deedee_wawa 19.06.12, 13:14 chyba nie ma nic gorszego od bycia samotnym u boku partnera. I nie wiadomo co dalej... tylko smutno Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 13:40 chyba wie, ale nie bardzo go to obchodzi... po prostu juz mu nie zależy i tyle... najlepiej miec wszystko podane na tacy: poranną kawę, wyprasowane koszule, ciepły obiad, nie-zmęczoną pracą i obowiązkami zadbaną kobietę i idealny związek... a samemu nie robić nic... ku*wa faceci Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 14:20 kto wie... możliwe, że tak czy chciałbyś coś z tym zrobić?? Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 14:25 ja? no co też ty? w tej kwestii nigdy się nie zmienię. Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 14:35 znaczy... chcesz mieć: wszystko podane na tacy: poranną kawę, wyprasowane koszule, ciepły obiad, nie-zmęczoną pracą i obowiązkami zadbaną kobietę i idealny związek... a samemu nie robić i żeby ktoś Cię za to chcenie docenił??? Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 14:37 no było by doskonale. wiem wiem takie rzeczy tylko w T-mobile Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 14:48 hehehe sprawdź, co Ci szkodzi, może się jakaś narwie Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:06 ooo jeszcze chciałbyś, żeby nosiała Cię na rękach... hymmm w jedno nie wierzę - w rzeczy niemożliwe chcij a może dostaniesz, to czego chcesz Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 15:08 nie. nie chcę żeby mnie baby na rękach nosiły! Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:16 a już zaczełąm szukać w pamięci ewentualnych kandydatek... oooooo ładnie... haremu Ci się chce... Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 15:19 tak ze 4 haremy. po co się rozdrabniać -nie? Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:21 no to już jest jakaś koncepcja lokalizację wybrać, kandydatki zwołać i realizować Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: samotni w związku 20.06.12, 12:47 się zgłaszam do kompletu z Unym też chcę mieć wszystko podane na tacy, noszenie na rękach opcjonalnie ujdzie zatem kandydatki nie noszące do Unego, noszące do Tygrysa Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:22 no to zazdroszczę też bym tak chciała, ale chyba moja wewnętrzna potrzeba dbania o innych własnym kosztem jest silniejsza od mojego egocentryzmu i zawsze bardzo żałuję, że nie jest odwrotnie. moge mieć pretensje tylko do siebie... głupia baba Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 14:23 e tam głupia? spokojnie. mam to samo co ty. nikt tego nie docenił. wręcz przeciwnie. jestem sobie sterem, okrętem, żeglarzem. fajnie nie jest. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:31 a co jest w tym złego? juz chyba bym wolała być sama, ale za mało mam odwagi na takie decyzje Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 14:37 za dużo myśli w jeden wątek wrzuciłem -przepraszam. bycie samemu to nic fajnego. lepiej szczerze pogadać z małżem/partnerem, możesz coś dotrze do rozumku. a jeśli nastąpiło nieodwracalne zmęczenie materiału i jedyne co was trzyma razem to kredyt i grawitacja, to czas myśleć o zakończeniu tego co związkiem być przestało. takie moje zdanie. ale jeśli coś się jeszcze tli to może warto spróbować wzniecić jakiś pożarek. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:44 na szczescie kredytu jeszcze nie ma, ale jest za dużo "wspólne". a jak potem bede zalowac? albo nikogo lepszego nie znajde i skoncze jako stara panna bez dzieci z podstarzalym psem? Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 14:48 spoko. ja już jestem stary kawaler. da się wytrzymać. sielanki nie ma, ale idzie zdzierżyć. kurde o psie nie pomyslałem! dzięki! Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:53 eh bo ja wiem... nie umiem kończy związku, zawsze czekam, aż ktoś zrobi to za mnie... wiem, że to głupie, ale tak jest- mam za mało odwagi i za bardzo sie boję krzywdzić innych. Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 14:57 oj dziewczyno. czas się nauczyć. czasem widmo "kopa w dupę" potrafi odmienić chłopa. no chyba że mu nie zależy, ale to tylko potwierdzi słuszność decyzji. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:02 łatwo powiedzieć... już dla mnie za późno na takie zmiany w życiu Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 15:09 smarkula no! czym ty się przejmujesz. zmieniaj chłopa na lepszy model. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:13 jasne wszystko jest zawsze takie trudne Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 15:14 łatwo to można katar złapać (choć nie zawsze). młoda jesteś, masz czas na wszystko. nawet na podejmowanie trudnych decyzji. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:20 a mi się wydaje, że ile bym nie szukała, to zawsze źle znajde, więc nie ma co się oszukiwać, że gdzieć czeka książę z bajki. bo nie czeka i każdy książę jest taki sam. więc chyba nie ma co sobie głowy zawracać szukaniem i zmienianiem. Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 15:24 a ty księciunia szukasz? ja księżniczki omijam z daleeeeeka. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:29 chyba każda szuka, nie? takiego który będzie chociaż kochał i szanował... a nie jakąś hube-bube pasożyta Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:55 a psa to ci mogę oddać- "nasz" ostatnio jest nieznośny. może też ma już dosyć swojego pana ;p Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 15:01 cudzego psa? nieeee jeśli już to sobie wychowam od małego. co z tego że skrzywiony będzie Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:03 mój jest jeszcze mały- 6 miesięcy dopiero... a jaki słodziak i też skrzywiony ;p Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 15:07 no to szczeniak jeszcze. czas go prostować trochę. jednego i drugiego. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: samotni w związku 19.06.12, 19:52 deedee_wawa napisała: > na szczescie kredytu jeszcze nie ma, ale jest za dużo "wspólne". > a jak potem bede zalowac? albo nikogo lepszego nie znajde i skoncze jako stara > panna bez dzieci z podstarzalym psem? to lepiej być z byle kim....tkwić samotnie w chorym układzie..... niż być starą panną bez dzieci z podstarzałym psem?? dziwnie wartościujesz ludzi.... Odpowiedz Link
robert.83 Re: samotni w związku 20.06.12, 07:47 A ja Ją obronię trochę. Jeśli Jej celem jest rodzina, dzieci itp., to bycie starą panną może Jej się nie uśmiechać. To nie jest brak szacunku dla starych panien. Ja się czasem martwię, że skończę pod mostem i będę bez kasy. To nie znaczy, że nie "wartościuję" ludzi bez kasy. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 09:35 po prostu cały czas mam nadzieję, że jednak coś się zmieni na lepsze... to pierwszy taki poważny kryzys, więc chyba lepiej dać sobie szansę, niż przekreślać czteroletni związek, który do tej pory był wspaniały, prawda? Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 20.06.12, 09:45 nie wydaje mi się, żeby to była jakaś szansa, ale ja się już nie odzywam, bo psychologizuję czy cuś hihihi Onyksie, całe szczęście, że nie mamy podstarzałych psów... Odpowiedz Link
beja_81 Re: samotni w związku 20.06.12, 13:15 a jak młode koty na stanie? ło matko jestem już skreślona... (i dobrze) Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 20.06.12, 13:22 nie miej nadziei, żaden kot Cię nie ochroni... Odpowiedz Link
robert.83 Re: samotni w związku 19.06.12, 15:22 deedee_wawa napisała: > chyba wie, ale nie bardzo go to obchodzi... po prostu juz mu nie zależy i tyle. > .. najlepiej miec wszystko podane na tacy: poranną kawę, wyprasowane koszule, c > iepły obiad, nie-zmęczoną pracą i obowiązkami zadbaną kobietę i idealny związek > ... a samemu nie robić nic... ku*wa faceci Hej. To znaczy, że Twój men siedzi całe dnie na kanapie, nie pracuje, nie wykonuje żadnych czynności domowych/logistycznych/organizatorskich, nie dba o siebie itp? Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:27 jedyne co robi to chodzi do pracy. nie robi nic więcej, dosłownie NIC, poza napierdalaniem w gierki przed komputerem. Czasem z wielkim fochem zmyje naczynia, albo wyjdzie z psem. nawet nie spędza ze mną czasu... kiedyś było inaczej był wspaniały, prawie codziennie kupował mi kwiaty, robił mi herbatę jak wracałam zmęczona do domu, brał udział w obowiązkach domowych, przynajmniej na tyle, na ile umiał. a teraz? żal... Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:55 co on na to? Ja: Kochanie może wyjdziemy dziś gdzieś razem? On: Nie chce mi sie, zmeczony jestem. Ja: Kochanie, pomożesz mi w sprzątaniu? On: Kurwa, a czy ja mogę mieć czas dla siebie? Ja: Skarbie, czuje sie ostatnio odtrącana przez ciebie. Mam wrażenie, że już mnie nie kochasz On: Przesadzasz. Ja: Skarbie, weźmiesz psa na spacer? On: To twój pies. Ja: Wydawało mi się, że nasz. On: To sama z nim idź. Ja: Ale teraz robię obiad On: To niech pies leje na podlogę. Zmęczony po pracy jestem. wczorajsze dialogi z mężczyzna mojeg życia. Aż mi sie wyć chce Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 16:12 to nie jest mężczyzna twojego życia. zauważyłem Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 16:17 ale bym chciała, zeby był ale nie taki jak jest teraz tylko taki, jak był kiedys... mam nadzieje, ze to minie... rozumiem, ze on tez moze przezywac jakis swoj kryzys, ale gdyby chociaz probowal ze mna o tym porozmawiac, a nie udawac, ze nie istnieję. konkluzja: można byc samotną nie będąc samą. Odpowiedz Link
robert.83 Re: samotni w związku 19.06.12, 16:44 Hmmm... Wiesz, z tych dialogów wynika, że Ty zwracasz się do niego jasno, miło, cierpliwie a on to zawsze zlewa. Jeśli to naprawdę tak jest to masz problem... a raczej wy... a już najbardziej on. Sam gram czasem w gierki, czasem jestem zmęczony, mało zmywam, mało kupuję kwiatków itd więc się zacząłem drapać w głowę z gupią miną. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 16:52 rozumiem, że każdy powinien mieć jakąś przestrzeń dla siebie i nie chce go ograniczać albo czegoś narzucać. Ale kurcze, nie może być tak, że staję się jego służącą i to najlepiej, żebym się nie odzywała i dała mu spokój. Jak to możliwe, że mieszkaliśmy razem prawie 3 lata i było ok, a teraz nagle od paru miesięcy jest gorzej? człowiek jest w stanie się aż tak zmienić w tak krotkim czasie? Odpowiedz Link
robert.83 Re: samotni w związku 19.06.12, 17:08 Może coś go frustruje i nie umie powiedzieć. Może czegoś chce? Czasem tak jest - sorry, ale taka jest prawda - że zamiast mówić jasno dąsamy się i robimy fochy. Seks w normie? Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 17:20 to nie są fochy... on ma mnie po prostu gdzieś im bardziej ja się staram, tym bardziej on mnie olewa. Jak w końcu ja mam wszystko w dupie, to on się dziwi, czemu sie złoszczę, a potem i tak znowu tradycyjnie ma mnie w dupie. A seksu to już niedługo to w ogole nie będzie, mimo że kiedys byl codziennie! bo on jest przecież ciągle zmęczony, albo nie ma czasu, albo po prostu woli siedzieć przed komputerem. Ostatnio jak przyszłam do niego naga, usiadłam mu na kolanach i zaczeliśmy się calowąć to w pewnym momencie mnie odtrącił i powiedział "zaraz, tylko skończe level"... myślalam, że mi serce pęknie on mnie juz po prostu nie kocha Odpowiedz Link
robert.83 Re: samotni w związku 19.06.12, 17:29 > on mnie juz po prostu nie kocha może... ale może jest uzależniony od gier może jest zestresowany/przepracowany/wypalony może przestałaś go fizycznie kręcić tak jak kiedyś może nie chce mu się wychodzić z inicjatywą... dużo rzeczy może być. Nie masz kontroli nad tym jak się wszystko potoczy... ale masz kontrolę nad tym jak Ty się będziesz zachowywać. Ile w tym będzie cierpliwości, czekania, prób rozmów, jasnych przekazów, gróźb i próśb... Jeśli nic nie pomoże, w końcu odpuścisz. Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: samotni w związku 19.06.12, 19:12 Hehehe, niezłe było z tym levelem Zepsuj mu ten komputer. Tylko umiejętnie, tak by się nie połapał. Laptok czy desktop ? Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 09:33 destop... i to wcale nie jest smieszne tylko trochę żałosne... no ale to nie moja wina, więc może nie powinnam się aż tak przejmowac Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: samotni w związku 20.06.12, 12:11 Nie chciałem Ci sprawić przykrości, plasiam Jak chcesz mu załatwić twardy dysk, to kup za kilkanaście złych taki magnes i przytknij do obudowy na minutę. Nowy dysk to 2-3 stówy, więc dramatu nie będzie (jeśli robi kopie zapasowe), a z braku komputera, nie będzie mógł kończyć levela, więc może się Tobą zainteresuje. Powodzenia allegro.pl/listing.php/search?string=magnes+neodymowy&category=0&sg=1&order=p Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 12:15 to nie w moim stylu... nie jestem aż tak złośliwa i mściwa Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 12:16 magnes? a na co? bierzesz blaszaka do rąk, unosisz ponad głowę (najwyżej jak się da) i rzucasz tym ustrojstwem o podłogę (przykładając do tego jak najwięcej zaangażowania). nie ma bata żeby komp potraktowany w ten sposób dał się uruchomić. coś musi się urwać. a jak zrobisz taki performance przed lubym to nie ma drugiego bata żeby jakoś nie zareagował. niestety reakcja może być gwałtowna. no to do dzieła! Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 12:19 a po co? żeby się jeszcze bardziej pokłócić? pfff ;p myśle, że bardzoej by sie wtedy zainteresował swoim komputerem, niz mna ;p efekt byłby odwrotny ;p Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 12:30 efekt byłby właściwy. albo w te albo we wte. no chyba że lubisz te klimaty i dalej będziesz biedną skrzywdzoną dziewczynką co to jej mężczyzna życia nie rozumi. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 12:40 uważasz, że niszczenie czyjegoś mienia w złości jest ok? nie wydaje mi się... najpierw namawiacie do takiego zachowania, a potem się dziwicie, że kobiety to wariatki nieobliczalne... a jakby jeszcze ktoraś zrobiła coś takiego z waszym sprzętem będąc przed okresem! hohoho to dopiero by się zaczeło psioczenie na PMS! ;p Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 12:45 no szlag by mnie trafił. ale też zmusiło by to mnie do zastanowienia. odnoszę wrażenie, że Tobie jest dobrze tak jak jest. pomarudzisz sobie troszkę i wrócisz do tego dziwnego układu. powodzenia życzę. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 12:55 masz rację - wydaje ci się a co mam robić? rozpierdalać sprzęd elektroniczny w domu? kłócić się, trzaskać drzwiami, rzucać talerzami? bez przesady... może to naiwne, ale wierzę w to, że skoro przez prawie 4 lata było wszystko ok, a teraz od 3 miesięcy nie jest ok, to może warto poradzić sobie jakoś z tym kryzysem? i wrócić do tego dobrego, co było przed? co nie znaczy, że jest to łatwe. ale na pewno nie jest to układ, który mi odpowiada... czasem tylko mam doła i muszę pomarudzić i przez chwilę poużalać się nad sobą... tak jak wczoraj... i troszkę dzisiaj ;p Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 13:01 może warto, może się wróci, może nie... może czas postawić nocnik coby móc się obudzić z ręką w tym że... Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 13:03 dzięki... a maiałam dzisiaj całkiem dobry dzień... Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 13:06 nie no, nie mów mi że zepsułem Ci dzień. na to akurat trzeba sobie u mnie zapracować. Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 20.06.12, 13:23 Tyś winien, on winien, trądzik winien... tyle win(a), że się w głowie może zakręcić... Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 13:33 oj tam od razu zepsułeś... poza tym, dopiero 13ta ;p dzisiaj miałam więcej nadziei niż wczoraj, a ta poprzednia wypowiedź trochę mi podcięła skrzydła... po prostu... no, ale masz prawo uważać jak uważasz Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 14:04 prawo to pryszcz. ja mam doświadczenie podobne do Twojego. Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 14:23 jak to co? dołączyłem do forum "samotni", nawet prezesem byłem przez chwilę Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 14:36 tak po prostu? pstryknąleś palcami i o! koniec? tym bardziej się dziwię, że dajesz takie rady, skoro jak sam mówisz, masz podobne doświadczenia, więc pewnie wiesz, że to nie takie proste... z perspektywy czasu wszystko wydaje się inne, widzi się więcej i wie się więcej... Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 14:59 dokładnie. z perspektywy czasu wszystko jest inne. ale jak mówią mądrzejsi "lepiej żałować tego co się zrobiło niż tego czego się nie zrobiło". Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 15:03 hahaha właśnie sobie uświadomiłam, że dokładnie ta myśl przyświecała mi w momencie angażowania się w obecny zwiazek. tak sobie wtedy pomyślałam "jak nie spróbuje, to będę załować do końca życia, że nie spróbowałam". No i mam teraz za swoje ;p Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 20.06.12, 15:28 no! to teraz już wiesz czego możesz się spodziewać po swoim facecie. teraz trzeba się zastanowić czy to co oglądasz, od jakiegoś czasu, we własnym domu jest tym co chcesz oglądać do końca swoich dni. i już. jest kilka możliwości i niektóre nie wcale wykluczają bycia z mężczyzną/chłopcem (niewłaściwe skreślić) "twojego życia" Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 15:42 no oczywiście że nie chcę... ale chyba jeszcze dam nam obojgu troszkę czasu... nie da się przestac kogoś kochać tak z dnia na dzień Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: samotni w związku 20.06.12, 14:10 to się kurde umówcie na to piwo i już jakbym była przelotem to wejdę i każde w osobną pierwś będzie mogło chlipać Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 14:54 Tygrysku, nikt nie będzie chlipał, bo na tym forum nikt nie płacze, poza mną... widac lepiej być singlem, skoro wszystcy tacy szczęśliwi tylko ze mna coś nie tak i zamulam ;p Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: samotni w związku 21.06.12, 11:32 he he, krótko jesteś na forum posiedzisz, poczytasz, niejednego płaczącego zobaczysz Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 13:34 moja wyobraźnia podpowiada mi wiele gorszych scenariuszy... jesteś pewna, że nie wiesz, co dalej?? co konkretnie Cię zasmuca?? Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 13:41 najbardzoej to, że tracę czas czekając, aż cos się zmieni i cos do niego dotrze... ale to sie nie dzieje, a jesli sie dzieje to na krótko i potem wszystko jest tak samo beznadziejne. zawsze najbardziej szkoda czau. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:08 W sumie to nawet nie wiem, czemu tutaj pisze o tym... ale tak mi sie smutno dziś zrobiło, że już nie miałam gdzie i komu to jest straszne- czytam swoją wypowiedź i dochodzę do wniosku, że z radosnej i pełnej energii i optymizmu dziewczyny zamieniam się w marudzącego smutasa Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 14:19 wiesz już, co się zmieniło dotąd, a co dalej?? Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:25 może dalsza wegetacja? to będzie bardzo w moim stylu... zawsze to, co znane, nawet jesli nie do końca dobre, jest dla nas bezpieczne. Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 14:29 już się uśmiechęłaś trochę krzywo, ale na początek dobre i to więc chciałabyś, żeby było bezpiecznie... a jak jeszcze??? Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:34 nie psychologizuj mi tak, proszę... tak se chciałam po prostu pogadać Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 14:39 amber nie psychologizuj, bierz dziewczę na piwo to sobie pogadacie. albo na jakie ciastko -do cukierni ofkorz! Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 14:47 jeśli dziewczę przyszło tylko pojojczeć i krwi napsuć tym, co są samotni bez związków, to ja jakby mam zbyt napięty grafik i szkoda mi zwyczajnie mojego czasu... Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 14:49 no ale czasem trzeba gdzieś pojojczyć -nie?! Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:02 to znajdzie tu całkiem spore towarzystwo bez mojego udziału Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 15:10 a coś ty się tak zeźliła?! nie poznaje pani. Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:14 hihihi a po czym poznajesz, że się zeźliłam??? hihihi w mylnym błędzie jesteś całkowicie Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:24 hihihi nic nie poradzę na Twą niewiarę, kamery tu nie mam... jakoś będę musiała z tym, żyć Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 14:50 zielony bursztynku, a ty nigdy nie masz ochoty tak po prostu sobie pomarudzić i wyrzucić to gdzieś w eter? Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:04 poza moimi wieloma niezwykłymi cechami jestem również zwykłym śmiertelnikiem ale zazwyczaj kiedy marudzę, to wiem, że tylko marudzę i uprzedzam o tym, a kiedy trzeba coś zmieniać, szukam rozwiązań chcecie marudzić, proszę bardzo Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:11 czasem trzeba czasu, żeby dojrzeć do szukania rozwiązań. A szukanie zazwyczaj poprzedza marudzenie Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:15 skoro masz taką teorię, znajdziesz na nią dowody Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:39 Mam wrażenie, że jesteś dla mnie niemiła i wrogo nastawiona. Jesli czymś cię zezłościłam, to przepraszam, nie miałam takich intencji. Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 15:51 jako ludzie mamy taką przeuroczą właściwość przypisywania innym swoich emocji, intencji, nastawień, a już zwłaszcza w internecie, kiedy się nie widzimy, nie znamy nie jestem wrogo nastawiona, jeśli gdzieś byłam niemiła, to mi pokaż, gdzie konkretnie jeśli nie miałaś złych intencji, to po co przepraszasz?? Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 19.06.12, 15:58 widzę, że bardzo lubisz bawić się w psychologa. Przeczytaj sobie swoje poprzednie wypowiedzi. Ja je odbieram, jako wrogie. Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 19.06.12, 16:04 lubię zadawać pytania, chyba nie przyszłaś tu pomilczeć; mogłabym się odgryźć, źe lubisz szufladkować... tylko nie widzę w tym sensu... czytałam, pisząc i zdaję sobie sprawę, że nie mam wpływu na Twój odbiór, za to mam na to, co robię i niniejszym życzę Wszystkim udanego popołudnia Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 19.06.12, 16:08 pax! pax! między chrześcijany. na piwo byście zaprosiły gdzieś Odpowiedz Link
stefcia41 Re: samotni w związku 19.06.12, 16:57 Mogę Cię zapewnić,że greenamber jest ostatnią osobą, która jest wrogo nastawiona do ludzi Odpowiedz Link
green.amber Re: samotni w związku 20.06.12, 06:32 Stefuś zawsze powtarzam - nie ulegaj złudzeniom w żadnej kwestii... ja tylko wyglądam jak anioł i ludzie się zmieniają... czasami... i właściwa sygnaturka Ci się tu trafiła miłego dnia Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: samotni w związku 20.06.12, 13:09 cześć Dede a ten twój mężczyzna życia to nie ma przypadkiem jakiejś depresji czy innego choróbska albo poważnego problemu? albo kochanki...albo faktycznie tak bardzo uzależnił się od komputera, albo ucieka w niego od problemów albo od ciebie. zapewne ci o tym nie mówi, wiec skąd możesz wiedzieć ale taka nagła jak to napisałaś zmiana zachowania skłania do zastanowienia o co chodzi. powodzenia w szukaniu rozwiązania, może rady chłopaków są i dobre. jeżeli nic nie zrobisz to nic się nie dowiesz, jak wywołasz burzę to może atmosfera się oczyści a ty dowiesz się wreszcie o co chodzi. i wiesz co? gadanie o tym, że jest za późno to pic, dzięki Tusku mamy młodość wydłużoną, jak trzeba będzie to jeszcze niejednego swego życia mężczyznę sobie oswoisz Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 20.06.12, 13:22 dzieki tygrysgreen dziękuję za twój wspierający wpis myślę, że w depresji to nie jest na pewno (predzej ja), kochanki też odpadają. Masz rację natomiast, że ucieka od problemów i od stresu właśnie w komputer. Nie sądze, żeby bylo to uzaleznienie, ale faktycznie tak jest, że zawsze jak np. ma trudny okres w pracy, albo czymś się martwi, to nie potrafi mi o tym powiedzieć, tylko właśnie się zamyka w sobie. Do tej pory to szanowałam, bo każdy reaguje inaczej i jeśli nie chciał się wylewnie uzewnętrzniać, to dawałam mu przestrzeń do odpoczunku i odstresowania się w sposob, który dla jego charakteru i temperamentu jest najlepszy... potem z reguły mu przechodziło i dopiero wtedy byl gotowy powiedzieć, co się dzieje... ale teraz trwa to już stanowczo za długo.... a burze to są... kiedy już puszcza mi nerwy, emocje i jestem bezsilna... ale on ma w dupie moje łzy, krzyki czy prośby o rozmowę ze mna... ehhh... ale, żeby nie było, wczoraj zabrał mnie na małą randkę po południu i to był bardzo miły wieczór ani razu się nie pokłóciliśmy! ale może to wyjątek potwierdzający regułę ;p Odpowiedz Link
sonnchen Re: samotni w związku 21.06.12, 12:52 ale chyba nie chwaliłaś go za to, gdy przynosił Ci kwiaty. Teraz on nie chce się starać. Wiesz, jeśli nie podziękujesz komuś za miły gest, to ta osoba nie podziękuje Ci za zrobienie obiadu. Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 21.06.12, 14:38 oczywiście, że zawsze mu dziekowałam. Za każdy miły gest, za każdą kawę zrobioną rano, za każdego kwiatka, nawet takiego zerwanego w parku na spacerze. To on tylko wstając od stołu nawet dziękuje po obiedzie nie powie, nie mowiąc o sprzątnięciu talerza do zlewu. A z resztą. Co to za różnica. Sami mądrzy tu siedzą, co wszystko lepiej wiedzą. Odpowiedz Link
bazyliada1 Re: samotni w związku 21.06.12, 19:27 "A z resztą. Co to za różnica. Sami mądrzy tu siedzą, co wszystko lepiej wiedzą." To po co piszesz na forum zamiast wyżalić się lub, jak to ujęłaś pomarudzić, dobrej koleżance w rękaw? Ci co pisali w tym wątku nie wymądrzali się tylko tylko próbowali Ci pomóc. Zadając pytania, podpowiadając co mogło się stać lub radząc. Czego się spodziewałaś? Nie rozumiem, pytasz co dalej, opowiadasz, a potem pretensje, że ktoś psychologizuje lub wszystko lepiej wie. I nie jestem wrogo nastawiona jakby co tylko zdziwiona. Odpowiedz Link
facet699 Re: samotni w związku 21.06.12, 20:18 po przeczytaniu tego wszystkiego też przyszła mi na myśl, że to może być depresja. Porównaj jego zachowanie dawniej i teraz. Czy ma tyle energii jak dawniej? Bo możliwe że ma tyle energii, że siedzenie przed kompem, poza pracą, to jedyne co może z siebie wykrzesać. I nie sugeruj sie lepszymi dniami, bo i takie się w depresji zdarzają lub dla Ciebie mobilizuje się, no ale tak na stałe to niewykonalne. Czy ostatnio częściej słyszysz, że źle się czuje? Najważniejsze to przemyśl swoje życie, bo będzie coraz gorzej i co zrobisz jak już absolutnie nie wytrzymasz w tym związku powiedzmy za 10 lat? teraz jesteś w cudownym wieku i nie zmarnuj reszty swojego życia. No i chyba nie pracujesz? Czekasz na niego z utęsknieniem i chcesz, aby po zajmowaniu się pracą zajął się Tobą. Może gdybyś miała mniej wolnego czasu zaczęłabyś zauważać, że on przecież lubi być razem z Tobą ale nie cały czas. W każdym związku, każdy z partnerów powinien mieć tyle czasu dla siebie aby nie czuć się zdominowanym przez drugiego ale cały czas dbać o łączącą ich więź. Tyle mojej teorii bo praktyka okazała się bardziej okrutna. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: samotni w związku 21.06.12, 20:36 facet699 napisał: . No i chyba nie pracujesz? C > zekasz na niego z utęsknieniem i chcesz, aby po zajmowaniu się pracą zajął się > Tobą. Może gdybyś miała mniej wolnego czasu zaczęłabyś zauważać, że on przecie > ż lubi być razem z Tobą ale nie cały czas. też jestem ciekawa, czy autorka pracuje.... wiem za to, że wracając z pracy jestem tak padnięta, że gdyby partner domagał się zaraz po przyjściu tego i owego odeszłabym na tamten świat może on potrzebuje chwili spokoju , wyciszenia, odreagowania.... może powinna zając się sobą...nowi znajomi, pasje....praca? a międzyczasie nie zapomnieć o partnerze...i próbować rozmawiać..... Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń.. ciesz się z drobiazgów... Odpowiedz Link
deedee_wawa Re: samotni w związku 22.06.12, 10:27 oczywiście że pracuję. tyle samo co on. do tego zajmuję się praktycznie bez jego wsparcia domem. I nie, jestem pewna że nie ma depresji. Ma po prostu wyjebane. Odpowiedz Link
uny Re: samotni w związku 22.06.12, 11:06 co to znaczy "ma wyje...e"? -w jego konkretnym przypadku. Nie rozumiem ostatniego zdania. Kontekstu. Odpowiedz Link
facet699 Re: samotni w związku 22.06.12, 18:38 a to sorki zasugerowałem się tym: najlepiej miec wszystko podane na tacy: poranną kawę, wyprasowane koszule, ciepły obiad, nie-zmęczoną pracą i obowiązkami zadbaną kobietę i idealny związek... Też nie wiem czy wyjebane to to samo co przejebane , a jak to z czym ale jeśli taki jest to: Run Forrest Run (REAL) Odpowiedz Link
dot82 Re: samotni w związku 13.07.12, 16:33 owszem, może być gorzej. Może być jeszcze tak, że czując, że coś jest nie tak starasz się robić wszystko żeby to COŚ naprawić. i tak starasz się i starasz tygodniami a partner ci powtarza że wszystko gra i robi ci wodę z mózgu, podczas gdy za plecami już i tak swoje postanowił. Odpowiedz Link