04.06.06, 19:56
Jestem po rozwodzie i sama wychowuję dziecko. MAm regularne alimenty, pracuje,
także sobie nienajgorzej radzę. Poznałam faceta, można powiedzieć, że jesteśmy
parą, bo odwiedza mnie regularnie w weekendy. Facet jest sam, bez zobowiązań
(tzw stary kawaler:)). Swietnie zarabia, i obnosi się swoimi cacuszkami typu
skóra, fura i komóra. Problem polega na tym, że zawsze chce, żebym płaciła za
siebie i dziecko (czasami, ale rzadko płaci za nas). Czuje się bardzo
zażenowana (przecież wie, że się nie przelewa, a on ma forsy jak lodu), na
moje jakieś uwagi powiedział, że jest nauczony poprzednimi doświadzczeniami.
Płacę, ale czuję niechęć coraz większą do niego-dziecku kupuje prezenty typu
kinder niespodzianka....?
Poza tym ma same zalety: wykształcony, wesoły itd., lubię go... CO MAM ROBIĆ?
CZY PRZYMKNĄĆ
NA TO OKO?
Obserwuj wątek
    • zosia.samoosia Re: skąpiec 04.06.06, 21:29
      moja dobra kolezanka opowiedziala mi kiedys historie dziewczyny, jej maz jest
      dyrektorem finansowym i ukladal jest plan wydatkow na kazdy dzien, tydzien i
      miesiac, nie umiala mi jednak powiedziec co sie dzialo kiedy przekraczala limit
      wydatkow ...

      zastanow sie dziewczyno jaki z niego jest mezczyzna, swietnie zarabia a sprawia
      ze wychodzac z nim czujesz sie zazenowana, rozumiem ze moze nie byc rozrzutny
      (to zaleta) ale skapstwo to ogromna wada ... a jaki wzor dla dziecka ...
      tragedia :((
        • ola.x1 Re: skąpiec 06.06.06, 22:15
          Myślę, że uczucie do kogoś to również umiejętność dzielenia się pieniędzmi. A
          on zmusza cię, abyś "doganiała go finansowo". Jest to okropne uczucie. Kiedyś
          byłam w podobnej sytuacji, więc wiem, że nagle człowiek zaczyna czuć się jak
          Kopciuszek, zaproszony na bal, a nie posiadający stosownej sukienki. Wiesz,
          trudno powiedzić z czego wynika to zachowanie. Myślę, że powinnaś mu o tym
          powiedzić, ale spokojnie i nie czekać aż czara goryczy spowoduje, że mu to
          wykrzyczysz. Powiedz mu, że nie oczekujesz że będzie cię utrzymywał, ale że nie
          stać cię na taki związek. Powiedz mu wprost, że oczekujesz, że będzie płacił za
          wasze wyjścia, a ty na przykład zapłacisz za dziecko. Powidz mu, że oczekujesz,
          aby się zastanowił nad tym i dał ci odpowiedz. Jeśli ucieknie... to nie żałuj
          go. Niech sobie chodzi do kina i na klacje z kartą kredytową. Być może to dla
          niego jedyny kompan spełniający jego oczekiwania.
          • alicja611 Re: skąpiec 06.06.06, 22:58
            tak, ja mu to powiedziałam na początku związku!!-widząc jego uniki w płaceniu
            (bo zapomniał pieniędzy, albo nie ma karty kredytowej przy sobie.....), ale on
            powiedział "nie to nie może być przyczyną zerwania, " i .....dalej przyciskał
            mnie, wręcz wymuszał chodzenie do restauracji i co jakiś czas płacenie (na
            zasadzie teraz twoja kolej), a gdy zapłacił za mnie i dziecko to na drugi dzie ń
            powiedział "nawet mi nie podziękowałaś, a ja nie muszę płacić za nie swoje
            dziecko"...jejku zerwe z nim, to nie ma sensu, niedobrze mi się robi gdy o tym
            myślę, jak mu nie wstyd, wie , że nam cięzko-to egoista!czemu ja jeszcze trwam w
            tym związku!
            • myszka190 Re: skąpiec 07.06.06, 06:47
              Cześć , wiesz co ja bym sie chyba w takim związku udusiła, nie kojarzy mi sie
              to jego postępowanie ani z tym że jest dobrym człowiekiem ani z tym że ma
              powazne plany wobec ciebie , nie podoba mi sie on i tyle
    • galareta2 Re: skąpiec 07.06.06, 13:53
      Alu - wszystkie jak jeden mąż maja rację - jak kocha to zrobi wszystko. jesli
      stawia jakiekolwiek warunki, a te ktore on stawia sa żenujące - to trzeba wiac
      jak najdalej! Bo Cię nie szanuje!!!!!
      • ola.x1 Re: skąpiec 07.06.06, 14:22
        Ja chyba bym zrobiła mu pewien dowcip. Poszłabym do naprawdę drogiej
        restauracji, zamówiłabym najdroższe danie i wino z karty, mówiąc: "nie patrz
        kochanie na cenę:) Zjadłabym, wypiła, a potem wyszłabym do toalety i już nie
        wróciła zostawiając go z rachunkiem. Gdyby zadzwonił powiedziałbym: "Źle się
        poczułam i szukam apteki". Wtedy dostałby nauczkę na całe życie, ale to
        oczywiście zależy od tego, czy chcesz z nim utrzymywać kontakt, czy masz
        ochotę spowodować, aby spłynął kanalizacją:)
        • kraxa Re: nigdy w zyciu 07.06.06, 15:06
          nie wyobrazam sobie zycia w jakiejkolwiek formie z facetem, ktory by szklem
          dupe wytarl, no way. nie lubie nawet specjlanie jak sie za mnie placi, ale
          wyliczania i wiecznego kontrolowania bym nie zniosla, na co i dlaczego tak
          duzo. to dupek jakis jest, a te teksty o 'nie placeniu za nie swoje dziecko'-
          to chyba ie pozostawia zludzen
    • rajski.ptak Re: skąpiec 08.06.06, 15:35
      Alicjo. To, że ten facet jest zainteresowany tylko braniem, a nie dawaniem to
      jedno.
      Ale powiedziałaś o nim coś dużo gorszego - "on nie będzie płacił za cudz
      dziecko"!!!! Zastanów się, czy to nie przeświadcza o wszystkim!
      Rzeczą oczywistą jest, że to nie jego dziecko, ale gdyby był gotów na rodzinę
      nigdy nie wyraziłby się tak o kimś, kto jest kawałkiem Ciebie.
      Ja się nie dziwię, że on jest starym kawalerem! Myślę, że tak powinno zostać.
      Niech sobie zatrzyma swoje pieniążki dla siebie :)

      Zresztą ... czy zakochany facet kazałby płacić swojej kobiecie? Nawet biedny?
      Nie!!! Sama o tym wiesz. Sprawa więc jest jasna - on Cie nie kocha, a takiego
      faceta przecież nie chcesz. Spuść go razem z deszczówką i to najlepiej w jakiś
      spektakularny sposób :):):)

      Pozdrawiam i miłej zabawy :)
      • myszka190 Re: skąpiec 08.06.06, 23:23
        proponuje rozwiąznie tego , stawiam cie na ostrzu sprawy, zagraj w otwarte
        karty i powiedz mu o wszystkim co myślisz i co czujesz i co tu przeczytałaś ,
        prawda równa sie wolność , wolność równa sie szczęście i też prawda
    • jagula5 Re: skąpiec 08.06.06, 23:24
      O jezuuu!! Za taki text (nie będę płacił za nieswoje dziecko)oczy bym gościowi
      wydrapała!!
      Niecierpię takiej postawy u facetów i nigdy w życiu pięknym się nie spotkałam z
      taką reakcją od żadnego z mężczyzn w moim otoczeniu, niezależnie od tego w
      jakich relacjach się z nimi spotykałam (kolega, kochanek, narzeczony,
      przyjaciel). Powiedziałabym, że nawet wręcz odwrotnie. Nikt nigdy zapraszając
      nas (mnie i moje dziecko) do restauracji, kina czy gdziekolwiek nie pozwolił mi
      płacić za nas, nawet gdy się upierałam.
      Jestem mocno uczulona, jak chyba każda matka wychowująca samotnie dziecko, na
      podejście facetów z mojego otoczenia do mojego syna. Za hasło: "martw się, bo
      to Twoje dziecko" spakowałabym gościa w 5 min.
      Powinno Cię to zastanowić. Pamiętaj,że z czasem nie będzie wcale lepiej!
      • alicja611 Re: skąpiec 09.06.06, 11:39
        Na razie zaprosil mnie do Hiszpanii (mogl na koszt firmy wybrac jedna osobe) i
        jade. Wszystko gotowe. Juz mnie pytal ile jestem w stanie wziac na swoje
        wydatki:). Chce wykorzystac te szanse, bo to wakacje, na ktore nie byloby mnie
        stac (podroz i mieszkanie u niego). Oczywiscie biore pieniadze i bede za siebie
        (jade bez dziecka) placic. Po tym skoncze. Chyba nie spektakularnie, jak tu
        niektorzy mi radza (nie naleze do zlosliwcow), ale spokojnie przez telefon.
        Chyba, zeby mnie pozytywnie zaskoczyl, w co nie wierze.......
        • galareta2 Re: skąpiec 09.06.06, 12:18
          Kochana - przykro mi to stwierdzić, ale zwyczajnie Cie kupił, a Ty sie
          sprzedałaś :((( Wybacz te cholerne i paskudne słowa, ale wiem co mówię, bo ja
          tez tak kiedys zrobilam i gorzko tego pozałowałam - to zwyczajne kurestwo :(( I
          w dodatku usunełaś mu spod nóg dziecko, żeby Cie lepiej traktował. Kobieto,
          plisssssssss - SZANUJ SIEBIE! Nie daj sobie wmówić, że będzie dobrze, BO NIE
          BEDZIE! Z takimi facetami nie bywa ....
        • galareta2 Re: skąpiec 09.06.06, 12:20
          Jezu! I jeszcze i tak pytał ile weźmiesz na swoje wydatki! Toż to kanalia a Ty
          się dajesz wciągnąc tylko dla tych pieprzonych wakacji! Wiem, że nie mogłabys
          sama na nie pojechać, ale .. to nie jest dobre, to co robisz .. wspomnisz moje
          slowa!
        • la.loba Re: skąpiec 09.06.06, 13:34
          Sluchaj powiem brutalnie, ale widzi mi się że facet znalazł sposób na tania d...
          Ma ciebie , ale bez żadnych kosztów ( nie mowię tylko o kosztach finansowych),
          czy zaprosiłby ciebie do tej Hiszpani gdyby nie to że mu to firma załatwiła i
          zapłaciła? Wpadłby wogóle na pomysł zeby Cię gdzieś zabarać? Fajnie ma. A ty
          sie na to zgadzasz. Chcesz jechać , jedź ale wiesz co - udawaj że masz okres i
          niestety lepiej zeby sie do ciebie nie zbliżał. Przynajmniej nie bedziesz się
          czuć , że się sprzedałaś za wakacje. A po powrocie faktycznie skończ z nim. Jak
          mówią "kończ waść wstydu oszczędź" :)
          Pozdrawiam
          • alicja611 Re: skąpiec 09.06.06, 14:29
            Dzieki za szczere wypowiedzi. Myslalam o tym, ze znalazl tania d.... i
            wykorzystuje moja "uprzejmosc" i dlatego to trwa. Z drugiej jednak strony moglby
            znalezc droga d..... i tez by trwalo, ale krocej... "On zawsze powtarza: chce
            partnerki, nie dziwki, ktora jest ze mna dla moich pieniedzy, chce cie
            zmobilizowac do zarabiania wiekszych pieniedzy, a nie przyssana is do mnie....,
            to zdrowszy uklad"
            Teraz widze, ze to sknera , ktora dorabia ideologie do swojego postepowania:). Z
            drugiej strony pomogl mi tym gadaniem, bo wiem, ze moge liczyc wylacznie na siebie.
            Co do wyjazdu, jade bo to postanowione i zamierzam milo spedzic czas, oczywiscie
            proporcjonalnie do swojego portfela, rozkoszowac sie wakacjami, bez stresow i
            emocji. Powiem mu co mysle po prowocie i to moze bedzie dla niego kara. Moralnie
            sobie poradze. Po traumie rozwodu jaka przeszlam nic mnie nie powali:):)
    • rajski.ptak Re: skąpiec 09.06.06, 13:12
      Alicjo. Zrobisz oczywiście tak, jak uważasz. Zresztą decyzja chyba już zapadła.
      Jednak z takim podejściem - pojadę, wykorzystam, a dopiero potem rzucę stawiasz
      się w jednym szeregu z niezbyt ciekawym "elementem".

      Masz prawo do rozrywki, tylko zastanów się, czy nie będzisz później sama do
      siebie miała o to pretensji.

      Jeśli jednak jesteś twarda i potrafisz w ten sposób wykorzystać okazję bez
      uszczerbku na szacunku do samej siebie, to życzę Ci pogodnych wakacji :)

      Pozdrawiam :)
    • rajski.ptak Re: skąpiec 09.06.06, 14:34
      Ten facet to jakaś zwykła świnia! "Przyssać się do niego" też coś!
      Wiesz co ... Jedź i naciągaj go, na co się da (choć pewnie proste to nie
      będzie).
      A jeśli pójdziesz z nim do łóżka, to karz mu potem zapłacić za "przyssanie
      się" ;):):):)

      Dużo słońca :)
        • rajski.ptak Re: skąpiec 09.06.06, 15:38
          Alicjo! Gratuluję! Ogłaszam Cię zwyciężczynią konkursu "Czyj facet jest
          największym dupkiem" ;):):):)
          Pozbądź się go zaraz po powrocie, bo widzę, że ten gość to jakiś chodzący
          koszmar :):):)
          • alicja611 moj facet jest najwiekszym dupkiem:) 09.06.06, 16:26
            uśmialam sie , ale znam przyklady gorszych dupkow, typu: facet, pasozyt, bedacy
            na utrzymaniu kobiety i robiacy jej dzikie awantury, ze znow nie ma obiadu. A co
            do mojego dupka to chyba sie pogodzilam, ze to koniec (o jak szybko-w sierpniu
            minie rok)i teraz wasze posty mnie bawia...juz widze go w Hiszpanii kupujacego
            zepsute banany...bo taniej i czerwonego ze zlosci , ze musi zaplacic rachunek, i
            nie daj Boze fortuna na koncie ucierpi....Szczerze mowiac jak widze faceta w
            super samochodzie i z wysoka pozycja zawodowa (patrz. prezes banku) to uciekam
            jak najdalej....tacy ludzie nie potrafia zyc normalnie...lepszy biedny, ale
            szczery i kochajacy niz bogaty kutwa....to lekcja z tego zwiazku:)
            • kraxa alicja nas chyba podpuscza 09.06.06, 16:39
              w glowie mi sie nie miesci, zeby kobieta, z jakims juz doswiadczeniem zyciowym,
              matka, gadala takie glupoty!!! Wybacz, al to nie on dorabia sobie ideologie, to
              Ty to robisz- jestes chyba niestety interesownym i bardzo upartym typem, mimo
              wszelkich oznak, ze z tym gosciem Ci nie wyjdzie, bo on nie mam najmniejszej
              ochoty na jakakolwiek odpowiedzialnosc finansowa za Ciebie Ty sie w to pchasz
              jak cma do ognia. nie sadzilam, ze wakacje w Hiszpanii to az taki rarytas, zeby
              honor sobie w buty schowac i jeszcze okreslac tego typa mianem "moj facet".
              Ciekawe jak o Ciebie nazywa.....
    • allegra6 Re: skąpiec 09.06.06, 19:06
      Alicjo ! wierzyc mi sie nie chce że mimo wszystko , po przeczytaniu tych
      wszystkich naprawde dobryuch rad, decydujesz sie na ten wyjazd i jeszcze
      twierdzisz ze masz zamair sie dobrze bawić !!!!!! To jakis absurd. Niev
      dziwiłabym sie gdyby chodziło o głupiutką nastolatkę , ktorej zaszumiało w
      głowie luksusowy samochod i wakacje za granicą , ale skoro chodzi o Ciebie ,
      mniemam ze dorosła i doswiadczona kobietę , to włos sie na głowie jezy !!!!!
      Powiedz mi proszę jak masz zamiar sie dobrze bawić , majac swiadomośc że za
      wszystko musisz płacic sama i nie mozesz liczyc na gest swojego bogacza ?
      Przeciez to żenujace ! Naprawdę zastanow sie czy warto dla jednych głupich
      wakacji wyzbywac sie honoru ? A niewykluczone ze potem on ci i tak wypomni , ze
      tylko dzieki niemu zobaczyłas kawalek swiata, mimo ze jego to nie bedzie
      kosztowało ani grosza. Mowie ci kobieto , wiem co mowie , mialam takiego samego
      faceta skąpca , tez starego kawalera , z ta tylko róznicą ze ja mialm wtedy
      tylko 20 lat , a Ty jak mniemam masz troche wiecej . Prosze Cie nie jedz, byc
      moze trafi ci sie jeszcze kiedys nietaki wyjazd ale z osobą , ktora Cie
      naprawde bedzie kochac i szanowac . POzdrawiam
      • alicja611 Re: skąpiec 09.06.06, 20:18
        Nie podpuszczam nikogo, takie mam poczucie humoru (sorry jesli kogos to razi).
        On mnie nazywa "swoja dziewczyna" i chwali sie mna znajomym, moze nie czuje
        problemu, bo nigdy nie powiedzialam mu wprost (tylko plotlam jakies bzdury o
        niedpasowaniu i roznych zyciowych standardach....)
        Wyjezdzam, bo wszystko jest zalatwione i powiedzialam "tak" duzo wczesniej. Za
        pozno na wycofanie, choc teraz analizuje te znajomosc (chocby tu na forum) i
        wyciagam wnioski przy waszej pomocy (choc sa tez glosy/szczegolnie meskie, ze
        facet jest ok i takie zachowanie jest normalne, zwlaszcza jesli poprzednie babki
        go "wydoily"...
        • ola.x1 Re: skąpiec 09.06.06, 21:34
          Alicja, jeśli masz ochotę to jedz. Z tego zwiazku i tak nic nie będzie, więc
          zrób sobie przynajmniej wakacje. Ludzie na tym forum dużo krzyczą
          o "sprzedawaniu się" etc., a ja ci napiszę, że jeśli masz ochotę pojechać, to
          sobie pojedz. Bądz tylko przygotowana, że ten wyjazd może być niemiły, bo
          będziesz patrzyła na inne pary i myślała sobie: "co ja tu robię z takim
          skończonym dupkiem?" HIszpania jest fajna, więc może warto. W końcu "lepiej
          pojechać i potem żałować niż żałować, że nie pojechałaś"
        • allegra6 Re: skąpiec 09.06.06, 21:38
          Co to znaczy za pózno zeby sie wycofac ????? gdyby to chodziło o slub to tez
          bys tak mowila ? przeciez o ile wiem on i atk za ciebie nie zaplacił wiec ani
          zadne pieniadze tez nie przepadną , ale chyab Ty jednak nie masz odwagi stanac
          wobec niego okoniem i zerwac ten zwiazek , Wiec brnij w to dalej i dawaj sie
          upokarzać, bo on cie niestety traktuje jak tania d..... , co zwlaszcza widac po
          tym ze lubis ie chwalic tobą znajomym. No cóz gratuluje !!!!!
          • alicja611 Re: skąpiec 09.06.06, 21:44
            wiesz tania d.... nie ma co sie chwalic, to raczej wstyd, poza tym jest za pozno
            bo mam juz bilet, firma wpisala moje dane (wszyscy tam maja mozliwosc
            zaproszenia jednej osoby-on wybral mnie)i w tej sytuacji nie moge robic
            szczeniackich numerow i zachowac sie jak rozkapryszona malolata. Odejsc tez
            trzeba umiec z klasa.:)
            • galareta2 Re: skąpiec 12.06.06, 08:10
              Wiem, mowiłam to już, ale powtórzę - będziesz jeszcze płakac w poduszke przez
              tego kogoś. Będzies się czuła źle, obco i "nie tak" . A po przyjeździe będzie
              Ci się zdawało, że jeszcze można to pociągnąć trochę, podoić go i
              dopiero "odejść z klasą"... NIE! Od dupków nie odchodzi się z klasą! Jemu mózg
              wyżarły pieniądze i on kocha tylko je, nigdy nie pokocha Ciebie! Daj sie w
              końcu przekonać, że w tym układzie ZAWSZE Ty będziesz na gorszej pozycji ...
              • alicja611 nie wytrzymam 12.06.06, 23:02
                kurcze, kazdy facet ktorego poznam ma cos nie tak, to glupi, to skapy, to
                kobieciarz-kiedy wreszcie poznam kogos normalnego i bez wiekszych wad??????????????
                • allegra6 Re: nie wytrzymam 13.06.06, 14:36
                  Wtedy kiedy przestaniesz gorączkowo szukac i wmawiac sobie ze za wszelką cenę
                  musisz miec faceta . odpuść sobie na troche , pozyj wlasnym zyciem a wtedy sam
                  facet sie znajdzie . Mam nadzieje że zrezygnowalas z tego wyjazdu ? Po powrocie
                  bedziuesz sie czula jeszcze gorzej , gwarantuje Ci. Nie zasłaniaj sie ze chcesz
                  odejsc z klasą, bo jezeli ten facet kompletnie nie ma klasy , co widac po jego
                  zachowamniu , to tym bardziej nie warto sie silic na klasę. Po prostu oswiadcz
                  mu ze nie jedziesz i juz. Moze warto by bylo nadszarpnac w ten sposob jego
                  wizerunek wsrod znajomych z jego firmy, ktorzy prewnie sadzac po pozorach ,
                  mysla ze tworzycie swietną parę. Nie zastanawiaj sie tylko za te upokorzenia na
                  ktore cie narazal zrob mu taki numer a gwarantuje Ci ze poczujesz sie swietnie.
    • hong2 Re: skąpiec 19.05.07, 22:48
      zal mi was, jak sie nie ma szacunku do innych to sie za to placi. Caly czas okreslacie tego faceta w
      niewybredny, chamski sposob. Jakos nie widzialem kobiety ktora by dala biedniejszemu facetowi od niej
      samej. Szukacie bogatszych gosci, ale jak stwiedzicie ze nie chce sie z wami dzielic, to wtedy na takim
      wieszacie psy. Jemu nie chodzi o pieniadze tylko o szacunek dla siebie. Czy to takie trudne? widac ze tak.
      Lepiej dla niego jak sie od..lisz jak najszybciej. A co do twojej du..p to taniej wyjdzie isc do agencji
      towarzyskiej i moglby ta zrobic z ladniejsza i mlodsza od Ciebie.
    • anderseen Re: skąpiec 21.05.07, 00:17
      kochaj go ile wlezie.badz z nim szczesliwa.nie zwracaj uwagi na drobiazgi! a
      przekonasz sie, ze Twoj byly maz zwany tyranem bedzie przy nim Ksieciem z
      Bajki ! czego ci serdecznie nie zycze.pa
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka