Wróciłam z kilkudniowego pobytu na weselichu forumowym. Oj działo się, działo

Całe szkło z domu wytłuczone, nogi nadal bolą ale wrażenia bezcenne.
Typowe tradycyjne śląskie weselicho
A teraz krótka historia Młodej Pary:
Weszłam sobie pewnego dnia na forum a tu post pewnego młodzieńca: czy jest ktoś z moich ololic i podany nr gg.
Ponieważ moja przyjaciólka forumowa mieszkała kilkadzieścia km, nie byłabym sobą, gdybym Jej nie sterroryzowała

Zadzwoniłam i wręcz nakazałam, aby się odezwała na gg do Niego.
Spotkanie odbyło się jeszcze w tym samych dniu i od tego dnia byli już razem.
Po roku zamieszkali razem a w ten weekend pobrali się.
Pod koniec roku będę na kolejnej takiej imprezie.
Czyli moi kochani da się, tylko trzeba chcieć się spotkać i otworzyć na nowe znajomości
Justynie i Tomkowi po raz kolejny
wszystkiego najlepszego
**
ZAWSZE!I w dzień i w nocy wszystko mi sprzyja.