Dodaj do ulubionych

teściowie - problemów ciąg dalszy

16.10.06, 13:57
Witajcie! Kiedyś pisałam o problemach z teściami (link poniżej)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=27937810&a=27937810
dotyczących oddania długu. Już wtedy coś mi nie pasowało w ich zachowaniu.
Owszem - dług należy oddać i to już mamy z sobą, ale wyobraźcie sobie - chcą
od nas dodatkowych pieniędzy, ponieważ "chyba nie będzie ich stać na kupienie
sobie własnościoweo mieszkania" (kawalerki- bo wtedy czynsz jest niższy- i to
w dużym mieście). Miesiąc temu wróciłam po wychowawczym do pracy, wreszcie
otrzyłam pensję (ale niewysoką niestety), mąż zarabia umiarkowanie dużo.
Sporo pomagają nam moi Rodzice (bo na razie stać ich na to - póki któreś z
nich nie "posypie się" zdrowotnie). Teściowie w dalszym ciągu nie kiwną nawet
palcem w bucie, żeby (nie mówię o wparciu finansowym, bo wiem, że nie mają
pieniędzy) pomóc nam w opiece nad Maluchem (wszystko robią moi Rodzice).
Mało tego: chcą, żebym najlepiej (za grosze oczywiście) sprzedała im kupione
przez moich Rodziców (dla mnie) mieszkanie.
Wiecie co, po prostu ja już nie mam siły....nie mogę już na nich patrzeć
(choć widujemy sią raz w miesiącu, albo rzadziej, pomimo iż mieszkamy w
jednym mieście).
Nie potrafię wytłumaczyć Mężowi, że nie mamy obowiązku nic im dawać (tym
bardziej, że sami nie mamy), ale on tak wziął sobie do serca to "ubóstwo"
teściów, że zaczął szukać dodatkowej pracy, zeby dla nich zarobić. DLA NICH,
A NIE DLA WŁASNEGO DZIECKA.


Takiej patologii w rodzinie jeszcze nie widziałam....

Nie wiem, jak mam wytłumaczyć Mężowi. Nie wiem, jak mam się uwolnić od tych
ludzi...
Obserwuj wątek
    • bursztyn3 Re: teściowie - problemów ciąg dalszy 16.10.06, 14:01
      p.s. Na dodatek mamy dziecko z rozszczepem kręgosłupa.....na razie nie wymaga
      rehabilitacji i intensywnego leczenia, ale różnie może być.....Teściowie tego
      nie rozumieją, żyją dniem dzisiejszym i dla nich wszystko jest ok.
      • titiritka Re: teściowie - problemów ciąg dalszy 16.10.06, 14:08
        A argument o zdrowiu dziecka nie trafi do Twojego męża??

        Wiesz, jacy by nie byli to to są jego rodzice. Kocha ich i z pewnością chce dla nich jak najlepiej. Tak samo jak dla Was. Myślę, że musisz załatwić to sprytem, bo mówienie wprost, że nie chcesz IM czegokolwiek dawać, może tylko zranić/ rozzłościć Twojego męża.
        Może powiedz, że chcesz otwotrzyć jakiś program oszczędzania na przyszłość waszego maluszka, że to konieczne bo nie wiadomo co i jak, a o przyszłości najlepiej myśleć teraz, gdy dobrze się Wam powodzi. Będziecie mieć dodatkowy wydatek (na teściów nie starczy, bo na synka musicie wpłacić..), a poza tym pokażesz, że tak trzeba robić, a jeśli teściowie mają problemy to przez brak własnej zapobiegliwości (piszesz, że zyją dniem dzisiejszym). Może mąż dostrzeze wtedy, że to oni mają problem z oszczędzaniem, a nie Wy ze skąpstwem względem ich.

        Skąd jestes?
        Pozdrawiam
        • bursztyn3 Re: teściowie - problemów ciąg dalszy 16.10.06, 14:32
          napisałam Ci na priv
      • an20 Re: teściowie - problemów ciąg dalszy 16.10.06, 14:17
        Mieszkanie jest Twoje i tyle i wara od niego tesciom. Jak mieszkacie w innym to,
        te Twoje bym wynajela i miala jeszcze kase dodatkowa do budzetu. A w przyszlosci
        byloby dziecka. Co do sytuacji jaka powstala miedzy Wami a tesciami, to
        porozmawiala bym powaznie z mezem i przedstawila bym mu swoj punkt widzenia na
        sprawy i jak moze wygladac przyszlosc Wasza i dziecka. I oczywiscie jak On sobie
        wyobraza Wasza przyszlosc i jak ma wygladac jego pomoc rodzicom. Wszystko
        musiecie omowic. To sa jego rodzice i jak chce im pomagac to niech pomaga, tylko
        musicie to wsystko spokojnie razem omowic.
    • magdusinska Re: teściowie - problemów ciąg dalszy 16.10.06, 15:03
      Wiesz co przeczytałam wcześniejszy wątek i czegoś tu nie rozumiem. Mąż dostał
      mieszkanie i samochód przed slubem i było ok. A teraz Ty masz pracować, aby
      zwrócić im za to co dali synowi dużo wcześniej. Teraz żądają od was dodatkowych
      pieniędzy. Coś tu nie halo. Jak masz to możesz im pozyczyć np na rok, dwa. Ale
      dać tak po prostu, no nie. I pogadaj z mężem, bo on tez nie za bardzo myśli o
      Tobie i dziecku. Nie daj się kochana, bo wchodzą Ci na głowę razem z panem
      małżonem. Prosto z mostu powiedz mężowi i teściom to co tutaj napisałaś. I nie
      miej skrupułów. Do chamstwa trzeba chamstwem. Życzę odwagi.
      • bursztyn3 Re: teściowie - problemów ciąg dalszy 16.10.06, 15:15
        Właśnie, o pożyczce nie było mowy, tylko o "pomocy finansowej". Mnie przy tej
        rozmowie nie było. Teściwie poprosiły o przybycie samego męża. Beze mnie.
        Oczywiście o rozmowie mój chłop powiedział mi, bo w końcu problem nie dotyczy
        tylko jego, ale nas - naszej rodziny. Właśnie też tak uważam, że wyglada na to,
        jakby chcieli zwrotu przynajmniej części kasy, ale w końcu mój Mąż nie prosił o
        mieszkanie. Sami mu kupili, bo najwyraźniej uważali, że powinni zabezpieczyć
        syna (a w zasadzie dwóch, bo drugi też dostał). Prawie rok temu, w przypływie
        szczerości mój Mąż powiedział, że boi się, ze kiedyś będzie musiał oddawać za
        studia. Ja ten tekst zapamiętałam, ale mój chłop teraz się go wyparł - pewnie
        tak mu "wyprali mózg" w czasie tej rozmowy "w cztery oczy"......
    • ulka32 Re: teściowie - problemów ciąg dalszy 16.10.06, 17:26
      bursztyn3 napisała:

      ale wyobraźcie sobie - chcą
      > od nas dodatkowych pieniędzy, ponieważ "chyba nie będzie ich stać na kupienie
      > sobie własnościoweo mieszkania" (kawalerki- bo wtedy czynsz jest niższy- i to
      > w dużym mieście).

      To gdzie ci rodzice męza do tej pory mieszkali ze mogli kupic mieszkania synom a
      sami byli pod mostem?Dlaczego akurat teraz musza kupować mieszkanie własnościowe?
    • qunegunda Re: teściowie - problemów ciąg dalszy 16.10.06, 19:15
      Jesli mieszkanie jest zapisane na twojego męża to nie musi niczego rodzicom
      oddawać.
      Oni też nie musieli kupować mu mieszkania. Jak naprawde bylo - czy to byl
      prezent, czy pożyczka pewnie nigdy się nie dowiesz.
      Jezeli faktycznie bedsziecie coś teściom oddawać zadbaj o to aby transakcja
      odbyla sie formalnie i zachowaj pokwitowanie.

      Piszesz, ze teściowie kupują mieszkanie. Co zamierzają zrobić z tym, w którym
      obecnie mieszkają? Może oni nie mają wlasnego mieszkania, a njemca chce ich
      wyrzucić? MOże faktycznie są w trudnej sytuacji? Jesli tak twój mąż powinien im
      pomoc, a tobie nic do tego; przypominam o obowiązku alimentacyjnym wobec
      rodziców.
      Jezeli niezaleznie od wszystkiego czujesz, ze twoje finanse są zagrozone-
      przeprowadź rozdzielność majątkową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka