Dodaj do ulubionych

Pytanie...

23.03.07, 14:21
Dziewczyny, ile bylyscie ze swoimi mezami przed slubem? Ja jestem w zwiazku
od 4 miesiecy, za kolejne 7 planujemy slub i... wszyscy stukaja sie w glowe,
ze za szybko...
Obserwuj wątek
    • vanjam Re: Pytanie... 23.03.07, 14:37
      No ja ze swoim byłam 5 lat i 3 miesiące, z czego prawie 3 lata wspólnego
      mieszkania...
      • agatelek2 Re: Pytanie... 23.03.07, 14:52
        Znaliśmy się ponad dwa lata,ze sobą byliśmy rok-teraz jesteśmy prawie 4 lata po
        ślubie.
    • j_o_asia Re: Pytanie... 23.03.07, 16:25
      U nas od poznania się do dnia ślubu minęło 9 miesięcy. I w cale nie dlatego że
      byłam w ciąży i tak wypadało (choć niektórzy tak podejrzewali). A my po prostu
      wiedzieliśmy że My to MY. I koniec. Teraz jesteśmy półtora roku po ślubie. I
      jest cudnie:)
    • mimarika u nas była prawie identyczna sytuacja 23.03.07, 19:46
      ślub odbył sie w 2005r. Wszystko układa sie wspaniale, a za dwa m-ce zostaniemy
      rodzicami:)) Nie wachałam sie nawet przez sekundę, nie zamieniłabym żadnej
      chwili ze swym Kochaniem:))
    • patrycja.ros Re: Pytanie... 23.03.07, 21:04
      Przed ślubem byliśmy z mężem 3 lata, małżeństwem jesteśmy 8 lat i nadal się
      układa.A podam przykład mojej koleżanki, bo mamy taki sam staż małżeński i tą
      samą datę ślubu :))))
      Moja koleżanka, poznała swego męża 1 stycznia i 15 stycznia tego samego roku się
      pobrali - są małżeństwem 8 lat.
      • angelsik Re: Pytanie... 23.03.07, 23:01
        moj obecny maz oswiadczyl mi sie w pod koniec marca tamtego roku, znalismy sie
        wowczas jakies 5 miesiecy , slub mielismy w sierpniu.Kazdy byl bardzo
        zadowolony z naszej decyzji, a ja to jestem przeszczesliwa!!!!mo maz chyba
        tez :) znam jeszcze szybszy przypadek (oswiadczyny po ok miesiacu znajomosci)
        (bez ciąży rzecz jasna), i sa rownie szczesliwi jak my :) oczywiscie sa juz
        dawno po slubie...
    • mike2005 Re: Pytanie... 24.03.07, 00:04
      martaaa81 napisała:
      > Dziewczyny, ile bylyscie ze swoimi mezami przed slubem? Ja jestem w zwiazku
      > od 4 miesiecy, za kolejne 7 planujemy slub i... wszyscy stukaja sie w glowe,
      > ze za szybko...

      Bo za szybko. Pozwólcie minąć pierwszemu zauroczeniu i poznajcie się lepiej (na
      to potrzeba ładnych paru lat). Ochłońcie!
      • rosa_de_vratislavia Re: Pytanie... 24.03.07, 19:31
        mike2005 napisał:
        > Bo za szybko. Pozwólcie minąć pierwszemu zauroczeniu i poznajcie się lepiej
        (na
        > to potrzeba ładnych paru lat). Ochłońcie!

        Nie żartuj, ślub bedzie po ponad roku od poznania się. Moi rodzice brali ślub
        dokadnie rok od poznania się i od 35. lt są szczęsliwym, zgodnym małżenstwem
        (oczywiscie ze zgrzytami, ale te przydarzają się w każdym związku.
        Rok to wystarczająco długo.
    • mili_87 Re: Pytanie... 24.03.07, 00:25
      JA ZACZELAM CHODZIC Z MOIM FACETEM W LISTOPADZIE 2004,A W SIERPNIU 2005 BYLISMY
      JUZ MALZENSTWEM. TERAZ JESTESMY PRZWIE DWA LATA PO SLUBIE ALE DOPIERO TERAZ
      MOGE POWIEDZIES ZE SIE DOTARLISMY CHOC JESZCZE NIE ZAWSZE JEST MIEDZY NAMI TAK
      JAKO POWINNO BYC, ALE MYSLE ZE TO KWESTIA MLODEGO WIEKU. ZYCZE CI POWODZENIA I
      NIE SLUCHAJ INNYCH...
    • atom1001 Re: Pytanie... 24.03.07, 02:00
      Ja tez uwazam, ze za szybko, poniewaz dopiero po 3 latach mija chemia. Wtedy
      sporo sie zmienia. Poki co stan w ktorym jestes nazywa sie zakochaniem. Z
      miloscia zaczniesz miec do czynienia po 3 latach. Uwazam, ze nie podejmujesz
      dobrej decyzji poniewaz wychodzisz za maz wlasciwie za obcego czlowieka. Nie da
      sie nikogo poznac w 4 miesiace nawet jesli sie z ta osoba kolagowalo czy
      przyjaznilo wczesniej. Dla mnie malzenstwo to decyzja na cale zycie i trzeba ja
      podjac na trzezwo, czyli w czasie, gdy juz chemia nie dziala. My tak zrobilismy
      i jestesmy bardzo szczesliwi. (czyli slub po 4 latach bycia razem)
      • ala-81 Re: Pytanie... 24.03.07, 09:04
        w dniu ślubu bedziemy się znali 2 lata i 2 miesiące uważam że to wystarczająco
        dużo czasu razem aby zdecydować się na ślub.
        NIe podzielam zdania atom10001, nie chcę czekać jeszcze roku tylko po to aby
        chemia przestała działać. Z poprzednim facetem byłam 6 lat i uważam że to
        stanowczo zbyt duży wstęp do małżeństwa (którego na szczęście nie było).
        • yadrall Re: Pytanie... 24.03.07, 10:11
          Pierwsza randka 27 maja, po 6 tygodniach zareczyny,a w lutym mial byc slub.
          Musielismy zmienic date,bo moj Tato w tym terminie byl poza domem (taka praca).
          Ostatecznie slub byl 14 czerwca (czyli rok od pierwszej randki). Teraz jestesmy
          prawie 4 lata po slubie i jest naprawde dobrze. Owszem bywaja gorsze dni (a
          wktorym zwiazku ich nie ma?),ale wtedy zamiast myslec o rozstaniu (tak jak to
          jest w wolnych zwiazkach-przynajmniej ja tak myslalam jak nie bylismy
          malzenstwem) to stwierdzmy,ze skoro zlozylismy pzysiege-na dobe i na zle,do
          konca zycia to trzeba cos zobic by jej dotrzymac. I znajdujemy rozwiazanie,a
          potem znowu sa fajne dni...
          Dla mnie osobiscie przysiega malzenska jest zobowiazaniem do konca zycia i
          zmusza mnie/nas do walki o NAS w gorszych chwilach. Warto bylo-bo faktycznie po
          jakims czasie zauoczenie mija i nadchodza problemy-nam przysiega malzenska
          dodaje sil w tych gorszych momentach. I to jest super!!!
    • wanesska Re: Pytanie... 24.03.07, 19:09
      mój narzeczony oświadczył mi się miesiąc temu, po 4 miesiącach bycia parą. Ślub
      bierzemy w sierpniu. I wcale nie uważam, że to za szybko. Bo jak ludzie się
      NAPRAWDĘ kochają i są dla siebie, to to się po prostu czuje, jest się tej
      drugiej osoby pewnym i nie trzeba się zastanawiać latami. Niezależnie od tego
      czy jest się ze sobą pół roku, czy 7 lat.
      Pozdrawiam:)
      • martaaa81 Re: Pytanie... 26.03.07, 11:09
        Musze wyjechać do innego miasta, tu zostawić wszystko.. I cały niepokój
        powodują rodzice, którzy ciągle podsycają moje lęki czy wiem co robię? :(
        • kiecha3 a wiesz.....?!?!?!?!???? 26.03.07, 12:24
          skoro poparcia szukasz tu.... to chyba nie jesteś az taka pewna..

          pamiętaj o jednym.. to jest twoje zycie.. i ty odczujesz wszystkie konsekwencje
          swoich wyborów.. i te dobre i te złe... uważam ze przede wszystkim powinniśmy
          słuchać samego siebie.. a potem dopiero innych ludzi.. jeżeli w 100% jestes
          pewna.. to do dzieła... ale jezeli masz choć ziarenko niepewności.. zastanów
          sie..

          P.S. Rozwody tez sa dla ludzi ;)
    • deodyma Re: Pytanie... 26.03.07, 12:26
      ponad 5 lat.
      • maaddi Re: Pytanie... 27.03.07, 09:32
        Przed ślubem byliśmy ze sobą 10 lat. A dokładnie 10 lat i 1 miesiąc. Teraz już
        5 miesięcy po i wszystko jak najbardziej ok :)))
    • jo-asiunka Re: Pytanie... 27.03.07, 09:54
      9 lat
    • modnisia5 Re: Pytanie... 27.03.07, 18:03
      aukcja.onet.pl/show_item.php?item=179264858
    • magdusia47 Re: Pytanie... 31.03.07, 22:13
      to zależy...Mój przyszły mąż wprowadził się do mnie w ciągu miesiąca od
      poznania. Wtedy wszyscy stukali się w głowę. Od tego czasu minęło ponad 3 lata.
      Za 2 miesiące bierzemy ślub. Tak więc nie ma na nic reguły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka