Mongoł".
        • annb masz rację 30.06.06, 11:17
          powinnam napisac
          potencjalny zabójca lub tez
          potencjalny wieloktony zabójca
          masz rację
          nazywajmy rzecz po imieniu
    • agnieszka_z-d Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 09:08
      Twój Mąż ma nie immunitet, ale wieeeelkie szczęście. Niestety praktyka
      wskazuje, że kiedys ono się kończy (i tak na przykład mój Teść stracił prawko
      na rok). Ale obawiam się, że Twoje słowa na nic się zdadzą, póki sam los nie
      doświadczy Twego Chłopa w przykry sposób.

      A tak poza tematem... Nie bierz tego za złośliwość, ale - awatÓra (awantUra),
      jÓż (jUż) - to aż bolą oczy...;-)))
    • aiczka Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 09:34
      Prowadzenie po alkoholu to szczyt głupoty. Ale o dowód osobisty nie musisz się
      martwić, dowody są ważne do końca 2007 roku. Wcześniej nie może więc być żadnych
      sankcji za nieposiadanie ważnego dowodu. Harmonogram wymiany to tylko
      harmonogram, mający zredukować tłok w urzędach w roku 2007.
    • czekolada_orzechowa Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 09:39
      Poślubiłas kryminalistę in spe i do tego ciężkiego idiotę. Proponuję go
      zakablować , im szybciej tym lepiej, bo jest niebezpieczny dla innych- ja np
      nie mam chęci zginąć pod kołami jego auta.
      Aha..popracuj nad pisownią, bo Twój post jest nieczytelny i naprawdę roi się od
      błędów.
    • trusia29 a przed ślubem go nie znałaś? 30.06.06, 10:52
      Czy on się tak po slubie zmienił??? Bo jak dla mnie to czlowiek totalnie
      nieodpowiedzialny... nie nadaje się ani na meza ani na ojca
    • kawka74 Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 10:57
      Odstrzelić, zanim kogoś zabije albo okaleczy. Kryminalista.
    • uwaga_tramwaj Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 11:03
      czasem gdy mam przypadkowo do czynienia z prostakiem zastanawiam się, kto
      wytrzymuje w domu z takim indywiduum. no i już wiem kto. agnes9923. współczuję.
    • pokraczna_kasia Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 12:02
      Niestety nie moge odpowiedziec na twoj post z powodu licznych bledow jakie
      popelnilas. Popraw pisownie to odpowiem.

    • agnes9923 Na tym forum można tylko w depresje popaść! 30.06.06, 12:33
      To ze mój mąż to - burak, cham, morderca itp.zgadzam się.Należy mu się zresztą ja też tak o nim sądze.Ale kto dał wam prawo szydzić i krytykować mnie.Nic o mnie nie wiecie a krtytykujecie i osądzacie.Wbrew temu co sadzą niektóre z was nie toleruje tego co robi mój mąż.Jezeli wraca np.od kolegi po trzech piwach a mnie z nim nie bylo to co jestem w stanie zrobić jak jest już po herbacie?Niestety nie jestem w stanie go kontrolowac non stop,przecież to dorosly facet!Po za tym, co kolwiek nie powiem to i tak źle!Ale dla was ktos taki jak ja jest skończoną KRETYNKĄ.....i sama sobie jestem winna ze wyszlam za debila!!!!
      • annb zabrac kluczyki 30.06.06, 12:34
        wykręcic akumulator i zanieśc do znajomych
        proste?
        • regression Re: zabrac kluczyki 30.06.06, 12:40
          autorka zainwestuje w słownik a ty zainwestuj w mozg. jak sie wykreca akumulator???
          • annb omojbosze 30.06.06, 12:41
            nigdy nie ładowałas/es akumulatora w zimie?
            wypinałes?
            nic z tych rzeczy?
            uuuuuu
            zazdroszczę sprawnego samochodu
            • regression wykręca się śrubkę 30.06.06, 13:15
              nigdy nie WYKRĘCAŁAM akumulatora! czytaj co piszesz zanim klikniesz 'wyślij'.
              łątwo kogoś odsyłac do słownika samej popisując sie ignorancją.
              • annb wiesz, lepiej popełnić bład 30.06.06, 13:19
                w pisowni niz na jezdni
                nieprawdaz?
                • regression Re: wiesz, lepiej popełnić bład 30.06.06, 13:20
                  > w pisowni niz na jezdni
                  > nieprawdaz?
                  prawdaż, ale odsylanie ludzi do slownika potrafi sie zemscic:-) w koncu sama
                  przyznalas, ze blad w pisowni popelnic mozna...
                  • annb mozna 30.06.06, 13:31
                    z tym ze proszę popatrzec na to:

                    skrót myslowy-wykręcic -sruby aby wyjąć - akumulator a

                    po 3 piwach mnie nie złapią

                    ja widze roznice a pani?

