16.03.10, 21:32
Myślę, że dokoła jest za dużo bodźców... praca, po pracy, muzyka, film, jedzenie, radio, internet nawet za dużo innych ludzi itd.
Żeby dobrze porozumieć się z drugą osobą trzeba większej ciszy i skupienia, mniejszego zmęczenia.
Trzeba się odciąć od bodźców, które nic nie dają, a znaleźć spokój, no i wtedy kogoś, i jemu poświęcać czas.
Obserwuj wątek
      • mappi Re: Za dużo. 16.03.10, 21:47
        to jest dopiero paradoks....
        potrzeba kontaktów...mnogość poznania....celem wygospodarowania
        kameralności...własnej...Jej i Jego...Ich....Nas
        ech.....

        świat jest nieskończenie nieograniczony jako wielki pytajnik
    • magl-owa Re: Za dużo. 17.03.10, 07:29
      dziś rano obudziłam się z tą myślą...
      za dużo pozoranctwa również. niewypowiedzianych słów. pustych słów.
      przypadkowych słów i ludzi.

      potrzeba zmiany środowiska.
    • kawamija Re: Za dużo. 17.03.10, 16:21

      masz sporo racji.....mniej bodzców zewnętrznych więcej czasu na
      rozmyślania własne i więcej chwil dla najbliższych....

      pochwalę się, że ja właściwie nie oglądam TV i dzięki nie muszę
      rozmyślać, czy Miro coś tam a czy na wspólnej coś tam, a czy Olek
      jeszcze pije a czy Małysz jeszcze leci........oj super się zyje bez
      nadmiaru informacji....
      • listopad02 Re: Za dużo. 17.03.10, 16:49
        Nie mam TV tak więc nie oglądam, a jak mam okazję to serwisy od razu mnie denerwują, odzwyczaiłem się.
        Może jak jesteśmy spokojniejsi, mamy mniej bzdur na głowie, wtedy rzeczy są pod większą kontrolą, emocje też i przez to są lepsze - ustabilizowane.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka