Dodaj do ulubionych

myśli moje skołowane

30.09.10, 23:03
"gdy jesteście w związku, to jesteście przylepami, czy
trzymacie "stosowny" dystans? " Za dużo ostatnio myślę, za dużo chyba piję grzańca, za dużo ostatnio piszę. Dobrze poniekąd, że modem mi padł. Nie będę więcej wylewał swych łez na forum ogólne.
Obserwuj wątek
    • tastefully7 Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:12
      Staram się to zawsze wypośrodkować. Poza tym, po co trzymać dystans w związku. Albo jest się przekonanym do niego, albo nie. A przylepą jestem w odpowiednich momentach. Staram się nie zawłaszczać sobie zbytnio przestrzeni partnera. Doskonale rozumiem, że każdy z nas potrzebuje wolności i swobody nawet w związku.
    • czarny.onyks Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:17
      myślenie nie szkodziwink

      może czegoś szukasz...od czegoś uciekasz.....a może czas na zmiany....

      przylepa?? absolutnie nie...
      i udusiłabym przylepęwink
    • lupus76 Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:22
      A po co się przylepiać? Oddychaj i pozwól oddychać. Ale bądź blisko. I tyle.
    • waganiemama Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:24
      a co wg Was oznacza "przylepa"?
      • tastefully7 Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:27
        Według mnie "przylepa" oznacza kogoś, kto jak się uwiesi na szyi, to tak będzie wisieć i wisieć i wisieć, tym samym oczekując pełnego zaangażowania czasowego i emocjonalnego.
        • waganiemama Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:29
          nieeee.... to się nazywa bluszcz

          przylepa wg mnie to ktoś kto się lubi przytulać smile tak jak ja np.
          ale bluszczem nie jestem
          • puch_atek Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:31
            podobnie mysle jak Waga smile
            uwazam sie za przylepe a nie bluszcz, huehue
          • tastefully7 Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:34
            Waga, muszę przyznać Ci rację. Szacun smile
            • waganiemama Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:38
              o kurde, ktoś się za mną zgadza wink
              • gyubal_wahazar Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:48
                Hehehe, fajnie się Was czyta, Dziewczyny. O przepraszam. Puchaty, Ciebie też, oczywiście smile
                • waganiemama Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:52
                  tak? to może wypowiedz się w zakresie przylepności?
                  • gyubal_wahazar Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:20
                    Lubię się kleić i lubię jak się do mnie klei jakiś miły kociak smile
                • czarny.onyks Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:53
                  oni się kleją
                  a ja trzymam dystanstongue_out
                  • gyubal_wahazar Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:25
                    Uh-oh ! wink Opowie mi Onyksia jak trzyma dystans kiedy taki się przykleił. Ładnie prosi. Sugerowany tytuł wykładu : 'Sztuka utrzymywania dystansu w zwarciu' wink
                • czarnamajka75 Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:13
                  To puch_atek nie jest KOBIETĄ?!:-o
                  • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:17
                    Majeczko, toż wystarczy do wizytówki zajrzeć big_grin
                  • gyubal_wahazar Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:23
                    A był kiedy ? To pewnie i miś Kolabor, Bolek z Lolkiem i Rumcajs ?! wink
                    • waganiemama Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:26
                      nie był, ale się podszywał niecnie
                  • puch_atek Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:35
                    czarnamajka75 napisała:

                    > To puch_atek nie jest KOBIETĄ?!:-o


                    eheheh
                    no micha mi sie cieszy, ale to chyba dlatego ze testuje wlasnie 4 roze z redbullem i slucham jakiegos lomotu smile
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: myśli moje skołowane 30.09.10, 23:52
      Jak jestem w związku (ech, kiedy to było...), to chcę być blisko. Po prostu.
      Bo po to jesteśmy ze sobą.
      Jasne, że na początku ta bliskość jest naprawdę intensywna.
      Potem - oczywista, że chucie ciut słabną, ale chodzi o to, żeby nie było dziwne, że chcę nadal trzymać za rękę, spać razem, wtulona "na łyżeczkę", budzić się razem i tęsknić jak wariatka, kiedy przyjdzie mi dom opuścić na parę dni.
      I nie tylko o bliskość fizyczną chodzi, ale też, a może przede wszystkim o to, żeby było zrozumiałe, że się rozmawia, nie chowa w kąt problemów, nie mówi "to moja sprawa, nie dotyczy Ciebie", albo "to Twój problem, ja tu nie mam nic do powiedzenia".
      Jak jest się razem, to naprawdę RAZEM.
      Wspólnie się decyduje, wspólnie się ustala najlepsze wyjścia, rozwiązania, wspólnie się planuje przyszłość.
      I jest też jakiś dystans, taki, ze pozwala na własne zainteresowania, na spędzanie czasem wolnych chwil w ulubiony sposób, niekoniecznie tylko i wyłącznie z tą osobą.

      Wszystkiego tego zabrakło kiedyś tam. I teraz są efekty...

      A Ty - pisz dalej, bo ciekawie piszesz. Ja tam lubię Twoje literki.
      • gyubal_wahazar Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:28
        Ładnie powiedziane, Tyś. Smutno, ale ładnie ...
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:32
          Dzięki, Gubiś.
          Jakoś ostatnio mam sporo czasu na przemyślenia... i wnioski...
          Z których oczywiście nic nie wynika, poza tym, że są.
          • gyubal_wahazar Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:38
            Po co ? Chyba, że Ci to pomaga. Ale jeśli nie, to tęp to ścierwo i karć się za wracanie myślami. Działa. Nie od razu, ale jednak
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 00:57
              Po co? Żeby jednak wiedzieć, czemu jest tak, a nie inaczej. Wiedzieć, w którym momencie byłam tylko głupia, a kiedy głupsza niż ustawa przewiduje, co sknociłam, gdzie moja wina.
              I żeby móc nie popełniać tych samych błędów ponownie.
              No i skoro zabrakło dialogu, to muszę do tych wniosków dojść samodzielnie, bez pomocy drugiej strony.
              Jest trudno, ale coś tam w końcu świta we łbie.
              No.
              A że z wniosków nic nie wynika? Że nie ma takiego, co by dał radę być ze mną?
              Bo prawdopodobnie jestem takim wybrykiem natury, który nie powinien się z nikim wiązać. Taki ślepy zaułek ewolucji. wink
              • gyubal_wahazar Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 01:09
                Nie wiem, jak Cię czytam, to mam wrażenie że poczyniłaś milczące założenie że nad większością rzeczy miałaś kontrolę, bo analizujesz w zdecydowanej większości swoje zachowania.

                A - zaryzykuję twierdzenie - była cała fura rzeczy nad którymi miałaś kontrolę marginalną, żadną, o ich istnieniu nie wiedziałaś lub nawet nie wiesz do tej pory.

                Jasne, że dopiero taki problem to wyzwanie, ale w moim przypadku, prędzej czy później dochodziłem do wniosku, że te moje dywagacje prowadzą i tak donikąd więc odpuszczałem

                Trzymam jednak kciuki Tyś, że Ty wyniesiesz ze swoich więcej smile
              • tygrysgreen Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 10:53
                >Że nie ma takiego, co by dał radę być ze mną?
                > Bo prawdopodobnie jestem takim wybrykiem natury, który nie powinien się z nikim
                > wiązać. Taki ślepy zaułek ewolucji. wink

                hę. cytujesz moje słowa wink w moim przypadku jest też na odwrót, nie ma takiego z którym ja bym dała radę być.

                Gubiś, masz rację. nad furą rzeczy nie mamy kontroli, ale i tak zamęczamy się myślami ze coś mogliśmy zrobić lepiej a wtedy potoczyłoby się inaczej, bardziej po naszej myśli.
    • salsa13only Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 07:53
      Witaj Kruzsmile

      Jestem przytulaczem zawodowym a na dodatek latają mi łapskabig_grin
      I nawet nie potrafię sobie wyobrazić zachowania dystansu między mną a moim partnerem. Z takiego związku zwiałabym natychmiastbig_grin
    • tygrysgreen Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 12:17
      trudno odpowiedzieć. lubię bliskość fizyczną i psychiczną, uwielbiam siedzieć wtulona w lubego niczym kot, ale potrzebuję też siebie dla siebie. muszę się wyłączać, trochę oddzielać nawet od najbliższych.
    • dunka_redunka Re: myśli moje skołowane 01.10.10, 13:43
      Nie pij!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka