Dodaj do ulubionych

CZY TO JEST MIŁOŚĆ?

19.02.07, 12:31
Witam

Piszę to co czuję co myślę a więc jeste w związku od 6 lat w czerwcu
zaplanowany mamy ślub a ja mam wątpliwości od dłuzszego czsu nie układa mi
się z moim narzeczonym chyba nie umiemy ze sobą rozmawiąc nie rozumiemy się
ciagle traktuję mnie jak małą dziewczynkę i uważa że ciągle wymyślam sobie
problemy ale ja zawsze mówię co czuję on ignoruje to mówiąc, ze porozmawiamy
kiedy indziej ja potrzebuje trochę ciepła a nie ciągłe krytykowanie przyznam,
ze jestem słaba psychicznie często płączę a wiem, że łzy są oznaką słabości w
dzisiejszym świecie obecnie nie pracuję i jestem trochę uzależniona od jego
pieniędzy ale wierzę, że to się kidyś zmieni że znajdę pracę.( w sobotę mam
rozmowę kwalifikacyjną wierzę, że mi się uda;)Czuję się z tym źle, czuję
strach przed samotnością boją się, chciałabym uratować nasz związek ale nie
wiem od czego zacząć. Czy da się?

Jego słowa bolą mnie, on chyba nie zdaje sobie sprawy, że to boli mam
wrazenie, ze on po 6 latach tak naprawde mnie nie poznał i nie wie co
naprawdę lubię. Na palcu noszę pierścionek zaręzynowy ale boję się, jak to
będzie po slubie.
Nasz związek mogę opisać od miłości do ciągłuch awantur jestem nerwowa a on
uważa, ze jesto śmieszne, że o co tyle nerwów ale a ja ciągle sama mimo iż
mam narzeczonego RAZEM A JEDNAK OSOBNO...

Już teraz nie mam ochory na seks kiedy wszystko dokoła dzieją się takie
przykrości. kOCHAM GO ALE CZY JA ZASŁUGUJĘ NA TAKIE TRAKTOWANIE. Chcę być
kochaną.

POZDRAWIAM WSZYSTKIE MĘŻATKI:)
Obserwuj wątek
    • miguella32 Re: CZY TO JEST MIŁOŚĆ? 19.02.07, 13:47
      zastanów sie 2x przed ślubem bo po roku może sie okazac klapa,i tak bedziesz
      tkwić w związku całe zycie,bo bedzie szkoda dzieci itd.....
    • soova Re: CZY TO JEST MIŁOŚĆ? 19.02.07, 14:47
      Może najpierw, zanim podejmiesz jakąś nieodwołalną decyzję, po prostu z nim
      porozmawiaj i postaraj się spokojnie przedstawić mu wszystkie Twoje zastrzeżenia
      do tego, jak on Cię traktuje, jak w stosunku do Ciebie postępuje i czego ma nie
      robić, żebyś się nie czuła źle, tak, jak to jest teraz. Mężczyźni raczej nie
      domyślają się uczuć swoich drugich połówek. Idę o zakład, że on w ogóle nie wie,
      jaka jest sytuacja i będzie bardzo zdziwiony, jak mu powiesz o tym, co czujesz.
    • gosia05 Re: CZY TO JEST MIŁOŚĆ? 19.02.07, 21:09
      1. Błagam, daj mi telefon do Twojego dilera :)

      2. Magda, zastanów się, czy jak robimy na forum głosowanie i okaże się, że 78%
      forumowczów uważa, że to nie jest miłość, to się z nim rozstaniesz?
      Na takie pytanie nikt Ci tu odpowiedzi nie da.

      Przede wszystkim - zadbaj o finansową samodzielność - >> znajdź pracę, a być
      może, jak spojrzysz na Wasze życie z perspektywy osoby samowystarczalnej
      łatwiej znajdziesz odpowiedź na swoje pytania.
      • sunrise2006 Re: CZY TO JEST MIŁOŚĆ? 20.02.07, 11:42
        a ja uważam,że to niedobrze rokuje. Teraz jestem w podobnym związku, też słyszę
        ciągłe zarzuty, że sobie coś wymyślam i martwię bez potrzeby, a ja mówię o
        swoimch odczuciach i o tym, że np. coś mnie rani. a no i dostaję krytykę
        ciągłą, facet się czepia. i wiesz, co ci powiem, na razie jest mi za trudno by
        odejśc, nadal mam coś doniego, ale jak ktoś mnie zapyta- czy chce,żeby tak było
        całe życie - to powiem, że nie!1 nie chcę, być tak traktowana. wcześniej czy
        później, będę musiała podjąc decyzję. I zbliżam się do niej. Niby na razie
        próbuję, go poznać, bo jrsteśmy razem od trzech miesięcy, ale takie zachowanie
        nie rokuje raczej na poprawę. :( więc i ty ię zastanów i zadaj sobie to
        pytanie.
        • natalya20 Re: CZY TO JEST MIŁOŚĆ? 20.02.07, 13:55
          jezeli masz jakies watpliwosci to slub na razie chyba powinien poczekac:( na
          pewno wiele razyz nim porozmawialas, ale chyba czas na ostateczna rozmowe i
          jakies ultimatum. nie jestes jego popychadlem, tez masz prawo wymagac, na pewno
          jak znajdziesz prace bedzie ci latwiej. mysle ze postawiennie go w takiej
          sytuacji da mu jednak do myslenia i zrozumie ze nie sa to twoje wymysly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka