Moj syn(prawie 6 lat) : dziadku, zrobisz dzis na obiad rosolek?
Dziadek : ależ tak maciusiu
(dziadek nigdy nie robil rosolu, zawsze tylko krupnik robi, a babcia w pracy to postanowil troszke oszukac moje dziecko...
Pora obiadowa, talerze z "rosolem" wyladowaly na stole, dziadek wola macka na obiad, mały siada przy stole, miesza lyzka i mowi: Dziadku, czy ty jestes pewny, ze to rosol?
dziadek: tak maciusiu, najprawdziwszy
maciek, dziaidziusiu to skad tu ta kasza?mama robi z kluskami
dziadek: ale z kasza jest bardziej wartosciowy i ma sie wiecej sily
macius: dziadku, co jak co, ale masz tyle lat i nie wiesz jak sie robi rosol, przesada (tu nastepuje wywracanie oczek i kiwanie glowa)
po chwili maciek mowi: matko i jeszcze ziemniaki, dzaidku, przegiales
dziadek