Sny

07.03.11, 11:54
Wiem , że wielu ludzi szuka odpowiedzi - przesłania Snu w sennikach… Też czasem zerkam.
Rzadko zapamiętuje sny….,ale ostatnimi czasy zapamiętuje ich dużo. Gdzieś kiedyś czytałam, że powinniśmy zauważać sny i próbować je zrozumieć, bo inaczej tracimy część siebie. I marnujemy 1/3 naszego życia , gdyż tyle przesypiamy , mniej więcej…

Próbujecie?
Po co w sumie?

Zdarza się, że się budzę i zapamiętuje sen – i później sobie myślę - o co kaman? Ostatnio obudziłam się i byłam zła , no.. najnormalniej byłam zła „ za” i „na” sen- że jakaś część przeszłości do mnie wraca i tak bardzo intensywnie we śnie. Gdzie w rzeczywistości jej nie ma .
I gdzie ja mam tu szukać symbolu? I po co? Jeśli naprawdę coś te sny nam mają przekazywać to jakiegoś specjalisty trzeba poszukać - bo to nie takie typowe – ogień, dziecko, czy ząb żeby zajrzeć w sennik.

Ruszają Was sny? Czy są dla was obojętne?
    • robert.83 Re: Sny 07.03.11, 12:52
      Czasem próbuję, ale nie z sennikami. W końcu to mój mózg i moje zny - kto ma wiedzieć co znaczy jakiś wontek jeśli nie ja? Sny to odbicie myśli i nastrojów, które gromadzisz w ciągu dni. Czasem, albo nawet zwyklesmile, coś tam kłamią, co nie działają na tej samej częstotliwości co logika. Stare dzieje mogą się przeplatać z dzisiejszymi a wszystko może być wywrócone. Traktowanie tego bezkrytycznie i jeszcze (!!!) zamartwianie się tym to już jakaś paranoja czwartego stopniasmile.
      Pozostaje tylko cieszyć się tym, że nie masz większych zmartwień i musisz sięgać aż do snów, żeby się czymś pozgryzać. Zazdroszczęwink.

      Ja sam mam mało snów. Albo mało energii, żeby je zapamiętywać. Niestety nadal dni bywają do siebie podobne, wypełnione mało ekscytującymi i raczej logicznymi zajęciami. Mam mało styku z elementami wymagającymi jakiejś plastycznej wyobraźni poza geometrią, matematyką czy logiką a la informatyka. Przez to nawet sny przypominają czasem jakieś "procesy senne" bardziej niż sztukę i emocje. Jestem robotem?tongue_out
      • ane-tal Re: Sny 07.03.11, 13:10
        Sny nie są jakimś mega ważnym zmartwieniem Robert.
        Co do mojego wątku to po prostu coś dziwnego się dzieje , że nagle pamiętam sny i takie to dziwne... Chcę jak zwykle poznać Wasze zdanie w temacie.
        Nie żyje snami a realnością. Bywa, że aż za bardzo....
        • robert.83 Re: Sny 07.03.11, 13:25
          Nie no wiem, że nie. To co chcę powiedzieć to, że sytuacja, w której człowiek zastanawia się nad kondycją swoich snów to dobra sytuacja - znaczy, że poza nimi nic fatalnego się nie dzieje. I to jest taka luźna uwaga, która raczej poprawia niż pogarsza humorsmile.
          • ane-tal Re: Sny 07.03.11, 13:33
            że sytuacja, w której człowiek zastanawia się nad kondycją swoich snów to dobra sytuacja - znaczy, że poza nimi nic fatalnego się nie dzieje

            A tu bym sie nie zgodziła.....Bo sie dużo dzieje.. ale to świat , którego nie łączę z Forum.
            Sprawa snu męczy mnie od wczoraj , dlatego napisałam.A co nie moge?wink
            • czarny.onyks Re: Sny 07.03.11, 14:04
              widocznie Robert nie am takich snów, które zaprzątałyby mu głowę cały dzień...

              ja też ostatnio mam takie sny...że strach się kłaść spaćwink
            • robert.83 Re: Sny 07.03.11, 15:50
              > Sprawa snu męczy mnie od wczoraj , dlatego napisałam.A co nie moge?wink

              Kurcze. Skąd Ty bierzesz to poczucie, że ja to krytykuję?? Odpręż się... i uśmiechnij a nie knujesztongue_out.
              • ane-tal Re: Sny 07.03.11, 19:20
                Toż Ci oczko puściłam - nie zauważyleś?
                Luz Roberto smile
    • a_day_before_tomorrow Re: Sny 07.03.11, 13:56
      Pamiętam niektóre sny. Czasem śni mi się, że próbuję komuś odpowiedzieć po arabsku. hehehehe. Z szefową z niemiec rozmawiam po polsku wink
      Raz na jakiś czas przyśni mi się jakiś nieznajomy adorator. To z tych milszych snów.
      Nie lubię i boję się, gdy śnią mi się osoby zmarłe. Potem mam cały dzień rozwalony.
    • beja_81 Re: Sny 07.03.11, 18:35
      Nie znam nocy, w której by mi się coś nie śniło...ba nawet nad ranem mam ich od groma...
      Te ciekawsze i najbardziej emocjonujące dają się zapamiętać...te interesujące opowiadam innym.
      Często mam sny, które coś podsumowują i często wiem dlaczego coś mi się śniło.
      Zazwyczaj jest to odzwierciedlenie tego co aktualnie przeżywam.
      Najgorsze są te sny, które jadą po emocjach, tych nie lubię, bo potem pół dnia je przeżywam...ale to z rzadka.
    • czarnamajka75 Re: Sny 07.03.11, 19:02
      to na świeżo smile wlaśnie snił mi się bardzo piękny młody blondyn o błęitnych oczach tongue_out taki w trochę w typie Zakościelnego, w sumie bardzo przyjemny sen tongue_out
      nie sądzę by sny coś znaczyły z wyjątkiem proroczych ...ale to inna kategoria snu
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Sny 07.03.11, 19:10
      Mi się najczęściej śni coś, co mnie zajmuje w rzeczywistym świecie.
      Czasem we śnie znajduję rozwiązania problemów, nowe pomysły, albo wyjaśnienia.
      Zwykle pamiętam te, które były tuż przed przebudzeniem. Czasem je zapamiętuję na długo.
      Bywają, że przepowiadają sytuację, która się dopiero zdarzy.
      Powtarzają się, nieraz w tej samej scenerii - taka inna wersja Warszawy na przykład.
      Często są fabularne, jak filmy pełnometrażowe.
    • agnes.gray Re: Sny 07.03.11, 22:28
      Ze snów najczęściej zapamiętuję wrażenia, odczucia, jakieś nieokreślone stany emocjonalne. Lubię, gdy w środku dnia nagle nie wiadomo skąd pojawia się to samo odczucie co we śnie, przypomina się nie sen, ale właśnie to wrażenie. Trudno nawet mi określić to słowami.
      Czy ktoś też tak ma, czy może to nie jest normalne? smile
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Sny 07.03.11, 22:37
        owszem
        to taki jakby... odpowiednik smaku, czy zapachu, czy czegoś jeszcze - tyle, że ze snu
        i zazwyczaj męczy cholerstwo, bo nie da się nic więcej przypomnieć, tylko to takie mgnienie
        • agnes.gray Re: Sny 07.03.11, 22:44
          No właśnie, i to mnie zadziwia. Bo nie wiadomo co to jest, takie nieuchwytne i niematerialne, a jednak się to jakoś "czuje". Jakby liścik z podświadomości smile
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Sny 08.03.11, 10:19
            a, bo to widocznie w ciągu dnia coś znienacka i na chwilę zaiskrzy na jakiejś synapsie tak samo, jak iskrzyło we śnie - to taka moja prywatna teoria wink
    • a_day_before_tomorrow Re: Sny 08.03.11, 09:51
      Dziś chyba z okazji 8 marca sny miałam lekkie i przyjemne, śnił mi się jakiś romeo smile
      A tak poza tym:
      - mam powtarzalne sny,
      - nie raz mi się zdarza sytuacja, że coś się wydarzy w rzeczywistości, i mam dziwne wrażenie, że to się już kiedyś wydarzyło, i przypominam sobie, że to mi się śniło,
      - śni mi sie czasem chyba Warszawa, ale taka międzywojenna, dostojna, budynki takie niedzisiejsze,
      • ane-tal Re: Sny 08.03.11, 10:01
        A ja mam teraz sny o jednej tematyce tylko ludzie sie zmieniają - hmm uncertain
    • robert.83 Re: Sny 10.03.11, 10:14

      A mi się śniło dziś pływanie po jeziorach. Często mi się śni, że się nie mogę na łódce ogarnąć, grota zakładam odwrotnie, foka nie wybieram, nie wiem gdzie płynę... dookoła plączą się szoty a łódka stoi w miejscu pobłażliwie wybaczając błędy.

      Jakiś supersennik by się przydał.
      • tygrysgreen Re: Sny 10.03.11, 10:44
        też miewam sny gdzieś na żaglach, sztormy, błądzenie, wywrotki albo inne coś nie tak. wg sennika to ma związek z bajzlem w życiu, albo z problemami, albo z trudnościami w decyzjach i wyborach. jak większość przykrych i chaotycznych snów.
        a grota odwrotnie to jak? bomem do góry ? big_grin
        • robert.83 Re: Sny 10.03.11, 11:02
          No tak. Tyle, że bez bomu. Bomowym likiem do góry.
        • robert.83 Re: Sny 10.03.11, 11:08
          No bajzel jest. Kurde potrzebuje czasem drugiego spojrzenia a nie umiem i nie lubię zanudzać sobą. Trochę teraz chcę pozmieniać, chcę wszystko dobrze rozegrać i w nic się nie wp...asowaćsmile.

          Sen nie był taki przykry. Ostatecznie znalazłem się na jakimś zalewie niby-zegrzyńskim, gdzie fajnie miejsce znalazłem ale woda była zatruta uncertain.
      • ane-tal Re: Sny 10.03.11, 11:19
        Dziś sie zgubiłam ( we śnie) , w miejscu, które znam - nie potrafiłam znaleźć dorgi- telefon nie działał. Nerwowy ten sen , zmeczyłam sie nim sad
    • waganiemama Re: Sny 10.03.11, 12:07
      a mnie się dzisiaj śniło, że byliśmy u Uli smile tak z kilkanaście osób

      Ula miała dom pod Warszawą i kawał działki, jakieś jezioro tam też było
      no i miała schronisko dla psów, a raczej miała kilkanaście psiaków, które przygarnęła z pobliskiego schroniska, w którym je bardzo źle traktowali, psy były wystraszone i z początku chowały się przed ludźmi sad
      aż się dziwiłam, że Ula i psy... a nie koty (choć koty też były ze dwa)
      i robiliśmy piknik, a właściwie to prawie uczta była, na takim niskim drewnianym stole wokół którego się siedziało lub leżało na trawie
      i było tam kilka drewnianych chałup na tej posesji, takich jak ze skansenu trochę, w których byliśmy "zakwaterowani" na noc

      i jak takie cuś w senniku sprawdzać? smile
      • waganiemama Re: Sny 10.03.11, 12:10
        acha, a potem mi się śniło, że się spotkaliśmy "w realu" (bo ja już wtedy wiedziałam, że to sen był) i opowiadałam Wam ten sen i się Ula w głowę pukała big_grin
        • bursztynula Re: Sny 10.03.11, 12:20
          waganiemama napisała:

          > i się Ula w głowę pukała big_grin

          cały ten sen to o mła?? bo jeśli tak, to ten fragment powyżej jest najbardziej niezgodny z rzeczywistościąwink może czasem sny są prawdziwsze niż real...

          może zamiast sprawdzać w senniku, zapisać jako plan do realizacji... tylko, że podobno sny sprawdzają się na odwrót... więc przynajmniej dobrze, że nie mnie się śniłowink
          jakby się udało - już jesteście zaproszenismile
          • waganiemama Re: Sny 10.03.11, 12:28
            no o tła, a jakże!

            a jeśli na odwrót to... to może ja będę wtedy gospodarzem, a Ty mnie będziesz odwiedzać z wszystkimi? wink
            idę na to - też już jesteście zaproszeni
            • bursztynula Re: Sny 10.03.11, 12:46
              a to tyż trzymam kciuki
              i za słowo smile
          • tygrysgreen Re: Sny 10.03.11, 12:29
            >że podobno sny sprawdzają się na odwrót...
            przygarniesz kilkanaście kotów smile
            • bursztynula Re: Sny 10.03.11, 12:50
              tygrysgreen napisała:

              > >że podobno sny sprawdzają się na odwrót...
              > przygarniesz kilkanaście kotów smile

              i ze dwa psy... też nieźlewink

              Waguś wyśnij coś, co się sprawdzi, co?? tylko miłego i dobrego
              o taka jestem egoistyczna i zachłannabig_grin
              • waganiemama Re: Sny 10.03.11, 13:14
                żebym tylko umiała...
                fajnie by było zrobić tak pstryk i już smile
                https://www.babble.com/CS/blogs/strollerderby/tinkerbell-pixie-1.jpg
Pełna wersja