17.07.06, 20:55
wczoraj rozstała sie po 2 i poł roku z facetem mojego życia.
Powod byl jeden wiele razem przezylismy, ale on wciaz nie byl pewny czy jestem ta jedyna (bylam jego pierwsza). nie zamknelismy sobie drogi powrotu - czy to ma szanse??
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: rozstanie 17.07.06, 20:57
      taa szanse zeby sie wzajemnie umordowac... chesz byc z kims kto popedzi za
      jkims innym jesli to bedzie ta jedyna a z toba jest dlatego ze mu tak wygodnie
      i moze regularnie pobzykac>??
    • joasia.sadowska Re: rozstanie 17.07.06, 21:23
      1. znajomi moich Rodzicow byli ze soba cale liceum, studia. po czym sie
      rozstali na rok. a teraz beda swietowac 26/27 rocznice slubu :)

      2. moja Mama rozstala sie z poprzednim narzeczonym 2 miesiace przed slubem. po
      czym poznala mojego Tate i niedlugo beda swietowac 30 rocznice slubu :)

      nie ma reguly.
      zajmij sie soba, swoimi pasjami i nie mysl o nim :)
      • yehudee Re: rozstanie 17.07.06, 21:49
        Tia... Wedlug mnie nie ma czegoś takiego jak facet (kobieta) "mojego życia". Tzn
        w tej chwili moze się tak wydawać, ale za jakiś czas zazwyczaj się okazuje że
        wcale nie był taki fantastyczny a rok później znalazł się ten prawdziwy... No
        ale rozumiem, że patrzymy na to w danej chwili i trudno się od tego oderwać...
        • martabg Można być dalej razem 17.07.06, 21:54
          Czego i my jesteśmy przykładem. 4 lata bycia razem, póxniej rozstanie z
          podobnych przyczyn. Powrót do siebie po prawie roku, po następnych dwóch latach
          ślub, a niedawno jego pierwsza rocznica. Postanowiliśmy nie wracać do tego, co
          było, nie zadawać pytań, poprostu cieszyć się tym, że znowu jesteśmy razem.
          Jestem szczęśliwa, zadowlona, nie żałuję tej decyzji.
          I choć może coś się w naszym życiu zmieni, to uważam powtót do siebie za dobry
          krok.
    • magique1 Re: rozstanie 17.07.06, 22:45
      wlasnie dzwonil pytajac co slychac... poryczalam sie. powiedzial ze jest gupi, ale potrzebuje jeszcze czasu.
      • yehudee Re: rozstanie 18.07.06, 10:47
        Tak... Potrzebuje czasu... Żeby się jeszcze zabawić bez stresu... Ehhh... Kiedyś
        już słyszałem coś podobnego - o rozstaniach na miesiąc, żeby się "zrelaksować"...
      • yersinia Re: rozstanie 18.07.06, 12:23
        nie daj się w to ponownie wciągnąć ! wiem że to nie to co wolałabyś teraz
        usłyszeć ale mam podobne doświadczenie, wtedy też wróciłabym do niego bez
        mrugnęcia okiem i wybaczyła wszystko, ale nic gorszego nie mogłoby ci się
        przydarzyc, chcesz faceta czy dziecko do adopcji? u mnie to było tak że on
        potem chciał wrócić ale ja już z kimś byłam , właścwie jestem bo wyszłam za
        niego, z tamtym ( na szczęście ) nie jestem już 6 lat a do tej pory dzwoni od
        czasu do czasu ze słodkimi słówkami, a jak się dowiedział o naszym ślubie to
        słyszałam w jego glosie histerię.tak widocznie musi byc, bądz ponad
        to...zaprocentuje
    • oxygen100 Re: rozstanie 18.07.06, 12:25
      milosc jest wieczna tylko zmieniaja sie jej obiekty:))
    • g0sik Re: rozstanie 18.07.06, 13:16
      Nie był pewien, czyli o rękę poprosić nie chciał? Tylko czy szantaż i rozstanie
      to jedyna droga do małżeństwa?
    • paula.anna Re: rozstanie 18.07.06, 19:20
      magique1 napisała:

      > wczoraj rozstała sie po 2 i poł roku z facetem mojego życia.
      > Powod byl jeden wiele razem przezylismy, ale on wciaz nie byl pewny czy
      jestem
      > ta jedyna (bylam jego pierwsza). nie zamknelismy sobie drogi powrotu - czy to
      m
      > a szanse??

      zależy na co.
      ja i mój chłopak (obecny mąż) wróciliśmy do siebie po podobnym rozstaniu.
      nie wiem, czyim pomysłem było wasze rozstanie, jeśli jego, to czekaj co się
      będzie działo (narzucanie, dzwonienie się nie ma moim zdaniem sensu), jeśli
      Twoja- to sama pewnie wiesz najlepiej, co zrobić
    • caysee Re: rozstanie 18.07.06, 19:34
      A po ile macie lat?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka