Dodaj do ulubionych

mówią, że

04.11.12, 23:31
Mówią, że sami nakładamy sobie blokady i tworzymy przeszkody. Że wystarczy je pominąć i zacząć działać poza schematem, w który sami się wtłoczyliśmy, a wszystkie przeszkody runą. Nawet to do mnie przemawia, tylko ja nie umiem za cholerę wyjść ze schematu. I tak się zastanawiam, czy to ja się za mało staram, czy tego się po prostu nie da zrobić.
Myślicie, że to naprawdę zależy tylko od nas? Udało Wam się pokonać Wasze blokady?
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: mówią, że 04.11.12, 23:39
      > Że wystarczy je pominąć i zacząć działać poza schematem, w który sami się wtłoczyliśmy, a wszystkie przeszkody runą

      Leci mi to jakimś nlp po 5 dych za godzinę i kompletnie nie przekonuje. Bo jaką przeszkodę mam niby pominąć by zostać noblistą z fizyki kwantowej ? Albo choćby tylko dostać się do baletu teatru wielkiego ?
      • gyubal_wahazar Re: mówią, że 04.11.12, 23:45
        Obawiam się, że gdyby ci prorocy faktycznie umieli wcielić we własne życie choć połowę tego co głoszą, pławiliby się w wieczystej ekstazie, pośród tłumu hurys na kajmanach, nie tracąc czasu na głoszenie tej dobrej nowiny takim szarakom, jak my
        • zegnaj_kotku Re: mówią, że 04.11.12, 23:53
          to tak jak z wróżkami i jasnowidzami...
          jak ma tabliczkę "jasnowidz" to czemu pyta "kto tam?" wink

          a wracajac do wątku, to chyab problem jest też z określeniem "co konkretnie" nas blokuje. Bo żeby z czymś walczyć to trzeba to zdefiniować.
    • robert.83 Re: mówią, że 05.11.12, 11:24

      To prawda, że nakładamy.
      Czy tylko my??? Czy to jedyne blokady i przeszkody jakie istnieją?

      To pytanie z logiki uważnego składania zdań.

      Jeśli chodzi o przeszkody stojące na drodze do wykorzystania własnego potencjału w danej sytuacji to tak - chyba wystarczy pokonać siebie.

      Ale zwróć uwagę na to, że ten potencjał i sytuacja to też jakiś kontekst i jakieś ramy.

      Przykład I

      Widziałem jakiś durny program o nieśmiałym facecie, który nie mógł zadadać do żadnej dziewczyny. Typ bokserski - mięśnie, wzrost, wydatne łuki brwiowe... generalnie raczej przystojny. Jego problemem był on sam, jego nieśmiałość. Bo laski kolanami tarły na jego widok... dopóki się nie odzywałsmile.
      Nie wykorzystywał swojego potencjału i sytuacji.

      Przykład II - zapożyczony

      Gubi chce dostać nagrodę nobla z fizyki kwantowej.
      Takie rzeczy dzieją się tylko tęgim mózgom po wielu wielu latach pracy. To definiuje wymagania wstępne dot. potencjału i sytuacji.
      Gubi potencjał ma - mózg nielichy na swoim miejscu.
      Pytanie o sytuację. Nobel obecnie wymaga przyswojenia takiej masy dorobku z danej dziedziny, że trzeba wcześnie zacząć, żeby za życia skończyćsmile. I trzeba dodać aspekt szczęścia odkrywcy. Prawdopodobieństwo przełomu wymaga czasu badań.
      Moim zdaniem - jakby się Gubi uparł to miałby szansę, ale sytuacja - specjalizacja w innej dziedzinie - temu nie sprzyja.

      Przykład III

      Ja chcę zostać królową angielską.
      Potencjał nie sprzyja, bo jestem samcem i dobrze mi z tym. Sytuacja też, bo nie płynie we mnie angielska błękitna krew. Sprawa zamknięta. Odblokowanie potencjału nic tu nie pomoże.


      Pytanie retoryczne - ile w życiu jest ograniczeń obiektywnych a ile tych niewykorzystanych potencjału?
      • zielonooka38 Re: mówią, że 05.11.12, 11:33
        jak Cie przeczytałam Robercie to wiem czemu jesteście ze Snikersawink

        choć przykład pierwsze trafia - bo tak sie mnie wydaje o tym Andzia pisze
        • robert.83 Re: mówią, że 05.11.12, 16:50
          zielonooka38 napisała:

          > jak Cie przeczytałam Robercie to wiem czemu jesteście ze Snikersawink

          No to CZEMU?smile

          > choć przykład pierwsze trafia - bo tak sie mnie wydaje o tym Andzia pisze

          Też bym tak stawiał, ale czasem warto dościślić, bo w trakcie wychodzą wnioski.
      • 81belona30 Re: mówią, że 05.11.12, 11:35
        czyli-jak się nie odwrócisz-dupa zawsze z tyłu.
        • zielonooka38 Re: mówią, że 05.11.12, 12:16
          no czasem na boku ta dupa wink takie małe skrzywienie ..
          • 81belona30 Re: mówią, że 05.11.12, 14:03
            a co,jeśli chodzi o węża ? smile
      • gyubal_wahazar Re: mówią, że 05.11.12, 12:30
        Urzekła mnie ta analiza smilesmile

        A poważnie, mam wrażenie, że w przypadku tych nlp i podobnych, brakuje uczciwie dodanego skromnego zastrzeżenia : 'w granicach rozsądku'.

        Bo kiedy przed takim kaznodzieją stawia się tak daleko idące pytanie, jak daleko idzie jego teoria, po chwili słyszy się coś na kształt - 'No niee, rozmawiajmy poważnie. Mówmy o rzeczach realnych'

        Tylko, że kolega kaznodzieja, formułował swoje proroctwa bez żadnych ograniczeń (że jakoby każdy może wszystko), a złapany na ich baśniowości, wycofuje się, dopiero wtedy o nich wspominając.

        Nieźle jest więc chyba, postawić sobie pytanie, czy oczekujemy sennych marzeń / pobożnych życzeń, czy realizmu
        • robert.83 Re: mówią, że 05.11.12, 13:00
          Z NLP mam podobne odczucia miesjcami.

          Ale temat NLP jest trochę z boku. Tzn. autosugestia może ale nie musi być sprzedawana przez kaznodziejów od NLP. To takie trochę połączenie tego i złotych mysli Paulo Coelhobig_grinbig_grinbig_grin.

          Zauważ, że np. Green.Amber nas skarmia takimi myślami. A to chyba nie jest enelpowiecsmile?
          Można podejść tak, że banał goni banał... (i jak mam jakiś gorszy dzień czy święty wkurw to tak właśnie początkowo na to patrzę)... ale można też przetrawić ku swojej ewentualnej korzyści. Mówiąc prosto: można coś z tego mieć.

          > Nieźle jest więc chyba, postawić sobie pytanie, czy oczekujemy sennych marzeń /
          > pobożnych życzeń, czy realizmu

          Abstrahując już od nlp...
          Żyjemy w świecie, gdzie danych jest setki, tysiące razy więcej niż wiek temu. Informacji jest też znacznie więcej... a mądrości?? Piramida informacyjna ma bardzo szeroką podstawę, ale czubek nadal w mniej więcej tym samym miejscu i poziomie.
          Co to znaczy? To znaczy tyle, że słów dużo a konkretów nadal mało. WIĘCEJ! Średnio konkretów w słowach jest coraz mniej, są coraz rzadsze.

          Przykład z bardziej ludzkiej działkiwink: Optymalizacja SQL Server'a
          Szukając konkretów na temat strategii partycjonowania plików, znajdziesz TONY materiałów mówiących "to zależy"... ale bardzo mało dobrze opracowanych studiów przypadków, gdzie ktoś NAPRAWDĘ coś wnosi (gdzie dokonał wyborów w swoim jednostkowym kontekście).
          • gyubal_wahazar Re: mówią, że 05.11.12, 14:05
            > banał goni banał

            Dokładnie tak, albo druga skrajność - baje z mchu i paproci, opakowane w tani blichtr kolorowych gazetek. My jesteśmy już chyba na to nieźle zaimpregnowani, ale dzieciaki łykają to niestety, jak kania dżdż
            • tygrysgreen Re: mówią, że 06.11.12, 10:36
              hi hi
              Gubi, tak zupełnie off topik
              pisze się deżdż
              niedawno wyczytałam w gazetce dla dzieci
              jak widać, nie tylko śmieci w tych gazetkach
    • wyszeptany-o-zmroku Re: mówią, że 05.11.12, 13:13
      A kto tak mówi???wszystko da się zrobić tylko trzeba chcieć.
      • gyubal_wahazar Re: mówią, że 05.11.12, 13:42
        To ja chcę nobla z fizyki kwantowej. Ze 3-ci dzień już i dalej nic wink
        • tapatik Re: mówią, że 14.11.12, 22:38
          gyubal_wahazar napisał:

          > To ja chcę nobla z fizyki kwantowej. Ze 3-ci dzień już i dalej nic wink

          Tylko, że przygotowania do tego mogą potrwać kilkanaście lat.
      • zed-is-dead Re: mówią, że 06.11.12, 10:26
        To spróbuj sobie wyciągnąć z d... otwarty parasol wink
    • duza_madzia Re: mówią, że 05.11.12, 14:35
      anulla75 napisała:

      > Mówią, że sami nakładamy sobie blokady i tworzymy przeszkody

      Zgadzam się ,że często tak jest

      >Że wystarczy je pominąć i zacząć działać poza schematem, w który sami się wtłoczyliśmy, a wszystkie przeszkody runą.

      z tym się nie zgodzę , "pomijanie problemu" nie rowiąże go a schematyczność wcale nie musi być zła
    • anulla75 Re: mówią, że 06.11.12, 10:04
      Umarłam wczoraj i nawet nie mogłam zobaczyć, co odpowiedzieliście, ale odżyłam i czytam.
      Strasznie dużo mi przychodzi do głowy i nie wiem, czy dam radę to jakoś sensownie streścić.
      Tak - chodzi o pierwszą sytuację opisaną przez Roberta.
      Jako przykład - ja w pracy. Moje zajęcie wymaga systematyczności i hm... dokładności. A ja z natury pracuję zrywami i na dodatek jestem roztargniona (teraz na przykład więcej myśli poświęcam skazańcom we wczesnej Australii niż problemom zawodowym). W związku z tym wciąż popadam w zaległości, muszę się migać, kłamać i pracować po nocach, jak już mi termin wisi i nie ma możliwości przesunięcia go. Ten stres mnie męczy, więc wciąż staram się zaradzić, eliminując problem - pracować systematycznie. Poświęcam temu naprawdę wiele myśli i wysiłku, no i nie udaje się, cholera, za nic.

      Czy to w ogóle jest możliwe, żeby się zmienić, żeby wyeliminować swoje ograniczenia? Czy Wam się to udało? Na stałe, nie na dwa miesiące?
      • gyubal_wahazar Re: mówią, że 06.11.12, 10:34
        Na moje, jeśli to nie są 1-sze miesiące twojej pracy czy chwilowe roztargnienie, tylko stała tendencja, to zmień robotę. O wiele to łatwiejsze, niż zmiana charakteru. I to nie jest tak, że ta twoja cecha to ewidentna wada, bo np do zajęć twórczych to wspaniała zaleta.

        Zilustruję to przykładem : księgowy vs muzyk. Muzyk, który nie odpłynie w tak wysokie warstwy abstrakcji jak się da, nie stworzy niczego wielkiego. Z kolei, jeśli upchać go w ramki księgowego, nie domknie 1-go bilansu.
    • tygrysgreen Re: mówią, że 06.11.12, 15:47
      > Mówią, że sami nakładamy sobie blokady i tworzymy przeszkody.

      nieprawda

      >Że wystarczy je p
      > ominąć i zacząć działać poza schematem, w który sami się wtłoczyliśmy, a wszyst
      > kie przeszkody runą.

      nieprawda

      I tak się zastanawiam, czy to ja się za mało staram, czy teg
      > o się po prostu nie da zrobić.

      nie ty się za mało starasz. to nie twoja wina

      > Myślicie, że to naprawdę zależy tylko od nas?

      absolutnie nie

      Udało Wam się pokonać Wasze bloka
      > dy?

      nie, ale udało się je oswoić i wykorzystać na swoją korzyść. przynajmniej troszeczkę

      acha i jeszcze jedno
      poszukaj pracę, w której twój charakter będzie zaletą a nie wadą


      • anulla75 Re: mówią, że 06.11.12, 22:28
        Moja praca fajna jest. Niestety, składa się z czynności, które lubię robić i z takich, których nie znoszę. Jeszcze za mało jestem ważna, żeby sobie tę nielubianą część eliminować.
        Ale mi nawet nie chodzi o tę konkretną sytuację, to tylko przykład był. Chodzi o to, czy to w ogóle możliwe, zmienić się celowo. Mnie się udało zmienić tylko jedno - coraz mniej mi zależy na tym, co inni o mnie myślą. Obawiam się, że to jednak kwestia wieku, a nie jakiejś kierunkowej zmiany smile
        Rozumiem, że jesteście zdania, że raczej należy zmieniać otoczenie pod siebie, niż odwrotnie. Czuję przyzwolenie na zaprzestanie zmian.
    • zed-is-dead Wrzucam pod rozwagę 15.11.12, 00:04
      zastanów się:
      www.obnie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2226:chomsy-manipulowanie&catid=57:raporty-i-analizy&Itemid=27
      smile
      • margott70 Re: Wrzucam pod rozwagę 15.11.12, 08:13
        Manipulacja ma jedną siłę nie równą z niczym-długi czas oddziaływania. Choćby człowiek był święcie przekonany do własnej racji, a i charakter miał silny to i tak po pewnym czasie zacznie się zastanawiać, a może jednak się mylę...
      • tygrysgreen Re: Wrzucam pod rozwagę 15.11.12, 09:07
        9 ? ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY

        Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!

        to jest bezpośredni skutek lansowanego przekonania, że każdy jest kowalem własnego losu. nie da się ukryć, że nie jest, ale wystarczy to ludziom wmówić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka