Dodaj do ulubionych

postarzenie bohaterów

28.02.06, 17:09
W którymś wątku znalazłam dyskusję na temat tego, że bohaterowie Jeżycjady
wydają sie znacznie starsi niż są (sześćdziesięciolatki szykują się na
śmierć, trzydziestoparolatki zachowują się jak swoi rodzice itp.).
Zafrapowało mnie to i tak sobie policzyłam lata ich wszystkich, żeby
sprawdzić, jak to jest. Oczywiście macie rację!
Rozmawiałam o tym wczoraj z moją ciotką - prawie sześćdziesięcioletnią fanką
MM. Powiedziała, że to dlatego, że Musierowicz pochodzi z pokolenia
przed "zmianą". Ciotka zwróciła mi uwagę, że pokolenie dzisiejszych np.
trzydziestolatków jest zupełnie inne niż trzydziestolatkowie z pokolenia MM
(i ciotki nota bene). Że tamci trzydziestolatkowie zachowywali się i czuli
oraz byli postrzegani tak, jak dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie. Ciotka ujęła
to tak:
- Wtedy trzydziestolatka to była baba, teraz to dziewczyna.
Coś w tym jest.
Ciotka uważa zresztą, że tylko samotne trzydziestolatki tj. pozbawieni mężów
i dzieci zachowują się młodo, a te obarczone rodziną są znacznie
poważniejsze. I na tym tle uważa, że bohaterowie Jeżycjady wcale nie są
postarzeni zanadto, tylko po prostu postarzeni odpowiedzialnością. I że to
odpowiada rzeczywistości.

Mi to trudno ocenić, jestem co prawda trzydziestolatką, ale właśnie
pojedynczą. Wśród moich znajomych większość to single lub bezdzietni (w realu
nie znam kobiet pokroju Borejkówien). Z lektury forum wiem, że część z Was ma
rodziny. Ciekawa jestem, co myślicie na ten temat, bo mnie szczerze mówiąc
argumentacja Ciotki nie przekonuje do końca...
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: postarzenie bohaterów 28.02.06, 17:27
      o, o kiedys sie podobnie na ten temat wypowiedzialam w odnosnym watku i bardzo
      sie ciesze, ze nie jestem w swoich odczuciach odosobniona.
      Przeciez dobrze pamietam moja Mame po 30-tce, jako ze urodzila mnie
      wczesnie-nosila tylko kostiumy z eleganckimi bluzkami (do wyjscia), czesala sie
      w modny duzy, tapirowany kok.W ogole nie moge sobie wyobrazic, zeby jezdzila na
      lyzwach czy nartach a przeciez bylismy z rodzina zima w Zakopanem, a karnety na
      Torwar mi wykupila z pracy.Widzialam na tym Torwarze kolegow Mamy, ale nigdy nie
      kolezanki.Kobieta po trzydziestce to byla matrona.
      Jesli chodzi o facetow, okres powaznego , starszego pana przypadal na srodek
      czterdziestki (powtorze sie-Starsi Panowie w dniu premierowego programu mieli 41
      i 42 lata).Piecdziesieciolatkow klasyfikowano jako dziadkow(choc i dzisiejsi sa
      dziadkami w tym wieku, trudno wiekszosc tak nazwac.Czlowiek 60letni byl stary.
      • nula8 Re: postarzenie bohaterów 28.02.06, 17:43
        Otóż to! Kiedy ja się urodziłam, moja mama miała 19 lat, a moja babcia 45!
        Przyjmując, że pamiętam świat od piątego roku życia, to moja babcia była wtedy
        pięćdziesięciolatką, a:
        - wciąż była albo w szpitalu albo na badaniach (chociaż jest przeciętnie zdrową
        kobietą), dużo mówiła o leczeniu się. Tak, że wiedziałam, że w razie czego mam
        lecieć do babci,
        - większość czasu spędzała w kuchni albo robiąc na drutach, a często
        rozrywałyśmy się wieczorami (babcia i ja), śpiewając pieśni kościelne i
        partyzanckie (trochę byłam trzaśniętym dzieckiem),
        - jak patrzę na jej zdjęcia i porównuję babcię z mamą, która ma w tej chwili
        pięćdziesiąt lat, to aż mi się nie chce wierzyć w to, co widzę. Moja babcia w
        wieku lat 50 wyglądała prawie tak jak teraz, tylko włosów nie miała siwych ani
        zmarszczek. Moja mama zaś wygląda jak moja starsza koleżanka.
        Może to stwarza nadzieję na to, że jak ja sie postarzeję (jeśli...), to będę
        mogła nosić adidasy i spodnie dresowe, zamiast tych okropnych "staruszkowych"
        butów i sukni :).
        Swoją drogą, mam przyjaciółkę, która jest w moim wieku, zresztą fankę MM
        również. W zeszłym sezonie zaczęłam się uczyć jeździć na snowboardzie, a ona
        nie może tego zrozumieć. Jeszcze na nartach owszem, ale snowboard to przecież
        dla młodzieży. I mówi, że mi zazdrości, że jestem taka młoda duchem! Duchem?!
        Ja przecież jeszcze jestem młoda także ciałem!
        Czy ta różnica w nas naprawdę wynika tylko z tego, że Ona ma męża i dziecko, i
        się "ustabilizowała"? Chiba nie.
        • ninaaaa Re: postarzenie bohaterów 28.02.06, 18:16
          Ta kwestia postarzenia bohaterów chyba faktycznie wynika z różnic między
          pokoleniami. Dawniej w pewnym wieku, wielu rzeczy już robić nie wypadało. Nawet
          jeśli osoba czuła się młoda duchem, to swoje zachowanie, wygląd, ubiór
          dostosowywała do powszechnie obowiązujących w jej otoczeniu.
          Jeśli chodzi o sprawę, nad którą zastanawia się Nula8, to nasze pokolenie jest
          chyba takim przejściowym. Osoby trzydziestoletnie często trudno odróżnić od 20-
          latków, ale jednocześnie zauważam jeszcze inne zachowanie - wiele moich
          koleżanek sztucznie dodaje sobie powagi i zbędnych lat (zwłaszcza
          tych "ustabilizowanych" mężatek). Tak mniej więcej w momencie skończenia
          studiów zaczynają stateczne, poważne życie i nie namówisz ich na żadne, nawet
          najmniejsze szaleństwo. (Dla przyjaciółki moja nauka jazdy na nartach "w tym
          wieku" też jest niepoważna:))
          • baba67 Re: postarzenie bohaterów 28.02.06, 20:33
            Kazda akcja budzi reakcje.jednak mlodo wygladajacych i czujacych sie 30-to
            czterdziestolatek jest chyba o 90% wiecej niz 30lat temu.
            I bardzo dobrze.
            Jednak Gaba i Ida sa ok-ja jestem w wieku Idy i utozsamiam sie z ich
            reakcjami-tez mam dzieci,w tym nastolatka=standartowe klopoty, prace
            zawodowa.Gaba czuje sie mlodo-swietnie wyobrazam ja sobie na nartach czy
            snowboardzie.
        • dakota77 Re: postarzenie bohaterów 01.03.06, 00:57
          nula8 napisała:


          > Może to stwarza nadzieję na to, że jak ja sie postarzeję (jeśli...), to będę
          > mogła nosić adidasy i spodnie dresowe, zamiast tych okropnych "staruszkowych"
          > butów i sukni :).


          jako dziecko tez się zastanawialam, czy jako staruszka będę nosic chustki na
          głowie:). Potem zdalam sobie sprawę, że to nie element obowiązkowy straości, że
          staruszki po prostu noszą to, co wciąz mają w szafie i to, co bylo modne jak
          byly młode/w czym widziały swoje matki. Myslę, że my zdecydowanie będziemy
          nosic dżinsy:)
    • elwinga Re: postarzenie bohaterów 28.02.06, 20:38
      W tym roku skończę 30 lat, jestem mężatką od 6 lat, na razie bez dzieci - i nie
      widzę wśród dorosłych bohaterek Jeżycjady takiej, z którą mogłabym się
      identyfikować. Mam wrażenie, że wszystkie z nich mają dzieci mniej więcej rok-
      dwa po ślubie...
      • baba67 Re: postarzenie bohaterów 01.03.06, 08:29
        No bo tak sie zwykle ma dzieci.To, ze chcesz sie wyszalec,to nie znaczy ze
        jestes jedyna normalna.
        Pozne macierzynstwo ma swoje uroki(a mam porownanie), a tez i wady(mniej sil,
        tu zadna moda nie pomoze).
        • k_linka Re: postarzenie bohaterów 01.03.06, 17:06
          Eee, Babo, wlasnie w tym mlodym pokoleniu (mam tu na mysli urodzonych w latach
          70 i pozniej) raczej niezwykla jest zeniaczka w okolicach dwudziestki oraz
          plodzenie potomstwa zaraz po slubie. Nie chce tu twierdzic, ze odkladania
          malzenstwa i macierzynstwa na pozniej jest dobre czy niedobre. Jest to po
          prostu statystyka, i tak zanizona przez tych, ktorzy po szkole sredniej lub
          zawodowej usamodzielniaja sie - oni rodziny zakladaja wczesniej. A bohaterki
          Jezycjady studiuja pozostajac na utrzymaniu rodzicow 5-6 lat
          Mam 27 lat, lubie poczytac o panienkach z Jezyc, ale identyfikowac sie z nimi
          nie moge.
          • baba67 Re: postarzenie bohaterów 01.03.06, 20:15
            Ida im Gabruiela to moje pokolenie-wczesne lata 60-te-wszystko sie
            zgadza.Podobnie Kreska.
            Natalia dzieci miala po 30-tce, bo jakos do 40-tki nie chciala czekac.
            Patrycja miala majac 20 pare, ale ona wczesnie wyszla za maz, a pozatym, to
            niektore dziewczyny z lat 70-tych tez maja wczesnie dzieci.
            Ja sama mam dzieci w duzym rozrzucie, gdyby to ode mnie zalezalo, to roznica
            bylaby mniejsza.Ludzie w moich wieku bardzo sobie zaczynaja cenic spokoj i
            porzadek, a ja ani na jedno, ani na drugie jeszcze pare lat nie moge liczyc.
            • k_linka Re: postarzenie bohaterów 01.03.06, 22:14
              Wlasnie! Ida, Kreska czy Gabriela nie sa "postarzone". Ja porownuje z moja
              mama - urodzona pod koniec lat 50. Jej "koleje zycia" odpowiada stylowi zycia
              ich pokolenia. Nie dziwie sie, ze mozesz sie choc troche identyfikowac, za to
              zazdroszcze :)
              Natomiast Ci, ktorzy przyszli na swiat w latach 70-80? Aurelia - dama w bialym
              kostiumie, malzonka cenionego scenografa, Pyza - kobiecosc w rozkwicie, radosc
              i spelnienie w niespodziewanym macierzynstwie, brak jakiejkolwiek refleksji, ze
              zycie moze wygladac inaczej, Laura - wyrosla z mlodzienczej buntowniczosci,
              odkryla w sobie subtelna artystke i tylko przebiera nogami, zeby jak najpredzej
              wydac sie za maz... Litosci! Wiem ze przed staroscia nie uciekne, ale o sobie
              wciaz jeszcze mysle jako o "dziewczynie". Myslicie, ze otoczenie postrzega mnie
              jako dzidzie-piernik?!
              I tu juz nie chodzi o to nieszczesne potomstwo, choc co do dzieci - jest ich za
              duzo, pojawiaja sie za szybko - jesli chodzi o wiek bohaterek i staz malzenski -
              w kontekscie danych demograficznych oczywiscie. Tez uwazam, ze dzieci powinno
              sie miec mlodo, ale to tylko teoria
              • baba67 Re: postarzenie bohaterów 01.03.06, 23:12
                Musisz wziac pod uwage, ze Aurelia nigdy nie byla szablonowa-zawsze wyrozniala
                sie, rowniez sposobem ubierania sie.
                A Laura postrzelona byla i jest.Ona bardzo chce miec kogos bliskiego niejako na
                wlasnosc.Nie oznacza to wcale, ze szybko bedzie chciala miec dzieci.
                • k_linka Re: postarzenie bohaterów 01.03.06, 23:33
                  Obys miala racje!!!
                  Bo zwatpie calkowicie jesli w nastepnym tomie Pyza przedziezgnie sie w Matke
                  Polke :) juz w drugiej zaplanowanej ciazy, a Tygrys pojdzie do oltarza...
                  • yomamakorka Re: postarzenie bohaterów 03.03.06, 00:11
                    Mnie intryguja obrazki np z Opium w rosole, gdzie Gabrysia, ktora zdaje sie
                    urodzila dziecko w wieku 21 lat [w ksiazce niemowle wiec nie postarzala sie
                    zbytnio] oraz jej matka [24 chyba + 21 = na pewno przed piecdziesiatka]
                    pokazane sa jako odpowiednio osoba w srednim wieku ze zmarszczkami oraz siwa
                    [? - czarno bialy rysunek] babcia ze zmarszczkami i kokiem. Wiec tez mi sie to
                    rzucilo w oczy... ale dopiero gdy czytalam teraz w wieku 29 lat a nie np te
                    pare lat temu, hehehe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka