Dodaj do ulubionych

wyobcowanie

08.11.09, 22:09
Czy znane jest wam uczucie wyobcowania? Czy często macie wrażenie, że
jesteście z zupełnie innej bajki niż większość świata? Że jakoś tam nie
pasujecie?
Czy z takim poczuciem trzeba walczyć? Jeśli tak - w jaki sposób?
Obserwuj wątek
    • finka9 Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:12
      Czasami mam takie uczucie.Pomagają mi rozmowy z przyjacielem,który
      uświadami mi ,że to tylko moje subiektywne odczucia .
      • claire.ampres Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:25
        Finko, ostro Cię skrytykowałam wczoraj i powiedziałam, że wolę unikać szerokim
        łukiem Twoje wpisy, ale jeśli rzeczywiście postanowiłaś to, co dziś napisałaś,
        chętnie wycofam moje wczorajsze słowa.

        Tak, masz rację, że chyba nie ma nic lepszego w takiej sytuacji niż rozmowa z
        przyjacielem. Sęk w tym, że ostatnio moja przyjaźń z najbliższą mi przyjaciółką
        przechodzi ostry kryzys. Przestałam rozumieć jej świat, ona mój. I nie wiem
        nawet czy to jest do odkręcenia...
    • madziulka_wawa Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:12
      mnie to już tylko psychoanaliza pozostała.
      Może warto spróbować i Tobie?
      • claire.ampres Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:19
        Co takiego? smile
        Madziulka, to, że czasami się tak czuję to nie znaczy, że jestem jakoś
        szczególnie nieszczęśliwa czy zagubiona albo że nie potrafię sobie sama ze sobą
        i swoimi odczuciami poradzić smile Ale dzięki za sugestię smile Może to głupie, ale
        mnie rozbawiłaś smile
        • madziulka_wawa Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:27
          hm. to, że umiesz sobie poradzić - w to nie wątpię. Ja też umiem.
          Jestem jednak zdania, że trzeba szukać przyczyn własnych
          słabości/negatywnych uczuć.
          Szkoda jednak, że większość osób (nawet tych wykształconych) na
          hasło psycholog reaguje uśmiechem i traktuje wizytę jako oznakę
          słabości.
          A właśnie zdanie sobie sprawy z własnych słabych stron jest oznaką
          siły (charakteru).
          • claire.ampres Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:33
            Madzia, ale to nie był szyderczy śmiech, no co Ty. Uśmiechnęłam się ciepło do
            Ciebie, naprawdę smile
            W żadnym wypadku nie reaguję źle na pomysł o wizycie u psychologa. Sama wiele
            osób do tego zachęcam. Sama się psychologią bardzo interesuję. Ja jestem bardzo
            świadoma siebie, swoich emocji, odczuć, słabości i coraz bardziej mocnych stron.
            Naprawdę. Z jedną psycholożką się przyjaźnię i znam kilka innych. Także wierz
            mi, ja mam z tym totalny luzik.
            • madziulka_wawa Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:38
              to przepraszamsmile
              aż sie we mnie troszkę zagotowałosmile
              • claire.ampres Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:44
                to ja przepraszam, głupio zareagowałam, taki czasem ze mnie osioł wink a że się
                nie znamy, to tak wyszło... smile
    • sorrento_8 Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:14
      Tak. A czy trzeba walczyć, nie wiem.

      • madziulka_wawa Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:17
        jeżeli utrudnia nam to życie, przeszkadza - trzeba walczyć.
        Inaczej życie przecieka nam przez palce.

        a na czym polega Twoje wyobcowanie?
    • siamese67 Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:18
      Całe życie byłam "odmieńcem". Z innej bajki. Na uboczu. Odrzucona. Z różnych względów.
      Więc chodziłam sobie swoimi drogami.

      Ktoś kiedyś powiedział, że nawet na tę alienację przez środowisko jest jakiś termin socjologiczny, ale już zapomniałam jaki.
      Teraz przestała mi ta odmienność przeszkadzać. Jest moją wizytówką. I jestem z tego zadowolona.
      • claire.ampres Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:30
        Siamese, ja też od zawsze żyję po swojemu i polubiłam się w końcu taką, jaką
        jestem. Przynajmniej w dużej mierze. Ale nie wspomnę, ile dni i nocy
        przepłakałam, bo czułam, że kompletnie nie pasuję do tego świata.
        Teraz bardzo starannie dobieram ludzi mnie otaczających, staram się nie poddawać
        złym emocjom. To tylko chwile, że znowu czuję, że nie pasuję do reszty świata.
        Trochę mnie to gniecie, ale generalnie daję sobie z tym radę.
    • finka9 Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:20
      Poczucie wyobcowania zawsze przekadza.Trzeba z nim walczyć inaczej
      człowiek krzywdzi sam siebie.Ale do tego potrzebna jest pomocna
      dłoń...
    • czarny.onyks Re: wyobcowanie 08.11.09, 22:30
      doskonale znane....
      jak kot, co chadza własnymi drogami..

      ale chyba szczęsliwy....
      czasem rozumiany przez innych, a czasem nie....
      czasem wydaje mi się, że nie pasuję....
      że jestem jakby z innej epoki...
      a potem łatwo znajduję język z innymi..

      kiedys próbowałam walczyć...
      teraz polubiłam siebie.....
      nie każdy musi byc klonem drugiego człwoeika
      i zachowywać się, myślec jak wszyscy....

      choc często jest trudno.....
      a ludzie potrafią ranić....
      • claire.ampres Re: wyobcowanie 08.11.09, 23:01
        Onyksie, podoba mi się to porównanie do kota smile

        Odnośnie innej epoki - zauważyłam, że jednak swobodniej się czuję w towarzystwie
        starszych ode mnie osób. Starsze pokolenie jednak nie przywiązuje wagi do wielu
        spraw, które są dla młodych priorytetowe i poszukiwane. Przebojowość, tupet,
        powierzchowne ocenianie, elokwencja, błyskotliwość... a ja jednak wolę
        serdeczność niż tę młodzieżową zajebistość... (ale zaznaczam, że to wszystko nie
        dotyczy moich przyjaciół i bliskich znajomych)
    • frip0 wyobcowanie??? 08.11.09, 22:57
      Jak Wy jesteście wyobcowane to ja jestem roy jones jr.big_grin Ja tu
      czytam normalne zwykłe osoby jakich miliony w tym krajusmile
      • claire.ampres Re: wyobcowanie??? 08.11.09, 23:04
        Frippo, Ty wiesz, że to jest subiektywne odczucie, prawda? Mi się też zdaje, że
        tutaj większość super fantastycznych osób jest, "wszyscy" odważni, przebojowi,
        aktywni itd. Ale pewnie część osób by temu zaprzeczyła, okazałoby się, że sporo
        ludzi jednak nie jest taka, jak się ich postrzega.
        • frip0 Re: wyobcowanie??? 08.11.09, 23:25
          W necie mozna sie kreować na kogo sie chce... Tylko po co???
          • claire.ampres Re: wyobcowanie??? 08.11.09, 23:31
            Ja mówię o wrażeniach nt. innych, nie kreowaniu siebie.
            • frip0 Re: wyobcowanie??? 08.11.09, 23:41
              Szczerze mówiąc to nie widze senu analizowania przeze mnie jaki kto
              jest czy nie jest. I tak nikogo stąd osobiście nie poznam.
              Cześć do następnegosmile
              • w_jak_wruda Re: wyobcowanie??? 09.11.09, 16:24
                Czasem rzeczywistosc sprawia prawie bol, tak sie czuje zle z nia.
                Czasem "maly" news potrafi rozwalic szklana sciane, za ktora nie
                przepuszczam wielu rzeczy, bo mam wrazenie, ze ten swiat, taki jak
                jest, nie jest na moja wrazliwosc. Malo kto mnie rozumie, i ja
                przestalam oczekiwac ze ludzie beda mnie rozumiec. Tak jak ja nie
                chce ich rozumiec w wielu kwestiach. Np.: dlaczego klamia, kradna
                itp.

                Przezwyczailam sie ze nie pasuje i mam to w nosie. Wole zyc w
                zgodzie ze soba. I nie przejmuje sie tym. Norma jest usrednieniem, a
                nie wiem czy ja chce zostac usredniona wink
    • kawamija Re: wyobcowanie 10.11.09, 16:43

      echh........ a ja się nie czuje wyobcowana.....częściej szukam
      ciszy, chwil bez telefonu, nawet czasem bez drugiego
      człowieka....chce się czasem wyobcować, chce sama pojechac na
      Mazury, chce spędzić dzień tak totalnie po swojemu, chce zamknąć
      drzwi i zasłonić rolety....jest mi to bardzo potrzebne....

      a czy czuje się jakbym była z innej epoki......nie

      nie znosze relatywizmu.....zrzucania winy na innych....nazywanie
      gów.. cukierkiem, a zdrady drogą do szczęscia......ale to było w
      innych epokach...to "ludzkie" i niezależne od epoki...

      a zyc po swojemu....echh można ale...........chyba na bezludnej
      wyspie....bo na co dzień musze się liczyć z innymi, chociażby ze
      zdaniem Corki czy jej potrzebami.....a wiec jedynie czasem mogę tak
      totalnie po swojemu....i byc może dlatego ze tych chwil nie ma za
      wiele, tak je cenię....

      • claire.ampres Re: wyobcowanie 10.11.09, 18:42
        Wiesz Kawo, może to naiwne, ale mi się zdaje, że gdybym miała dziecko, to bym
        nigdy się do końca nie poczuła samotna. Mieć świadomość, że jest ktoś, kogo
        będziesz kochać bezwarunkowo do końca życia, będziesz go od małego kształtować,
        pokazywać świat, i być może odwzajemni tę miłość... to jest chyba bezcenne.
        Wiem, że trochę o czym innym pisałaś, ale tak mnie naszła taka poboczna
        refleksja. Jako matka, jak myślisz, mam zbyt idealistyczne podejście w tej sprawie?
    • raf.1 Re: wyobcowanie 10.11.09, 19:21
      "Czy z takim poczuciem trzeba walczyć? Jeśli tak - w jaki sposób?'

      Uciekać? Walczyć?
      Mnie to "buduje", choc czasem przyznam .. jest męczace.., ale umiem juz być i w stadzie..
      Jestem "nietypowy", nieschematyczny", mało przewidywalny.. i .. mam to głęboko w dupie.. i nawet zostałem za to wyróżniony.. hehe.. wink
      oj..oj.. ciężkie życie: (powtarzam się i mnie powtarzano, ale to nic.. wink ):

      Ani do gwiazd,do żadnej konstelacji nie należę
      Pośród planet odbywam próby śpiewu i uczę się pieśni komet.
      Soczewki z łez zbliżyły mnie do mlecznej drogi,
      która mieni się i błyszczy pod dotknięciem ręki
      rozedrganym,niepojętym zmysłem
      bicia serca we mnie..

      a tutaj: ":
      Bliżej
      Bogowie śpią na rusztowaniach "
    • raf.1 Re: wyobcowanie 10.11.09, 19:23
      "Czy z takim poczuciem trzeba walczyć? Jeśli tak - w jaki sposób?'

      Uciekać? Walczyć?
      Mnie to "buduje", choc czasem przyznam .. jest męczace.., ale umiem juz być i w
      stadzie..
      Jestem "nietypowy", nieschematyczny", mało przewidywalny.. i .. mam to głęboko w
      dupie.. i nawet zostałem za to wyróżniony.. hehe.. wink
      oj..oj.. ciężkie życie: (powtarzam się i mnie powtarzano, ale to nic.. wink ):

      Ani do gwiazd,do żadnej konstelacji nie należę
      Pośród planet odbywam próby śpiewu i uczę się pieśni komet.
      Soczewki z łez zbliżyły mnie do mlecznej drogi,
      która mieni się i błyszczy pod dotknięciem ręki
      rozedrganym,niepojętym zmysłem
      bicia serca we mnie..

      a tutaj: ":
      Bliżej
      Bogowie śpią na
      rusztowaniach
      "
      • claire.ampres Re: wyobcowanie 10.11.09, 19:40
        Dzięki Raf za te słowa:

        "Jest mi
        i zawsze było
        bliżej do ludzi
        z bagien
        gdzie czarno i kraty

        jest mi
        i było zawsze
        dalej do ludzi
        z pierwszych stron ilustrowanych tygodników
        gdzie biało
        wśród wielobarwnych wymiotów (...)"
        • raf.1 Re: wyobcowanie 10.11.09, 19:57
          Claire.. Prawda istnieje.. Jest.. i nikt, NIKT tego nie powstrzyma.. Nikt..
          cytuje adekwatnie słowa z "matrixsa"?
          oj.. chyba nie..
          Toxic City
          • claire.ampres Re: wyobcowanie 10.11.09, 20:03
            Dla mnie prawda jest, istnieje i ma się dobrze. I nikt i nic nie jest w stanie
            jej powstrzymać, we mnie będzie zawsze. Ale jak np. czytam teksty w wątku obok
            ("kobiety -materialistki, mężczyźni - istoty czystego serca"), to moje poczucie
            wyobcowania mocno wzrasta. Przypomina mi to walkę z wiatrakami. Pierdzielę taki
            świat. Nie jest mój.
    • robert.83 Re: wyobcowanie 10.11.09, 20:50
      Częściej niż rzadziejsmile.

      W jednym czuję sie lepszy, w innym sto lat za murzynami. tak czy
      siak pozostaje uczucie bycia niezrozumianym.

      Jak z tym walczyć? Przyzwyczaiłem się. Może tak naprawdę wszyscy tak
      mamy? Może każdy jest bardziej unikalny i specyficzny niż na to
      wygląda? Może i my powinniśmy więcej słuchać innych?
      • claire.ampres Re: wyobcowanie 10.11.09, 21:21
        > Może i my powinniśmy więcej słuchać innych?

        Staram się wsłuchiwać w ludzi. Ludzie mnie inspirują. Dlatego szukam mądrych i
        ciekawych osób, żeby ich słuchać i słuchać i słuchać i się od nich uczyć.
        Ale również prawdą jest, że nie chcę wsłuchiwać się w każdego. Unikam błota jak
        tylko potrafię.

        Ty też ze słuchaniem nie masz problemu. To widać.
        • robert.83 Re: wyobcowanie 10.11.09, 21:23
          Mam czasem problem. Czasem szybko wyciągam wnioski. Za szybko.

          Ale uczę sięsmile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka