Dodaj do ulubionych

Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :(

06.06.11, 23:59
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 00:08
      ożesz.....

      taaa.....razem z teściówką....
      big_grin
    • gyubal_wahazar Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 00:08
      Będziesz dziedziczyć wspólnie z innymi krewnymi zależnie od stopnia ich pokrewieństwa. Nawet jeśli testamentem Cię wydziedziczy to zachowujesz prawo do zachowku. A poza tym nic nie stracisz, bo po pierwsze nie masz żadnego obowiązku przyjmować spadku a po drugie możesz ten dom sprzedać.

      Wiecej - Kodeks cywilny
      • lisica.pl Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 00:15
        • gyubal_wahazar Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 00:20
          Heh - chciałoby się rzec. Może nie krzywdź chłopaka, pewnie znajdzie się paru (teraz moje ulubione słowo) zaradniejszych.

          Co do meritum - słowo klucz : hipoteka. Część IV księgi wieczystej. Możliwe, że u Ciebie też już są skomputeryzowane i może dostępne przez internet

          W sumie, mam mieszane uczucia radząc Ci, bo wygląda, że bardziej zależy Ci na tym domu niż na chłopinie
          • czarny.onyks Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 00:26
            przecież to jakiś przebiegły lis...znaczy trollsuspicious
            oj, Gubi...z dobrym serduszkiemwink
            • gyubal_wahazar Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 00:35
              Zjechałem parę h temu jedną hiszpańską poczciwinę, to próbuję teraz jakoś te rachunki krzywd wyrównać wink Ale fajnie, być pogłaskanym po łebku przez miłą dziewczynę

              PS Krówkę jeszcze nieźle jest obrać z papierka i zbliżyć do ust koralu (mojego, żeby nie było niedomówień) wink
              • czarny.onyks Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 01:05
                ktoś Cię głaskał po łebku??suspicioustongue_out
                ja sobie nie przypominamtongue_out

                ależ Ty potrafisz zwykłe słowa ubrać w ...drugie dno....ust koralu...ładnie, łądniewink

                nie lubie krówekwink
                • tygrysgreen Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 07:54
                  ja dziewczynę rozumiem
                  to Polska właśnie
                  mieszkanie, nawet komunalne 20 m2 to skarb, bo spróbuj coś wynająć jak nie masz, nawet w dziurze zabitej dechami to spory koszt.
                  wiec zostanie na lodzie, zwłaszcza w wieku dojrzałym lub mocno dojrzałym to kiepska perspektywa, włącznie z Dworcem centralnym.
                  tak jak Gubi pisał, sprawdź hipotekę. jako żona dziedziczysz największy udział.
                  jest jeszcze opcja zamieszkać na kocią łapę, u siebie w komunalce nic się nie przyznać do przeprowadzki, własne kwaterunkowe komuś wynająć po cichu choćby tylko za koszty i sobie trzymać na zaś, na wszelki wypadek.
                  • gyubal_wahazar Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 11:30
                    Ok, przepraszam, masz rację. Faktycznie przeoczyłem możliwość zabrania Ci mieszkania. Jeśli tak, to słusznie prawisz, Tygrysko. Kłopot tylko w tym, że testament można spisać w każdej chwili i nie musi być z udziałem notariusza (wtedy tylko sprawa ciągnęła się będzie dłużej) i można go trzymać w szufladzie, a wtedy nigdzie tego nie się nie sprawdzi
                    • tygrysgreen Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 12:42
                      też prawda
                      ta historia przypomniała mi znajomego, który dokładnie w taki sposób został bezdomnym tułającym się po ludziach na wynajęcie. oddał własne komunalne, wprowadził się do żony, potem rozwód i dostała kopa w doopę.
                      no właśnie, jeszcze są rozwody
                      • tygrysgreen Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 12:59
                        poprawka
                        oczywiście on dostał kopa w doopę, od niej.
        • lilyrush Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 11:52
          ja bym sie przede wszystkim zastanowiła czy chce wychodzić za faceta, który ma matkę z poglądami całkowicie sprzecznymi z moimi i mam z nia mieszkać pod jednym dachem...
          • czarny.onyks Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 12:04
            wiesz...co prawda matka staruszka.....w tle religijność.....chłopak na rencie....
            ale jest dom........

            ale może żle oceniam lisicę.....swoją drogą nick obrazujący przebiegłość...suspicious
            może rzeczywiście trzeba pomóc, doradzić...
            • tygrysgreen Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 12:45
              wiesz Onyksie, pierwsze wrażenie bywa różne choć nick faktycznie odpowiedni w kontekście
            • lisica.pl Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 19:19
              • gyubal_wahazar Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 19:32
                Przepraszam, nie gniewaj się, proszę. Jak widzisz z mojego dzisiejszego posta, połapałem się, że możesz stracić mieszkanie, a potem rozejść się z mężem i zostać bez dachu nad głową.

                Co do hipoteki, to obowiązkowo wpisuje się tam obciążenia mieszkania (np kredyty, jeśli brało się je pod jego zastaw). Jeśli Twój przyszły mąż sporządzi testament, to może go trzymać do końca życia w szufladzie, albo gorzej - odda wielebnemu i do końca jego życia się o tym nie dowiesz.

                Jedno co mogłoby Cię zabezpieczyć, to zrobienie Cię współwłaścicielką, ale z kolei wtedy on będzie mógł czuć się zagrożony w sytuacji Waszego ew konfliktu. Tak jak pisała Tygryska - po cichu wynajmij, o ile możesz liczyć, że nikt z sąsiadów nie zakapuje Cię do wydziału lokalowego ew urzędu skarbowego. Powodzenia ! smile
              • czarny.onyks Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 19:32
                Przepraszam...
                tutaj czasem mozna pobłądzić....w ocenie
                Nie gniewaj się, lecz posłuchaj...nawet tych kąsliwych...

                A poważnie...trochę bym sie obawiała porzucać wszystko i wprowadzać się do nieznanego domu,i starowinki, która może uprzykrzyć zycie...oj moze....
                I zamieszkać z facetem, któego w sumie nie znasz.......
                Znajomości internetowe to ułuda....poznać mozna sie dopiero pobywszy ze sobą...dzień, tydzień, miesiąc...
                A Wy jak piszesz znacie się w większości tylko listownie i pewnie telefonicznie...Oj, mało...
                Robiłabym wszytsko, by poznac lepiej tego człowieka...i zostawiłą sobie awaryjny powrót do swojego mieszkaniasmile

                Powodzenia....i szczęścia !
              • czarnamajka75 Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 19:40
                a dlaczego piszesz na kilku forach?
                • czarny.onyks Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 19:46
                  a dlaczego by nie?
                  my też pisujemywink

                  jest w rozterce szuka rady wszędzie...
                  • slayerhood-ka Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 21:13
                    czy mnie się wydaje czy dzisiejsi bywalcy forum (cześc ma sie rozumiec) jakąs bakteria sie zaraziła !!!!! Czuje się jak w zakładzie dla ulomnych - no wybaczcie ale jestem szczera. To nie do ciebie onyxiku - tłumacze się bo tak pod toba piszę big_grin
                    • czarnamajka75 Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 21:17
                      Wybacz mi Slayerko ,że nie jestem tak elokwentną interlokutorką jak Ty.Jednakże żywię nadzieję iż forum akceptuje również formy mniej doskonałe.
                      • slayerhood-ka Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 21:20
                        Powalilo mnie, że ktoą planuje slub i juz myśli o śmierci współmałzonka. Miało prawo
                        • czarnamajka75 Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 21:30
                          Wpisałaś sie pode mną..a może planuje tego przyszłego męża "tarachnąć" ?
                          • slayerhood-ka Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 21:40
                            dobre dobre ..... sensacja się robi. A jak mu tu w planowaniu czynu takowego dopomagamy??
                        • czarny.onyks Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 07.06.11, 21:39
                          fakt, ja też czuję jakis fałsz......

                          ale z drugiej strony jeśli kobieta ma 55 lat to myśli innymi kategoriami...a w dodatku jeśli mąż na rencie....
                          co zrobi, jeśli coś pójdzie nie tak?
                          i znajdzie sie na ulicy....
              • lilyrush Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 08.06.11, 15:38
                Lisica- ja zupełnie potępiam Twoich rozterek mieszkaniowych i doskonale je rozumiem. Tylko chciałam Ci zwrócić uwagę, ze zwłaszcza po Twoich doświadczeniach za nic nie zgodziłabym sie na takie zamieszkanie i ślub od razu na głęboką wodę...
                No ale ja jestem Rozum ....
    • hellish.monster tylko 1 07.06.11, 21:18
      nie chce mi się czytać wszystkich wypowiedzi, ale wiem jedno - potem właśnie k...a krążą takie mity, że baby to materialistki. jeszcze ślubu nie wzięła, a już się zastanawia co z mieszkaniem.
      no prawie jak rozum i serce w reklamie - chyba.


      przepraszam, ale - żal.pl
      • gyubal_wahazar Re: tylko 1 07.06.11, 21:29
        Slejerko, Potforko smile

        Czy znany jest Wam koncept 'mieszkania komunalnego' ? Bo jeśli nie, to w 2 słowach : to takie które dostaje się za darmo, ale nie ma się prawa własności. Więcej, jak urzędnicy dojdą do wniosku, że obdarowanemu już dobrze się powodzi, to mu je zabiorą (poniekąd słusznie).

        Teraz chyba łatwiej powinno być zrozumieć motywacje Autorki. Jeśli nie - poddaję się
        • slayerhood-ka Re: tylko 1 07.06.11, 21:38
          koncepcja komunalnego znana - nikt nie odbierze. Jak sie głupol sam wygada to i zabiorą. Znam takich co mają własnościowe, domek i odf lat komunalne trzymają big_grin big_grin sprytu trza. Poza tym jak jej luby zejdzie to nie tylko jej mieszkanie dadza jak się źle powiedzie ale i zasiłek pogrzebowy zaliczy big_grin
        • hellish.monster Re: tylko 1 07.06.11, 21:41
          Wybacz Gubi.
          Ja wiem, że Ty chcesz dobrze. Ale ja jestem Serce a nie Rozum. Jak mam kogoś "brać" - to nawet i z długami i nie interesuje mnie jakie on ma mieszkanie i czy ja je dostanę po śmierci, czy nie - nawet gdybym miała 60 lat. W du.ie mam to jakie on ma mieszkanie - aby tylko nałogów nie miał. Alkoholikom z góry dziękuję - lima pod okiem nie chcę leczyć już nigdy więcej.
          • green.amber Re: tylko 1 07.06.11, 21:55
            Dziewczynki chyba chodzi o to, żeby nie straciła "swojego", jeśli po ślubie i przeprowadzce okaże się, że to jednak nie do końca (zwłaszcza jej) życia tez związek
            • hellish.monster Re: tylko 1 07.06.11, 21:58
              a to czysty materializm jest, kochana
              gardzę czymś takim,
              dziękuję za wypowiedź.
              • slayerhood-ka Re: tylko 1 07.06.11, 22:00
                amberku - nie chodzi o brak dopasowania tylko zgon jak pani podala
                • gyubal_wahazar Re: tylko 1 07.06.11, 22:20
                  Heliś, szczerze szanuję Twój idealizm (poważnie, bez kitu) i gdyby miłosny świr mi kiedyś na plecy skoczył, kombinowałbym pewnie podobnie. Ale co w sytuacji takiej jak Autorka. Dwoje dojrzałych ludzi z jakimś uczuciem do siebie, ale (co bardzo prawdopodobne) po wielu przejściach.

                  Źle że nie chcą skakać całkiem na ślepo na główkę nie wiedząc czy w basenie jest woda ? Ok, po Twojemu pewnie źle, ale jeśli (odpukać) kiedyś się mocno sparzysz, nie zmienisz ani na jotę swojego idealizmu ? Ok, w takim razie nie powinni się pobierać tylko obwąchiwać się dalej, tylko problem w tym że pewności nie ma nigdy, a wspomniana para zna się dłużej niż miesiąc czy dwa

                  Podsumowując, na moje, to kwestia by w tym myśleniu nie posunąć się za daleko, słowem - kwestia proporcji. Jamen smile
                  • hellish.monster Re: tylko 1 07.06.11, 22:24
                    heh, w sumie podziwiać Panią, że jeszcze jej się chce. ja po swoich przejściach zostaję przy swoich dwóch bateriach wink dziękuję, więcej mi nie potrzeba - na niczyją śmierć nie zamierzam liczyć - poza swoją, of course wink
                    • lisica.pl Re: tylko 1 08.06.11, 11:16
                      Mialam juz nie pisac ....ale Nie potrzafie zrozumiec Ciebie. rzekomo zostalas skrzywdzona sad Ok. Ale nie mozna mierzyc jedna miara wszystkich mezczyzn. Moj moz tez pil i szczerze Ci wspolczuje ,bo wiem co to jest zycie z alkoholikiem. Pewnego dnia w domu nie zostalo mi nic,bo wszystko spieniezyl. Ale teraz mezczyzna ,ktorego poznalam nie pije wogole ,ma klopoty z trzuctka jest cukrzykiem i nie z pijanstwa ,ale z tego ,ze tak zostal ukiuerunkowany genetycznie. Matka jego (sympatyczna kobieta )tez ma cukrzyce,ale nie przekreslam tego ,ze On jest chory.Ja tez jestem chora , po kilku latach chorowania na niedoczynnosc tarczycy teraz jestem juz po usunieciu . Ja sie zyje po usunieciu tarczycy wie ten ,kto to przezywa. To niesamowite ,ze po jednym pytaniu zostalam tutaj materialistka,jakas babą,ktora poluje na dom. Ludzie !!!skad w Was taka ocena drugiego czlowieka?nie znacie mnie ,dlatego tym bardziej moje zdziwienie. Pani HELISH>MONTER mam nadal zyc wspomnieniami?mam nadal rozpaczac nad tym co sie dzieki Bogu skonczylo? Chce zyc normalnie . Przez 18 lat zylam jak w piekle,i nadal mam wspominac ,karmic sie moim nieszczesciem? Napisalas ,ze tobie wystarczy dwie baterie sad Ok. Mnie nie wystarczaja. Na smierc niczyja nie licze,ale pytajac Was o rade nie mialam na mysli majatek ,bo On zadnego majatku nie ma ,ale ma dobre serduszko i ma wszystkie przeciwienstwa tego co mal moj maz. Jak kazda kobieta pragne czulosci i zrozumienia. Jeszcze Ci napisze o tych bateriach tak bardzo wystarczjacych Tobie. Napewno nie wiesz ,ze po operacji tarczycy zmniejsza sie zapotrzebowanie na (jakt nazywasz 2 bateria)ja nazywam to seksem ,tak samo i przy cukrzycy. My sobie to wyjasnilismy,ale nam chodzi o cos wiecej. Chodzi nam o to czego nie doznalismy w naszym zyciu. Jemu zmarla zona zaraz po slubie i nigdy tego nie doznal a ja jak pisalam mialam pieklo,bo wiesz jak wyglada zycie z alkoholikiem.Dlatego chcemy to wyrwac dla siebie jeszcze te resztki normalnego zycia,ktorego jeszcze tak naprawde nie mielismy. A dlaczego sie obawiam? Jak kazdy myslacy czlowiek mam obawy,bo zycie nie raz mnie zawiodlo. Juz mieszkalam kątem u znajomych przez trzy lata dopoki nie dostalam te 20 metrow.Po smierci meza dostalam wypowiedzenie z prywatnej kamienicy praktycznie na bruk. Wiesz co? duzo sie wytlumaczylam Ci ,sama nie wiem dlaczego to zrobilam. Roznimy sie moja droga bardzo od siebie,bo Ty nadal hodujesz nienawisc w sobie . ...ale czy warto? Zestarzejesz sie plujac jadem wokol siebie na wszystko i wszystkich. A teraz napisze,ze sprawdzilam hipoteke dzieki mojej kolezance co pracuje w sadzie. Tak dom jest wolny od jakichkolwiek zadluzen ,hipoteka jest czysta nawet jest przepisany na niego. Milego dnia wszystkim zycze i optymizmu wiekszego i wiare w dobrych ludzi ,bo jeszcze tacy sa .
                      Gdyby przyszłość wiedziala co ja czeka,-to nigdy by nie nadeszła
                      • gyubal_wahazar Re: tylko 1 08.06.11, 11:53
                        Lisico,

                        Fakt, że pochopnie początkowo Cię oceniliśmy (w tym ja), ale gdybyś w swoim pierwszym poście choć pobieżnie wspomniała o swojej sytuacji i podejściu do życia (jak zrobiłaś to teraz), na pewno nikomu z nas nie przyszłoby do głowy podejrzewać Cię o materializm.

                        Zrozum nas trochę proszę, bo tu raczej mało kto trafia z nudów. Z reguły, każdy z nas jest po paru lekcjach życia i ma swoje wrażliwości. A - jak pewnie sama wiesz - najpopularniejszy stereotyp dotyczący współczesnych kobiet, to właśnie ich materializm.

                        Ładnie opisałaś swoją historię. Szczerze trzymam kciuki za Ciebie i Twojego niebawem męża. Powodzenia ! smile
                      • ane-tal Re: tylko 1 08.06.11, 12:24

                        Roznimy sie moja droga bardzo od siebie,bo Ty nadal hodujesz nienawisc w sobie . ...ale czy warto? Zestarzejesz sie plujac jadem wokol siebie na wszystko i wszystkich

                        Ostro...
                        Na jakiej podstawie ta podsuma?
                        • lisica.pl Re: tylko 1 08.06.11, 14:11
                        • lisica.pl Re: tylko 1 08.06.11, 14:14
                          i na tej podstawie sad
                        • lisica.pl Re: tylko 1 08.06.11, 14:23
                          • ane-tal Re: hmm 08.06.11, 14:48
                            Nie wiem skąd ten tekst ostatni ALE - zabolały Cie kometarze pod Twoim pierwszym wpisem? Z tego co zauważyłam to bardzo.
                            To co wkleiłaś od Helki- to może jestem niewidoma, ale nie widzę jadu, nie widzę nienawiści . Nie zauważam pewnie , bo znam ja osobiście, więc nie masz racji.Tyle.
                      • berbea Re: tylko 1 27.09.18, 10:05
                        BRAWO DZIEWCZYNO! Mam nadzieję,ze TAMTA zrozumie a jesli nie to jest "blondynką" i zlewaj to....
                • green.amber Re: tylko 1 07.06.11, 22:21
                  może się i pani mota troszeczkę... ale jakbym sobie miała wyobrazić moją Mamę w jakiejś podobnej sytuacji, to możliwe, że mogłaby się też zamotać, gdybyśmy przypuścili atakwink... rozumiem, że martwi się o to, że gdyby coś nie wyszło nie miałaby dokąd wracać i tyle
                  gdyby zakładała zrobienie interesu na ewentualnym małżonku, to tego akurat nie rozumiem, ale jakoś nie chce mi się specjalnie doszukiwać takich intencji... po co psuć sobie opinię o ludzkości...
      • noajdde Re: tylko 1 08.06.11, 22:16
        Ależ to żaden mit. Taka jest zapewne większośc kobiet. Czy to źle, że myśli o własnej przyszłości? Dlatego właśnie twierdzę, że w pewnym wieku brzydota plus bieda są najskuteczniejszą gwarancją samotności dla faceta.
    • tygrysgreen Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 08.06.11, 15:30
      zauważam na forum, nie pierwszy raz, skłonność do wyciągania nadmiernych nieuzasadnionych wniosków.
      ktoś, jak w tym wątku Lisica, nakreśla tylko szkicowo swoją sytuację a zaraz jest niemalże robiona analiza jej/jego życia, postawy i moralności. najczęściej negatywna i tym samym krzywdząca.
      tak tylko chciałam zauważyć że tak to jest.

      a w kwestii miłość-majątek-dziedziczenie to podam inny przykład, czy to cyniczne czy po prostu rozsądne oceńcie sami.

      mam dom i dzieci. jeżeli dajmy na to poznam faceta swojego życia, on też przypuszczalnie będzie miał dom/mieszkanie i dzieci.
      gdybyśmy wzięli ślub i np on umiera pierwszy, ja jako żona dziedziczę część jego domu. to, co w sumie powinny dostać jego dzieci.

      mogę być uczciwa i oddać im swoją część, a mogę zażądać od nich spłaty.
      gorzej, jeżeli ja umrę wkrótce po mężu, moją część jego domu dziedziczą moje dzieci.
      i teraz jego dzieci muszą spłacić moje dzieci żeby mieć prawo do domu po swoim ojcu.

      nie uważacie że to trochę absurdalne? ja uważam że tak, no ale zgodne z prawem.
      gdybym ja umarła pierwsza, będzie oczywiście odwrotnie, moje dzieci płacą za mój dom jego dzieciom.

      dlatego nie planuję już ślubu a jeżeli bym zmieniła zdanie, to najpierw dobrze przemyślałabym sprawy majątkowe. właśnie po to żeby nie sprawiać innym tego rodzaju niespodzianek na przyszłość.
      to taka dygresja na temat.
      • gyubal_wahazar Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 08.06.11, 16:41
        Słuszne to i zbawienne, Tygrysko, ale spójrz proszę na to przez chwilę z boku. Siłą rzeczy chyba każdy z nas tu, jest po jakichś przejściach z płcią przeciwną. Z drugiej strony, wydaje się, że najczęściej od dłuższego czasu przewijający się zarzut wobec (niektórych) kobiet (słusznie czy nie) to ich materializm.

        I w takich okolicznościach przyrody, pojawia się post Autorki, po czym drugi nie mówiący słowa o Niej samej, za to eksponujący kwestie materialne w kontekście planowanego ślubu. Takie postawienie problemu, bez przedstawienia chociażby zarysu całego kontekstu sprawia, że o pochopne wnioski łatwo.

        Więcej. Gdyby nie te pochopne wnioski (nie bronię ich, tylko stwierdzam fakt), prawdopodobnie nie poznalibyśmy historii Lisicy i pozostali w wątpliwościach co do Jej intencji. Nie twierdzę więc, że nie zagalopowaliśmy się nieco, ale to nie forum prawne, a forum ludzi nieco rozjechanych przez eksiów, więc do pewnego stopnia ryzyko zróżnicowanego odbioru powinno być wkalkulowane.

        No to se pofilozowałem wink
        • slayerhood-ka lisiczko 08.06.11, 20:33
          ...może idz do lasu gdzie miejsce zwierzyny w tym lisic. Wybacz, ale nikt jadem nie pluł ani nie ładował jak ty. zadbanie i przezornosc w sprawach mieszkaniowych - owszem, chwali się ale... raczej na wypadek niepowodzenia związku i doskonale to rozumiem. Nie poszłam do ołtarza z "leworecznym", zadłuzonym itp. - wszystko wiedziałam o nim - dla mnie to ważne więc cie rozumiem. Jednak chciałam "cos" o nim wiedziec nie na wypadek smierci a własnie niepowodzenia. Może i mogłaś o tej zakichanej śmierci pomyślec ale pewnych rzeczy, o których myslimy nie należy wypowiadac/pisac.
        • tygrysgreen Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 08.06.11, 20:34
          no i se smile
    • letniaburza77 Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 27.09.18, 20:44
      Czy Ty go planujesz ....eee ....jakby to delikatnie ująć ....zaciukać ? Tylko mniej serce , nie w noc poślubną.wink
      • gyubal_wahazar Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 27.09.18, 20:48
        Burzka, śpiącego w krypcie 7 rok zombiaka próbujesz reanimować ? wink
        • letniaburza77 Re: Prawdopodobnie nie powinnam tutaj pytac :( 27.09.18, 21:56
          gyubal_wahazar napisał:

          > Burzka, śpiącego w krypcie 7 rok zombiaka próbujesz reanimować ? wink


          Ooo,no fakt . To już pewnie po chłopie.sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka