malou1
24.10.06, 18:17
Witam Was.
Zacznę może od tego,że mam Zespół Policystycznych Jajników,czyli jednym
słowem mówiąc muszę jak najszybciej mieć dzidziusia,a największy problem jest
w tym,żeby go w ogóle mieć...
Mój mąż jest za granicą,ja mieszkam z rodzicami(bo chyba nie będę sama z
teściową...chyba by mnie....).To nasze początki(wczęsniej byliśmy jako para
przez 4 lata,ale nie mieszkaliśmy razem. Teraz od ponad 2 miesięcy jesteśmy
małżeństwem. No,ale zaraz po ślubie wyjechał zarabiać dla nas pieniądze na
przyszłość. Problem jest w tym,że byłam u lekarza i powiedział,że jak
najszybciej muszę zacząć się starać o dziecko-a przy moich wynikach badań
wchodzi w grę tylko zabieg inseminacji.
Zabieg ma być w grudniu. Mój mężulo lubi wszystko z góry planować,dlatego też
chce żebym jutro powiedziała mu co zrobimy jak zajdę w ciąże na początku
przyszłego roku. Powiem Wam,że niektórzy z tą chorobą parę lat starają się o
dziecko i nic...
Ja mam nadzieję,że się uda w grudniu. Ale potem nasuwa się pytanie:gdzie
będziemy w Polsce czy tam,gdzie On jest-w Irlandii. Ja obecnie jestem na
drugim roku studiów.Chcę go dokończyć. I mamy dwie opcje:
1)Ja tam wylecę.Jego zdaniem urodzę dziecko,a po 2 miesiącach(!)mam iść do
pracy,a przylecieć ma jego mama pilnować dziecka.Bo on chce,żebym go
odciążyła i poszła do pracy. Ja uważam ,że dwa miesiące z dzidzią to za
krótko.
2)On tu przylatuje i mieszkamy u JEGO mamy-ponieważ to mieszkanie ma być niby
nasze,i on chce je wykupić i wkładać kasę w remont itd. Mam iść na zaoczne
studia i do pracy,on tak samo. Oczywiście teściowa pilnuje dziecka.
Ok,dodam,że to plany mojego męża. Co do pierwszego pkt. wkurza mnie to,że
teściowa ma pilnować dzidzi i tam być na miejscu i zatruwać nam życie,a druga
rzecz to taka,iż on chce,żebym po 2 miesiącach zostawiła dzidzię...a to chyba
trochę lekka przesada.
Co do drugiego pkt. to ja nie chcę z nią mieszkać,ale on uważa,że lepiej się
składać po połowie z nią,zważywszy na to,że i tak będziemy mieć to
mieszkanie. I nie opłaca się nam wkładać pieniędzy w wynajem mieszkania...
Powiedzcie mi kochane co mam zrobić,żeby było dobrze i dla niego i dla mnie.
Chociaż przy jednym rozwiązaniu wykreślić teściową,ale żeby było
dobrze...pomóżcie proszę....