Dodaj do ulubionych

Okradli nas.. :(

17.08.06, 10:34
Dziś w nocy... niby tylko piwnicę, ale jestem taka zła i rozżalona... Dwa dni
temu mój mąż kupił mi w prezencie rower... odkładał na niego przez dłuższy
czas... nawet nie zdążyliśmy go oznakować... sie kur... nacieszyłam... i
jeszcze drugi rower, co mial dopiero pół roku... i tyle innych rzeczy...
jezu... co za świat... :(((((((((((((((((((((((((((((((
A na policję czekam już godzinę...
:(((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • caysee Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 10:37
      Przykro mi :((

      Myslisz, ze ktos wiedzial, ze macie ten nowy rower? Moze jakies lebki spod bloku
      widzialy, ze kupiliscie i wykorzystali okazje?
      • tusia364 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 10:44
        mieszkamy tu dopiero od maja... nawet jeszcze ludzi nie znam... ale pewnie tak -
        spodobały się komuś... jeszcze sobie pojechaliśmy z A. na przejażdżkę... tak
        się cieszyłam... Zrobili nam takiego pilota, że sprzątać będę przez tydzień :(
    • yuka4 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 11:11
      bardzo ci współczuje............a najgorsza jest ta bezradność.....że nic nie
      możesz teraz zrobić
    • ewelita Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 11:17
      Kto trzyma rowery w blokowej piwnicy????
      Na jakim swiecie żyjesz!
      • caysee Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 11:20
        Czyli jak, ludzie, ktorzy mieszkaja w blokach nie powinni miec rowerow? Przeciez
        zadko kiedy ma sie mozliwosc ulokowania ich gdzie indziej niz w piwnicy, w koncu
        kto bedzie trzymal rower w domu.
        • ewelita Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 11:25
          My trzymamy rowery w domu. Konkretnie w blokowej kuchni.
          Są to dość drogie rowery i umarłabym, gdyby mi ktoś ukradł!!
          Rozumiem ból autorki. Ale uważam, ze piwnica to nie miejsce na rowery - w tym
          kraju i w tych czasach, oczywiście.
          • mama007 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 12:50
            sic, a ja trzymam mlodej rower w piwnicy. wazy chyba z tone, a ja nie mam sily
            targac go na 4te pietro codziennie prawie. zreszta jak stoi w domu to mala na
            nim jezdzi po domu i mnie wkur.... , cale sciany mam juz oznakowane przez kola i
            raczki ...
      • annaniepanna1 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 13:49
        Ja trzymam! Bo niby gdzie mam go dać - na suficie sobie powiesić?! Autorce
        wątku szczerze współczuję. Ewelita, nie dolewaj jeszcze oliwy do ognia,
        sugerując, że Autorka sama sprowokowała złodziei. Dlaczego w ten sposób -
        pośrednio, ale jednak - usprawiedliwiamy niejako złodziejstwo?!
        • ewelita Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 14:14
          annaniepanna1 napisała:

          > Ja trzymam! Bo niby gdzie mam go dać - na suficie sobie powiesić?! Autorce
          > wątku szczerze współczuję. Ewelita, nie dolewaj jeszcze oliwy do ognia,
          > sugerując, że Autorka sama sprowokowała złodziei. Dlaczego w ten sposób -
          > pośrednio, ale jednak - usprawiedliwiamy niejako złodziejstwo?!

          Chociażby powiesić! Ja mam wieszaki na rower i jest ok.
          Nie usprawiedliwiam kradzieży, ale niestety trzeba czasem myśleć.
          Słyszałas powiedzenie - okazja czyni złodzieja? Złodzieje dobrze wiedzą, że
          ludzie pomimo wszystko trzymają rowery w piwnicy. Swoją drogą zawsze dziwiło
          mnie, skąd wiedzą, w której? Jaki rower itp.? może sąsiedzi...

          Oczywiście, to twoja sprawa gdzie trzymasz rowery. Ja w piwnicy trzymam tylko
          stare pudła ze szpargałami i to tak, aby napisów na pudłach (po czym jest) nie
          było widać.

          Jak napisałam, wspołczuję autorce, bo to przykre, szczególnie, że nie
          nacieszyła się długo prezentem, ale na drugi raz niech mysli.
    • mynia_pynia Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 13:40
      Rower stoi w garderobie (to nic że mało miejsca). Znajomi mają na balkonie pod
      pokrowcami.
      W piwnicy w bloku trzyma się tylko słoiki i pudła po sprzęcie.

      Proponuje poszukać na allegro twojego roweru, albo wywiesić po całym mieście
      ogłoszenie że skradziono rower i jego zdjęcie (jak nie masz to z Internetu
      ściągnij) plus informacja o nagrodzie, to na pewno odstraszy przyblokowych
      meneli.
      Na pewno masz paragon i kartę gwarancyjną tam jest nr tego roweru. Znakowanie
      za dużo nie daje.

      Popytaj sąsiadów, jeśli obrobili twoją tylko piwnicę to możesz wyrazić swoje
      niezadowolenie głośno, że to na pewno ktoś z klatki, bo wiedział gdzie
      trzymacie rowery i która piwnica wasza.

      Jeśli jesteś z Wrocławia idź na Niskie Łąki, pewnie tam się znajdzie, jeśli z
      innego miasta to poszukaj gdzie jest komis rowerowy, gdzie sprzedają używane,
      nowe rowery, itp.

      Tylko szukaj ze znajomymi żeby w razie powodzenia można było wezwać w spokoju
      policje i żeby nikt ci nie obił twarzy.
      • tusia364 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 14:16
        Myniu_Pyniu... nie jestem z Wrocławia, choć nie ukrywam, że byłoby miło tam
        mieszkać... Bardzo lubię to miasto... Jestem Pomorzanką z krwi i kości. To ze
        zdjęciem to dobry pomysł, postaram się coś zrobić... A szukać tych typków
        będzie pewnie mój mąż - już powiedział, że nie popuści... ale czy to faktycznie
        coś da? A po komisach połazimy - to nam nawet policjant doradził... Swoją
        drogą - sami powinni to robić... ale w naszych realiach... :<
        • sorfi11 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 15:39
          a skad dokladnie jestes? bo moze napiszesz na grupe dyskusyjna
          pl.regionalne.trojmiasto. Tam niekiedy ludzie pisza w poszukiwaniu swoich
          skradzionych rzeczy
          • tusia364 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 15:42
            Dzięki, ale niestety i z trójmiasta nie pomogą... mieszkam w okolicach Słupska
            i do tamtejszych komisów i zakamarków udam się na poszukiwania...
    • tusia364 Była policja... 17.08.06, 14:04
      No tak... niby nie w piwnicy - a gdzie? Chyba faktycznie trzeba będzie na
      balkonie... tylko teraz nie mam już czego nosić na te trzecie piętro...
      Obrobili nie tylko nas, sąsiedzi mają nawet kogoś "na oku". Ale co to da...
      Najgorsze jest poczucie bezradności i zszargania intymności... A jeszcze kilka
      dni temu układałam wszystkie kartony, niepotrzebne rzeczy z poprzedniego
      mieszkania... a teraz tam wszystko poprzewracane, porozrywane...
      Aż mnie ściska w dołku...
      Świat jest wredny... a ja też mam wadę - wierzę w ludzi... i teraz przez to
      płaczę...
    • ewelita Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 14:20
      Pójdz na jakiś miejscowy targ, pobliską giełdę samochodową, zlodzieje tam
      wystawiają swój sprzęt.
      Najgorzej, jak była to kradzież pod zamówienie, wtedy twoj rower juz bedzie
      cieszył inna osobę...

      Niecierpie kradzieży, bardzo przywiązuję się do rzeczy. Nigdy też nie kupuję
      kradzionego. Nie mogłabym cieszyć sie z czegoś, po czym ktoś płacze.
      • tusia364 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 15:49
        Pójdę pójdę... a z tym myśleniem... wiesz - myśli człowiek, że ludzie
        są 'dobrzy'. I okazuje się że są - ale tylko niektórzy.. To paradoks - bo dziś
        mieliśmy zrobić dodatkowe zabezpieczenia w drzwiach, tylko wieczorem, jak A.
        wróci z pracy... a tu już nie ma czego zabezpieczać...
        Popłaczę jeszcze trochę bo mi tak bardzo tego wszystkiego żal - ale mam mamy
        nauczkę na przyszłość...
        Pozdrawiam...
    • oxygen100 Re: Okradli nas.. :( 17.08.06, 17:24
      nam ukradli kiedys kamere video z tresiami pornograficznymi produkcji wlasnej w
      srodku.
      • businessangel produkcja własna to nie pornografia, to 17.08.06, 18:25
        pamiątka na starość ;-)
        Mnie też okradli, nie wiem kiedy, stwierdziłem dwa tygodnie temu. Pomieszczenie
        piwniczno-podobne, trzymam tam w walizkach lotniczych ciuchy posezonowe, no i
        wszystko zimowe poszło. Złodziej napewno nie wiedział co tam jest. Syn mnie
        pocieszył mówiąc, wreszcie kupisz sobie coś modnego.
        Dodatkowa pociecha, to było w Niemczech, czyli wszędzie kradną!
        • prawie.normalny.facet Re: produkcja własna to nie pornografia, to 17.08.06, 18:54
          businessangel napisał:
          > Dodatkowa pociecha, to było w Niemczech, czyli wszędzie kradną!

          Nie do konca zgodze sie z tym stwoerdzeniem. Moze rzeczywiscie kradna w wielu
          krajach ale na pewno w Polsce przybralo to rekordowa skale. Co i rusz slyszymy
          od znajomych z Polski, ze albo komus ukradli samochod, albo wybili szybe i
          ukradli radio czy inny sprzet, a to znowu okradli domek letniskowy, wlamali sie
          do mieszkania, czy okradli piwnice. Nikt mi nie wmowi, ze to jest normalne.
          Tutaj w USA (tu uklon w strone caysee i jej nowego watku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=47011660 :) pewnie tez kradna,
          zwlaszcza w jakis slamsach i szemranych okolicach ale jak ktos mieszka w
          normalnej dzielnicy, to nie ma z tym problemu. Ludzie zostawiaja samochody
          potwierane albo z otwartymi szybami, zeby sie nie nagrzewaly i nikt sie jakos
          nie wlamuje i nie kradnie. To samo z domami. Nam dosyc czesto zdarza sie
          zostawic otwarte drzwi wyjsciowe na ogrod i jedziemy na caly dzien do pracy (o
          oknach juz nie wspomne) i nikt nam jakos nie wchodzi do domu. Od sasiadow tez
          nie slyszelismy, zeby byly jakies wlamania. I mysle, ze cos takiego powinno byc
          norma, a nie ciagly lek przed kradzieza i ciagle kombinowanie co zrobic,
          zeby "nie sprowokowac" Pana Zlodzieja.
          A co do policji, to wystarczy zadzwonic, a trzy radiowozy sa juz po dwoch
          minutach.

          A autorce wspolczuje i mam nadzieje, ze moze kiedys bedzie jeszcze normalnie w
          kraju nad Wisla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka