robert.83 19.07.11, 10:41 Macie swoje? Codzienne? W jakiejś części powtarzalne wzory? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
green.amber Re: rytuały 19.07.11, 10:49 rytuały - tak, zdecydowanie, są cenne jak powietrze a może nawet cenniejsze Odpowiedz Link
wersja_robocza Re: rytuały 19.07.11, 10:54 Weekendowe śniadania, kiedy rano się nie spieszę... Duże, królewskie i bez pospiechu. Odpowiedz Link
robert.83 Re: rytuały 19.07.11, 10:59 Ja mam obiad (lunch? lancz ) punktualnie o 12:00. Całe życie jestem niepunktualny a tego się trzymam konsekwentnie. Odpowiedz Link
oblocznosc Re: rytuały 19.07.11, 11:12 Oczywiscie, ze mam I to sporo. Np. wieczorem, gdy juz wiem, ze mam chwile dla siebie, ze nic nie musze robie sobie cos do picia, to cos zalezy od pory roku, ochoty, nastroj (czekolada na goraco, kawa, wino) i czytam codzienna gazete. Lubie taka godzine w ciszy, spokoju, takiego wyciszenia. albo wieczorny relaks w wannie.... Odpowiedz Link
waganiemama Re: rytuały 19.07.11, 12:03 ja mam jedzenie śniadania I prefer to have something inside me if you know what I mean... Odpowiedz Link
puch_atek Re: rytuały 19.07.11, 12:12 powtarzalne wzory na pewno, ale rytual wymaga celebrowania i odpowiedniego dystyngowanego tempa,wiec czasu, tak mi sie kojarzy a ja mam tempo za szybkie i za malo czasu Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: rytuały 19.07.11, 12:54 Codziennie to samo... ale lubie to... Przebudzenie... zwalanie psa z łóżka albo szukanie go pod łóżkiem.. Poranna kawa... w ukochanej filiżance, bo inaczej dzień jest nie taki fantastyczny jaki być powinien. Praca... sygnał, że zaczęłam to okurarki na oczach /nosie(?)/ wszystko co przed to przygotowania... kawowe. ... sporo innych ... Zasypianie... zawsze na prawym boku.. Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: rytuały 19.07.11, 13:15 Moich czerwonych(?) Duuużo lepiej niż bez nich.. czyli po prostu fantastycznie /jak zawsze / Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: rytuały 19.07.11, 13:28 Ojjj, Robik... Pakuj forumki i zarządzaj wyjazd nad morze... to okurary zobaczycie.. Odpowiedz Link
robert.83 Re: rytuały 19.07.11, 15:58 Nawet nie wiesz jaką mam ochotę. Ale hmm... jak ja to zrobię? Odpowiedz Link
user0001 Re: rytuały 19.07.11, 13:42 Też zasypiam na prawym boku. A rytuały, to raczej "automatyzacja pewnych czynności". Całe wyjście do pracy od momentu przebudzenia do wyjścia z domu, jest doskonale wyliczone, minimum niepotrzebnych ruchów, budzik, tyle minut na prysznic, tyle na śniadanie, tyle na umycie zębów, tyle na ubranie się, wyjście z domu na tyle a tyle minut przed odjazdem pociągu. W pracy podpis pod listą, umycie kubeczka, kawa, rozmowa z kolegami przy kawie... Odpowiedz Link
user0001 Re: rytuały 19.07.11, 16:16 Lata dojeżdżania robią swoje. Gdy chcesz wykorzystać każdą minutę snu, a wiesz, że pociąg nie poczeka, uczysz się robić możliwie najlepszy użytek z każdej minuty po przebudzeniu Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: rytuały 20.07.11, 22:37 user0001 napisał: > A rytuały, to raczej "automatyzacja pewnych czynności". > Całe wyjście do pracy od momentu przebudzenia do wyjścia z domu, jest doskonale > wyliczone, minimum niepotrzebnych ruchów, budzik, tyle minut na prysznic, tyle > na śniadanie, tyle na umycie zębów, tyle na ubranie się, wyjście z domu na tyl > e a tyle minut przed odjazdem pociągu. > W pracy podpis pod listą, umycie kubeczka, kawa, rozmowa z kolegami przy kawie. I po co się tak spinać? Jesteś wolny, nie masz dziecka, nie musisz się spinać, żeby odstawić je na 8 do przedszkola bo od 9 robota czy też pędzić po nie na złamanie karku, bo robota się się przeciągnęła dzisiaj do 18 a przedszkole czynne do 17.30 Wyluzuj! Odpowiedz Link
bez.pokory Re: rytuały 19.07.11, 16:26 mamy... i wcale nie uważam, że to takie fajne Codzienne powtarzanie tych samych czynności zalatuje Koterskim, a ja na pewno nie chciałabym ześwirować jeszcze nie teraz Odpowiedz Link
green.amber Re: rytuały 19.07.11, 18:57 hihi Adaś Miauczyński zwany czasem Michałem on to raczej miał natręctwa niż rytuały a ześwirowanie hmmm też może być całkiem przyjemne tylko ono wtedy nie jest miauczyńskie, bo jemu nieustannie powtarzane czynności chyba nie dawały przyjemności Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rytuały 19.07.11, 18:31 tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że chyba nie mam... bo na rytuały trzeba mieć czas.. a poza tym lubię zmiany owszem mam drobne przyzwyczajenia....ale do rytuałów im daleko... Odpowiedz Link
green.amber Re: rytuały 19.07.11, 19:00 a kawusi nie pijesz?? i cała kawopiciem wtedy nie jesteś?? a barw wojennych przed wyjściem z domu nie zakładasz, żeby każdą wojnę wygrać?? czy czas do tego potrzebny?? może raczej świadomość tego, co się robi, ewentualnie po co... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rytuały 19.07.11, 21:07 pijam... właśnie teraz i robię inne rzeczy codziennie... ale rytuał to dla mnie coś więcej... to jak przygotowanie kąpieli....piana....gorąca woda, olejki zapachowe.... muzyka....świece........i ta chwila relaksu... bo wtedy tych rytuałów byłoby mnóstwo... czytanie gazet od końca picie kawy w ulubionych filiżankach....nie kubkach i inne drobiazgi Odpowiedz Link
green.amber Re: rytuały 19.07.11, 22:25 i nawet jeśli mnóstwo, i jeśli się zmieniają, ale zaczarowują rzeczywistość na piękną to czemu nie?? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rytuały 19.07.11, 22:30 > ale zaczarowują rzeczywistość na > piękną to czemu nie?? to odnośnie makijażu? Odpowiedz Link
green.amber Re: rytuały 19.07.11, 22:33 hihi nie odnośnie makijażu to było o barwach wojennych Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rytuały 19.07.11, 22:41 Zielona...makijaż to nie koniecznie barwy wojenne...to czasem... jak zasłona dymna Odpowiedz Link
green.amber Re: rytuały 19.07.11, 22:44 nieważne jak ten "obraz" wygląda, ważne żeby wygrać wojnę Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rytuały 19.07.11, 22:49 czasem nie warto walczyć...czasem warto się ...poddać Odpowiedz Link
green.amber Re: rytuały 19.07.11, 22:56 nie zaprzeczę czyż poddanie musi oznaczać przegraną walczyć jak walczyć... ale wygrywać zawsze warto Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: rytuały 19.07.11, 21:01 - picie kawy ranną porą (zdecydowanie ożywia) - picie kawy wieczorem (zdecydowanie usypia; coś mi tu nie pasuje, ale to nie o działaniu kawy miało być...) - nastawianie budzika o 10 minut wcześniej, żeby móc się obudzić i pomyśleć: "jeszcze dziesięć minut spania, ale fajnie " i takie tam... Odpowiedz Link
mappi Re: rytuały 20.07.11, 19:49 TTM w temacie budzika a najlepiej lubię się mylić w nastawianiu budzika właśnie np. na 7.30 zamiast 6.30 hehe WTEDY wszystkie rytuały biorą w łeb.. wracam z pracy i nie poznaję mieszkania...jak po przejściu tornada Odpowiedz Link
jejek11 Re: rytuały 20.07.11, 20:08 o tak. Sobotnie śniadanie - pyszne, bez pośpiechu, nad gazetą. Raz do roku - szukanie kasztana, na szczęście, najlepiej najmniejszego (ten minimalizm) I trochę takich a la Dzień Świra - staram się z nimi walczyć, ale to one są górą jak na razie. Odpowiedz Link