soczewica
27.08.03, 21:01
jestem rozbita
mam doła jak rów mariański
pociłam się dzisiaj na siłowni w celu egzorcyzmów.
od przyjazdu nie mogę sobie znaleźć miejsca.
kiedy się dowiedziałam, że ezaw wraca, poczułam nagle, że kończy się wolność -
brrrrrrrrrrrrrrr!
cholera!
nie będę sobie mogła wsiąść w pociąg albo stopem pojechać gdzieś w dal siną,
o nocowaniu u KOLEGI w wawce nie wspomnę (jak to u kolegi?!?!?! jak to u
kolegi?????????!!!!!!!! jestem zazdrosny!!!!).
wieczorne spacery będą przerywane za pomocą telefonu (martwię się o ciebie,
gdzie jesteś?).
jestem popieprzona jak diabli. kiedy wyjeżdżał - płakało mi się nawet. teraz
mam gęsią skórkę na myśl o powrocie w stare koleiny.
mógłby, cholera, nie wracać nawet, tak sobie myślę, mając ochotę tłuc głową w
ścianę. pewnie, wszystko powino przejść, wedle obliczeń, w momencie, kiedy
zobaczę go na dworcu. a jeśli nie przejdzie???
mam ochotę zrobić sporo dziwnych rzeczy.
niech ktoś mnie pogłaszcze deską po głowie, bo chyba mam jakieś zwarcie na
synapsach.
KURWA.
soczewica