27.01.10, 20:12
Tak na początek [żeby sobie przypomnieć między innymi z jakiego powodu wyję]

Dostałam dzisiaj szansę. Tak po prostu, nagle po powrocie z urlopu, na trzy dni przed końcem pracy - zupełnie nie wiem dlaczego? Bo jestem dobrym pracownikiem? Bo firma zdaje sobie sprawę, że warto mnie zatrzymać, że warto we mnie inwestować...? Cofnięto mi wypowiedzenie umowy o pracę... Myślałam, że od poniedziałku będę bezrobotnym, wolnym człowiekiem. Okazuje się, że nie. Jednak będę miała pracę - nowe stanowisko, nowi ludzie, nowe wyzwania i obowiązki. Jednak kupię sobie mieszkanie i samochód. Tylko k...! Dlaczego mnie to nie cieszy?! Dlaczego płaczę od samego rana?!

Nie, tu nie chodzi o to, że godzinę po tym jak podpisałam aneks do umowy, to po firmie już chodziły plotki komu to ja dupy nie daję, kto to za mną nie stoi... i nagle większość osób w firmie patrzy podejrzliwie, omija szerokim łukiem, a nie mówi się o mnie inaczej jak "ta ruda, co nie wiadomo kto za nią stoi". Kilka osób przestało nagle odbierać telefony... Tu nie chodzi o to, że podłość ludzka nie zna granic.

Dlaczego płaczę i płakać nie mogę przestać? Bo miało być zupełnie inaczej! Miało być tak pięknie... Ale w moim pojebanym życiu nic z moich planów nie wychodzi. Zawsze muszę wybierać. Pomiędzy tym, co rozsądne a tym, co...

Rzygać mi się chce i jest mi tak źle jak nigdy dotąd!

Chociaż mam kilka pomysłów jak zwycięsko wyjść z zaistniałej sytuacji, tak by pogodzić ze sobą wszystko, to wiem, że... źle mi jak nie wiem co i nie potrafię się jednak cieszyć tą szansą, którą mi dano...
Obserwuj wątek
    • fripo Re: Szansa 27.01.10, 20:19
      Współczuje Ci
      Ja od kilku dni też mam doła.
      • hellish.monster Re: Szansa 27.01.10, 20:39
        wiem Frip, wiem...

        ja też mam doła... wczoraj się zaczęło od czego innego, dzisiaj skończyło się na
        zupełnie czymś nowym. ja chyba nie potrafię cieszyć się życiem...
        • fripo Re: Szansa 27.01.10, 20:49
          Ja też niesad I najgorsze jest to, że nie mam szans na zmiane tego
          stanusad
          • tapatik Re: Szansa 27.01.10, 22:11
            fripo napisał:

            > Ja też niesad I najgorsze jest to, że nie mam szans na zmiane tego
            > stanusad

            Jesteś jedyną osobą, która może zmienić ten stan.
    • jonka71 Re: Szansa 27.01.10, 20:29
      hellish.monster.
      nie wiem czy chcesz pomocy ale moze powiem co robie ja w sytuacjach gdy ryczenie
      wyłazi ze mnie i nie potrafie go zatrzymac.
      1) kupuje pudło lodów takich jak lubie (badz ciasto jakie lubisz)
      2) robie sobie drinka
      3) właczam głosno muzyke i nie żadne smuty
      4) biore sie za kłopoty innych, wtedy nie mysle o sobie
      5) jak poczuje sie potrzebna wtedy placz przechodzi bo przeciez na drugi dzien
      beda czerwone oczka
      mow co Ci potrzeba
      • hellish.monster Re: Szansa 27.01.10, 20:36
        1. lodów i ciasta nie mogę - dupa rośnie [a raczej brzuch]
        2. drink? w moim przypadku to wielce ryzykowne...
        3. głośna muzyka pomaga - owszem. tylko, że na chwilkę...
        4. inni nie mają kłopotów...
        5. no właśnie... czerwone oczy... zwalam na przeziębienie...

        ale dzięki za chęci i dobre rady...
        • jonka71 Re: Szansa 27.01.10, 20:55
          jak to nie ma nikt klopotów??
          eee nie wierze zobaczysz ze zaraz sie ktos znajdzie.
          przede mna obrona pracy magisterskiej.. kurka tez sie stresuje
    • salsa13only Re: Szansa 27.01.10, 20:33
      Kobieto - nie spieprz tego!
      Awansowałaś? To oznacza, że ktoś Cię docenił!
      I wykorzystaj daną Ci szansę. Pokaż im wszystkimsmile

      I jeszcze coś - JAK O TOBIE PLOTKUJĄ - TO OZNACZA, ŻE ŻYJESZ!

      Głowa do góry i do przodu, skoro sami się proszą, dostarcz im emocjismile
      I koniecznie zestrój się jutro cudniebig_grin
      • hellish.monster Re: Szansa 27.01.10, 20:38
        awansowałam, tak...
        ale mnie to nie cieszy, bo... dla mnie są ważniejsze rzeczy... zastanawiam się, czy nie iść jutro i nie cofnąć wszystkiego... chociaż to by była największa głupota w moim życiu...

        spróbuję... "poprojektuję" suspicious i pewnie sami mnie wywalą po miesiącu...
        • salsa13only Re: Szansa 27.01.10, 20:46
          więcej wiary we własne możliwości poproszęsmile

          Normalnie potrząsnę zaraz ze dwa razy!
          • hellish.monster Re: Szansa 27.01.10, 20:55
            ja wierzę we własne możliwości... wiem, że dam radę...

            ALE... to nie tak miało być... i tyle...
    • hellish.monster i jeszcze ta piosenka 27.01.10, 20:43
      Gdy życie plany zburzy to bardzo chciałabym,
      byś do końca był Ty, byś do jego końca był Ty


      nie chce mi się k...a nawet z łóżka jutro wstawać...
    • magl-owa Re: Szansa 27.01.10, 20:51
      Helisz! Bacznosc!
      Gupia jesteś że przejmujesz się kto co o Tobie gada tongue_out U nas też się
      gada kto komu pod biurko wchodzi i za tydzień temat umiera.

      A jutro zobaczysz ilu będziesz miec nowych znajomych. dupowłazów wink
      Wykorzystaj to dla siebie jak najlepiej i już (miałam napisac
      po trupach, ale... znowu ta zimna suka by była wink

      Więc pierdziel ludzi, rób co chcesz. Życie daje Ci szansę -
      korzystaj.

      A mężczyznami się nie przejmuj za bardzo, co? Ograniczone zaufanie
      na przykład następnym razem? smile
      • hellish.monster Re: Szansa 27.01.10, 20:54
        ja mam gdzieś co ludzie gadają...

        ja się przejmuję zupełnie CZYMŚ innym...
        • magl-owa Re: Szansa 27.01.10, 20:57
          Toż WIEM, że czymś innym!
    • tapatik Re: Szansa 27.01.10, 21:58
      To Ty chcesz tam pracować czy nie?
      Może najpierw podejmij decyzję co chcesz, aby się wydarzyło w Twoim życiu, bo
      odnoszę wrażenie, że jesteś jak ten statek bez kapitana z pijaną załogą. Jak
      jest burza na horyzoncie, to wszyscy zapitalają na pokładzie, byle by z tej
      burzy wyjść, ale gdy świeci słońce, to wszyscy mają wszystko w dupie i czekają
      na dalszy rozwój sytuacji.
      Nikt nie wie dokąd statek ma płynąć, nikt się niczym nie interesuje, ważne jest
      tylko, czy uda się bosmanowi zwędzić beczkę rumu.
      Kto by się przejmował dokąd ten statek płynie. Czy kogoś interesuje poczucie
      bezpieczeństwa, co będzie jutro?

      Co chcesz mieć?
      • hellish.monster Re: Szansa 28.01.10, 07:26
        tapatik napisał:

        "Czy kogoś interesuje poczucie
        bezpieczeństwa, co będzie jutro?"

        właśnie mnie interesuje poczucie bezpieczeństwa i to, co będzie jutro. dlatego musiałam dokonać rozsądnego wyboru.

        ale będzie dobrze. musi być!

        "Co chcesz mieć?"

        a jak napiszę, że WSZYSTKO, to będzie bardzo bezczelne z mojej strony? tak, wiem - wszystkiego mieć nie można!
        • tapatik Re: Szansa 28.01.10, 08:10
          Wszystko = nic.
          Pomyśl co konkretnie chcesz od życia.

          Dla kogoś celem może być wygrana w Totka, dla drugiego wycieczka na Karaiby, dla
          trzeciego wypad w Tatry na narty, ktoś inny może chcieć szczęśliwego związku,
          zasypiania bezpiecznie przy boku ukochanej osoby, jeszcze innemu wystarczy seks.
          • hellish.monster Re: Szansa 28.01.10, 08:16
            gdyby to wszystko... gdyby to życie... było takie proste...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka