Dodaj do ulubionych

Sąd Metropolitalny Warszawa

14.12.06, 16:25
Macie może pojęcie ile obecnie trwa ta procedura? Ja parę dni temu złożyłam "prośbę", dokumenty i
"wpisowe". Jak to dalej przebiega? Bo jedyne czego się dowiedziałam to "teraz trzeba czekać na
pismo". Rozumiem, że to będzie informacja o tym czy sprawie nadano bieg, czy odrzucono? Ile czasu
się czeka na taką decyzję i co następuje potem?
Przepraszam za to 100 pytań do :) Chciałabym sobie po prostu jakoś ułożyć w głowie co dalej. Czy
jeżeli "po drodze" wystąpię o rozwód cywilny, to powinnam natychmiast uzupełniać papiery w Sądzie
M. Czy przy najbliższym rozwodowi etapie?
Z góry dziękuję za Waszą wiedzę.
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 14.12.06, 20:16
      Sad Metropolitalny nie prowadzi spraw o rozwod bo w prawie kanonicznym nie ma
      czegos takiego. Chodzi o uniewaznienie malzenstwa:
      Wiecej tutaj:
      www.wshe.pl/vladis/vladis15/5.html
      www.kosciol.pl/uniewaznienie_malzenstwa
      e-prawnik.pl/prawo/forum.php/dj0yMTEmY2lkPTExMTYmdGlkPTU1Nw
      rozmowy.onet.pl/artykul.html?ITEM=1139564&OS=60575
      www.kluczborkzsz1.republika.pl/Pytanie6.htm
      www.mkw.pl/kuria/kuria20.htm


      Hmm... tylko czy czasem Sad Metropolitalny nie jest Sadem II instancji ?
      Z tego co pamietam postepowanie zawsze jest dwuinstancyjne czyli najpierw Sad
      Biskupi a pozniej Metropolitalny a ewentualnie w spornych przypadkach w gre
      wchodzi jeszcze Rota Rzymska. Ale dokladnie nie wiem.
      • marie.walewska Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 15.12.06, 17:32
        Majkel! Nie napisalam, ze zlozylam pozew o rozwod w SM! Przede wszystkim tam sie sklada pismo
        wedle ustalonego przez SM wzoru: "Prosba o uznanie malzenstwa za niewaznie zawarte" (nawet nie
        uniewaznienie), nikt by mi nie przyjal pozwu o rozwod. Pytalam o terminy rozne, miedzy innymi o
        terminy "przeplywu informacji" pomiedzy sprawa rozwodowa cywilna, a postepowaniem w SM.
        W Warszawie, Krakowie i Poznaniu na pewno sklada sie bezposrednio do Sadu Metropolitalnego. II
        Instancja dla SM w Warszawie jest SM w Poznaniu.
        Dziekuje za linki!
        Pozdrawiam
    • agniesia.g Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 16.12.06, 21:47
      ja zlozylam swoja prosbe w Sadzie Biskupim wraz z innymi dokumentami jakis
      miesiac temu . Z tego co wiem musisz miec tez rozwod cywilny.
      Dostalam juz pismo od nich ze przyjmuja moja "skarge" (tak to oni nazwali) i
      zadali mi 3 pytania, na ktore musialam odpowiedziec rowniez na pismie w
      okreslonym terminie.
      Czekam na dalszy rozwoj wydarzen....
    • agniesia.g Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 16.12.06, 21:50
      odpis wyroku rozwodu dalam od razu . Rozwod mialam jakis czas temu. Jesli
      rownoczesnie rozwodzisz sie cywilnie i skladasz prosbe o uniewaznienie
      malzenstwa koscielnego - moga Cie przekonywac do "ratowania" malzenstwa.
      Co nie znaczy ze mnie nie beda przekonywac, bo tez beda, ale juz troche czasu
      od rozwodu cywilnego minelo, wiec wiedza ze raczej sie juz nie zejdziemy.
      • marie.walewska Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 18.12.06, 12:09
        Dzieki za odpowiedz. Ja rozwodu na razie nie mam i miec nie bede, bo sie moj maz nan nie godzi. "Bo
        nie" jakby ktos pytal. Mam natomiast za soba 1,5 roku rozpadu zwiazku - nie mieszkamy razem, nie
        spotykamy sie juz, od pol roku mamy rozdzielnosc majatkowa. Pytalam o "dodawanie" papierow
        rozwodowych, bo licze sie z tym, ze moj maz w pewnym momencie dojdzie do wniosku, ze jednak
        rozwod mu sie oplaca, albo bedzie mu on do czegos potrzebny i wtedy znajac go zalatwi te sprawe od
        reki, a procedura w SM (z tego co wiem) potrafi ciagnac sie latami.
        Ile czekalas na "przyjecie" sprawy? W jakim miescie "sie uniewazniasz"? Czy moge obserwowac Twoje
        postepy w miare jak bedziesz sie posuwac naprzod? Czy wiesz kiedy wnosi sie glowna czesc oplat? (nie
        mowie o tych 50 pln na samym wejsciu)
        Przepraszam za milion pytan, ale ja mam za przyzwoitych znajomych i nie mam kogo pytac :(
        • agniesia.g Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 19.12.06, 14:33
          Ja skladalam swoje dokumenty do Sadu Biskupiego w Łowiczu w listopadzie.
          Nie placilam na wstepie tych 50 zl - moze dlatego ze dosylalam im poczta
          zaswiadczenie o dochodach - nie wiem. W kazdym badz razie narazie nic ode mnie
          nie chca :)
          Po miesiacu (niecalym) dostalam to pismo, o ktorym pisalam. Odeslalam
          swoje,czekam na dalsze ich posuniecia w sprawie.
          Procedury owszem moga trwac latami (zalezy od skomplikowania sprawy , stawianie
          sie na wezwania, ilosci zlozonych skarg w danym sadzie) , ale slyszalam ze moze
          trwac to takze niecaly rok :).

          Jakby co - to pytaj - jak bede umiala odpowiem. Jak bedzie cos sie dzialo dalej
          w mojej sprawie - dam znac .
      • marie.walewska Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 22.12.06, 13:09
        Dzieki Agniesiu! Za informacje :) U mnie bedzie zabawnie jak proboszcz dostanie dokumenty do
        wypelnienia, bo parafia ma mieszkancow jak lodu, ja w niej mieszkam od niedawna, zameldowana
        jestem gdzie indziej, do kosciola z przyzwyczajenia chodze akademickiego i proboszcza w zyciu na
        oczy nie widzialam ;) Bedzie mial czlowiek klopot :) Dzieki raz jeszcze!
        Infomed - jesli pozwolisz to chetnie skorzystam z mozliwosci kontaktu via gg. Pewnie bede miec
        jeszcze 100 pytan :)
        Trzymam kciuki za ten odwlekajacy sie wyrok!
        Wzajemnie Wam obu (i innym na tym forum) zycze Wesolych, dobrych Swiat! i Nowego Roku co
        przyniesie tylko zmiany na lepsze :)
      • infomed Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 24.01.07, 09:34
        Witaj,.
        czasem tu zaglądam bo też jestem w trakcie, mija dwa lata, sąd biskupii w
        Legnicy, nowy sąd, wiec nie wiadomo ile tam takie sprawy trwaja, druga strona
        się nie stawia, już dawno po przesłuchaniach, psychologu, było już wystawienie
        dokumentów, w lipcu otzrymałam informację że już tylko czekać na sentencję wyroku:)
        Niestety z konćem roku zawezwano jeszcze jednego świadka, którego wczesniej nie
        słuchano, więc jakby procedura się przedłuża. Bardzo chciałbym byc już po
        wszystkim:) bardzo bym chciała byc "wolna", zastanawiam się jak długo jeszcze,
        zastanawiam się czy dowiem się o wyroku zanim pójdzie to dalej, do wyższej
        instancji?? juz sie pogubiłam w tych procedurach
          • marie.walewska Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 22.02.07, 15:38
            Tez tu dawno nie zagladalam. Nadal czekam na pierwsze pismo :( To juz 2,5 miesiaca, a ja nadal nie
            mam odpowiedzi, czy sprawa przyjeta. Przez telefon pewnie nic mi nie powiedza, a pojscie tam , to pol
            dnia wyrwanego z pracy, bo oni od 11-14 urzeduja :(
            Przy okazji sie Wam pochwale, ze swietna ze mnie wrozka. W grudniu pisalam Wam, ze moj maz nie
            godzi sie na rozwod, ale ze zgaduje, ze mu sie zmieni. No to sobie wywrozylam - juz zlozyl pozew o
            rozwod.
            Jedyne co mnie przybija to warszawskie terminy - rozwod pol roku do rozprawy, sad metropolitalny
            min 2 lata, a w tym tempie co idzie moja sprawa to chyba ze 4 :(
            • paulis3 Re: Sąd Metropolitalny Warszawa 21.03.07, 10:36
              No dobrze, to teraz ja może coś się wypowiem. Swoje dokumenty złożyłam w
              kwietniu 2005 roku. Nie trzeba absolutnie mieć rozwodu cywilnego, ponieważ nie
              ma to absolutnie rzadnego znaczenia w procesie o to czy sakrament był, czy też
              nie był zawarty!. Do przesłuchań czekałam prawie pół roku, później były
              przesłuchania świadków i bardzo szybko później przesłuchanie mnie i byłego męża
              przez biegłego psychiatre/psychologa. dopiero teraz zaczęły się schody. Mimo
              zakończonej procedury przesłuchań nic sie nie działo. Kilka dni temu skończono
              prezentacje akt (bo jeszcze przed ogłoszeniemm wyroku około miesiąca są do
              wglądu dla stron oraz adwokatów). CZekam na orzeczenie, więc zobaczymy ile to
              potrwa.

              Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka