zuzazuzka
27.10.13, 21:14
Byłam wczoraj ze swoim 3,5 miesięczbym Westem u "wizycie zapoznawczej" u groomera. Nie jest to pies z rodowodem. To co mi Pani powiedziała o nim mnie trochę podłamało. Ponoć nie nadaje się w ogóle do trymowania. Ma za miękki, watowaty włos, który nie chce wychodzić. Ponoć nic tego nie zmieni. Tłumaczenie Pani wydało mi się logiczne, porównała trymowanie takiego psa do rwania człowiekowi włosów na żywca. Radziła pieska ostrzyc, na co się nie zgodziłam, bo powiedziałam, że muszę to przemyśleć. Myślałam, że jeśli pieska będzie się regularnie trymowało to sierść będzie w lepszym stanie i coraz twardsza, na to Pani groomerka, że w wypadku Alexa jest na 90 % pewna, że to nic nie da. No a przede wszystki to, że jego włosa nie da się rwać. Mam mętlik w głowie. Chciałabym dla pieska jak najlepiej. Pójdę z nim jeszcze w inne miejsce, żeby zasięgnąć drugiej opinii. Co o tym myślicie Wy?