                    pani się czepia droga pani ;)
                    a wątek zbacza

                    jak pijany kierowca-co mu ulica ucieka ;) a drzewa na jezdnię wskakują

                    tyo jak
                    dzieje się coś czy to nic takiego jak facet po paru piwach wsiada za kierownice?
                    • regression a propos zbaczania wątku 30.06.06, 13:39
                      droga Pani,
                      proszę przeanalizować swoja pierwsza odpowiedz w tym watku i zastanowic sie ile
                      ona wniosła do dyskusji. nie wiecej niz ta dyskusja. lepiej faktycznie tej
                      "odnogi " juz nie rozwijać.

                      P.S. Mongołowie to wspaniały naród.
                      • kawka74 Re: a propos zbaczania wątku 30.06.06, 13:40
                        No, Annb, siadaj i analizuj. Nic nie wniosłaś, to może chociaż coś wyniesiesz,
                        jakieś nauki albo co...?
                        • annb a zrobi mi ktoś kawy? 30.06.06, 13:45
                          albo kawki ;) bo taki senny dzień
                          a ja jeszcze muszę analizowac

                          pani R. tez jezdzi po piwie a nawet wielu ze broni autorki czy co?
                          ze smietanką poproszę...
                          • kawka74 Re: a zrobi mi ktoś kawy? 30.06.06, 13:57
                            z ekspresu ze spienionym (niczym nasi rozmówcy) mleczkiem może być?
                            Wiesz, taka tylko dla ORLIC ;)))
                            • malgorzata_i_mistrz Re: a zrobi mi ktoś kawy? 30.06.06, 14:01
                              O jeeeżuuu, ale mi się przez Was zachciało kawy mrożonej! Podłe jesteście no,
                              teraz muszę spodnie na dupę włożyć i iść do sklepu, buu... No jak tak można,
                              takim nieżyczliwym być???

                              ___________________________

                              Twoja matka była chomikiem.
                              • kawka74 Re: a zrobi mi ktoś kawy? 30.06.06, 14:07
                                Ja właśnie zaraz będę szła na zakupy, więc mogę Ci nabyć :)))
                                A propos nieżyczliwości - to nie mów, że się tego nie spodziewałaś ;p
                                • malgorzata_i_mistrz Re: a zrobi mi ktoś kawy? 30.06.06, 14:19
                                  Dobra kobieto!!! Będę Cię wielbić! I już nigdy nie uwierzę w pogłoski o
                                  burżuazyjnych sukach, SŁOWO! ;)))

                                  Spodziewać się spodziewałam, ale miałam nadzieję, że upał trochę wysuszył jady... :P

                                  ___________________________

                                  Twoja matka była chomikiem.
                                  • kawka74 Re: a zrobi mi ktoś kawy? 30.06.06, 14:21
                                    > Dobra kobieto!!! Będę Cię wielbić! I już nigdy nie uwierzę w pogłoski o
                                    > burżuazyjnych sukach, SŁOWO! ;)))
                                    To nie pogłoski, to ponura rzeczywistość. Jestem burżuazyjną suką, która akurat
                                    musi iść po karmę do sklepu :))

                                    >
                                    > Spodziewać się spodziewałam, ale miałam nadzieję, że upał trochę wysuszył
                                    jady.
                                    > .. :P
                                    Jad się wytwarza niezależnie od temperatury otoczenia, u mnie ostatnio
                                    występuje wręcz nadprodukcja :)
      • chicarica Re: Na tym forum można tylko w depresje popaść! 30.06.06, 13:33
        Czy to nie jest już któryś z kolei raz, kiedy to na tym forum wszyscy są
        przeciwko biednej Agnes?
        Jeśli 10 osób mówi Ci że masz ogon, obejrzyj się za siebie ;)
    • caysee Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 14:00
      A czy wasi znajomi i rodzina wiedza o jego poczynaniach? Moze dobrze by bylo go
      przy nich zawstydzic. Podejrzewam, ze kazda osoba, ktora uslyszy co on wyprawia
      bedzie mu prawila moraly. Moze w koncu by zmadrzal.
    • panisiusia Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 14:23
      Mnie natomiast zastanowiło wypominanie "mądrości ludowych". Czyżby pan mąż miał
      jakieś kompleksy na tle pochodzeniowym?
      A oprócz tego: co skłania kobiety do życia z takimi facetami? Na dodatek, gdy
      zdają sobie sprawę z ich głupoty, nieodpowiedzialności. Czy to nadal jest
      małżeństwo, gdy nie ma zaufania i szacunku???
      • agnes9923 Ten typ tak ma.......... 30.06.06, 14:46
        Mój mąż jest typem faceta który uwarza że wszystko wie lepiej ,robi lepiej...nawet myśi lepiej.Czasami naprawde jest u nas gorąco !!!Tego tekstu ...ZACHOWAJ TE SWOJE MĄDROŚCI ŻYCIOWE....wręcz nienawidze!Boli mnie męża zachowanie i brak szacunku.Ale przecież nie każdy zwiazek to pasmo samych nieszcześć.
        • mgielka83 Re: Ten typ tak ma.......... 30.06.06, 14:58
          no to musisz się zdecydować czy to chcesz tolerować dłuzej czy nie.
          ja z takim narcystycznym typem (ale niegroźnym dla otoczenia i nawet
          odpowiedzialnym...)co to wszystko wie, potrafi i w ogóle jest the best, za to
          poczucia humoru brak, zerwałam i bardzo się z tego cieszę.
        • kawka74 Re: Ten typ tak ma.......... 30.06.06, 16:09
          Ale przecież nie każdy zwiazek to pasmo samych nieszcześć.

          U Was nieszczęście za progiem stoi. Albo ten Twój małżonek sam się zabije i
          zostaniesz szczęśliwą wdową, albo - wiadomo, że nad kretynami opatrzność czuwa
          i często sprawcy katastrofy wychodzą z niej bez szwanku - będziecie mieli na
          sumieniu czyjeś zdrowie lub życie i będziesz razem z dzieckiem odwiedzać
          tatusia w pierdlu. Albo na cmentarzu, jeśli w grę wejdzie ta pierwsza opcja.
        • lag2000 Re: Ten typ tak ma.......... 30.06.06, 16:16
          Wydaje mi sie ze jestes rozsadna kobieta, ale mam wrazenie ze Twoj maz jeszcze
          powinien w piaskownicy posiedziec, badz tez zamiast samochodem kolejke
          elektryczna puszczac. Mi tez sie zdarza na kacu do samochodu wsiadac ale nigdy
          po pijaku, zawsze jest te min 12h przerwy. Za dobrze go traktujesz, czas moze
          dac w pysk lub wprost powiedziec jak sugeruja inne panie ze doniesiesz na niego
          na policje. Jestem pewnien ze zastanowi sie chociaz przez chwile... bo gowniarze
          tak maja, a tu sorry ale innego okreslenia nie widze. pzdr Lag
        • trusia29 Re: Ten typ tak ma.......... 03.07.06, 21:12
          dziewczyno, po co ty z nim jestes??? zostaw go w cholere, niech rozwali sie po
          pijaku na jakims drzewie (chociaz takich licho nie bierze, predzej zabije 5
          innych osób) a ty sobie zycia nie marnuj
    • ilekobietamalat Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 16:18
      a ja jakos nie do konca potrafie uwierzyc w ta historie o zlym mezu, i dobrej
      biednej zonie,co to go blaga na kolanach przy drzwiach zeby nie prowadzil po
      pijaku, a on walczy z nia jak moze.

      pamietam ze dawno dawno temu, moj ojciec wracal z imprezy(jakies 2km od domu)
      samochodem, po naprawde 3 piwach, jesli nie 2, przez las;) tlumaczyl sie ze
      specjalnie przez las bo jak cos to najwyzej wjedzie w drzewo a nie w
      czlowieka.. matka mu bardzo skutecznie wbila do glowy podstawowe prawdy
      zyciowe;) ze nawet po kropli alkoholu ojciec albo biegnie do domu na
      stopkach,albo blaga mnie zebym po niego przyjechala;)

      wystarczy chciec.

      swoja droga szanowny ojciec rydzyk powiedzial kiedys ze mezowie pija przez to
      ze zony nie robia im schabowych.. przemysl to;P
      • kawka74 Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 16:22
        > swoja droga szanowny ojciec rydzyk powiedzial kiedys ze mezowie pija przez to
        > ze zony nie robia im schabowych.. przemysl to;P
        Gdybym była mężem karmionym schabowymi, piłabym na umór. Nienawidzę
        schabowych ;)
        • ilekobietamalat Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 16:33
          na szczescie jestes zona;)
          ale szanowny ojciec rydzyk wspominal tez cos o biciu przez brak schabowych.. w
          ogole szanowny ojciec rydzyk wiele madrosci glosil,ktore teraz moj dziadek
          stara sie wbic do mojej biednej niczego nieswiadomej glowy.
          • trusia29 Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 03.07.06, 21:14
            a ty ojca rydzyka słuchasz? jakby te jego mądrosci w zycie wprowadzic, to bysmy
            wszystkie tylko w garach siedzialy, męzom dogadzały i buzie na kłódke trzymaly
            (a pieniązki na tace...)
    • vharia Problem??? 30.06.06, 17:06
      997
      "taki a taki jedzie obecnie z... do... samochodem marki... o numerach... pod
      wpływem alkoholu i nie posiadajac ważnego prawa jazdy"
      Trochę zainwestujesz w opłate karną, ale ludzkie zycie jest bezcenne. Zarówno
      tego osła, co siada pijany do auta jak i niewinnych ludzi, których po drodze spotka.
    • ares1976 Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 17:43
      Naprawdę warto dać mu nauczkę i dać znać policji że po pijaku za kierownicą siedzi....tylko zgłoś to anonimowo, sprawdzą go może się opamięta.
      • annubis74 Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 30.06.06, 20:16
        z tego co wiem chyba nie da sie zgłosić anonimowo, namierzą cię po numerze
        telefonu. Teraz anonimowych budek telefonicznych prawie nie ma, każdy nosi
        swoją komórę
        • aiczka Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 03.07.06, 09:49
          ? A ja zawsze znajdę budkę. Z wyjątkiem dworca w Augustowie...
    • agata781 Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 01.07.06, 00:23
      Dzwonisz z komórki(najlepiej na kartę-brak danych w rejestrze)i nie podajesz
      swoich danych.Ja tak"zadenuncjowałam"mojego szwagra który najpierw pobił moja
      siostrę a następnie skuty ja wór(pijany)wsiadł do samochodu.W jego przypadku 12
      miesięcy beż prawa jazdy,a do pracy miał daleko.....:)
    • dotka.sz Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 01.07.06, 11:36
      przecież nikt nie będzie wnikał kto powiadomił policję. Policjanci dostają
      kaskę za złapanie pijanego kierowcy i wisi im kto zadzwoni i ich powiadomi o
      tym fakcie. Oni już sobie dadzą radę.
      Dziewczyno nawet nie zastanawiaj się nad tym tylko zawiadom policję. Zrób to
      dla dobra twojego męża i innych ludzi. Moją sąsiadkę potrącił 2 lata temu jakiś
      pijany gnojek wracajacy z dyskoteki.Przez ten wypadek musiała wziąć dziekankę
      na studiach i pół roku chodziła na rehabilitację. Przemyśł to
      • panisiusia Re: Mój mąż uważa że ma immunitet...... 03.07.06, 09:56
        Czy naprawdę uważacie, że w imię szczęścia małżeńskiego powinna do końca życia
        nie powiedzieć mu, że to ona go zgłosiła?
        Ja uważam, że powinna powiedzieć mężowi zanim to zrobi i zastrzec, że nie
        zamierza rezygnować z czegokolwiek, jeśli przyjdzie do płacenia mandatu albo
        zdawania ponowanie egzaminu na prawo jazdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka