mald
24.09.09, 13:06
Cześć.Pracuje z fajnymi ludźmi od niedawna,jednak chyba nie jestem osobą tak
towarzyską jak mi się wydawało.Od lat jestem sama,wyszłam z wprawy, smutna
jestem czasem nadrabiam uśmiechem,a uśmiech przecież zbliża ludzi do
siebie..Ja mam z tym problem;coś się kiedyś wydarzyło niemiłego w
życiu,odsunęłam się od ludzi;i chyba już nie potrafię nawiazywać
przyjaźni..chodzę co prawda do pracy ,która daje mi satysfakcję,lubię i
rozmawiam z moimi zmiennikami;ale chciałabym bardziej uczestniczyć w ich
zyciu..Z niektórymi jestem na ty, z innymi jeszcze na "pani"..Czuję się trochę
skrępowana tym, że jest w firmie , świetny gość, zajmujący się organizowaniem
różnych imprez, z którym nie jestem na ty.Słyszę ze organizuje znowu jakąś
imprezę, ale mnie na nią nie zaprosił..tylko moją zmienniczkę,nawet mnie pytał
o nią ostatnio jak pracuje.(domyśliłam się ze chodzi o imprezę),wiem ze jestem
nowa, co prawda 3 miesiące pracuję, ale zdążyłam jakoś dobrze się wpasować w
firmę;trochę mi smutno, bo nie zaprosili mnie na imprezę..a może to wymaga
czasu?sama niewiem.