Fajnie czasem spojrzeć na miasto z tej perpektywy..zwykle
zatłoczone, pełne ludzi...a wczesnym rankiem jedynie chrzątające
sie osoby przed sklepami, każdy również gdzieś biegnie, ale
jakoś "inaczej". wszyscy leniwi, bardziej samotni.
Po woli otwierają się sklepy, powolne dostawy towarów, mycie okien
w kawiarniach.
Ale jest w tym jakiś urok. może dlatego, że takie widoki rzadko mi
sie zdarzają?
Nawet w Cafe Heaven pustki. I kawa smakuje inaczej.
Pozdrawiam już przedpopołudniowo