Dodaj do ulubionych

Wstydliwy problem...

15.02.15, 23:51
Moje pytanie dotyczy problemu który dotyka rzadziej lub częściej każdego z nas. Chodzi o przykra sytuację gdy chcemy sobie ulżyć po obfitym posiłku i zamiast poczciwego bąka czujemy w majtkach coś mokrego i śliskiego czyli popularnego kleksa...

Jakie macie strategie radzenia sobie z problemem?
1. Siedzicie lub stoicie jak gdyby nigdy nic?
2. Jeśli siedzicie to siedzicie tak długo aż wszyscy z pomieszczenia wyjdą i dopiero dyskretnie się wycofujecie?
3. Jeśli stoicie, to stajecie tyłem do ściany i przesuwacie się powoli wzdłuż niej do wyjścia, a następnie ulatniacie się jak kamfora?

Czy na stojaka strategia "du...pa przy ścianie" jest najlepsza, czy może macie inne, jakie?
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Wstydliwy problem... 16.02.15, 10:31
      Jak często popuszczasz?
      Jaką masz strategię tuż po, a jaką później?
      • smie-chu Re: Wstydliwy problem... 16.02.15, 15:18
        Na szczęscie wyjątkowo rzadko. Dwa razy zdarzyło się w domu (uff...).
        Ale kiedyś jak wracałem z basenu na koloniach (20 lat temu) mnie dopadło. Na szczęście miałem na sobie kąpielówki. Twardo dotarłem do ośrodka. Wszyscy byli jeszcze na basenie, więc w łazience szybko przemyłem slipy. Na takim tworzywie nie trzymało mocno, starczyło mydło.
        Ale powysza sytuacja to szczęście w nieszczęściu. Raczej rzadko chodzimy na codzień w kąpielówkach.

        Co bym zrobił jakby mnie dopadło na mieście? Nie wiem, dlatego założyłęm ten wątek. Może ktoś ma pomysł jak przetrwać w autobusie np?
        • sibeliuss Re: Wstydliwy problem... 16.02.15, 16:26
          Ile masz lat obecnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka