Straszliwie bywają mylące. W każdym możliwym kontekście.
Oczywiście każdy z nas z deklaracji lubi czyste sytuacje, ale i tak ulegamy samym sobie i stwarzamy czasem jakieś pozory. Żeby zachować twarz, albo gdy się wstydzimy własnych myśli czy zachowań a co gorsza, pragnień. Ile razy jest tak, że pytani, czy czegoś chcemy, mówimy, że nie, ale wewnętrzna ślinka nam cieknie...

a tyłu głowy kołacze się upierdliwa myśl...
No dobra. Nie pytajcie mnie, o co mi chodzi, bo sama dokładnie nie wiem
Miłego