Dodaj do ulubionych

w kwestii wymagań

08.05.12, 20:38
przemyśleń kilka
mamy tu na forum całkiem niezłe koleżanki, sama gdybym była facetem tobym rwała jak świeże rzodkiewki ale..
ale niektóre koleżanki niejednokrotnie piszą jak to wysokie wymagania względem mężczyzn mają
i w tym momencie jako facet zawinęłabym ogon i poszła z kumplami na piwo (to ostanie mogę nawet i jako kobieta...)
bo, wicie rozumicie, wymagać to może szef od pracownika, rodzic od dziecka, klient co płaci, nauczyciel od ucznia i tam dalej
ale w związku? w partnerstwie stawianie wymagań? coś mi tu nie gra, to nie ten układ

swoją drogą, nigdy jak dotąd nie zauważyłam żeby któryś z kolegów coś o wymaganiach pisał( oczywiście nie licząc Fripa Wspaniałego ale to ewenement był) a ciekawa jestem jak też by mu się oberwało gdyby się odważył...
Obserwuj wątek
    • beja_81 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 20:47
      > swoją drogą, nigdy jak dotąd nie zauważyłam żeby któryś z kolegów coś o wymagan
      > iach pisał( oczywiście nie licząc Fripa Wspaniałego ale to ewenement był) a cie
      > kawa jestem jak też by mu się oberwało gdyby się odważył...

      może nie piszą, bo wcale nie szukają wink
      • red-fox Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 20:49
        beja_81 napisała:


        > może nie piszą, bo wcale nie szukają wink

        Czy aby jesteś tego pewna big_grin
        • beja_81 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 20:53
          Pewna to nie, dlatego użyłam przypuszczenia wink
    • jeriomina Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 20:54
      ale każdy ma wymagania. Oni też. Nie ma się co łudzić że nie.
      • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 21:09
        Wymagania to mogę mieć wobec psa. Od ludzi co najwyżej oczekuję.
        • flirting.shadow Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 21:38
          Najpierw są wymagania. Gdy ktoś je spełnia i staje się tym partnerem, to wtedy do gry wkraczają oczekiwania.
        • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 21:38
          wymagania...oczekiwania...

          czy my sie tu nie czepiamy nazewnictwa??suspicious
          nikt z Was w ciemno nie bierze partnerawink

          chyba tongue_out
          • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 21:42
            To byłby krzyż pański. Dla obojga. Wiadomo, ze musi być jakiś wspólny mianownik. Ale w związku niczego nie wymagam. Definitywnie.
            • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:43
              niczego? nigdy?

              ja wymagam...nie będę ściemniać....
              choćby tego, by nie palił....
              • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:48
                Nie, nie wymagam. Oczekuję. A jeśli oczekiwania sa drastycznie zawiedzione - nie próbuję zmieniać na siłę.
                • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:54
                  Zedzie...czepiasz się wink
                  wymagam czy oczekuję...

                  wsio rawno....

                  oczywiście nic na siłę...tylko młotkiemtongue_out
                  • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 23:00
                    Z młotkiem kojarzy mi się ta scena. Film słaby - ale ta scena - genialna.
                    Takim fest półtorakilowym...
                    Chociaż lepiej bardziej cywilizowanie postępować z... chwastami.
                    • tygrysgreen Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 08:26
                      scena upiorna he he
                      ja postępuję humanitarnie, jadę kosiarką
                      • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 23:45
                        Nie wiem, czy upiorna, ale ta spowiedź to jest aktorski majstersztyk.
                        A kosiarką, to się porządnych ludzi na skinów przerabia.
    • zielonooka38 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 20:55
      wiesz Tygrysie
      wymagania wink
      kurna to oni maja wobec mła a nie ja
      no dobra małe mam ale zasadniczo to ja mam jedno żeby mnie akceptowali wink
      • stefcia41 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 21:24
        Czy ja pisałam o jakiś wymaganiach? Hmmm...nie pamiętam...uncertain
        Jeśli tak to publicznie odszczekuję big_grin hau hau !
    • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 21:29
      ale o co chodzi??
      gdzie? kto???

      czasem to wynika z faktu, ze niektórzy z nas się znają to i żartują czasem ....

      chociaż.....niektórzy panowie stawiali wymagania...oj stawiali.....tylko to ginęło w gąszczu wypowiedzi....
      wink
      • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 21:36
        90-60-90, też mi wymagania, phi big_grin
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 21:47
          o, no właśnie, phi
          ja mam i mogę ofiarować znacznie więcej niż cienkie 90-60-90 big_grin
    • jejek11 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:11
      Wymagania? Hm. Chyba nie mam.
      Po prostu albo chcę z kimś być albo nie.
      • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:20
        Dokładnie.
        • stefcia41 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:26
          Dobra, zmieniam zdanie tongue_out
          a co! wolno mi big_grin
          Naleśniki musi umieć zrobić big_grin
          • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:28
            hmmm...

            Stefciu...ale o jakich...nalesnikach my mówimy??suspicioussuspicious

            big_grin
            • stefcia41 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:30
              No dla mnie z białym serem , ale dla Ciebie pewnie z mięsem wink
              • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:38
                To już raczej krokiety...
                • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:41
                  nie wiem czemu....ale krokiety mnie nie kręcą...
                  • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:49
                    Też nie wiem czemu smile
              • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:41
                ze szpinakiem zapiekane z serem żółtym...

                takimi nie pogardzę nigdy .... smile
                są miłym wspomnieniem...
      • beja_81 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:26
        no ale skoro nie chce się z kimś być... to najczęściej przyczyną jest to, że nie spełnia on/ona jakiś tam naszych kryteriów/oczekiwań/wyobrażeń...
        no tak czy nie?
        • jejek11 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:32
          No właśnie niekoniecznie.
          Może być super-extra-mega, sprzątać, gotować, znać się na astronomii, a i tak to nic nie da...
          I na odwrót.

          niewytłumaczalne..smile

          Noo dobra, jeśli będzie gotował, to się zastanowięwink
          • beja_81 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:38
            no tak...wszystko to ta chemia...ogłupiająca wink
            • jejek11 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:46
              że tam od razu chemia.. po prostu brak logiki w postepowaniuwink
              • beja_81 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:52
                już dawno tego nie doświadczyłam... wink
          • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:39
            ale paniali...wink

            choć gdyby powiedzieć musi być ta iskra.....
          • zed-is-dead Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:40
            W myśl zasady: kto to jest przyjaciółka?
            Przyjaciółka, to kobieta, która ma w sobie to coś, co sprawia, ze nigdy, ale to nigdy nie wyladujecie ze sobą w łóżku smile
            • jejek11 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:45
              ogólnie zawsze chodzi o to coś (w różnych kontekstachsmile)
        • stefcia41 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:33
          No nie.
          Ale dziś nie mam siły na głębszą analizę tematu smile
          • beja_81 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 22:39
            spoko wink
    • robert.83 Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 23:47

      Widzisz Tygrysku... jako facet po wspomnianym przez Cię piwku ośmielę się zripostować.

      Wymagania... oczekiwania... jak czy jak je tam zwał - w każdym razie marzenia, zachcianki i inne preferencje odnośnie partnera/partnerki nie są złe. Pod warunkiem, że nie przeszkadzają w poznawaniu siebie wzajemnie i polubianiu sięsmile.

      Moim zdaniem nie jest tak, że Panie mają jakieś wyuzdane standardy, którym sprostać nie sposób. Za to... czasem chyba same nie wiedzą co by chciały, nie wiedzą w którą stronę by chciały... a najlepiej, żeby wiedział to "ten jedyny", Da Man.
      Mówię o takich chwilach, kiedy nawet poznając kogoś ciekawego, z kim chcesz spędzać czas, czujesz się swobodnie itp... nie robisz drugiego kroku, wahasz się trochę... przemyśliwujesz (co samo w sobie nie jest grzechem, ale można to robić bardziej lub mniej konstruktywnie).

      Nie dziwię się temu, że Panie nie rzucają się na każde galoty, jakie znajdą. Są raczej świadome siebie (w kontekście własnej cenności). Ale są niepewne. To chyba największy wspólny mianownik tutaj. Delikatność przechodząca w niepewność.

      Skąd to się bierze? Nie wiem. Może z mitu księżniczki i herosa, w którym heros jest od ratowania a księżniczka od bycia ratowaną (bezdyskusyjnie. kropka). Może to się czasem pojawia jako efekt kombinacji klimatów i doświadczeń... Dunno.

      Sęk w tym, że chłopy są jakie sąsmile. Znaczy się... my też potrzebujemy czuć, że ktoś nas lubi, że gdzieś tam o nas myśli... I że aktywnie szuka czasem kontaktu (a już w ostateczności niech aktywnie się nie chowasmile).
      Mówiąc wprost: potrzebujemy feedbacku, odzewu, sygnału zainteresowania.

      Tak więc moim zdaniem nie wymagania. Strach.

      A i to nie jest wadą, którą trzeba naprawiać.
      • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 08.05.12, 23:54
        Robi...jak ja czasem poczytam te Twoje literki....

        to mam ochotę zamilknąć na wieki...i w usta włożyć knebel...
        i klawiaturę wyciągnąć z komputera....

        a tak na marginesie....strach jest wadą....może sparaliżować nam życie, nasze wybory...
        i będziemy tkwić w czarnej dupie....
        • robert.83 Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 00:14
          czarny.onyks napisała:

          > Robi...jak ja czasem poczytam te Twoje literki....
          >
          > to mam ochotę zamilknąć na wieki...i w usta włożyć knebel...
          > i klawiaturę wyciągnąć z komputera....
          >
          > a tak na marginesie....strach jest wadą....może sparaliżować nam życie, nasze w
          > ybory...
          > i będziemy tkwić w czarnej dupie....


          Ale że na co masz ochotę? O co chodzi z tym kneblem?smile
          • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 00:18
            tongue_out


            no widzisz, jak ja niezrozumiale piszę...nikt nic nie rozumie big_grin
        • green.amber Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 00:28
          czarny.onyks napisała:

          > a tak na marginesie....strach jest wadą....może sparaliżować nam życie, nasze w
          > ybory...
          > i będziemy tkwić w czarnej dupie....

          strach to tylko strach
          "nie bój się bać i po prostu działaj" wink

          dobranocwinksmile
    • lilyrush Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 14:06
      wymagania, oczekiwania, jakikolwiek to nazwiesz wink
      ja nazywam warunkami brzegowych wśród których mam szanse znaleźć kogoś z kim będę na dłużej. Bo znam siebie, wiem czego potrzebuje od faceta i jaki mi sie wydaje że powinien być. I za każdym razem, kiedy wyłączam któryś z tych warunków to sie kończy marnie.
      choćby ta kwestia dzieci, która przerabialiśmy- jaki sens ma budowanie czegoś z facetem , który chce mieć dziecko, a ze man to niemożliwe? nie jestem ani sadystka ani masochistka, żeby świadomie tworzyć związek skazany na tymczasowość...
      to samo, choć będzie bardzo niepopularne, dotyczy wyglądu zewnętrznego. bo dla mnie związek ma mieć tez dobry seks. A do tego trzeba czuć pożądanie wobec tego faceta. I to pożądanie jest poza kontrola, jest fizycznie pierwotne i nie da sie go wypracować- albo Cie ktoś kręci, albo nie. Wiec ja wiem, ze luzacy z kucykiem i wielkim wystajacym brzucholem mnie za nic nie kręcą..wręcz odwrotnie. i co, mam tego nie mówić? czy jakkolwiek nie określać?
      • fatalny_kasztan Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 22:21
        >Wiec ja wiem, ze luzacy z kucy
        > kiem i wielkim wystajacym brzucholem mnie za nic nie kręcą..wręcz odwrotnie.
        Tzn. podobają Ci się łysi garbaci sztywniacy??
        • lilyrush Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 23:05
          ciekawa interpretacja smile mi chodziło o to, ze tacy mnie odrzucają, a ty jedziesz po skrajnościach.
          Sa jeszcze faceci z normalna długością włosów wink zresztą bez włosów czasami tez sa świetni tongue_out
          I jeśli sztywniak oznacza dla Ciebie faceta w garniturze to tak- wole takiego niz w T-shircie i spadajacych bojówkach na stałe

          • czarny.onyks Re: w kwestii wymagań 09.05.12, 23:11
            a ja kocham bojówki..i facetów w bojówkach...

            sztywniacy w garniturach...niekoniecznie...choć nie powiem czasem niewink
            • lilyrush Re: w kwestii wymagań 10.05.12, 15:05
              dla każdego cos miłego wink

              i jeszcze nie stanowimy dla siebie konkurencji smile
    • sm0czy-ca Re: w kwestii wymagań 10.05.12, 02:05
      Moim zdaniem wymagania mają wszyscy, niezależnie czy o nich piszą/mówią czy nie. Każdy ma jakiś "standard" którego by chciał i granicę do której zgodziłby się ten standard nagiąć.
    • duza_madzia Re: w kwestii wymagań 10.05.12, 09:03
      mam oczekiwania i wymagania , to istotne przy doborze partnera życiowego ... Wiem czego pragne, co lubię i czego nie chcę doświadczać i chcę być właściwą osobą dla "drugiej połówki"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka