Spędziłam dzisiaj mnóstwo godzin w autobusie. Jechałam przez wioski, miasteczka i miasta. Rzuciły mi się w oczy billboardy reklamujące oprogramowanie antywirusowe [chyba??], a hasło na nich brzmiało: "Razem bezpieczniej". Tak, razem jest bezpieczniej, łatwiej i piękniej. Zwykła, maksymalnie trywialna rzecz jak robienie obiadu. "Ty obieraj ziemniaki, ja obiorę marchewki i pietruszkę". Codzienne, takie zwykłe czynności nabierają zupełnie innego wymiaru. I tu już nie chodzi o podział obowiązków, typu: "Ty zmywasz naczynia, a ja robię zakupy

" Chodzi o to, że robi się coś z kimś albo dla kogoś. Tak jest łatwiej. Tak jest ślicznie. A wspólne poranki? Budzić się obok kogoś i czuć Jego bliskość...?? Bezcenne... Patrzeć na kogoś jak pije kawę i się uśmiechać... Płakać, gdy nadchodzi chwila rozstania...
Życie bywa okrutne, ale cóż zrobić...??
Tak, druga osoba dodaje siły. Dodaje siły, by człowiek chciał zmieniać siebie i swoje życie dla Tej Drugiej Osoby. Czy warto...?? Nie, ja tak na to nie patrzę. W tych kwestiach nie można kalkulować...
Cóż więcej mogę powiedzieć? Jestem, będę. Pragnę, czekam...
Życzę Wam i sobie byśmy w końcu odnaleźli najpierw siebie, a potem Tę Jedyną Ukochaną Osobę...
"widzę Twoją twarz...
...tak bardzo mi brak..."
https://www.youtube.com/watch?v=Q1QKBDuARvc