Dodaj do ulubionych

córka marzy o jaszczurce

16.05.06, 13:16
proszę o poradę - moja 9-letnia córka od bardzo długiego czasu marzy o
jaszczurce. Powiem szczerze, że razem z mężem staramy się przekonać dziecię,
że to nie jest dobry pomysł, namawiamy ją raczej na żółwia greckiego - ale n
a razie bezskutecznie. Boimy się tego zakupu z kilku powodów. Ostatnio
dowiedziałam się, że jaszczurki przenoszą choroby. Ponadto mamy w domu psa i
obawiamy się jak będzie reagować na inne zwierzątko, i jeszcze jedna bardzo
ważna rzecz jaszczurka wymaga odpowiedzniej wielkości terrarium co może być u
nas utrudnione ze względów na wielkość pokoju córki. Dodam, że córka marzy o
jaszczurce z którą będzie mogła mieć bliski kontakt (brać ją na ręce,
głaskać, zabierać na wycieczki) o co mogę być pewna jej przypadku bo na pewno
to jej zapewni. Może ktoś mi podpowie co mam w tej sytuacji uczynić - jest to
zbyt poważny krok aby zrobić go na zasadzie sprawdzimy.
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: córka marzy o jaszczurce 16.05.06, 13:58
      Zastanawiam sie do kogo w twoim domu należy ostatnie zdanie bo z tego co
      piszesz to twoja córka to rozkapryszona pannica która nie ma pojęcie o
      potrzebach takiego zwierzątka jak jaszczurka. Biedne wszystkie jaszczurki
      króliczki, świnki morskie i inne stworzenia, które dostaja sie w ręce takich 9
      letnich ich "miłośników". Jeżeli masz litość i sumienie oszczędź jaszczurce
      przyjaźni z twoją córeczką.
      • atawi1 Re: córka marzy o jaszczurce 16.05.06, 14:19
        chyba się nie rozumiemy. Moja córka jest pewna swojej decyzji - nie ma tu mowy
        o chwilowym zauroczeniu tym bardziej, że jest miłośnikiem zwierząt od początku
        swojego istnienia na tym świecie. To ja mam wątpliwości. Zwróciłam się o poradę
        ponieważ nie wiem jak mam postąpić ale chyba dałam po prostu mośliwość wyrzycia
        się komuś. To nie jest jej kaprys bo piesek się znudził - to jest jej marzenie
        i pasja. Albo ja się wyraził albo masz problem z czytaniem tekstu ze
        zrozumieniem.
        • apfel27 Re: córka marzy o jaszczurce 21.05.06, 14:11
          pasja? kobieto o czym ty piszesz? miejsce takich zwierzat jest na wolnosci a
          nie w pokoju jakiejs malolaty, ktora twierdzi, ze meczenie zwierzat to jej
          pasja:D juz napisalam wczesniej: widuje takie biedne stworzenie w sklepie
          zoologicznym. plakac mi sie chce kiedy patrze na osowiala wielka jaszczurke
          siedzaca w akwarium.
            • mjot1 Re: Błogosławieni... 21.05.06, 20:24
              Od zawsze podziwiałem tych, którzy wiedzą.
              Podziwiałem i zazdrościłem im braku wątpliwości, które mną nieukiem i
              ignorantem „mjotają” nieustannie.
              Wymienione tu zostały liczne dobrodziejstwa wynikające z trzymania zwierzaków w
              niewoli i badań nad nimi.
              Jednak w związku z tym, że forum to nazwano „Zwierzęta” chciałbym poznać choćby
              jeden plus dla nich właśnie.
              Licytujecie się ilością skrótów przed nazwiskiem, więc mniemam, że od ludzi
              wiedzących można spodziewać się odrobinki zdrowego rozsądku?
              Może by tak miast zachwalać trzymanie w domu czego popadnie zacząć propagowanie
              mody na „nietrzymanie”?
              Czy nie byłoby to z korzyścią dla istot bądź co bądź żywych?

              Najniższe ukłony!
              Zadumany M.J.
          • poramancz Re: córka marzy o jaszczurce 23.05.06, 22:16
            Na wolności? To wykup wszystkie jaszczurki ze sklepów i wypuść je na wolność.
            Skoro są w sprzedaży, to trzeba im zapewnić kochający ciepły dom. Bzdurzenie o
            wolności w przypadku zwierząt urodzonych w niewoli to nie jest miłość do
            zwierząt - to okrucieństwo.
        • atawi1 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 15:08
          córka bardzo chciałaby, ale kłopot polega na tym, że do najbliższego mamy spory
          kawałek drogi. Chętnie zgłosiłaby się jako wolontariusz do schroniska dla
          zwierząt albo u weterynarza ale powiem szczerze, że nie wiem jak w mojej
          mieścinie ten pomysł byłby przyjęty przez samego weterynarza.
      • apfel27 Re: córka marzy o jaszczurce 21.05.06, 14:09
        zgadzam sie z kazdym slowem. w sklepie zoologicznym niedaleko mojeg domu jest
        dosc duza jaszczurka. od kilku miesiecy czeka na idiote ktory ja kupi. biedne
        zwierze jest osowiale, siedzi nieruchomo w tym cholernym, malym akwarium. raz
        dziennie jest wyprowadzane przez pracownika sklepu na spacer, na jakies 20
        minut! nawet jesli ktos ja kupi to nie sadze, zeby stala sie szczesliwsza.
        sprzedaz i trzymanie takich zwierzat w domach powinno byc zabronione ze wzgledu
        na dobro zwierzat.
    • b-beagle Re: córka marzy o jaszczurce 16.05.06, 14:40
      Jaszczurka nie potrzebuje bliskiego kontaktu z człowiekim a już na pewno z
      niemądrym dzieckim. Nie potrzebuje być miętolona noszona na rękach przez twoja
      9 letnią córeczkę. To nie zabawka. Szkoda,że tego nie rozumiesz.
        • b-beagle Do atawi 16.05.06, 15:53
          Atawi nie chciałam obrazić ciebie ani twojej córeczki. Miłość do zwierza
          powinna objawiać się przede wszystkim zaspokajaniu jego potrzeb. Wtedy to jest
          mądra miłość i na to powinnaś ukierunkować dziecko. Jest teraz taka tendencja
          do trzymania w domach różnych dziwnych, wyrwanych ze swojego naturalnego
          środowiska, nielegalnie sprowadznych stworzeń zupelnie do tego
          nieprzystosowanych. Jaszczurka nie będzie wesoło baraszkowac na spacerach,
          przychodzic na wołanie itp. Nie okaże przywiązania i przyjażni. Jest szybka i
          zwinna przy pierwszej nadarzającej się okazji na spacerze ucieknie a potem
          pewno umrze zwłaszcza gdy nie będzie pochodzić z naszego klimatu.
          • taph Re: Do atawi 17.05.06, 04:54
            b-beagle napisała:

            > Atawi nie chciałam obrazić ciebie ani twojej córeczki.

            Hmm, nie chciales, zle zrobiles to wiecej niz dwa razy...
          • vip-22 Re: Do atawi 17.05.06, 12:35
            Masz rację, jaszczurka nie będzie na każde zawołanie przychodziła do ciebie,
            sam mam w domu gekona lamparciego i wiem jak dziwne, a zarazem zabawne jest to
            zwierzę, widok jak na żywo poluje na pokarm nie zastąpi ci żadnen film. Jest
            jednak jeden duży minus takiej miłości do gadów: wyposażenie terrarium jest
            jednym z najdrorzszych wydatków i przewyższa 3-4 krotnie zakup samego gada, nie
            wystarczy kupić terrarium (już napewno nie akwarium, co często widuje na
            aukcjach w necie, w akwarium nie zapewnisz jaszczurce odpowiedniej cyrkulacji
            powietrza), trzeba zapewnić jej oświetlenie promieniami UVA i UVB, witaminy
            (najważniejsza to witamina D, która wzmacnia kości w połączeniu z oświetleniem
            promieniami, o reszcie witamin też nie można zapomnieć), pokarm,wodę.
            Podam przykładowe koszty jakie trzeba wydać aby jaszczurka miała odpowiednio
            przygotowane terrarium:
            terrarium - ok. 80zł 60x40x60
            mata grzewcza - 70zł 25x20cm (kable grzewcze są tańsze ale trzeba pamiętać, że
            większość jaszczurek lubi kopać w podłożu i narażone są na popażenie)
            jarzenówka UVA i UVB - ok. 45zł
            obudowa jarzenówki - 80-100zł
            termometr i hydrometr - ok. 45zł
            jaskinia i pojemnik na wodę - ok. 20zł
            jaszczurka - ok. 150-200zł (za popularny gatunek typu gekon lamparci, agama
            brodata,gekon toke kupiona od chodowcy, urodzona w niewoli)
            Do tego trzeba doliczyć różnego typu materjały wykończeniowe typu korzenie,
            kamienie i inne przypominające naturalne środowisko jaszczurki)
            • india70 Re: Do atawi 17.05.06, 13:07
              dużo rzeczy które tu wymieniasz jest zbędnych.Najwyrażniej wcisniętych przez
              niedoświadczonego lub nieuczciwego sprzedawcę w sklepie ZOO,który chciał
              zarobić.Gekon Lamparci np nie potrzebuje świetlówki UVB ponieważ jest to
              zwierze o nocnym trybie życia itd.nasz gegon siedzi własnie w dużym
              akwarium /ten gatunek nie chodzi po szybach/obsadzonym roślinami,kryjówki
              zdobiliśmy sami /wystarczy np odwrócona gliniana doniczka z wyciętym
              otworem.Wystarczy trochę pomysłowości-jest przy tym dużo fajnej zabawy.Cały ten
              wymieniony przez Ciebie sprzet i witaminy bardziej przypomnia przygotowanie do
              hodowli kameleona,która nie jest łatwa
              • b-beagle Re: Do atawi 17.05.06, 13:53
                Skoro ten biedny gekon jest zwierzeciem nocnym to będzie musiał zmienic swój
                tryb zycia bo jego przyszła 9-letnia przyjaciłółka i jest stworzeniem dziennym.
                Fajna zabawa obserwować nocne zwierzątko w dzień. Ale czego nie robi się z
                miłości ))))
      • neufahrwasser_in Re: córka marzy o jaszczurce 16.05.06, 16:04
        B-beagle ma rację. Może napisała ostro i bezpośrednio, ale słusznie. Gad nie
        potrzebuje, a czesto wręcz unika kontaktów z człowiekiem. Tym bardziej nie jest
        to zwierze do zabierania na wycieczki. Za to potrzebuje profesjonalnie
        wyposażonego terrarium, żywienia i odpowiedzialnych opiekunów.
        Trochę dziwne, że córce nie wystarcza pies, który jest mocno absorbującym
        zwierzakiem.
        P.S. Utrzymanie gada jest bardzo czaso- i gotówkochłonne.

        btw: Ja od dziecka zajmowałam się akwarystyką. Rodzice mi to finansowali, ale
        ich pomoc przy moim hobby była ograniczona właśnie do finansów i prac zbyt
        ciężkich dla małolaty. Całą resztą zajmowałam się sama. Ba! Nawet do PZA
        chciałam się zapisać, ale dzieci nie przyjmowali. Mimo to, jeździłam na
        spotkania, giełdy, i byłam tam mile widzianym gościem (tym bardziej, że
        dziewczynka).
    • rezurekcja a my odradzamy 16.05.06, 15:27
      atawi, ja tez niechetnie mysle o jaszczurce w domu.
      Na dodatek tutaj na tym forum terrarystow nie ma, wiec poza poradą na
      "nie" nie licz raczej na cos wiecej. Poszukaj for terrarystycznych.

      Poza tym: skad taka jaszczurke wezmiesz?
      Warto tez zaintersowac sie co jaszczurka je i czy da rade wykarmic ją w
      warunakch domowych. JAkich warunkow potrzebuje i czy jestescie w stanie je
      zapewnic.
      TAkie wiadomosci na pewno znajdziesz w Internecie.
      CZY w WAszym miescie jest lekarz herpetolog, ktory w razie choroby bedzie
      jszczurke leczyl. Bo specjalizacje na gady ma niewielu weterynarzy.

      I jaszczurka nie jest zwierzeciem domowym takim jak kot czy pies, czy nawet
      chomik lub szczur.
      Wiec moze sprobuj zainteresowac corke gadami jako takimi, zeby zdobyla
      potrzenna wiedze, moze czesciej do zoo do gadziarni zacznijcie chodzic, niech
      Wam dziecko o tych jaszczurkach poopowiada.
      W niektorych zoologach jest mozliwosc adopcji zwierzecia, to polega na tym, ze
      sie ktos - czlowiek lub firma - zobowiazuje do palcenia za karme
      zwierzecia. Moze "zaadoptujcie" jakas jaszczurke w zoo, a z czasem corka by
      mogla pod okiem opiekunow jaszczurki uczestniczyc w pielegnacji gada.
      • aners Re: a my odradzamy 17.05.06, 14:21
        Przy jaszczurkach a zwłaszcza gekonach trzeba pamiętać nie tylko o wyposazeniu
        terarium ale - co niemniej ważne - o pożywieniu! nie wiem czy dziewięciolatka
        wie, że jeśli zdecyduje się na gekona - zdecyduje się także na świerszcze,
        które wbrew obiegowym sądom nie są przyjemniaczkami! Wiem coś o tym bo miałam
        gekona i pomimo wielkiej ku niemu mojej miłości w związku z maleńkim dzieckiem
        pozbyłam się go (oddając w dobre ręce innej osoby zainteresowanej posiadaniem
        jaszczurki)... Do dzisiaj wspominam pojawiające się co jakiś czas w przedpokoju
        wielkie czarne świerszczydła i to jak grały mi w nocy kiedyś:)
        pozdrawiam i życzę sukcesow
    • mjot1 Re: córka marzy ... 16.05.06, 21:50
      „córka marzy”
      I ma prawo! Toż to dziecko jeszcze.
      Lecz Ty jednak powinnaś ponad marzenia przekładać tzw. zdrowy rozsądek.
      Nie jest prawdą, iż zwierzęta istnieją jedynie po to by zaspokajać kaprysy
      człowieka. Możesz mi uwierzyć na słowo.

      Najniższe ukłony!
      Wqrzony M.J.
      • mama007 Re: córka marzy ... 17.05.06, 09:13
        > Lecz Ty jednak powinnaś ponad marzenia przekładać tzw. zdrowy rozsądek.

        no i chyba wlasnie autorka postu to robi! nie rozumiem w ogole tego ogolnego
        oburzenia w tym watku. kobieta nie napisala "corka chce jaszczurke, wiec
        kupujemy, tylko jaka". napisala wyraznie, ze sie waha, nie wie nic o tych
        zwierzetach, i pyta o rade - jesli uzna ze poradza sobie, ze jest to dobry
        pomysl, ze zwierze nie bedzie sie meczylo - to ok.
        dziewczyna szuka KONKRETNEJ rady, a wszyscy zasypuja ja "dobrymi" radami
        typu "kup corce raczej pluszaka".
        wrr
        mjot1 przepraszam, ze na Tobie skupila sie moja zlosc, ale wkurzaja mnie takie
        watki - czlowiek sie dowie WSZYSTKIEGO, tylko nie tego o co pyta.
        pozdrawiam
        aga
        • mjot1 Re: córka marzy ... 17.05.06, 20:28
          „mjot1 przepraszam, ze na Tobie skupila sie moja zlosc...”
          Ależ doprawdy nie masz za co przepraszać wszak dysputa nie polega na wzajemnym
          grzecznym przytakiwaniu :-)

          Proponuję wyobrazić siebie w roli takiego jaszczura raptem wyrwanego ze swego
          środowiska. Przy odrobinie woli i fantazji nie jest to trudne ;-)
          (kiedyś starałem się „pomóc” fantazji przy okazji dysputy o rybce w kuli
          szklanej:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=26471722&a=26831936
          I proszę mi nie wmawiać, że zwierzę nie ma rozumu, że nic nie odczuwa, że...
          itd. itd. Ono ma swój jaszczurczy świat. Świat o którym my w swojej pysze
          sądzimy, że cokolwiek wiemy.
          Ja już tak mam, że w relacji człowiek – zwierzak zawsze biorę stronę zwierzaka
          właśnie. (Hm... Pewnie jestem jakiś „walnięty”?)

          Jedynym usprawiedliwieniem dla trzymania dzikiego zwierzaka w domu są sytuacje
          wyjątkowe. Jest to dopuszczalne tylko wówczas gdy zwierzęciu jest potrzebna
          pomoc. Choć i w tym przypadku natura jedynie ucierpi.
          A sytuacją taką nie jest na pewno ratowanie zwierzaka ze sklepu, bo sprzedawca
          wietrząc interes natychmiast w to miejsce sprowadzi kilka egzemplarzy
          następnych.

          Najniższe ukłony!
          Ośmielający się twierdzić, że jaszczur ponad miłość ludzką stawia towarzystwo
          własnego gatunku M.J.
          • b-beagle do mjot1. 18.05.06, 07:33
            Zgadzam sę z tobą mjot1 w 100% ))))
            Jaszczurka będzie poddawana róznym "miłosnym" zabiegom bo trudno będzie
            uwierzyc 9 letniej dziewczynce, że jaszczurka chce miec świety spokój.
            Uważam ,że kupowanie dzieciom takich zwierzątek to nieporozumienie.
    • jacekpiekara Nie dajmy się zwariować! 17.05.06, 04:02
      Po sukcesie książek i filmów z Harrym P. szalenie modne stały się sowy. Tyle że
      dzieci zawiodły się, bo sowa jest dzikim, nie dającym się oswoić (czy trudno
      oswajalnym) drapieżnikiem o bardzo specyficznych wymaganiach i upodobaniach. No
      i biedne sowy kończyły w zooogrodach, czy też jakiś innych
      przytułkach. "Dziwne" zwierzęta może mieć tylko dorosły człowiek, znający ich
      obyczaje oraz upodobania. Miałem znajomego, który hodował warana, ale był
      jednym z lepszych specjalistów od gadów w Polsce. Są ludzie hodujący ptaszniki,
      ale zwykle wiedzą o tych pająkach wszystko, co tylko można wiedzieć. Dlatego
      nie daj się terroryzować dziecku i powiedz mu, że zwierzę nie jest zabawką, a
      żywą istotą, którą najpierw trzeba poznać, a dopiero potem zapraszać do domu...
      • bielinka A moze jednak "adopcja"? 17.05.06, 09:19
        ALe jesteście marudni! Kobieta zwraca sie z pytaniem co własnie świadczy o tym,
        że nie poddaje się "kaprysom" córki tylko chce poznać problem z róznych stron.
        Przy czym ma świadomość co "grozi" jaszczurce. Mam wrażenie że wszyscy
        wypowiadający się nie mają dzieci i nie znają smaku róznych rodzicielskich
        dylematów. To że 9 latka chce dotykac i przytulać zwierzątko wcale nie świadczy
        że jest "rozwydrzona", jest tylko dzieckiem. Nie znam sie na jaszczurkach, ale
        może to rzeczywiście nie jest dobry pomysł. Jesli nie uda Ci się zupełnie
        przekonać córki to moze rzeczywiście podrzuć jej pomysł z adopcją w ZOO. Jeśłi
        to będzie zbyt duże na jedną osobę to może zorganizować klasowa akcję? Myślę że
        to może przynieśc wiele innych aspektów wychowawczych ;-) Pozdrowienia!
      • esox.lucius Re: jeśli, Twoja córka, jest 17.05.06, 09:25
        A wiesz konkretnie co to ma być za zwierze? Agama jakaś, gekon może? Czy zdajecie sobie sprawę czym się karmi takie istoty? Żywe świerszcze i oseski myszy. Czy córka wie o tym? Bo oczywiście można karmić mięskiem kurczaka ale wtedy odbywa się to kosztem zwierzaka.
    • mama007 do atawi :) 17.05.06, 09:21
      z tych strzepkow rad, jakie zdolalas wyluskac z odpowiedzi na Twoj post daloby
      sie sklecic jedna porzadna. taka mianowicie, ze jaszczurka jest bardzo trudnym
      do utrzymania zwierzeciem. nie nadaje sie do zabierania na wycieczki, glaskania
      itp.
      ja mialam osobisty kontakt tylko z legwanem kolezanki i w sumie moje odczucia
      byly raczej pozytywne - toto zachowywalo sie jak domowe zwierzatko, chodzilo po
      pokoju, bylo bardoz przyzwyczajone do ludzi. skadinad wiem, ze oni tego legwana
      uratowali od jakiegos czlwoieka, ktory kompletnie nie znal sie na tych
      zwierzetach.
      rozumiem doskonale, ze Twojej corce zalezy na takim zwierzatku, ze chcialaby,
      ze sie tym pasjonuje. i rozumiem tez, ze nie jestes autorytetem w dziedzinie
      gadow na tyle skutecznym, zeby wyperswadowac jej taki pomysl. moze ktos by Ci w
      tym pomogl? nie wiem gdzie mieszkasz, ale moze jest w Twoim miescie zoo albo
      weterynarz, ktory zajmuje sie nie tlyko psami i kotami? moze umowilabys sie z
      kims takim i opowiedzialby corce doglebnie na czym polega opieka nad
      jaszczurka? np opiekun gadow w zoo.
      ja osobiscie jestem ogolnie przeciwna trzymaniu takich zwierzat. ich kupowanie
      skutkuje nielegalnym sprowadzaniem ich do kraju, z czym to sie wiaze - wiadomo.
      tak jak inne malpki, ptaki egzotyczne itp.
      moze usiadzcie razem i poszukajcie zwierzaka na tyle "innego" niz pies czy kot,
      zeby corce sie spodobal, ale na tyle "domowego", zeby sie nie meczyl.
      pozdrawiam
      aga
      • atawi1 Re: do atawi :) 17.05.06, 10:05
        z Waszych wypowiedzi dowiedziałam się wielu różnych rzeczy - za wszystkie
        dziękuję. Problem polega na tym, że staram się wytłumaczyć córce, że nie jest
        to dobry pomysł ale niestety moje argumenty nie docierą to do niej tym
        bardziej, że na każdym kroku spotyka się właśnie z twierdzeniem, że jest to
        zwierzątko które wręcz potrzebuje kontaktu z człowiekiem (nie rozumie przecież
        że sprzedawca w sklepie zoologicznym niekoniecznie kieruje się troską o zwierzę
        a raczej troską o swój zysk), ogląda w internecie zdjęcia jaszczurek chodzących
        po firance czy fotelu i widzi swoim 9-letnim rozumem że tak można. Mogę ją
        zaprowadzić do weterynarza ale boję się, że trafię do osoby nie znającej zbyt
        dobrze tych zwierząt i utwierdzi tylko córkę w jej przekonaniach. Wczoraj
        stwierdziła, że jeśli faktycznie nie mogłaby mieć bliskiego kontaktu z
        jaszczurką, to chciałaby móc ją obserwować. Proszę wskażcie mi linki albo
        konkretną literaturę gdzie będziemy mogły obydwie przeczytać więcej na temat
        jaszczurek aniżeli to czym się żywi, jak przygotować i wyposażyć terrarium bo
        to już obydwie wiemy. Albo wskażcie mi do kogo konkretnie udać się aby uzyskać
        naprawdę fachowej i obiektywnej porady.
        • moja_opinia1 Re: do atawi :) 17.05.06, 11:52
          Uzwględnij też to, że jeśli nie masz odpowiednich zabiezpieczeń to przy
          otwartym oknie czy balkonie taka jaszczurka wam po prostu zwieje i napewno sama
          nie wróci tylko gdzieś zdechnie. Dla samej jaszczurki, jak i dla dziecka to
          przyjemne nie będzie.
    • india70 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 09:43
      Droga Atawi1 .Polecam Ci łatwą w hodowli jaszczurkę -gekona lamparciego.Jest
      nietylko łatwa w hodowli ale tez bardzo piękna i łagodna.Oswaja sie z
      człowiekiem i chętnie wchodzi na rękę,z reki też przyjmuje pokarm.Moja córeczka
      ma taką i bardzo sie przyjaźnią.Jaszczurka naprawde wykazuje 'radosć' na jej
      widok.Kiedy wkłada rękę do terrarium -ona do niej przybiega.Wychodza tez na
      spacery do ogródka.Od wielu lat zajmuje sie / zawodowo/ hodowlą
      bezkręgowców/owady,pajęczaki/ ale w domu posiadm tez trochę gadów i płazów.Mam
      więc z nimi doświadczenie.Jedyny problem jaki widze to to ,że pokarmem
      jaszczurki są głównie żywe świerszcze,muchy itp.Jeśli chcesz więcej informacji
      napisz do mnie na adres @ .Pozdrawiam :)
    • aeromonas Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 10:44
      W tym przypadku najważniejsze jest dobro jaszczurki. Jeśli dziecko naprawdę
      kocha zwierzęta, to na pewno zrozumie, że domowe terrarium nie jest najlepszym
      miejscem dla stworzonka. Może zamiast kupna jaszczurki dobrze byłoby urządzić
      dziecku parę wypraw plenerowych, żeby mogło poobserwować zwinki i padalce w
      naturalnym środowisku (+ dostarczyć mu solidną porcję wiedzy w postaci książek,
      filmów i stron www). Wychowasz w ten sposób eksperta albo... dziecko w końcu
      znudzi się jaszczurkami.
      • atawi1 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 11:08
        Córka może ekspertem jeszcze nie jest ale posiada dużą wiedzę. Odkąd nauczyła
        się czytać czyta wszelkie książki na temat zwierząt na całym świecie (tych
        żyjących i tych które żyły kiedyś) o ich życiu, środowisku, zachowaniu, budowie
        itp. i itd, zamiast bajek studiuje encyklopedie, atlasy zwierząt a zamiast
        bajek od zawsze wolała i woli oglądać programy przyrodnicze a na komputerze
        zamiast jak więksość dzieci grać woli przeglądać linki na temat zwierząt
        oglądać ich zdjęcia słyszeć jakie które zwierze wydaje odgłosy, a na
        wycieczkach (których staramy się zapewnić naszemu dziecku jak najwięcej)
        obserwuje zwierzątka i całą przyrodę jak żyje, jak rozwija i zachowuje się. Co
        do zarzutów czy pies dziecku nie wystarczy dodam, że córka bardzo kocha naszego
        psiaka, uwielbia się nim zajmować, wychodzić na spacery (nie na siusiu i hop z
        powrotem do mieszkania) i wycieczki krajoznawcze po okolicy. Pies na pewno nie
        będzie opuszczony i porzucony przez córkę. Kilka lat temu gdy pojawił po raz
        pierwszy temat jaszczurki w naszym domu powiedzieliśmy córce, że może kiedyś
        jak będzie starsza i będzie mogła bardziej świadomie się nią zająć no i temat
        wrócił ze zdwojoną siłą.
        • b-beagle Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 12:07
          Gdyby naprawdę miała taką dużą wiedzę wiedziałaby , że jeszczurki nie marzy o
          tym aby być nozszona na rękach. Dzieci uważają ,że wszystkie zwierzęta marzą o
          noszeniu na rękach nawet psy i koty a nie jest to przecież prawda. Dzieci w
          swoich fantazjach uczłowieczją zwierzeta i przypisuja im ludzkie motywy
          działania. W kolorowych ksiązkach i atlasch, ktorych teraz tak wiele w
          ksiegarniach wszystko wygląda kolorowo i pięknie. Wiele dzieci przchodzi taką
          fazę miłości i fascynacji do zwierząt a wiele zwierząt przypłaca to zyciem i
          zdrowiem. 9-cio letnie dziecko samo jeszcze jest niedojżałe i
          niepdpowiedzialne . Opieka na zwierzatkiem powinna być prowadzona tylko pod
          kontrolą dorosłych. Pytanie czy ty atawi albo twój mąż pasjonujecie sie
          jaszczurkami.
          Wybacz mi ale patrząc na to z boku jakoś nie miałabym w tym względzie zaufanie
          do 9 letniej osóbki nawet bardzo rezolutnej. Jestes chyba trochę wobec swojego
          dziecka bezkrytyczna jak zreszta wiekszośc matek
    • india70 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 10:46
      www.gekonlamparci.
      Moja córeczka ma 11 lat .Sama opiekuje sie jaszczurką od 3 lat.Nigdy nie było
      żadnych problemów.Dobrze jest nabyć jaszczurkę od hodowcy,który mógłby służyć
      pomocą,radą.W sklepach zoologicznych faktycznie bywa to różnie.Spotkałam sie z
      sytuacją kiedy sprzedano jaszczurkę gatunku 'agresywnego' jako maskotkę dla
      dziecka. Ważne też jest zeby zwierzatko było akceptowane przez wszystkich
      domowników.Gdyby były jakieś pytania chętnie służę pomocą mój nr GG 4513465
    • moja_opinia1 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 11:48
      Zgadzam się z b-beagle. jaszcurka absolutnie nie potrzenuje coągłego rbania na
      ręce, glaskania i zabierania na wycieczki! To nie pies na litośc boską! Do tego
      jej hodowla wymaga profesjonalnego podejścia. Nie mowię,że sobie z tym nie
      poradzicie, niemniej jednak nie jesto to super łatwe zadanie. Poza tym dzieci
      często najzwyklej w świecie męczą biedne zwierzęta! Moze być jej trudno
      zrozumieć,czemu jaszcurka nie chce siedzieć u niej na rękach itd.
      P.S.Nie oburzaj sie tak od razu na tych, ktorzy ci odpowiadaja.
      • india70 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 12:21
        za to ja się oburzę.Ciągle słysze takie opinie od osób ,które jaszczurki
        widziły tylko w ZOO.Ja z nimi mieszkam od dziecka.I powtarzam,że niektóre
        gatunki są łatwe w hodowli, nie mają duzych wymagań ani nie są kosztowne w
        utrzymaniu.Ładnie urządzone terrarium staje się też ozdobą mieszkania.Dziecko
        może wiele sie nauczyć obserwując zwierzątko.Uczy się też odpowiedzialności za
        życie żywej istoty.Sama prowadzę zajęcia dla dzieci pomagam im zakładać własne
        hodowle zwierzątek -patyczków,chrząszczy czy tak jak w tym wypadku
        jaszczurek.Dzieci ucza sie zdobywać wiedzę na temat podopiecznych.Często
        szukają kontaktu z innymi rówieśnikami o podobnych zainteresowaniach na forach
        internetowych wymieniają doświadczenia.Te dzieci maja jakąś pasję, nie
        marnotrawią bezmyślnie czasu,cieszą sie z hodowlanych sukcesów.Wiele z nich
        posiada z czasem dużą wiedzę . NIE OGRANICZAJMY ICH!!! Może w przyszłości
        zechcą kształcić sie w tym kierunku.Może usłyszymy kiedyś o tej 9 letniej
        dziewczynce,że odkryła nowy gatunek jaszczurek w Płd Ameryce albo przyczyniła
        sie do uratowania innego ginącego.////Dodam jeszcze ,że oczywiste jest to ze
        jaszczurki nie są pluszakami do przytulania,ale baranie ich do ręki na ,którą
        zreszta same z przyjemnością wbiegają im nie zaszkodzi.Trzba wybrać odpowiedni
        łagodny niepłochliwy gatunek
        • b-beagle do india70 17.05.06, 12:41
          Nie ograniczjmy ale nie liczmy, że mogą same zająć się zwierzatkiem.
          Przykro mi to mowić ale znam wiele przykładów jak szybko czasami takie pasje
          mijają.
          • atawi1 Re: do india70 17.05.06, 13:03
            b-beagle napisała:

            > Nie ograniczjmy ale nie liczmy, że mogą same zająć się zwierzatkiem.
            > Przykro mi to mowić ale znam wiele przykładów jak szybko czasami takie pasje
            > mijają.

            Umówmy się, że normalny człowiek ma świadomość, że dziecku przy opiece trzeba
            pomóc i jeżeli zdecydujemy się na zakup na pewno takową od swoich rodziców
            otrzyma
        • owocoskala Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 19:04
          NIE OGRANICZAJMY ICH!!! Może w przyszłości
          > zechcą kształcić sie w tym kierunku.Może usłyszymy kiedyś o tej 9 letniej
          > dziewczynce,że odkryła nowy gatunek jaszczurek w Płd Ameryce albo przyczyniła
          > sie do uratowania innego ginącego.
          przykro mi ale to nie te dzieci będą odkrywać zwierzaki w tropikach w ich
          naturalnym środowisku, nie te dzieciaki będą walczyć o przetrwanie zagrożonych
          gatunków... To będą te dzieci, którym rodzice i inni wychowawcy wpoili szacunek
          ala innych istot, z którymi chodzono na wycieczki w teren obserwować zwerzaki
          sczęśliwe bo wolne. Ty też nie walczysz o środowisko india70 tylko - sorry -
          pomagasz wciskać zwierzaki do szklanych pudełek....
          • b-beagle do owocoskala 18.05.06, 07:39
            owocoskala napisała:

            > NIE OGRANICZAJMY ICH!!! Może w przyszłości
            > > zechcą kształcić sie w tym kierunku.Może usłyszymy kiedyś o tej 9 letniej
            >
            > > dziewczynce,że odkryła nowy gatunek jaszczurek w Płd Ameryce albo przyczy
            > niła
            > > sie do uratowania innego ginącego.
            > przykro mi ale to nie te dzieci będą odkrywać zwierzaki w tropikach w ich
            > naturalnym środowisku, nie te dzieciaki będą walczyć o przetrwanie
            zagrożonych
            > gatunków... To będą te dzieci, którym rodzice i inni wychowawcy wpoili
            szacunek
            >
            > ala innych istot, z którymi chodzono na wycieczki w teren obserwować zwerzaki
            > sczęśliwe bo wolne. Ty też nie walczysz o środowisko india70 tylko - sorry -
            > pomagasz wciskać zwierzaki do szklanych pudełek....

            Owocoskala masz rację przede wszystkim szacunek dla innych istot. A obserwacja
            w terenie jest najbardziej pasjonujacym zajęciem. Jest tyle ciekawych rzeczy
            które mozna zobaczyć. Teraz np wiele ptaków ma juz pisklęta. W stawach pojawiły
            się kijanki itd itd itd. Niekoniecznie trzeba uszczęśliwiac na siłę swoją
            miłością biedna jaszczurkę bo ona wcale tego nie potrzebuje. Ale kogo w końcu
            to obchodzi.
          • india70 Re: córka marzy o jaszczurce 18.05.06, 11:15
            nic nie wiesz o mojej pracy, a probujesz oceniac to co robię.Wpajanie szacunku
            to nie wszystko- trzeba dziecku dac wiedzę, a tą najlepiej zdobyć przez własne
            obserwacje,doświadczenia.Gdybyś takie miał wiedział byś ile bzdur
            przekazywanych jest w bardzo lubianych i popularnych programach przyrodniczych
            w TV .Rozumiem z Twojej wypowiedzi ,że spacerując po lesie ludzie odkryli
            partenogeneze i inne procesy.Pewnie ze spacerów dowiedzieli się również ,ze
            temperatura przechowywania jaj pewnych jaszczurek ma wpływ na płeć młodych Czy
            masz świadomość ,ze właśnie 'hodowle' zwierząt przyczyniają sie do lepszego
            poznania gatunku i często przyczyniają się do powrotu tych zagrożonych do ich
            naturalnego środowiska? Dzieci którym pomagam "pakować zwierzaki w pudełka'
            miłością obdarzają też te na wolności.Nie rozdeptują napotkanego pająka, a
            skorki nie są dla nich odrażające- wiedzą ,ze to najtroskliwsze z mam.
            • owocoskala Re: córka marzy o jaszczurce 18.05.06, 11:44
              Gdybyś takie miał wiedział byś ile bzdur
              > przekazywanych jest w bardzo lubianych i popularnych programach
              przyrodniczych
              > w TV .Rozumiem z Twojej wypowiedzi ,że spacerując po lesie ludzie odkryli
              > partenogeneze i inne procesy.Pewnie ze spacerów dowiedzieli się również ,ze
              > temperatura przechowywania jaj pewnych jaszczurek ma wpływ na płeć młodych
              Czy
              > masz świadomość ,ze właśnie 'hodowle' zwierząt przyczyniają sie do lepszego
              > poznania gatunku i często przyczyniają się do powrotu tych zagrożonych do ich
              > naturalnego środowiska?
              Nie mam wpływu na obsadę w Telewizji Polskiej. :))) Naprawdę.:)
              Przy dziesiejszej technice (mikrokamery itd) większość rzeczy o których
              piszesz można zaobserwować i zbadać w naturze. Warunki laboratoryjne nie
              dostarczają zbyt dużo wiedzy o tych samych zwierzętach żyjących w środowisku
              naturalnym. Eksperymeny laboratoryjne nie uczą zaś szacunku do zwierząt, lecz
              czegoś wrecz odwrotnego. Pracowałam w kilku placówkach naukowych i naprawdę się
              naoglądałam. To miejsca torur.
              Nie przeczę że jesteś zaangażowana i chcesz dobrze, tylko do pewnych postaw
              trzeba dorosnąć. Jedni dorastają w wieku lat 9, inni (tak jak ja 19), inni 40 a
              inni wcale....
            • apo88 Re: córka marzy o jaszczurce 18.05.06, 12:57
              Po pierwsze wiedzę można zdobywać również poprzez obserwację zwierząt w ich
              naturalnym środowisku. To jest nawet metodologicznie lepsze! Zachowanie
              zwierząt w niewoli niejednokrotnie znacznie odbiega od tego na wolności.
              Po drugie, nie wierzę że wszystkie błędy tłumaczenia np. Discovery, 9 latka
              jest w stanie wyłapać poprzez samodzielne eksperymenty. Prędzej to zrobi
              zagłębiając się w fachową literaturę (co już ktoś tu proponował).
              Po trzecie: oczywiście, podczas badań naukowych prowadzi się hodowle zwierząt i
              używa się ich do różnych eksperymentów ale jest to odpowiednio regulowane
              przepisami i tylko wtedy kiedy jest to konieczne i do tychże badań akurat
              hodowle 9 latków nie są niezbędne.
              Wiele obserwacji prowadzi się w ogrodach zoologicznych a nie łapiąc dzikich
              zwierząt z naturalnego środowiska. Tak więc twoje argumenty są chybione.
              PO CZWARTE: Hodowle domowe nie przyczyniają się do reintrodukcji (powrotu)
              gatunków ginących do naturalnego środowiska, lecz przyczyniają się na pewno do
              zagrożenia wyginięcia wielu gatunków, szczególnie gadów!! Wyłapywane z miejsca
              pochodzenia bardzo często trafiają do sklepów zoologicznych, handlarzy itp.
              Kupując je nakręca się popyt!

              Są zwierzęta blisko związane z człowiekiem jak pies, które można hodować i nie
              zadawać im niepotrzebnych cierpień. Chęć obserwacji jaszczurki czy żółwia nie
              jest ważniejsza od spokoju tego zwierzęcia. Bardzo niewielu ludzi jest im w
              stanie (o ile) zapewnić właściwe warunki. Inaczej one po prostu CIERPIĄ ale my
              tego nie widzimy, bo przecież jaszczurki czy żółwie nie płaczą. Często tylko
              słyszy się "a miałem żółwia ale mi zdechł, tak nagle po prostu" a ile lat ona
              chorował? W ciszy? Dla żółwia bez lampy UV świat jest ciemny i zimny a my
              potrafimy je tak trzymać całymi latami dla własnej przyjemności. Warto się
              czasami wczuć i pomyśleć co czuje takie zwierzę, zimno, ciemno, ciasno bez
              towarzyszy całe życie i to monotonne jedzenie.

              Jest wybór, ale niewygodny i nie taki "fajny" tylko pies, kot...


              Szacunek to uszanowanie czyichś potrzeb także zwierzęcia, dlaczego nasze
              zachcianki są ważniejsze od życia tych stworzeń?

              Nawiasem mówiąc mam trzy żółwie z "przypadku", porzucone itp. Staram się ale
              wiem że nie będą u mnie szczęśliwe. Jak nieprawdopodobnie chcą towarzystwa,
              nawet innego gatunku!! Jakie to dla nich ważne! A mówi się że są samotnikami i
              wszyscy myślą że to takie "żywe kamyczki" spać, jeść itd.

              India70, może Ci się to nie podoba ale wiem co mówię. Ciebie nie oceniam.

              Nie kupujcie gadów ze sklepów zoologicznych!

              P.S. Jestem biologiem, zajmuję się m.in. ochroną przyrody.

              B.
              • india70 Re: córka marzy o jaszczurce 18.05.06, 13:39
                hahaha i tu widać ,ze nie masz pojecia o czym mówisz.O jakiej fachowej
                literaturze?! jak to mądrze brzmi! Podrzuć mi jakąś? Masz mozliwość sprawdzenia
                czy zawiera prawdę? Bo ja taką miałam i też wniosłabym wiele poprawek.//I nie
                masz pojęcia jak mądre i spostrzegawcze sa dzieci.Chcesz się zmierzyć wiedza z
                moją prawie 12 letnią córką? Zdziwisz sie ile sie od niej dowiesz
                • apo88 Re: córka marzy o jaszczurce 18.05.06, 15:18
                  Oj łatwo ferujesz wyroki, łatwo. Wyobraź sobie że mam pojęcie i doświadczenie
                  kilkudziesięcioletnie zarówno w zainteresowaniu biologią jak i hodowlą
                  zwierząt. Sam fakt że pytasz o fachową literaturę świadczy o tym że to Ty nie
                  bardzo masz pojęcie o czym mówisz. Jeżeli chcesz dziecko zainteresować zoologią
                  a nie tylko samymi metodami hodowli zwierząt (bo to Ty mówiłaś że może się
                  przecież o przyrodzie wiele nauczyć) to fachowej literatury jest baardzo wiele.
                  Ja w wieku dziewięciu lat dorwałam się do podręczników akademickich mojej matki
                  bo wtedy w małym miasteczku i w tych czasach to NAPRAWDĘ dostęp do literatury
                  fachowej był utrudniony! Biegałam jak dzika do biblioteki miejskiej po książki.
                  Nie wszystko od razu było dla mnie do pojęcia ale jakoś się dało pogłębiać
                  wiedzę bo mnie to ciekawiło. Więc nie mów mi że nie ma fachowej literatury.
                  Nigdy nie lekceważyłam spostrzegawczości dzieci i osób nie zajmujących się
                  zawodowo biologią! Często to właśnie zapaleni amatorzy ze świerzym umysłem
                  dokonują największych odkryć. Nie przypisuj mi tego czego nie napisałam!
                  Pisałam tylko że tłumaczenie że, dobrze że dzieci hodują w domu np. gady bo
                  pomaga im to poprawiać błędy merytoryczne czy językowe w programach
                  telewizyjnych jest "trochę" naiwne! A już propozycja mierzenia się na wiedzę z
                  Twoją córką jest co najmniej infantylna. Wiesz moje ego nie jest na tyle
                  rozbudowane żeby nie dopuszczało myśli że dziecko może czasem
                  wiedzieć/zaobserwować to czego ja nie wiem:-) Trzeba mieć naprawdę kompleksy:-
                  ))). Poza tym, wiesz, naprawdę zaledwie biologia jest tak szeroką dziedziną
                  wiedzy że nie śmiałabym nikomu zaproponować (mimo że jestem naukowcem-
                  biologiem), tym bardziej tak w "ciemno" jak to określiłaś "mierzenia się na
                  wiedzę" :-)))). Pozdrów swoją córkę.

                  Jakoś nie odnosisz się do dalszej części mojego posta. No przecież wiem że to
                  niewygodne dopuścić myśl że odławiane w naturalnym środowisku, męczone po
                  drodze męczą się dalej w "pudełku". Cel uświęca środki? Tak? Ważniejsze że
                  dziecko nauczy się obserwować jaszczurkę "w pudełku".

                  Czasem naprawdę zdumiewa mnie ludzka ignorancja i pycha.

                  Pozdrawiam

                  B.
                  • india70 Re: córka marzy o jaszczurce 18.05.06, 15:34
                    a więc jednak miałam rację.Gdybyś była w temacie to bys wiedziała jak uboga
                    jest literatura.Wszyscy na to nazekamy.Prosiłam zebys mi podała ciekawe tytuły
                    bo ja do nich nie dotarłam.Podziwiam ze w wieku 9 lat podreczniki akademickie
                    Cię zaciekawiły i nie odstraszyły trudne terminy.Jesli podwazasz możliwośc
                    zdobycia wiedzy u dziecka przez obserwację -to ja Ci dałam możliwośc
                    sprawdzenia wiedzy mojej córki, mogę tez Ci wskazać inne dzieci ,które własnie
                    ta drogą ją zdobyły.Nie wypowiadaj sie więc na tematy których
                    nie 'dotknełaś' //Może zajmij się oobroną psów przykutych łańcuchami do budy -
                    te naprawdę cierpią.
    • ggross Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 13:02
      Witaj Atawi. W sprawie jaszczurki Ci nie pomoge, ale dzieki Tobie (Twojemu forum- sam zyskalem sporo informacji;)). Ja mam 6-latka ktory marzy o swoim zwierzatku-ale nie mamy mozliwosci na trzymanie typowego "domownika"- psa, kota. Poza tym chcialbym, aby moj syn SAM sie opiekowal SWOIM zwierzeciem - chce zaczac od czegos prostego - patyczak np. Rozwazalismy z zona warianty rozne: - wlasnie i jaszczurke;). Na "dzis" wybieramy: modliszka, albo gryzon (szczur, mysz - zadne kroliczki). Duzo dobrego slyszelismy o zolwiach - moze sprobuj przekonac core do tego gada;)?
      P.S. Znasz moze ksiazki Gerarda Durrella? Np. Moja Rodzina i Inne Zwierzeta? Cudowna lektura!!Dla dzieci i dla nas:)
    • util A propos... Świnia :] 17.05.06, 13:17
      Przepraszam, że tak bezczelnie podłączam sie do wątku, ale może ktos z obecnych
      tu foumowiczów wie conieco o możliwościach hodowania świni w domu. Nie chodzi o
      świnkę morska rzecz jasna, ale o najzwyklejsza świnię domową (łac. Sus scrofa
      domestica).

      Czy są do kupienia w Polsce i czy w ogóle występują (gatunki, typy)o rozmiarach
      mniejszych niż te oglądane w polskich skupach żywca? Czy ktoś z Was słyszał o
      tym że ktoś hoduje (może to złe słowo, nie chodzi o chów, ale wspólne
      mieszkanie jak z psem czy kotem:) świnię w mieście jako zwierzątko domowe w
      Polsce? Widzialem filmy dokumentalne o pet pig np. w Niemczech, może i w Polsce
      sa podobni zapaleńcy? Z góry dziękuję za każde (poważne;) info.

      Pozdrawiam
      • india70 Re: A propos... Świnia :] 17.05.06, 14:11
        może chodzi Ci o świnkę wietnamską? te faktycznie niektórzy trzymaja w
        domach.Na giełdzie zoologicznej w Łodzi takie widziałam-mysle ze w kazdym
        sklepie zoologocznym możesz taka zamówić.Tylko moze poszukaj w necie kogoś kto
        taką już ma i popytaj sie o szczegóły dotyczące hodowli
        • util Re: A propos... Świnia :] 17.05.06, 14:27
          Dzięki wielkie, do tej pory nie natrafiłem na świnie "wietnamskie" w necie,
          teraz widze, że nieco różnia się od tych mi znanych, ale niekoniecznie in
          minus... :]

          Pozdrawiam
          • titu_titu Re: A propos... Świnia :] 17.05.06, 15:21
            moi dalecy znajomi trzymali świnkę wietnamską w domu z ogrodem. Byłam u nich
            tylko raz wiele lat temu, a teraz już nie utrzymujemy kontaktów. Świnka
            pomrukiwała, domagała się pieszczot i była raczej łagodna i ciekawska. W domu
            było czysto, a prosiak miał legowisko jak pies i właściwie jak pies się
            zachowywał. Twierdzili, że świnka jest ułożona i w domu nie sprawia problemów,
            nie brudzi. Byłam u nich dość krótko, ale wszystko wskazywało na to że nie
            kłamali :)
    • kosheen4 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 15:23
      a może zabierz córkę do ogrodu zoologicznego i pokaż jej, jak wyglądają terraria
      i jaki specyficzny zapaszek panuje w pomieszczeniach dla takich zwierząt.
      oczywiście, zagranie to nie jest do końca czyste, bo przecież w domu tak nie
      wonieje jak w zoo (jaszczurka jest jedna) ale może jakoś by podziałało. zawsze
      możesz spróbować zapytać jej, czy chce mieć u siebie w pokoju taką aurę ;-) no i
      zawsze też możesz pojechać ekonomicznie - że jaszczurka potrzebuje stałej
      temperatury, naświetlania czy cholera wie czego jeszcze i że to drogie jest ;-)
      • india70 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 15:59
        Traktujmy dzieci powaznie i nie wciskajmy im głupot.Przecież nie pozbywamy się
        psów ani kotów bo w schroniskach brzydko pachnie.Jaszczurki nie
        śmierdzą /oczywiście trzeba usówać resztki pokarmu i innenieczystości/ Można
        szczerze przedstawic swoje obawy i ewentualnie razem wybrać inne zwierzątko.Co
        do żółwia to podobnie jak jaszczurki mogą miec pasożyty i być nosicielami
        salmonelli.Może sie też zdażyć ,ze dziecko upusci zółwika na podłogę co jest
        dla niego naprawde niebezpieczne.///Własciwie to juz sie pogubiłam -czy chodzi
        o to jak znichęcić dziecko? czy też sprawdzić, czy poradzi sobie wspólnie z
        rodzicami w opiece nad jaszczurką?
    • takaeva Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 18:12
      A my mamy w domu jaszczurkę - falsumę madagaskarską. Właściwie to dwie. Polecam
      sklep zoologiczny z Lublina adres mailowy: gekon@gekon.lublin.pl, mają też
      stronę w necie, linku nie pamiętam, ale w googlu wyskoczy. Bardzo profesjonalne
      prowadzony, świetny kontakt, mogą doradzić, my byliśmy w kontakcie telefonicznym
      przez pierwszy miesiąc hodowania gadów. Jaszczurki nasze są prześliczne, miłe -
      choć faktycznie nie da się z nimi zaprzyjaźnić. Świerszcze cykają, polowanie nie
      przeraża, a decyzji absolutnie nie żałujemy. Pozdrawiam.
    • sliwka1977 o czym tu w ogóle mowa 17.05.06, 18:15
      Jak można męczyć dzikie zwierze? Dzikie zwierzę powinno zostać tam, gdzie jest
      jego dom - w naturze. Trzymanie ptaków w klatkach, węży, jaszczurek, pająków,
      nie jest dla mnie żadnym przejawem miłości do zwierząt. Jeżeli ktoś kocha
      zwierzęta, to powinien je zostawić tam, gdzie się najlepiej czują. Tam, gdzie
      żyją! I tyle.
    • mag-ia Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 19:36
      Też miałam kiedyś 9 lat, jak chyba większość z nas (choć niektórzy chyba tego
      już nie pamiętają) i pragnienie zwierzątka nie było kaprysem rozpieszczonego
      dzieciaka, tylko przemyslaną decyzją. Tak jak w przypadku Twojej córki.
      Miałam sporo chomików i wspominam ten okres z dużym rozrzewnieniem.
      W tym wieku dzieci są już na tyle dojrzałe, że potrafią doskonale zadbać o
      zwierzątko. Posiadanie pupila wspaniale uczy miłości, odpowiedzialności, troski,
      szacunku dla innych. To procentuje w przyszłości.
      Ja bym kupiła córce tą jaszczurkę, skoro tego pragnie. Nie chcę, żeby to
      zabrzmiało jak porada, że powinnaś ulec jej presji, ale jeśli odmówisz jej tego
      albo kupisz innego zwierzaka, to będzie miała o to żal i będzie to kiedyś
      przykro wspominać.
      Ludzie hodują pająki, legwany, węże, patyczaki i inne cudaki i wszystko jest
      dobrze (także dla zwierząt).
      Daj znać, co postanowiliście i jak ew. nazywa się zwierzak ;)
      • owocoskala Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 20:41
        > Ludzie hodują pająki, legwany, węże, patyczaki i inne cudaki i wszystko jest
        > dobrze (także dla zwierząt). Muszę Cię rozczarować, większość tych zwierząt
        ginie dostając się w nieodpowiednie ręce...Nie mówiąc o tym jak część gadów
        ginie w miejscu ich naturalnego występowania po złapniu i ile w czasie
        transportu. Napędzajmy ten rynek... Fajnie że byłaś taka odpowiedzialna, tylko
        jak tu już wiele osób sie wypowiadało jaszczurka to nie chomik. To nie jest
        zwierzę dla dziecka. Córka sie rozczaruje a jaszczurka pójdzie w odstawkę.
        Niepokojące jest to że córka nie wie nawet, jaki w przybliżeniu gatunek ją
        interesuje...i te marzenia o wspólnych spacerach - całkowicie niedojrzałe to...
        • atawi1 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 21:12
          wie - będąc maluchem marzyła o legwanie lub gekonie a od jakieś czasu myśli o
          agamie błotnej ponieważ sprzedawca z którym rozmawiałyśmy przekonywał nas o
          tym, że jest to spokojne i przyjazne zwierzątko. Co do marzeń - nie całkiem
          dojrzałe bo to dziecko i nie oczekujmy od niej rozumu dojrzałej osoby (co jest
          z resztą rzeczą względną niektórzy nie dojrzewają nigdy) - a wyobrażenia ma
          takie ponieważ wychwytuje takie wiadomości z różnych stron. Jak sama widzisz
          tylko na tym jednym forum są zajmowane różne stanowiska a źródeł wiedzy jest
          dużo więcej. Dziecko z natury wychwytuje te wiadomości które są z nim samym
          zgodne. Co do niedojrzałości córki to jeśli śledziłaś wątek to wiesz, że jest
          ona gotowa zrezygnować z bezpośredniego kontaktu ze zwierzęciem jeżeli nie jest
          dobre dla niego - w takiej sytuacji marzy o tym aby móc je obserwować.
        • mag-ia Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 22:13
          Owszem, jaszczurka to nie chomik, nie da się ukryć. Ale ja nie myślałam nigdy o
          hodowaniu jaszczurki, a sądzę, że gdybym wpadła na taki pomysł, to też bym sobie
          z nią poradziła.
          Poza tym to, że zwierzęta giną w czasie transportu albo są hodowane przez
          jakichś odszczepieńców, którzy je męczą to żaden argument i nie o tym jest mowa
          przecież.
          Dziewczynka jest gotowa na to, żeby obserwować zwierzątko, jeśli jego marzeniem
          nie są wycieczki i noszenie na rękach. To dojrzałe podejście, więc ja nie widzę
          sensu odmawiania jej tego. Każde zwierzę jest mniej lub bardziej kłopotliwe w
          utrzymaniu, zakup sprzętu kosztuje mniej albo więcej i myślę, że hodowla
          jaszczurki nie znajduje się na szczycie tych problemów.
          Tak jak ktoś wcześniej powiedział, są gatunki mało wymagające i mało kosztowne.
          Może nie wszyscy mają do czynienia z dziećmi w tym wieku, ale dziecko 9-letnie
          jest już mądre, wrażliwe, odpowiedzialne i w dodatku uwielbia być obdarzane
          przez rodziców zaufaniem i troszczyć się o kogoś. Niektóre osoby mówią tu takim
          tonem, jakby sprawa dotyczyła 2-letniego rozpieszczonego dzieciaka, który udusi
          jaszczurkę, jak tylko mu się znudzi.
          Dziecko, które ma na swojej głowie zwierzę będzie w przyszłości bardziej pewne
          swoich umiejętności poradzenia sobie z różnymi problemami, będzie bardziej
          zaradne życiowo. To powód do radości, że córka czuje taką potrzebę - po prostu
          dojrzewa emocjonalnie i społecznie.
          Znam osoby, które nigdy nie hodowały zwierzątka, bo zawsze były jakieś "ale" i
          do dziś żałują i nie rozumieją tej odmowy.
    • stokrotka174 Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 19:58
      Popieram przedmówców, że jaszczurka to nie "maskotka".
      Mam podobny problem, ale z samą sobą. Marzę o kameleonie!!!
      Od wielu, wielu lat i niech tak zostanie! Miałam go w rękach, siedział mi na
      ramieniu, miał fascynująco delikatną skórę.
      Im bardziej chcę, tym chętniej odmawiam sobie, by czar moich marzeń nie prysł.
      Dodam, że jestem dorosła, a co dopiero dziecko...
      Zostawcie jej te marzenia, może gdy będzie dorosła odważy się je zrealizować -
      ja nie mam odwagi i sumienia...
    • mary_an Jaszczurka Eda 17.05.06, 21:13
      Czy twoja corka przypadkiem nie naogladala sie bajki o chlopcu, ktory mial taka
      wielka fioletowa magiczna jaszczurke? Bo moja siostra tez przechodzila przez
      ten etap w swoim zyciu, jak byla mlodsza...
      Jesli to moze byc przyczyna, zmiencie repertuar bajek np. na 101
      dalmatynczykow :D
      • atawi1 Re: Jaszczurka Eda 17.05.06, 21:18
        to nie z bajki - a tak naprawdę nie wiem skąd się wzięło tak ma odkąd sięgnę
        pamięcią. Tak jak pisałam wcześniej zamiast bajek zawsze wolała oglądać
        programy przyrodnicze i nie trwa to zainteresowanie od jakiegoś modnego wsród
        dzieci filmu tylko po prostu zawsze było
        • venus22 Re: Jaszczurka Eda 17.05.06, 21:54

          jesli chodzi o corke to byc moze rosnie z niej przyszly zoolog albo weterynarz
          ale to ty mama muisz wiedziec jakie sa koszty utrzymania gadow lub plazow w
          domu, np niektore potrzebuja cieplo ze specjalnych lamp co zre troche pradu,
          jak czesto sprzatac, co dawac do jedzenia, nawet nie wiem co taka
          jaszczurka moze wymagac, na pewno moze wymagac troche zachodu.
          Ile takie jaszczurki zyja, ludzie nie raz kupuja jakies zwierze np papugi i
          nawet nie wiedza ze jak ja kupia jak maja 10 lat to beda ja mieli az skoncza 60.
          Myslam ze India udzieli troche inorfmacji..

          Venus
    • mary_an Re: córka marzy o jaszczurce 17.05.06, 21:57
      ja jak bylam mala przywiozlam sobie z afryki w kieszeni kameleona, ktory
      mieszkal u mnie w pokoju, lazil sobie luzem, czasami w nocy mnie budzil bo mi
      wlazil na twarz :) ogolnie bardzo sie z nim lubilam, karmilam go robalami i
      surowym mieskiem, w lecie sadzalam na balkonie, zeby sie wygrzewal. niestety
      nie pozyl zbyt dlugo, zwierze to jednak duza odpowiedzialnosc i mysle, ze 9-
      letnie dziecko jednak nie jest w stanie jeszcze samo o nie zadbac
      ale z drugiej storny, jak to bedzie taka mala jaszczurka w terrarium, to nikomu
      krzywdy nie zrobi, a dziecko bedzie mialo ucieche. tylko ze zawsze jest tu ten
      element meczenia zwierzat (ja bym teraz nigdy nie wziela takiego zwierzaka,
      jakbym miala male dziecko, tez bym sie nie zgodzila, bo jednak takie zwierzatko
      cierpi - a to dziecko zapomni nakarmic, a to dac wody, a to przez przypadek
      wziagnie do odkurzacza, albo spusci w toalecie-przypadki moich znajomych)
    • krwawymsciciel gekon 17.05.06, 22:25
      dwojka dzieci mojej kolezanki wychowywalo sie z gekonem. jesli juz sie go
      oswoi, jest niesamowicie przytulny i w ogole. nie musi miec terrarium tylko
      mate grzejna...
      • wascka Re: gekon 17.05.06, 23:09
        a co w tym złego, mój braciszek złapał sobie jaszczureczke jak był na rybacha,
        bawił się kilka dni a jak mu sie znudziła dał kotu,,,,
        • neufahrwasser_in Do atawi1 18.05.06, 00:07
          Twój topik, to prowokacja czy powaga? Bo z tego co piszesz, to sporo wiesz, nie
          jesteś rozhisteryzowaną mamusią. Po kiego czorta szukasz porady na ogólnym
          forum? Proponuję pójść tu:
          www.terrarystyka.pl/index.php?option=com_smf&Itemid=126
          • atawi1 Re: Do atawi1 18.05.06, 00:15
            akt desperacji - staram się podejść do tematu z różnych stron - nie chcę
            skrzywdzić dziecka ani nie chcę podjąć błędnej decyzji. Dzięki na pewno
            skorzystam ze wskazówki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka