"Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami
Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami"
dobra, testament nie mój, tylko Sztaudyngera. Tak jak kradzione nie tuczy, tak zgapione czasem uczy.
Oto jest testament suczy:
Fornitta nie wraca ranki i wieczory
Biedny Januszek z tęskonty aż chory
była dla niego jako ten garb z wiersza
Niby nie lepsza, niby nie pierwsza...
lecz madrość jego dostrzegła
dostrzegła- jako jedyna!
najpierw go wielbiła, potem- zbiegła
bałamutna, zła dziewczyna