Dodaj do ulubionych

Collie. Potrzebuję pomocy!

23.07.09, 16:33
Witajcie!

Chodzi o mojego pieska Potrzebuję nad nim opieki na czas wyjazdu.
Psiak będzie miał dopiero 7 tyg. i nie mam sumienia zmuszać takiego maluszka
do 8 h jazdy w gorącym samochodzie. Dostanę go dopiero 02.08.2009r. i nie
będzie już możliwości abym zastała przyjęta z nim do pensjonatu, a wpłaciłam
już zaliczkę więc nie mam odwrotu- jestem pod ścianą.
Boję się go dać do hotelu, w którym będzie kolejnym z kilku.
Nie mam nikogo, kto by mi pomógł, bardzo Was proszę o wyrozumiałość i pomoc!!
Chodzi o 14-25.08.2009.
Jedzenie i wszytko co potrzebne oczywiście przygotuję!
Zależy mi aby uczyć psiaka zakazu jedzenia z podłogi (tylko z ręki lub miski).
Początek już mu pokażę, trzeba tylko mu to przypominać.
Osobę chętną niestety poproszę o podpisanie ze mną umowy na czas opieki. Nie
wykluczone że się odwdzięczę.
Czekam na informacje pod nr GG: 6359847, tel: 721-433-081 lub 607307802
Jestem z Katowic, więc proszę o kontakt osoby z miast ościennych.
Dziękuję!
Pozdrawiam!
F.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 23.07.09, 18:54
      na twoim miejscu zapytalabym sie hodowcy czy mozesz go odbrac troche
      pozniej niz o ustalonym terminie. Przetrzynie szczeniaka przez ten
      czas przy suce bedzie najlepszym rozwiazaniem. .
      • majenkir Re: 23.07.09, 20:20
        Tym bardziej, ze pies bedzie mial dopiero 7! tygodni.....
        A tak w ogole, to bardzo nierozsadne kupowac psa i planowac wyjazd w
        tym samym czasie....
    • filismak Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 23.07.09, 20:37
      Psa nie mogę zostawić przy matce gdyż właściciel ma swoje inne plany. Psa
      dostałam w prezencie, a ofiarodawca nie wiedział o moim wyjezdzie!
      • tenshii Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 23.07.09, 20:49
        Cóź. Bez komentarza :/
      • majenkir Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 24.07.09, 00:12

        filismak napisała:
        > Psa nie mogę zostawić przy matce gdyż właściciel ma swoje inne
        plany

        Jego jedynym planem jest pozbycie sie 7-tygodniowych szczeniat!!

        Szkoda psiaka, juz na poczatku zycia ma przejebane :/
    • shecat Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 24.07.09, 10:10
      kurcze, nie wiem czy sobie zdajesz sprawe, o co prosisz. opieka nad
      7tygodniowym szczeniaczkiem to oprocz wesolosci i radosci zasikane
      podlogi, zniszczenia trudne do ocenienia (no, moze nie byc ich
      wcale, a moze byc bardzo duzo), wstawanie moze i o 5 rano i totalny
      brak czasu dla siebie.
      jesli ktos obcy by sie na to zgodzil, to mysle ze tylko i wylacznie
      za kase, bo to ciezka praca, szczegolnie, jak pies nie jest twoj.
      a ty jeszcze piszesz, zeby psa uczyc zeby nie jadl z podlogi. wiesz
      co, 7 tygodniowy szczeniak to moze sie uczyc swojego imienia, zeby
      przychodzic na zawolaniei siusiac na dworze. nie jedzenie z podlogi
      nie jest proste do zrozumienia. na pewno nie dla takiego maluszka.
    • blue.berry Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 24.07.09, 11:04
      po pierwsze co to za hodowca ktory nie moze tydzien dluzej przetrzymac
      szczeniaka??? szczegolnie ze ten bedzie mial 7 tygodni i w sumie tak naprawde
      jeszcze powinien byc przy matce?
      inne plany hodowcy? no sorry. ale to jakis bzdet jest. albo "chodofffca" a nie
      hodowca.

      po drugie - jesli psa dostałas w prezencie (gratuluje temu kto wpadł na ten
      pomysł) to moze niech ofiarodawca spędzi ten tydzien opiekujac sie "prezentem"??

      po trzecie - dla malego szczeniak zmiana miejsca to duzo szok. podwojna zmiana
      miejsca i ludzi - szok tym wiekszy. ogolnie - sredni poczatek

      "Zależy mi aby uczyć psiaka zakazu jedzenia z podłogi (tylko z ręki lub
      miski).Początek już mu pokażę, trzeba tylko mu to przypominać."
      przepraszam a ile ten piesek przed twoim wyjazdem bedzie u Ciebie? raczej nic mu
      nie pokazesz, wlasciwie nie nauczysz - ani tez osoba ktora bedzie tydzien sie
      nim opiekowac. wychowywanie szczeniaka i jego nauka to jednak proces troche dluzszy.

      a teraz w temacie - proponuje szukac wsrod osob kogos kto zajmuje sie opieka nad
      psa, tz prowadzi tz. dom tymczasowy (DT). mysle ze tak bedzie chyba najsensownie
      (zakladam ze jak szukasz pomocy na niszowym forum, to pomoc rodziny i znajomych
      odpada i nikt z nich ci nie pomoze? choc tak pewnie byloby najlepiej).
      zajrzyj tutaj:
      www.dogomania.pl/forum/f28/
      np. na podforum ślaskie
      a jeszcze lepiej na blyskawiczna mape dogo
      www.dogomania.pl/forum/1890948-post143.html
      www.dogomania.pl/forum/2259819-post410.html
      tam sa kontakty do osob z informacjami w czym moga pomoc - szukaj znaczka DT -
      oznacza to ze dana osoba moze zaopiekowac sie psem.

      aha - z gory uprzedzam ze wiekszosc osob raczej bedzie zniesmaczona cała sytuacją.
    • nn7 Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 24.07.09, 11:09
      Co to za pomysł?
      Wakacje i zaliczka ważniejsze od szczeniaka? To najważniejszy okres w życiu
      psiaka, zastanów się czy w ogóle powinnaś brać psa, skoro nie potrafisz dla
      niego poświęcić wakacji :?

      Hotel jest wykluczony, maluch nie ma jeszcze odporności poszczepiennej, w
      miejscu pełnym psów różnego pochodzenia pewnie złapie jakieś świństwo :/
    • filismak Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 24.07.09, 11:16
      Z jakiej racji mnie gnoicie?!
      Próbuję wyjść z trudnej sytuacji jak najlepiej!
      Co do pieniędzy, to oczywiście że bym zapłaciła- od nikogo nie wymagam aż
      takiego "wysiłku" jak to nazwaliście- za darmo!
      Eh! Dobra, widzę, że źle trafiłam...
      P.S: Dzięki tym pomocnym!
      • majenkir Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 24.07.09, 13:49
        Przeciez tu nie chodzi o pieniadze!!! Ja sama bym wziela szczeniaka
        BEZ PIENIEDZY, bo to sama frajda, nie tylko zasikane podlogi ;).
        Ale tu chodzi o psa i o to co DLA NIEGO najlepsze. A przechodzenie z
        domu do domu w takim wieku dobre nie jest. A ten Twoj "hodowca" jest
        ostatnim gnojkiem i ja na pewno nie kupilabym od niego zadnego psa.
      • blue.berry Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 24.07.09, 15:03
        filismak napisała:
        > Z jakiej racji mnie gnoicie?!

        no bo, jakby to rzec - sytuacja jest do gnojenia.
        poczawszy do hodowcy ("hodowcy"?) psa - ktory nie moze tydzien
        dluzej przetrzymac szczeniaka, mimo ze wydaje go (z tego co
        zrozumialam) w 6-7 tygdoniu. coz to za hodowca? raczej żaden, bo
        normalny hodowca papierowych psow nie wydałby ci absolutnie
        szczeniaka wiedzac ze na poczatku pies bedzie sie tułał w te i we
        wte.
        pogratulowac moza tez zrobienia prezentu z psa bez uzgodnienia
        chocby wlasnie terminu (zakladajac ze kazdym minimalnie myslacy
        czlowiek powinien sie liczyc z tym ze lipiec-sierpien to miesiace
        urlopowe).
        chociaż, czekaj stop, jak sie przypatrze to wychodzi na to ze to nie
        jest gnojenie ciebie ale calej sytuacji.

        > Próbuję wyjść z trudnej sytuacji jak najlepiej!
        jak najlepiej? jesli chcesz wyjsc z tej sytuacji jak najlepiej to
        zrezygnuj z wyjazdu (mimo zaliczki) i urlop poswiec na
        przyzwyczajenie szczeniaka do ciebie i nowego domu. a kosztmi
        zaliczki za wyjazd obciąż tego co ci sprezentowal szczeniaka w taki
        sposob.
    • mania992 Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 24.07.09, 15:47
      Hej!
      z jakich okolic jestes?
    • majenkir Re: 24.07.09, 19:02
      A tak w ogole to mysle, ze Ciebie ten "prezent" za bardzo nie
      cieszy... Ja gotowa bym byla zrezygnowac ze wszystkich wyjazdow
      swiata za mozliwosc posiadania takiego malego cudu :)))).
    • filismak Re: Collie. Potrzebuję pomocy! 25.07.09, 17:56
      Jestem z Katowic-Centrum.
      Cieszy nie cieszy, sama nie wiem- naprawdę!
      Wyjazd mogłabym zostawić, ale są dwa "ale":
      -"ale" nie wyjeżdżałam nigdzie od 3 lat,
      -"ale" szkoda mi syna, któremu obiecałam, że zobaczy morze i duuże statki.

      Jest mi bardzo głupio i ciężko w tej sytuacji- co do hodowcy, nie miałam z nim
      bezpośredniego kontaktu, a prezent otrzymałam "in blanco", a gdy prosiłam
      ofiarodawcę o przesunięcie odbioru prezentu...no cóż- resztę wiecie :
      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka