Dodaj do ulubionych

sama samiuska samotna

04.04.10, 21:43
samotna z Warszawy poszukuje innego samotnika.
Urodzona w 1986.
W pakiecie dziecko.

mail: glutanka@wp.pl
Obserwuj wątek
    • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 17:08
      A gdzie się podział współwłaściciel pakietu?
      • mi-l-ja Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 17:31
        jeśli to miało być zabawne, to nie było...
        • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 17:37
          A to dlaczego? Czy twoim zdaniem tylko facet jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy? Ten na pewno był przystojniakiem, był...
          • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 17:38
            Zrobił swoje i teraz trzeba szukać kogoś kto wychowa. Ale w żadnym wypadku ja nikogo nie potępiam. Osobiście sam wolałbym wychowywać czyjeś dziecko niż mieć własne.
            • gyubal_wahazar Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 17:53
              Na moje, to jest bardzo osobiste pytanie i jeśli ktoś jest bliżej
              zainteresowany, może skorzystać z @ który Pszczółka zostawiła, zamiast skłaniać
              Ją do publicznej spowiedzi
              • mi-l-ja Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 17:54
                otóż to
            • mortis74 Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 18:00
              poproszę o sprostowanie
              wychowywać czyjeś bo
              1. strach przed przekazaniem genów
              2. strach przed czynnościami wymaganymi żeby takowe posiadać
              • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 18:18
                Odpowiedź na pytanie 1-sze jest twierdząca. Dodałbym jeszcze strach przed działaniem wbrew woli natury i porządkowi doskonałego światasmile Jeśli zaś chodzi o pytanie drugie, nawet ktoś taki jak ja pragnie miłości. To, że ktoś nie zasługuje nie oznacza, że nie może pragnąć.
                • mortis74 Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 18:22
                  strasznie niska ta samoocena
                  przykre takie trochę ale jak lubisz
          • mi-l-ja Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 17:50
            > A to dlaczego? Czy twoim zdaniem tylko facet jest odpowiedzialny
            za taki stan rzeczy? Ten na pewno był przystojniakiem, był...

            jeśli mam być szczera, to nie mam nastroju kłótnie...

            a śmieszne nie było głownie dlatego, że było mało kulturalne...
            • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 18:05
              Bo ja bywam coraz mniej kulturalny, coraz bardziej zgorzkniały. Stan ten będzie się u mnie pogłębiać wraz z rosnącą we mnie frustracją. A tak w ogóle nie wiem dlaczego odczytaliście moją wypowiedź za atak. Mało kulturalnie? - przełamałem jakieś tabu? Zapytałem równie żartobliwie jak żartobliwie opisała swój przypadek "pszczółka". Z całą pewnością jest przyzwyczajona do takiego a nie innego postrzegania, tak jak brzydal do postrzegania przez kobiety wink Za nic mam konwenanse, skończe wreszcie z owijaniem w bawełne. I oczywiście, że odpowiedź na postawione przeze mnie pytanie w ogóle mnie nie interesuje. Jeśli "pszczółka" czuje się urażona proszę aby to napisała a wtedy ja cham skule po sobie ogon.
              • gyubal_wahazar Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 18:30
                Noaj,

                Przecież jesteś fajnym, miłym i lubianym przez wszystkich Chłopakiem.

                Jesteś kawałkiem tej miłej paczki ludzików, która czasem się dołuje innym razem
                śmieje, ale jest ze sobą. I to jest coś warte. Przynajmniej dla mnie

                Każdy z nas ma jakiś problem, inaczej pląsalibyśmy w realu. Jeśli więc mogę coś
                nieśmiało zaproponować, nie przejmuj się niczym i puść jakiś fajny kawałek, bo
                chyba dawno nic swojego nam nie puszczałeś smile
                • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 18:38
                  W takim razie zapraszam wszystkich, a pszczółkę przede wszystkim w podróż:

                  www.youtube.com/watch?v=LWlgbAc3bbM
    • fripo Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 18:50
      Pamiętam Wicie tez ma dziecko i se faceta znalazła bo ładna i
      sympatyczna dziewczynasmile
      • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 19:09
        O i wcale nie twierdzę inaczejwink Dziecko nie dla wszystkich musi stanowić problem. Zresztą w moim wieku to tylko jakaś wdowa lub rowódka wchodzi w rachubęwink
        • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 19:10
          Oczywiście chodziło mi o "rozwódkę", a nie alkohol wink
          • fripo Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 19:18
            Mi to pozosatło już tylko oglądanie portali randkowychbig_grin
            • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 19:23
              Ale po co to oglądać? Zaglądające tam kobiety mają dość sprecyzowany obiekt poszukiwań. Jednakże trochę Ci zazdroszczę, połowa ogłoszeń jest z Warszawy.
              • fripo Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 19:37
                Nie myśl, że jestem tam tylko w roli widzatongue_out Prowadze tam badania na
                niczego nieświadomych kobietachbig_grin
                Wnioski opublikuje na jesieni na forumsmile
                • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 19:58
                  Miałem bardzo długo konta ta takich portalach. Jednak nigdy dokonana próba w postaci wizyt na stronie lub odpowiedzi nie była wiarygodna, tj.: uprawniająca ilościowo do opublikowania rozprawki naukowej wink
                  • zarovich Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 20:10
                    Hyhy ja siedziałem przez blisko 2 lata i furory tam nie zrobiłemsmile
                    • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 20:22
                      Albo fripo nie jest taki brzydki jak pisze albo na portalu umieścił zdjęcie kolegi w BMW smile
                      • zarovich Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 20:25
                        Pewnie wyolbrzymia. Ciekawe czy w takim razie ma jakieś 90% odrzutów na
                        wymienionych portalachbig_grin
    • slimak220 Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 21:19
      Też jestem rocznik 86, ale... jetem też prawiczkiem; coś mi się wydaje, że
      jednak dla prawiczka dziecko...to nie najlepszy prezent...Cóż, jak nikt
      rozumiem, co to znaczy być samemu, ale niestety, nie tak chce zaczynać
      związek...może...gdybyś byłą wyjątkowo miłą, ciepłą dziewczyną...no, ale ja
      nawet nie jestem z Wawy, a ze śląska. smile Zresztą, dziecko, to chyba nie
      najlepszy prezent dla kogoś, kto nie miał nigdy dziewczyny. ^^' No cóż, może
      znajdziesz, jakiego chłopaka, co jest co najmniej doświadczony i stworzycie nową
      rodzinkę dla dziecka. Powodzenia. smile
      • mappi Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 21:23
        o cześć Slimak
        czytałam Cię na nieśmiałkach
        smile

        popisz u nas trochę
        co?
        smile
      • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 21:45
        Jeśli mogę coś wtrącić to nie ma to chyba zbyt wielkiego znaczenia. Playboy może się okazać osobą całkowicie nieodpowiedzialną. Aczkolwiek to zapewne prawda, do każdego trwałego związku wymagane jest "obycie" we wcześniejszych krótszych związkach. W tym temacie również jestem mało obyty tak więc nie wierzę w to, abym miał jeszcze kiedykolwiek stworzyć jakiś trwały (zwieńczony małżeństwem) związek. Z drugiej strony, czy ktoś, kto skacze z kwiatka na kwiatek nadaje się na tworzenie trwałego związku? Chyba jest cała ścieżka rozwoju emocjonalnego, zaczyna się gdzieś w połowie podstawówki. Ja swoją zgubiłem i w zasadzie sam nie wiem gdzie się w tej chwili znajduję wink
        • zarovich Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 22:03
          Niestety to jest problem. Przeróżne braki na drodze rozwoju emocjonalnego,
          kontaktów społecznych itp itd dają się we znaki w późniejszym etapie życia. Tego
          się nie da nadrobić. Jeśli np. ktoś nigdy nie miał kolegów czy przyjaciół, to
          mając powiedzmy 30 lat, już ich raczej nie znajdzie. Nawet nie będzie wiedział
          jak to zrobić. Nie będzie umiał się do tego zabrać. Bo skąd ma wiedzieć jak
          sobie z tym poradzić skoro nigdy nie ćwiczył, skoro przespał całe dzieciństwo i
          młodość?
          • mi-l-ja Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 22:25
            > Jeśli np. ktoś nigdy nie miał kolegów czy przyjaciół, to mając
            powiedzmy 30 lat, już ich raczej nie znajdzie

            moim zdaniem to DA się nadrobić, tylko trzeba po pierwsze trafić na
            odpowiednich ludzi, a po drugie mieć pozytywne nastawienie

            czasami, kiedy czytam Twoje posty, odnoszę wrażenie, że
            przewidywalna długość życia mieszkańców naszego pięknego kraju
            wynosi ok. 35 lat wink
            • zarovich Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 22:33
              A masz jakieś dowody na to że się da? Czy tylko Ci się wydaje?
              Poza tym, sądzisz że tak łatwo trafić na tych "odpowiednich ludzi"?
              Bo z moich doświadczeń wynika, że jest to równie "proste" co trafienie na tę
              mityczną drugą połówkę. W każdym bądź razie ludzie na których ja trafiałem
              przeważnie byli zajęci tysiącem różnych spraw i ostatnie na co mieli ochotę, to
              zaprzyjaźnianie się z kimś (zacytuję jednego - "ja mam już grono znajomych, nowi
              mi nie są potrzebni")

              • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 22:42
                No normalnie chłopak masz jakiegoś pecha...
                Da się. Da się spotykać nowych ludzi, zawierać z nimi ciekawe znajomości, przyjaźnie, spotkać miłość swego życia też się da. Serio.
                Wiele zależy od nas samych, od nastawienia, uwagi, jaką komuś poświęcamy, naszej determinacji w działaniu, pozytywnego nastawienia.

                To mówiłam ja, 43-letni dinozaur.
                • zarovich Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 22:46
                  Najwyraźniej potrzeba do tego nadzwyczajnych ludzi. A ja trafiam na tych
                  zwyczajnych. I jakoś nie mogę sobie znaleźć ludzi z którymi mógłbym się
                  zaprzyjaźnić, ani tym bardziej na kobiety które by mnie akceptowały.
                  • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 22:51
                    zarovich napisał:

                    > Najwyraźniej potrzeba do tego nadzwyczajnych ludzi. A ja trafiam na tych
                    > zwyczajnych.

                    Nie, to są najzwyczajniejsi w świecie ludzie, ci moi znajomi. A przynajmniej właśnie za takich się uważają. Nie za lepszych, nie za gorszych od reszty. Tak jak ja sama jestem zwyczajna. Mam dwie ręce, dwie nogi, głowę i chodzę sobie po świecie, przyglądam się ludziom, uśmiecham do nich, pierwsza wyciągam dłoń.

                    Byłam nieśmiała i schowana w sobie. Zmieniłam to. Po prostu.
                    • zarovich Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 22:54
                      Może do tego trzeba być czołgistąwink Powiem tak - po sobie wiem, że się ni da.
                      Nie można się tak po prostu zmienić. Za bardzo już próbowałem, żeby uważać
                      inaczej. Nie jestem komputerem który można zaprogramować.
                      Raczej jestem zdania, że Ci którym się to rzekomo udało, wcale nie mieli takich
                      problemów. Choćby dlatego że przeważnie nie byli zupełnie sami.
                      • noajdde Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 23:10
                        A ja nie będę twierdził, że się da czy się nie da. Tylko, że ja nie potrafię. Mam znajomych i owszem. Kolegów z pracy, którzy mieszkają 50km ode mnie, znajomych, którzy są już zamężni/żonaci i w zasadzie nie mają czasu się spotkać. Każdy w tym wieku ma już w ten czy inny sposób ułożone życie i nie mogę ich za to winić. Czasem próbuję się dokleić ale zawsze czuję się z tym jak piąte koło u wozu. Na imprezy chodzić nie lubię a świat mój jest w zasadzie dość ograniczony. Spotykam stałą liczbę osób i czasem żałuję, że mam taką a nie inną pracę i że mieszkam w małym mieście. Większość ograniczeń jest jednak pewnie we mnie tylko, że kształtowanie psychiki dorosłego człowieka, zwłaszcza przez niego samego uważam za bardzo trudne.
                        • zarovich Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 23:19
                          Właśnie o tym mówię - wszyscy znajomi jakich mam są z pracy. Każdy z nich jest
                          życiowo w miarę ustawiony. I wszyscy mają swoje sprawy, zajęci są dzieckiem,
                          budowaniem domu, urządzaniem mieszkania, kupnem samochodu itp itd.

                          I podobnie uważam, że zmiana psychiki dorosłego, ukształtowane już człowiek jest
                          zadaniem nad wyraz karkołomnym, o ile w ogóle możliwym.
                          • z-e-u-s Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 23:32
                            Zgadzam się, że możliwym. I że karkołomnymsmile
                            Najgorszy jest brak motywacji. W pewnym wieku (około trzydziestki zwykle)
                            człowiek po wszystkich przemyśleniach i analizach jakie zrobił powoli akceptuje
                            sytuację, w jakiej przyszło mu żyć. Urządza sobie jakoś codzienne życie, uczy
                            czerpać z niego drobne przyjemności i już nie chce mu się wywracać wszystkiego
                            do góry nogami. Inaczej jest gdy ma się 18 lat, czy nawet 20 kilka, wtedy jest
                            jeszcze sporo buntu i braku zgody na siebie i swoją sytuację i z tego buntu
                            można czerpać siłę, potrzebną na co dzień do zmian.
                            W późniejszym wieku tylko jakiś solidny kop od życia może jeszcze człowieka
                            niezadowolonego z siebie wyrwać z marazmu i skłonić do bardziej fundamentalnych
                            zmian w swojej osobowości. Znacznie trudniejszych obiektywnie do
                            przeprowadzenia, niż w młodości bo i otoczenie (koledzy, znajomi z pracy) i sama
                            psychika stawiają silniejszy opór zmianom.
                            • zarovich Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 23:38
                              Nic dodać, nic ująć. Ja już właściwie się pogodziłem i cieszę się różnymi
                              drobiazgami. A że mimo wszystko czasem bardzo doskwiera mi samotność......na to
                              już nie mam wpływu, może to też kiedyś przejdzie.
                            • lesher Re: sama samiuska samotna 05.04.10, 23:41
                              Sam mógłbym to napisać smile

                              Natomiast jeżeli chodzi o zmianę osobowości to moim zdaniem to niestety niemożliwe. Można się nauczyć odgrywania ról, ale nigdy nie będzie to naturalne i niewymuszone.
                              To tak jak ktoś niemający słuchu nauczy się "grać" na instrumencie. On będzie przyciskał klawisze (struny, etc.), ale nigdy nie będzie grał...
                              • claire.ampres Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 00:00
                                Ech chłopaki... jestem żywym dowodem na to, że bardzo się mylicie. Przywiązaliście się do "ja nigdy nie", "nie mam szans" i nie jesteście w stanie spojrzeć wyżej, ponad to. Mi udało się wyrwać z tego błędnego koła w wieku 31 lat. Serio, można! I nie chodzi o zmianę osobowości tylko nastawienia do życia, ludzi, świata. Można, tylko bezwzględnie należy wywalić ze swojego słownika "nigdy" i "nie uda mi się".
                                Pozwolić sobie na przekroczenie muru przez lata własnoręcznie budowanego wokół siebie.
                                To wszystko rozgrywa się w waszych głowach, więc od nastawienia trzeba zacząć. Mając takie nastawienie, jakie macie wy, faktycznie pozbawiacie się wszelkich szans.
                                • zarovich Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 00:08
                                  Wybacz, ale próbowałem nie raz. Nie zbudowałem muru, tylko co jakiś czas
                                  trafiałem niego. Nastawienie to za mało. O wiele za mało.
                                  Wyobraź sobie taką sytuację - jesteś sama, nie masz nikogo, żadnych przyjaciół,
                                  bliższych znajomych....i chcesz coś zmienić. Tak po prostu, samemu, bez
                                  jakiejkolwiek pomocy. Bez jakiejkolwiek wiedzy jak to zrobić. Po omacku, na
                                  ślepo. Potrafiłabyś?
                                  • claire.ampres Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 00:23
                                    PotrafiŁAM. Bo się uparłam.

                                    Twoim murem jest Twoje "nie uda mi się". I tyle. Nie raz to przerabialiśmy. Ja mogę mówić swoje, że byłam dokładnie tam, gdzie Ty, ale z tego wyszłam, a Ty nadal będziesz pisał swoje, że pewnie tak nie było, bo to niemożliwe, szczególnie w tym wieku. Nie dajesz sobie szansy na zmianę myślenia, to nie, trudno. A odpowiednie nastawienie to jest wszystko, czego potrzebujesz, by zacząć zmiany.
                                    Dobrej nocy.
                                    • slimak220 Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 17:58
                                      Jak się czyta o dobrym nastawieniu, to się słabo do ku(ur)wy nędzy robi ! Kiedy
                                      byłem nastolatkiem, byłem w ch(u)j pozytywnie nastawiony, ale widziałem, ze dla
                                      żadnej dziewczyny nie jestem nikim atrakcyjnym, ba wszyscy zawsze mi mówili i
                                      faceci i koleżanki "Skąd się żeś ty urwał ?" i śmiech z mojej osoby, ja nie będę
                                      ukrywał, nie mam pojęcia, co ludzie we mnie zawsze widzieli nie tak, nie mam
                                      bladego pojęcia, zawsze byłem wesoły, sympatyczny i otwarty, na różny temat
                                      można było ze mną rozmawiać i co ? Zero osoby, która by była zauroczona moją
                                      osobą, nikogo. W końcu zaczęło mnie męczyć, że daje tyle z siebie, żeby być
                                      fajnym, miłym, sympatycznym, a dla dziewczyn i tak zawsze byłem tylko kolegą, a
                                      w dodatku nie widziałem, żebym był w jakikolwiek sposób lubiany, nikt do mnie
                                      nigdy ze Wszystkich moich znajomych Nie napisał, nie zapytał, czy wyjdę, czy
                                      coś, nikogo moja osoba nigdy nie obchodziła, to w końcu dałem sobie spokój
                                      całkowity z ludźmi w wieku 19-stu, teraz mam 23 i wiesz co ? Nie widzę Żadnej,
                                      ale absolutnie Żadnej różnicy, jestem tak samotny Teraz, jak byłem Wtedy, więc
                                      mi nie pie(r)dol, że da się cokolwiek zmienić nastawieniem, bo to g(ó)wno prawda.

                                      Musiałem wybuchnąć, bo musiałem, tylko tak może ktokolwiek zrozumieć, że gadanie
                                      o nastawieniu, to bajki rodem z pokemonów.
                                      • mi-l-ja Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 18:47
                                        ale ty jesteś sfrustrowany... ech... i młody wink

                                        przed trzydziestka Ci się zmieni, zobaczysz big_grin
                                        • noajdde Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 18:55
                                          ... na gorsze.
                                        • slimak220 Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 20:17
                                          Po trzydziestce, to mogę już nie żyć.
                                          • mortis74 Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 20:42
                                            no to wszystkiego dobrego przed trzydziestką
                                            • slimak220 Re: sama samiuska samotna 07.04.10, 11:15
                                              Nie chodzi, żeby było dobrze, bo nic już dobrze nie będzie, chodzi o to, żeby w
                                              końcu mieć swoje mieszkanie, żeby nikt nie patrzył, czy żyje.
                                              • tapatik Re: sama samiuska samotna 07.04.10, 20:29
                                                slimak220 napisał:

                                                > Nie chodzi, żeby było dobrze, bo nic już dobrze nie będzie,
                                                > chodzi o to, żeby w końcu mieć swoje mieszkanie, żeby nikt
                                                > nie patrzył, czy żyje.

                                                Zmień pracę na lepszą. Zacznij więcej zarabiać. Albo weź się za dodatkowa pracę
                                                po godzinach. Albo jakiś biznes.

                                                W tym momencie jesteś już sfrustrowany. Baby to wyczuwają i omijają takich z daleka.
                                                Możesz zmienić wszystko co jest w Twojej głowie. Pod warunkiem, że chcesz.
                                                • slimak220 Re: sama samiuska samotna 08.04.10, 13:40
                                                  Właśnie praca, to jest to co potęguje moją beznadzieje, bo robię i mam ciągle
                                                  uczucie, że to na nic.
                                                  • tapatik Re: sama samiuska samotna 10.04.10, 07:51
                                                    slimak220 napisał:

                                                    > Właśnie praca, to jest to co potęguje moją beznadzieje, bo robię i mam ciągle
                                                    > uczucie, że to na nic.

                                                    A jaką pracę chciałbyś mieć?
                                              • mortis74 Re: sama samiuska samotna 08.04.10, 03:12
                                                a to na pleckach nie nosisz ?
                                                • slimak220 Re: sama samiuska samotna 08.04.10, 13:39
                                                  Jestem Slugiem, nie Snailem, slugi nie mają domów na plecach.
                                      • gyubal_wahazar Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 22:08
                                        Cześć Ślimak,

                                        Rozumiem, że jesteś bardzo rozczarowany i podenerwowany, niemniej odpisywałeś
                                        Dziewczynie. Nawet więc, jeśli nie zgadzasz się z Jej punktem widzenia, jakieś
                                        elementarne zasady kultury obowiązują.

                                        Mnie mógłbyś nawrzucać ile wlezie i ledwo bym zauważył, ale nasze Koleżanki
                                        BARDZO tu szanujemy.

                                        Dzięki z góry za zrozumienie nieśmiałej sugestii.
                                      • lilyrush Re: sama samiuska samotna 07.04.10, 12:57
                                        Rany ślimak..jak Ty smędzisz. żebyś Ty był leciwy staruszek po 70 to może
                                        jeszcze, ale Ty szczeniak jesteś.
                                        Jak miałam 23 lata to tez mnie żaden facet nie chciał. Znajomych miałam na
                                        studiach głownie dlatego, że świetna byłam i fajnie było sie pode mnie
                                        podczepić. Jak poszłam do pracy lepiej nie było. W końcu wyszłam idiotycznie za
                                        maż. No skoro sie trafił taki, co mnie chciał to nie było an d czym myśleć. I
                                        właśnie w okolicach tej magicznej 30-stki zaczęłam coś tam czytać, poznawać
                                        ludzi na rożnych forach w necie i zmieniałam nastawienie. Przede wszystkim
                                        zrozumiałam, ze nikt mnie nie polubi, jak ja siebie nie polubię. No sorry, ale
                                        kto by chciał taka wiecznie skwaszona koleżankę.
                                        Wiec zaczęłam sie zmieniać. A jak sie juz trochę zmieniłam, to się okazało, ze z
                                        moim mężem nie jestem w stanie funkcjonować, bo juz nie wytrzymuje wiecznego
                                        narzekactwa i mentalnej emerytury przed 30-stką. Wiec sie rozwiodłam. I w wieku
                                        zdecydowanie poważniejszym niz Twoj zaczynałam od nowa jeszcze z dzieckiem w
                                        pakiecie wink
                                        I wiesz co? Każdego dnia jestem zdecydowanie szczęśliwsza niz byłam przez
                                        pierwsze 30 lat mojego życia. Bo chciałam być. Bo tak sobie wymyśliłam!!!
                                        możesz oczywiście pławic sie jak i każdy inny w swojej beznadzieji. Ale możeby
                                        tak coś zmienić? W końcu co masz do stracenia???
                      • tapatik Re: sama samiuska samotna 07.04.10, 20:22
                        zarovich napisał:

                        > Może do tego trzeba być czołgistąwink Powiem tak - po sobie wiem, że się ni da.
                        > Nie można się tak po prostu zmienić. Za bardzo już próbowałem, żeby uważać
                        > inaczej. Nie jestem komputerem który można zaprogramować.
                        > Raczej jestem zdania, że Ci którym się to rzekomo udało, wcale nie mieli takich
                        > problemów. Choćby dlatego że przeważnie nie byli zupełnie sami.

                        Nasze umysły dają się przeprogramować.
                        Co chcesz osiągnąć?
                        • zarovich Re: sama samiuska samotna 08.04.10, 00:03
                          A miałem tu już nie pisać.
                          Tak sądzisz że się dają? Otóż nie wydaje mi się. W pewnym wieku człowiek ma już
                          sztywną psychikę i nie sposób tego zmienić w inny sposób niż jakimiś
                          traumatycznymi przeżyciami(acz niekoniecznie musi to być zmiana na lepsze, to
                          akurat nie jest do przewidzenia)
                          Może tylko, jak ktoś tutaj zauważył, nauczyć się schematów. Ale to będzie sztuczne.
                          Na przykład mój przedziwny organizm w niektórych sytuacjach społecznych reaguje
                          w określony sposób (dodam że niedobry) - i choćbym ugryzł się w tyłek to tego
                          nie zmienię.

                          Aczkolwiek nie próbowałem jeszcze prania mózgu.
                          • tapatik Re: sama samiuska samotna 09.04.10, 20:39
                            Tak, tylko jeden ma tę sztywną psychikę w wieku 20 lat, a drugi ma 60 i nadal
                            chce się zmieniać.
                            Te schematy o których piszesz, to nasze nawyki i myślenie. Można to zmienić. na
                            początku będzie wydawało się sztuczne, ale potem stanie się Twoją naturą.
                            Nie zmieniasz się, bo się w ten tyłek nie gryziesz.
                            Jak by Cię ktoś dziabnął tak porządnie, to byś się zmienił.
                            • zarovich Re: sama samiuska samotna 11.04.10, 11:21
                              Dziwnym trafem ja nie potrafię zmieniać tych schematów. Nie da się zmienić
                              czegoś co się kształtowało latami.
                              Druga sprawa - na pewne rzeczy nie mam wpływu. Nic nie poradzę na to, że np.
                              pocą mi się dłonie, robię się ogólnie spięty czy coś w tym stylu. Kiedy się,
                              dajmy na to, oparzysz to odruchowo i automatycznie cofasz rękę. Spróbuj to
                              zmienić.
                              • tapatik Re: sama samiuska samotna 11.04.10, 22:04
                                zarovich napisał:

                                > Dziwnym trafem ja nie potrafię zmieniać tych schematów.

                                Tak, z tym się zgadzam.

                                > Nie da się zmienić czegoś co się kształtowało latami.

                                Da się.

                                > Druga sprawa - na pewne rzeczy nie mam wpływu.

                                Tu masz rację.

                                > Nic nie poradzę na to, że np. pocą mi się dłonie, robię się
                                > ogólnie spięty czy coś w tym stylu.

                                To sa zjawiska zachodzące w Twoim umyśle, a w takim razie jesteś w stanie je
                                zmienić.

                                > Kiedy się, dajmy na to, oparzysz to odruchowo i automatycznie
                                > cofasz rękę. Spróbuj to zmienić.

                                Teraz piszesz o innej rzeczy. W przypadku oparzenia działa odruch bezwarunkowy.
                                Natomiast spinanie się, jak to określiłeś, jest odruchem warunkowym, zresztą
                                narzuconym nam przez społeczeństwo, który jak najbardziej jesteś w stanie zmienić.
            • slimak220 Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 17:42
              > moim zdaniem to DA się nadrobić, tylko trzeba po pierwsze trafić na
              > odpowiednich ludzi, a po drugie mieć pozytywne nastawienie

              No to ja nie wiem, ilu ludzi ty znasz, ale ilu ludzi w otoczeniu może być
              odpowiednich i jakie masz prawdopodobieństwo, że na kogoś trafisz ? A teraz,
              jeżeli chcesz tak to odnosić do każdego, to się okazuje, że wszyscy są
              odpowiedni, bo wszędzie niby odnajdziesz odpowiednich ludzi ? Ja ci powiem, że
              życie jet takie, że odpowiednich ludzi możesz nigdy nie znaleźć i niczego się
              przez to nie nauczysz.
              • mortis74 Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 17:59
                te slimak a może kop se doły gdzieś indziej a nie tam gdzie ktoś się stara kogoś
                na duchu podnieść
                • slimak220 Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 20:13
                  Tak to widzę, nie będę przecież nikogo oszukiwał i mówił, ze będzie dobrze, że
                  da się znaleźć odpowiednich ludzi, bo to wcale nie tak, często nie mamy wpływu,
                  jaki kto jest, dlatego może wyjść na to, że można nigdy nie znaleźć nikogo, kto
                  nas szanuje i lubi.
                  • mi-l-ja Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 22:20
                    jak to nie mamy wpływu na to, jaki kto jest??
                    • slimak220 Re: sama samiuska samotna 07.04.10, 11:12
                      A jaki niby masz wpływ ? Spotykasz kogoś pierwszy raz, w ogóle spotykasz ludzi,
                      których hipotetycznie znasz, jaki masz na to wpływ, że będzie ta osoba fajna ?
                  • tapatik Mamy wpływ na siebie 07.04.10, 20:43
                    slimak220 napisał:

                    > Tak to widzę, nie będę przecież nikogo oszukiwał i mówił,
                    > ze będzie dobrze, że da się znaleźć odpowiednich ludzi,
                    > bo to wcale nie tak, często nie mamy wpływu, jaki kto jest,
                    > dlatego może wyjść na to, że można nigdy nie znaleźć nikogo,
                    > kto nas szanuje i lubi.

                    Rzeczywiście teoretycznie nie masz wpływu na innych ludzi, ale za to masz wpływ
                    na siebie. Jeśli Ty będziesz szczęśliwy, to wokół Ciebie pojawią się szczęśliwi
                    ludzie.
                    Masz wpływ na to, jak Ty sam się czujesz. I jest to rzecz, którą mozesz zmienić.
              • mi-l-ja Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 18:42
                No to ja nie wiem, ilu ludzi ty znasz, ale ilu ludzi w otoczeniu
                może być odpowiednich i jakie masz prawdopodobieństwo, że na kogoś
                trafisz ? A teraz, jeżeli chcesz tak to odnosić do każdego, to się
                okazuje, że wszyscy są odpowiedni, bo wszędzie niby odnajdziesz
                odpowiednich ludzi ? Ja ci powiem, że życie jet takie, że
                odpowiednich ludzi możesz nigdy nie znaleźć i niczego się przez to
                nie nauczysz.

                no to ja ci powiem, że życie to nie nasza klasa - nie o ilość
                znajomych tu chodzi, tylko o jakość, a poza tym co jest złego w tym,
                że mam ogólnie pozytywne nastawienie do ludzi jako do gatunku łysej
                małpy? wink

                moim zdaniem sztuka polega na tym, żeby nie doszukiwać się w
                ludziach tego, co nam nie pasuje, co nas drażni itp. bo faktycznie
                zostaniemy sami w piaskownicy, czego nikomu nie życzę

                przy odrobinie dobrej woli okazuje się, że znakomita większość ludzi
                jest "odpowiednia" pod warunkiem, że nie szukamy własnego klona, w
                dodatku w ulepszonej wersji...
                • mortis74 Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 18:47
                  o tych klonach to normalnie nobel
                  pozdro Emi
                  • mappi Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 18:55
                    przypomniały mi się słowa Poniedzielskiego

                    I cóż nas czeka?
                    Marzeń rzeka
                    czy też kosmosu czarny zlew
                    Nie możemy już wrócić na drzewa
                    Nie mamy już tylu drzew


                    ...zostawiam to jako wolną refleksję....do poruszanych powyżej "problemów"

                    smile
                    • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: sama samiuska samotna 06.04.10, 22:35
                      No normalnie Mappi, kocham Cię za ten cytat big_grin
        • slimak220 Re: sama samiuska samotna 08.04.10, 13:57
          > Jeśli mogę coś wtrącić to nie ma to chyba zbyt wielkiego znaczenia. Playboy moż
          > e się okazać osobą całkowicie nieodpowiedzialną. Aczkolwiek to zapewne prawda,
          > do każdego trwałego związku wymagane jest "obycie" we wcześniejszych krótszych
          > związkach. W tym temacie również jestem mało obyty tak więc nie wierzę w to, ab
          > ym miał jeszcze kiedykolwiek stworzyć jakiś trwały (zwieńczony małżeństwem) zwi
          > ązek. Z drugiej strony, czy ktoś, kto skacze z kwiatka na kwiatek nadaje się na
          > tworzenie trwałego związku? Chyba jest cała ścieżka rozwoju emocjonalnego, zac
          > zyna się gdzieś w połowie podstawówki. Ja swoją zgubiłem i w zasadzie sam nie w
          > iem gdzie się w tej chwili znajduję wink

          Jak to nie ma znaczenia ? Chcesz powiedzieć, że na moim miejscu wcale byś nie
          chciał najpierw zamoczyć, a dopiero później wychowywać dziecko ? Nic od życia
          się prawiczkowi nie należy, tylko od razu w twardy związek i odpowiedzialność za
          dziecko ? pięknie. Gdybyś miał w sobie nagromadzone tyle niezaspokojonych żądz,
          to byś inaczej mówił. Prawda jest taka, że ten, kto nie zaznał w życiu miłości o
          niej myśli, a nie o dzieciach.
          • mortis74 Re: sama samiuska samotna 08.04.10, 14:04
            zamoczyć mówisz ? hmmm...
            setka w kieszeń albo dwie i jedziesz ślimaczku wink
            • slimak220 Re: sama samiuska samotna 09.04.10, 12:29
              > zamoczyć mówisz ? hmmm...
              > setka w kieszeń albo dwie i jedziesz ślimaczku wink

              Jest różnica pomiędzy moczeniem z jedną pewną osobą, a ubijaniem śmietany po
              innym facecie z prostytutką.
            • slimak220 Re: sama samiuska samotna 09.04.10, 12:36
              Jest tu pewna różnica, to o czym piszesz, to "Ubijanie śmietany" po innym
              facecie, to nie to samo, co robić to z kimś pewnym i specjalnym.
              • mortis74 Re: sama samiuska samotna 09.04.10, 14:59
                z kimś specjalnym to ani się nie moczy ani się nie ubija
                ale widzę ślimaku że ty dziewicy szukasz
                no wiesz żeby po innym nie ubijać
                do krainy smoków się wybierz
                tam może jeszcze jakieś zostały wink
                • slimak220 Re: sama samiuska samotna 10.04.10, 02:44
                  > z kimś specjalnym to ani się nie moczy ani się nie ubija

                  Proste kolokwializmy, "moczyć" to chyba jeden z najbardziej znanych,
                  a co do "ubijania śmietany po kimś", to chyba też da się to zrozumiale odczytać,
                  co nie ?

                  > ale widzę ślimaku że ty dziewicy szukasz
                  > no wiesz żeby po innym nie ubijać
                  > do krainy smoków się wybierz
                  > tam może jeszcze jakieś zostały wink

                  Co do dziewicy, to uwierz mi są takie i co mają po 28 i z takimi rozmawiałem, a
                  aktualnie znam taką co ma lat 20, a niedawno nawet dowiedziałem się, że ma
                  identyczne zainteresowania i dobrze nam się nawet rozmawiało. A nawet, jakby
                  dziewczyna nie była dziewicą, to liczy się to, jaką ma mentalność, jak się
                  prowadzi, na pewno nie uśmiecha mi się mieć uczucie tego, że przede mną miało tą
                  ową dziewczynę dziesięciu innych, to taki psychiczny dyskomfort, ty możesz nie
                  mieć, ja no cóż, całe życie jestem prawiczkiem, chciałbym chociaż wiedzieć, że
                  jakikolwiek partner mojej ewentualnej dziewczyny, to nieszczęśliwa pomyłka, a
                  nie za przeproszeniem efekt martwicy cipy, jeśli wiesz co mam na myśli.
                  • mortis74 Re: sama samiuska samotna 10.04.10, 07:13
                    po pierwsze najbardziej znanych nie przytoczę bo się wytną
                    (pozdro uny )
                    nie zmienia to faktu że nawet jak chcesz to raczej nie używaj ich w zdaniu
                    co do dziewic
                    jak znasz i dobrze się gada i zainteresowania to kiego grzyba siedzisz w domu
                    co do dyskomfortu
                    każdy facet raczej ma jak myśli poważniej o związku
                    takie myśli po głowie czasem latają
                    co do prawiczka przez całe życie
                    to na maksa jesteś nim 8-9 lat i to tylko wtedy jakbyś szybko zacząć chciał
                    a tak to góra 3
                    a co do martwicy cipy to bardziej przychodzi mi na myśl litrowy słoik z wątrobą
                    wieprzową (tylko miejsce zostaw wiesz na co) tongue_out
                    więc nie chrzań głupot
                    • slimak220 Re: sama samiuska samotna 10.04.10, 12:26
                      > po pierwsze najbardziej znanych nie przytoczę bo się wytną
                      > (pozdro uny )
                      > nie zmienia to faktu że nawet jak chcesz to raczej nie używaj ich w zdaniu
                      > co do dziewic

                      Moje słowa miały rozluźnić ton wypowiedzi, żeby nie była tak sztywna i poważna.
                      Nie musisz od razu bawić się w obrońce moralności i nie szukaj problemu, gdzie
                      go nie ma.

                      > jak znasz i dobrze się gada i zainteresowania to kiego grzyba siedzisz w domu

                      Bo mieszka w Polsce, a ja w Anglii i w dodatku mieszka na mazurach, a ja
                      pochodzę ze śląska ? W sumie znam ją, bo lokatorka u mnie mi powiedziała, że ma
                      taką siostrzenicę, więc zacząłem z nią pisać.

                      > co do prawiczka przez całe życie
                      > to na maksa jesteś nim 8-9 lat i to tylko wtedy jakbyś szybko zacząć chciał
                      > a tak to góra 3

                      Całę życie. Według tego, co piszesz, to wychodzi, że jeszcze wcześniej, to nie
                      byłem prawiczkiem, aha.

                      > a co do martwicy cipy to bardziej przychodzi mi na myśl litrowy słoik z wątrobą
                      > wieprzową (tylko miejsce zostaw wiesz na co) tongue_out
                      > więc nie chrzań głupot

                      To akurat tekst z Dnia świra, jak główny bohater mówił do żony, że ma martwice
                      cipy i żeby sobie usiadła na kołek osikowy. Ogólnie chodziło o to, że wolałbym,
                      żeby były ewentualnej dziewczyny okazał się pomyłką, a nie kolejnym dickiem do
                      zaspokajania, podejście kobiet do związków dużo o nich mówi, jak zresztą o każdym.
                      • mortis74 Re: sama samiuska samotna 10.04.10, 12:45
                        prawiczek przez całe życie
                        czyli co chcicę już miałeś od momentu wyklucia ?
                        popęd budzi się trochę potem z tego co pamiętam
                        twoje słowa rozluźnią jak tylko z facetami będziesz gadał
                        jak nie kumasz to sorry
                        a jak w Angli mieszkasz to po jaką dupę tutaj zawracasz
                        tyle (pięknych) angielek jest
                        każdy były jest pomyłką inaczej by został na miejscu
                        bo jako były to i związek być musiał
                        zdrowia w nowy roku i wesołych świąt
                        • slimak220 Re: sama samiuska samotna 10.04.10, 18:14
                          > prawiczek przez całe życie
                          > czyli co chcicę już miałeś od momentu wyklucia ?
                          > popęd budzi się trochę potem z tego co pamiętam

                          Litości. Prawiczek, czyli osoba, która nigdy nie uprawiała seksu, tak wygląda
                          definicja, chcica tu nic do rzeczy nie ma.

                          > twoje słowa rozluźnią jak tylko z facetami będziesz gadał
                          > jak nie kumasz to sorry

                          Dyskryminujesz pod tym względem kobiety ? Co one luźnej gadki nie trawią ? wink

                          > a jak w Angli mieszkasz to po jaką dupę tutaj zawracasz
                          > tyle (pięknych) angielek jest

                          Z tego, co mi ludzie mówią i to ci w Anglii, to angielskie kobiety są dobre dla
                          desperatów, może skorzystam, jak będę przy czterdziestce. Poza tym chyba zatem
                          nie widziałeś angielek, są co prawda i ładniejsze, ale daleko im do polek. smile

                          > każdy były jest pomyłką inaczej by został na miejscu
                          > bo jako były to i związek być musiał
                          > zdrowia w nowy roku i wesołych świąt

                          Nie każdy; są i takie, co zwyczajnie lecą na "ciekawego" chłopaka, chodzą z nimi
                          bo np. dobrze pieprzą i wyobraź sobie, że nagle Mnie, prawiczka by sobie
                          upatrzyła, kogoś takiego bym nie chciał.


                          • magnolia59 Re: sama samiuska samotna 10.04.10, 21:03
                            Ślimak- wiesz gdzie Ty na pewno masz problem i odrzucasz kobiety? w swoim
                            stosunku do nich. wyrazasz sie o kobietach pogardliwie i lekceważąco, uważajac
                            sie za kogoś lepszego. to moje odczucia po przeczytaniu kilku Twoich wypowiedzi.
                            Jedynym uzasadnionym powodem pozostawania prawiczkiem dłużnej niż sie ma na to
                            ochotę jest wiara, ale ludzie, którzy tak robią właśnie z powodu wiary maja w
                            sobie zazwyczaj tez dużo pokory i nie rzucaja sie i nie wyrzekają, ze muszą. bo
                            oni tego chcą.
                            Wiec albo jesteś prawiczkiem, bo tak dyktuje ci wiara i czekasz do slubu i wtedy
                            sie nie rzucaj, albo sobie odpuść i zmien ten stan. wtedy może inaczej pomyślisz
                            o kobietach.
                            Poza tym życie często pokazuje, ze tacy ograniczeni panowie uważający każda
                            kobietę za prostytutkę ostatecznie właśnie z taka sie wiążą, bo sie dali ładnie
                            nabrać. Żadna kobieta nigdy nie powie Ci naprawdę z iloma mężczyznami uprawiał
                            seks, a jeśli Ci sie wydaje, ze sa jakieś sposoby, żeby to na pewno stwierdzić
                            to sie bardzo mylisz.
                            Możesz sie obrażać i na mnie bluzgać. ale przemyśl to trochę...
                            Starsza jestem, sporo juz w życiu widziałam i słyszałam.
                            • slimak220 Re: sama samiuska samotna 11.04.10, 04:07
                              > Ślimak- wiesz gdzie Ty na pewno masz problem i odrzucasz kobiety? w swoim
                              > stosunku do nich. wyrazasz sie o kobietach pogardliwie i lekceważąco, uważajac
                              > sie za kogoś lepszego. to moje odczucia po przeczytaniu kilku Twoich wypowiedzi
                              > .

                              Rany, powiesz jedno słowo, to zaraz, że masz pogardliwy stosunek do kobiet,
                              jakiś krypto feminizm się zaraz wszystkim uruchamia. Jeśli Cię to interesuję, to
                              nie zawsze byłem taki, ale nie mam już siły i ochoty na bycie grzecznym i miłym,
                              zamiast tego używam dosadnych słów, bo kurna wszystko, to tylko forma. Widać
                              Tutaj nie, nie można użyć mocnego słowa, bo zaraz wszystkich zaraz coś rusza,
                              normalnie katolik.pl, powiesz słowo, a już agresja, jakby się kogoś zabiło.

                              > Poza tym życie często pokazuje, ze tacy ograniczeni panowie uważający każda
                              > kobietę za prostytutkę ostatecznie właśnie z taka sie wiążą, bo sie dali ładnie
                              > nabrać.

                              Kogo masz na myśli ? Czy ja powiedziałem, że wszystkie kobiety, to Ku(r)wy, czy
                              prostytutki ? Bo nie rozumiem do czego to ma się odnosić.

                              > Żadna kobieta nigdy nie powie Ci naprawdę z iloma mężczyznami uprawiał
                              > seks, a jeśli Ci sie wydaje, ze sa jakieś sposoby, żeby to na pewno stwierdzić
                              > to sie bardzo mylisz.

                              Żadna ? O, fajnie, okazuje się, że w żadnym związku nie ma szczerości, a osoby
                              sobie bliskie, tylko pozornie wiedzą o sobie wszystko.
          • mi-l-ja Re: sama samiuska samotna 08.04.10, 14:25
            zamoczyć??? ale pojechałeś...
            powiedz, zdarza Ci się czasami czytać swoje posty przed wysłaniem?
            • slimak220 Re: sama samiuska samotna 09.04.10, 12:28
              Pospolite słowo, czego chcesz ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka