Dodaj do ulubionych

dołeczek mam

23.07.11, 21:58
Dopiero tu wpadłem a już będę głupoty pisał sad Popijam drinka za drinkiem i taj sobie dumam.
Cholera, miałem już wszystko opanowane a ex swoim zachowaniem skutecznie przez lata mnie w tym utrwalała, że czułości mi nie są potrzebne, że jestem stworzony do tego żeby trwać samotnie. Co prawda międzyczasie miałem incydent z miłością platoniczną, ale to się nie liczy.
No i ja "twardziel" skorzystałem z propozycji fajnego spędzenia czasu z dawną przyjaciółką i mam teraz za swoje. Parę dni spędzonych razem, bez obietnic i z postanowieniem że to nic stałego i bez nastawiania się na cokolwiek. Teraz tego żałuję bo cholernie brak mi bliskości i czułości, seksu też ale akurat nie on jest najważniejszy. Skręca mnie a przecież dopiąłem swego, nawet chyba się nie zakochałem a przynajmniej walczyłem aby tak się nie stało. Nie jesteśmy parą, mieszkamy bardzo daleko od siebie i nie było żadnych deklaracji, wyznawania miłości itp. Ona twierdzi, że nikogo nie szuka, ja skolei nigdy nie powiedziałem, że nie będę nikogo szukał na miejscu. Związek przez parę dni dwa razy w roku wcale mi nie odpowiada a to, że może kiedyś wróci jest bardzo iluzoryczne. Pozatym jako "realista" uważam, żeby wiedzieć czy się z kimś chce być powinno się z nim spędzić więcej czasu, to że często gadamy telefonicznie się do tego nie zalicza.
Więc szukam dalej, chociaż nie czuję się całkiem w porządku w stosunku do niej. Bez deklaracji ale jednak coś gryzie.
To teraz tak bardziej optymistycznie dla mnie, jeśli kiedyś ex mnie chciała i ponoć kochała a obecnie czuję, że przyjaciółka chciałaby coś więcej niż przyjaźni ale okoliczności są niesprzyjające to może nie jestem taki przegrany jak uważam ?
Czy powinienem coś z tym wszystkim zrobić, bo pewna osoba znająca sytuację powiedziała, że teraz będę się mniej starał bo mam przecież "rezerwę"
Obserwuj wątek
    • buena_luna Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:06
      Hm... jak powiem, że z czasem wszystko się ułoży to pewnie nie wiele wniesie do wątku ale zaryzykuję: jeszcze będzie dobrze! smile
      • lolcia-olcia Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:08
        tralalalala Luśka jak zawsze !
        • buena_luna Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:13
          Witaj Olu smile

          P.S.
          Nie rujnuj nastroju tongue_out
          • lolcia-olcia Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:23
            ojjjjj tam wytnie się wink
          • lolcia-olcia Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:24
            Lusia wieki Cię nie widziałam! Mów co u Cię ?
            • buena_luna Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:32
              Heheh... no tak to bywa, pies utonie a łańcuch pływa wink

              Oglądałam Klan i Plebanię czyli dzień jak co dzień big_grin
              • lolcia-olcia Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:36
                wiesz a ja się ostatnio podłamałam z m jak mydło hankę mnie wykopsowali, ehh wszystko to spisek wełnianych istot ....
                • buena_luna Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:38
                  no trza będzie jakoś z tym żyć wink
                  • lolcia-olcia Re: dołeczek mam 23.07.11, 22:44
                    nie ma lettko tetko big_grin
                    • buena_luna Autora wątku 23.07.11, 22:49
                      przepraszam za zakłócenie kontemplacji i życzę rychłego powrotu optymizmu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka