przerżnęłam

15.01.11, 19:12
i to ostro
w karty
telewizor, meble, mały fiat i babcine barchany poooszłyyy
ale jak mówi stare przysłowie pszczół "kto nie ma szczęścia w kartach, ma w miłości"
no to czekam......................................................................................................
    • rafae Re: przerżnęłam 15.01.11, 19:17
      małego kfiata też??? Wow! wink
    • buena_luna Re: przerżnęłam 16.01.11, 10:57
      Koldi, to wygląda na prowokację wink
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: przerżnęłam 16.01.11, 11:21
        nooo... i to grubymi nićmi szytą !!!
        big_grin
        • zimna_alaska Re: przerżnęłam 16.01.11, 18:44
          szydełkiem dziergałam
      • fripo Re: przerżnęłam 16.01.11, 11:51
        haaaaa ja w miłości nie mam szczęścia, życiowo za to nieźle stojesmile
    • temperufka Re: przerżnęłam 16.01.11, 13:57
      źle!!!!!!!!!!!!!!!! poprawnie jest -przerżnięto mnoe!!!
      • zimna_alaska Re: przerżnęłam 16.01.11, 18:40
        słusznie prawisz Tempi, źle jest. doopa blada i ubrana.

        z miłości nici za to odegrałam się w te karty, odzyskałam wszystko z nawiązką w postaci Kargulowego traktora. czyli powrót do normy a przysłowie znowu działa.
    • gyubal_wahazar Re: przerżnęłam 16.01.11, 21:37
      A w co Koldi grała w te karty ? I czyją talią ? wink
      • zimna_alaska Re: przerżnęłam 16.01.11, 21:43
        talią moją, gibką i słodką jak to Ulek zauważył był.
        a w co to nie powiem nawet na mękach.
        noooo, chyba że....
        • gyubal_wahazar Re: przerżnęłam 16.01.11, 22:02
          Jak tak, to pewnie we wojnę albo zechcyka. A łaskotki masz ? wink
          • zimna_alaska Re: przerżnęłam 16.01.11, 22:08
            kotki miałam, łasek jeszcze nie. ale u znajomych na strychu jedna mieszka, to się liczy?
            • gyubal_wahazar Re: przerżnęłam 16.01.11, 22:31
              W coś przerżnęła ? Gadasz po dobroci, czy mam rychtować zestaw do łaskotania ? wink
              • zimna_alaska Re: przerżnęłam 16.01.11, 22:36
                bij, zabij, nie pamiętam, pijana byłam. ale klimacik był całkiem jak na Missisipi
Pełna wersja