Dodaj do ulubionych

Sex bez zobowiązań

18.01.13, 05:39
Istnieje seks bez zobowiązań? Jak się w ogóle forumowicze zapatrują w tej kwestii? Śmieszna sprawa bo myślałam, że ja potrafię przejść to na gładko i się nie zaangażować ani nie pozwolić sobie zbliżyć się emocjonalnie do drugiej strony. No i poległam. Nie wiem czy przyczyny upatrywać w tym, że jednak ze mną bywał, rozmawiał, spędzał poza łóżkiem, pokazywał i się o mnie troszczył i czy byłoby inaczej gdyby sypiał tylko ze mną. O swojej porażce zakomunikowałam i oznajmiłam odcięcie. Druga strona rzecz jasna nic poza przyjaźnią i lubieniem oraz rżnięciem nie jest mi w stanie zaoferować i dziwi się dlaczego ja świadomie chcę zrezygnować z przyjemności i załączyłam emocje. Jestem dla niego nielogiczna i robię sobie krzywdę.
Zaszła też taka okoliczność, że być może jestem z tą drugą stroną w stanie błogosławionym i trochę mnie to martwi.

Ale wracając do tematu głównego. Istnieje seks bez zobowiązań czy to zawsze prędzej czy później dla jednej ze stron zawsze rodzi jakieś zobowiązania?
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 08:31
      Od kiedy to ludzie są logiczni i pozbawieni emocji?
      Nie jesteś pierwszą osobą, której się w takiej sytuacji uczucia włączyły, przy czym trafia to zarówno mężczyzn jak i kobiety.

      Moim zdaniem ten stan błogosławiony może być większym wyzwaniem niż pozbycie się adoratora.
    • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 08:38
      druga strona rzecz jasna nic poza przyjaźnią i lubieniem oraz rżnięciem nie jest mi w stanie zaoferować ..

      Bardzo szkoda jak będzie maleństwo od z rżnięcia poczęte..

      Ciekawe co Ci jeszcze musi zaoferować...Jeśli przyjaźń, troska , dobry seks to za mało...

      -

      -
      " Istnienie nie domaga się żadnych szczegółowych uzasadnień. Jest wartością samą w sobie i celem samym w sobie. Jest sensem i bezsensem, celem i brakiem celu, bo zawiera w sobie wszystko..."

      Krystyna Kofta "Ciało Niczyje"
      • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 08:49
        ane-tal napisała:

        > Bardzo szkoda jak będzie maleństwo od z rżnięcia poczęte..

        O ile mi wiadomo, to wszystkie dzieci są poczęte z rżnięcia.
        Poza dziećmi "z próbówki", ale to jakiś promil jest.

        > Ciekawe co Ci jeszcze musi zaoferować...Jeśli przyjaźń, troska , dobry seks to
        > za mało...

        Miłość? big_grin
        Tak tylko strzelam.
        Poza tym ciekaw jestem reakcji chłopa na wieści o potencjalnej ciąży.
        • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:04
          O ile mi wiadomo, to wszystkie dzieci są poczęte z rżnięcia.

          Dzięki za swoje zdanie...
        • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:06
          Miłość? big_grin

          Uczucie już jakieś jest ...może tylko z jego strony...
          • zegnaj_kotku Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:25
            ane-tal
            Raczej to Kota się zbliżyła emocjonalnie, natomiast Panu odpowiada związek w układzie dotychczasowym.

            Co do dziecka to niezależnie od zaangażowania zawsze trzeba się z tym liczyć.
            A poczęcie czy z rżnięcia czy z miłości nie jest bardziej istotne niż ogólna odpowiedzialność dorosłych za powołane życie i tak naprawdę niczego do końca nie przesądza, ani nie gwarantuje.
            • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:34
              dziwi się dlaczego ja świadomie chcę zrezygnować z przyjemności i załączyłam emocje. Jestem dla niego nielogiczna i robię sobie krzywdę. .. ,,oprócz tego się lubią, spędzają ze sobą czas, on się o nią troszczy , pisze tu o łączącej ich przyjaźni - sorry ,ale nie widzę żeby mu nie zależało..Moim zdaniem to ona nie wie czego chce..
              • zegnaj_kotku Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:40
                no właśnie...
                dla pana ten układ to wyłącznie przyjemność (sex to przyjemność), a pani załącza "emocje" czyli angażuje się emocjonalnie - wg pana niepotrzebnie.
                jak on się o nią troszczy? bo tego nie wyczytałam.


                • zegnaj_kotku Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:41
                  a przepraszam jest " i sie o mnie troszczył"
                  • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:45
                    jest jeszcze to, ze pan sypiał nie tylko z kotem...
                    dla niego miał to być układ dający korzyści...

                    a troszczyć się jest bardzo pojemne...
                    mógł obsypywać prezentami...dbać o jej zdrowie...o samopoczucie...
                    i traktować dalej jako partnerkę tylko do łózka..
                    ot, życie...

                    tak czy siak współczuję kotowi...
                    nie wiem, jak to u mężczyzn bywa, ale my..a przynajmniej ja się angażuję...
                    prędzej czy później...
                    • green.amber Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:54
                      w skrócie Anecik i odnosząc się do tego, co napisała Onyksia, pan nie chce kota tylko seksu, to jest różnica
                      • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:17
                        Faceci maja niekiedy trudności z wyrażeniem tego co czują a gość nie chce żeby ona to kończyła , myślę,że jednak mu zależy..( cały czas kieruje się tą przyjaźnią, lubieniem ,troską ) Może jestem naiwna..
                        • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:35
                          zależy??

                          o tak na pewno.....suspicious
                          nie chce, żeby to skończyć... ....bo nie ma to jak darmowa, chętna d*** na boku...wink
                          układ to układ, i z tego, co pisze autorka...pan się nie chce wychylać po więcej...
                          • green.amber Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:50
                            ja się chyba raczej zgadzam z Onyksem... to, że się coś nazwie przyjaźnią jeszcze nie znaczy, że nią jest - kwestia ścisłości definicji zjawiska z obydwu stron, że się ktoś zachowuje przyjaźnie i sympatycznie, bo czerpie z tego korzyści - a trudno się raczej spodziewać fajnego seksu, kiedy się na siebie wzajemnie warczy - o gumową lalę pewnie też trzeba jakoś dbać... a czy jest się jej przyjacielem...
                            a to dziwi się dlaczego ja świadomie chcę zrezygnować z przyjemności i załączyłam emocje jak dla mnie świadczy o tym, że nie ma człowieka, jest tylko źródło przyjemności...
                  • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 10:58
                    A co to konkretnie znaczy, że się troszczy?
                    Poza tym to nie oznacza uczucia.
                    • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:14
                      Ale przyjaźń , lubienie kogoś - tak..
                      • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:43
                        Lubienie kogoś nie oznacza miłości.
                        • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 12:13
                          Pisałam o uczuciu jakimś, że coś jest ..
                          • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:21
                            ane-tal napisała:

                            > Pisałam o uczuciu jakimś, że coś jest ...

                            Nienawiść też jest uczuciem.
                            Tutaj mamy uczucie miłości ze strony kobiety oraz uczucie przyjaźni ze strony mężczyzny.
                            Na czymś takim nie da rady budować związku.
            • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:37
              A poczęcie czy z rżnięcia czy z miłości nie jest bardziej istotne niż ogólna odpowiedzialność dorosłych za powołane życie


              Zgadzam się, ale jak czytam tego typu określenia to mi się podnosi..I nie będę ukrywać mojego poruszenia..

              ---
              " Istnienie nie domaga się żadnych szczegółowych uzasadnień. Jest wartością samą w sobie i celem samym w sobie. Jest sensem i bezsensem, celem i brakiem celu, bo zawiera w sobie wszystko..."

              Krystyna Kofta "Ciało Niczyje"
            • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:01
              zegnaj_kotku napisała:

              > Co do dziecka to niezależnie od zaangażowania zawsze trzeba się z tym liczyć.

              Tylko, że chęć przeżycia seksu jest silniejsza niż myślenie o ewentualnej wpadce.

              > A poczęcie czy z rżnięcia czy z miłości nie jest bardziej istotne niż ogólna
              > odpowiedzialność dorosłych za powołane życie i tak naprawdę niczego do końca nie
              > przesądza, ani nie gwarantuje.

              Aha, no to ja nie do końca zrozumiałem wypowiedź Anety. Myślałem, że rżnięcie = seks, a tu chodzi o seks bez uczucia.
              Mi chodziło o to, że dziecko jest efektem seksu bez wnikania czy za tym seksem stoi uczucie czy nie.

              Jeśli chodzi o resztę Twojej wypowiedzi.
              Myślę, że w przypadku, gdy para kocha się, jest większa szansa, że w razie wpadki oboje będą wychowywać dziecko.
              • zegnaj_kotku Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:34
                tapatik napisał:

                > Myślę, że w przypadku, gdy para kocha się, jest większa szansa, że w razie wpad
                > ki oboje będą wychowywać dziecko.

                Oczywiście jest większa. Statystycznie jest to prawda - ale zawsze jest to jednak szansa.
    • zegnaj_kotku Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 08:46
      Kobiety łatwiej się "angażują" nawet gdy tego nie planują, ze względu na hormony, a konkretnie oksytocynę (tzw. hormon miłości). Wydziela się ona między innymi podczas orgazmu i wywołuje przywiązanie i potrzebę bliskości. Taka pułapka hormonalna wink Właściwie uwarunkowana ewolucyjnie - by para po seksie "trwała" dalej w celu wychowania ew. potomostwa.
      U mężczyzn też oksytocyna działa ale mniej, do tego "zaburza" ją testosteron.
      • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 10:45
        zegnaj_kotku napisała:

        > Kobiety łatwiej się "angażują" nawet gdy tego nie planują, ze względu na hormony,
        > a konkretnie oksytocynę (tzw. hormon miłości). Wydziela się ona między innymi podczas
        > orgazmu i wywołuje przywiązanie i potrzebę bliskości. Taka pułapka hormonalna wink
        > Właściwie uwarunkowana ewolucyjnie - by para po seksie "trwała" dalej w celu wychowania
        > ew. potomostwa.
        > U mężczyzn też oksytocyna działa ale mniej, do tego "zaburza" ją testosteron.

        Spotkałem się kiedyś z opowieścią pewnej forumki, która była w takim związku, ale musiała go zerwać, bo się chłopak zakochał, a dla niej był potrzebny tylko jako dawca penisa.
        Więc u mężczyzn ten mechanizm może również zadzaiałać.
    • beja_81 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 08:54
      > Ale wracając do tematu głównego. Istnieje seks bez zobowiązań czy to zawsze prę
      > dzej czy później dla jednej ze stron zawsze rodzi jakieś zobowiązania

      zobowiązania zawsze są, chociażby finansowe
      • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:12
        beja_81 napisała:

        > zobowiązania zawsze są, chociażby finansowe

        Możesz rozwinąć?
    • maeve79 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 09:11
      ja się niestety przywiązuję do ludzi i jeśli jest mi z kimś dobrze to (nawet jak się do tego sama przed sobą nie przyznaję) mam gdzieś w sobie takie oczekiwanie, żeby pogłębiać tą relację.... więc dla mnie nie istnieje taka furtka...

      ale słyszałam o wielu takich 'związkach' i niektórzy sobie chwalą (zapewne Ci, którym zależy mniej), więc musi coś w tym być.
    • robert.83 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 10:25

      Seks bez zobowiązań:
      Dwie strony świadomie i lojalnie deklarują, że nie chcą się ze sobą wiązać, nie mają i nie chcą tworzyć sobie wzajemnie żadnych zobowiązań.
      W SZCZEGÓLNOŚCI nie robią sobie dzieci.

      Tak - to jest możliwe, ale nie każdy tego chce, nie każdy potrafi i nie każdy w ogóle powinien się tym zajmować. Przy tym to, że ktoś tak umie nie znaczy, że jest lepszy, modniejszy, bardziej wyrafinowany niż ktoś kto się angażuje.

      To co jest koszmarem osoby, która w to wchodzi to nagła zmiana postanowień. jednej ze stron się "odwidziało" i chce się wiązać.

      Zastanawia mnie postawa tego Twojego kolegi. Kiedy jasno mówisz "Przyjacielu, pękam... wkręcam się, zakochuję. Boję się tego i nie chcę, więc kończymy", on powinien powiedzieć "Rozumiem, zostańmy w dobrych uładach. Nie chcę, żebyś się miotała/cierpiała".
      A on zamiast tego chce pobzykać i namawia Cię na więcej. Dla mnie to nie fair.

      Tak czy siak te tematy to już mżonka. Teraz potencjalnie rozpoczęłaś pory projekt - taki na 25 lat, który zmieni Twoje życie. Więc zamiast zastanawiać się nad seksem bez zobowiązań, zastanów się jak tu z zatroszczyć się o Zobowiązanie z poprzedniej próby.
      • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:10
        robert.83 napisał:

        >
        > Seks bez zobowiązań:
        > Dwie strony świadomie i lojalnie deklarują, że nie chcą się ze sobą wiązać, nie
        > mają i nie chcą tworzyć sobie wzajemnie żadnych zobowiązań.
        > W SZCZEGÓLNOŚCI nie robią sobie dzieci.

        Jak na razie wymyślono tylko jedną 100% metodę anty - szklanka wody ZAMIAST seksu.
        Pozostałe mają pewne efekty ...khhhmmm... "uboczne" w postaci kwilącego bobaska, który chce jeść, wyć i żąda zmiany pieluchy.

        Tak więc może istnieć związek oparty tylko na seksie w którym pojawia się dzidziuś i nie jest to zamierzone.

        Jeśli chodzi o resztę, to jak najzupełniej się z Tobą zgadzam. smile
        • zegnaj_kotku Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:32
          Dla Panów jest jeszcze wazektomia (legalna) ale nieodwracalna.
          • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:56
            zegnaj_kotku napisała:

            > Dla Panów jest jeszcze wazektomia (legalna) ale nieodwracalna.

            Kodeks karny twierdzi inaczej:
            Art.156. §1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
            1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
            [...]
            podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
            • zegnaj_kotku Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 12:00
              nie jestem prawnikiem, niestety smile

              www.wazektomia.com/prawo-a-wazektomia
    • 81belona30 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:31
      -Najczęściej tak-ale to tylko moje zdanie.
    • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:38
      kota_behemota napisała:
      > Ale wracając do tematu głównego. Istnieje seks bez zobowiązań czy to zawsze prę
      > dzej czy później dla jednej ze stron zawsze rodzi jakieś zobowiązania?
      byyyyłoooo... - wyszeptany kiedyś o to samo pytał.
      odpowiadam - tak istnieje, patrz - prostytucja.

      > Zaszła też taka okoliczność, że być może jestem z tą drugą stroną w stanie błog
      > osławionym i trochę mnie to martwi.
      teraz o tym myślisz? w momencie, gdy zamoczył, zaszła taka okoliczność, że cię zapyli..
      buuuuaaaahahahahaaa http://emots.yetihehe.com/1/dokuczacz.gif
      no cóż, głupotę, czy jak kto woli - nierozsądne zachowania - trzeba napiętnować, stąd mój smieszek.
      pisałas tu kiedyś o jakimś opiekunie, co to jest przy tobie w czasie niedoli i że nic z tego nie będzie - to ten?
      powodzenia, żeby ta okoliczność się nie uprawdopodobniła smile
      • zegnaj_kotku Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:50
        tdf-888 napisał:

        > odpowiadam - tak istnieje, patrz - prostytucja.

        akurat zobowiązania w prostytucji są...
        jedna strona zobowiązuje się oddać swoje ciało, a druga zobowiązuje się za to zapłacić...

      • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 11:59
        A Ty ZAWSZE zachowujesz się rozsądnie?
        Nigdy nie kierują Tobą emocje?
        • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 12:04
          też jestem głupi.
          • tapatik Dlaczego głupi? 18.01.13, 12:16
            Jesteś CZŁOWIEKIEM.
    • duza_madzia Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 12:28
      Teoretycznie da się (płeć czyba nie ma znaczenia) , ale bardzo często jeśłi coś nam się podoba zaczynamy tego pragnąć mocniej i na własność - tu sprawa się komplikuje
      Zastanawiam się:
      Gdyby nie widmo przypadkowej ciąży - może nie myślałabyś dziś "że jesteś zaangażowana" i byłby to tylko fajny , nieskomplikowanu układ ... Któraś z koleżanek CHYBA tu pisała ,że ON zmienił zasady i zaczyna się wkręcać - a ona się wycofuje z tego.

    • jeriomina Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 14:17
      Chciałabym Ci napisać coś mądrego i Cię jakoś pocieszyć ale niestety nie potrafię. Zamiast tego Cię przytulam i uwierz mi - rozumiem Cię bardzo dobrze...
    • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 16:57
      nie ma co nadinterpretować, kobiety nie myślą czasami.
      mnie natomiast nie podoba się, że ta popuszczała szpary koledze mając świadomość, że tamten gzi się jeszcze z inną. a teraz jeszcze będzie dzidziusio - no słodko smile
      było siedzieć na forum a nie folgować swoim chuciom z nieodpowiednim facetem.
      • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 17:29
        my nie myślimy....i Wam też się zdarza nie myśleć ....głowąsuspicious

        forum jako zaspokajacz chuci??big_grin
        dobre big_grin
        • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 17:35
          nie jako zaspokajacz tylko zamiast, zeby bajbusa nie było.
          a tak przyleciała skruszona dopiero po, trzeba było wcześniej myśleć, siedzieć na forum i pytać big_grin
    • 81belona30 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 17:05
      -doczytałam.Co Cię martwi? Dziecko?
      • kota_behemota Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 19:28
        O jezu, ile postów... Przepraszam, ale nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie. Nie po kolejnym dniu nadgodzin w pracy. smile Ale wszystkie przeczytałam i postaram się odpowiedzieć zbiorczo. Znajomość z nim od początku była pokręcona. Spotkałam go równo miesiąc po mojej operacji kiedy byłam w zasadzie przeświadczona, że seks, bliskość i faceci są już dla mnie skreśleni z tytułu mojej choroby. Pytał mnie z zaciekawieniem o całą historię i przebieg, potem chciał oglądać, a na koniec sam z siebie zaczął mi zmieniać opatrunki (do dziś się zastanawiam jakim cudem nie obrzydził go wtedy widok żywej tkanki skórnej). To był chyba pierwszy krok mojego upadku wtedy. Przez ostatnie trzy miesiące nie było tygodnia żebyśmy się nie widzieli najmarniej co drugi, trzeci dzień. Zakładam, że w pozostałe dni tygodnia swój czas dzielił z przyjaciółką od seksu z niedalekiej dzielnicy. Nie licząc dwóch tygodni kiedy był w Krakowie u swojej kolejnej przyjaciółki od seksu i jednego weekendu kiedy był u swojej kolejnej przyjaciółki od seksu (ex dla odmiany). Tak, dobrze liczycie, cztery na stałe. W pewnym momencie zaczął po prostu u mnie nocować cyklicznie i w moim domu pojawiły się jego gitary, książki, płyty, ubrania. Bardzo miło jest wrócić wieczorem do domu gdzie czeka na Ciebie ciepły posiłek i jeszcze Ci wymasują kark. Bardzo rozczulająco jest kiedy ktoś w środku nocy do Ciebie jedzie bo boli Cię ząb żeby przywieźć Ci tabletki przeciwbólowe i czuwać przy Tobie. Zabrał mnie do siebie do domu na Gwiazdkę, poznałam jego rodzinę, yyy... (jego mamę hołubię bardzo, z wzajemnością z resztą bo zawsze mnie pozdrawia i ciepło u siebie przyjmuje). Ja zabrałam go potem do znajomych na Sylwestra na którym się pokłóciliśmy - wyrastał przy mnie jak cień za każdym razem kiedy jakiś facet ze mną rozmawiał i oznajmiał, że jestem zajęta. Po czym sam biegał między dziewczynami i pytał która z nich jest w monogamicznym związku, a która nie. Kompletna paranoja. Potem była jeszcze akcja, że chciał sprać jakiegoś kolesia który się do mnie dostawiał w knajpie no i pitu pitu na moim wallu na fb "żeby wszyscy widzieli jak Cię gloryfikuję". Jestem zazdrosna i chciałabym wyłączności. Wkurwiam się na siebie bo wiem, że jest to coś nieosiągalnego. Na swoje nieszczęście dał mi loginy i hasła do swojego maila i fb więc kiedy chcę się już zupełnie ubiczować emocjonalnie to czytam jak te wszystkie dziumdzie są w nim zakochane i jak to on za nimi tęskni. Skala kobiet rzecz jasna przybywa. Aktualnie jest bardzo mocno zafascynowany jakąś nową koleżanką i pisze przyjaciołom, że chyba to TA.
        Co do mojej ewentualnej ciąży - nic od niego w tym względzie nie chcę. Z pełną świadomością jestem gotowa wychować to dziecko sama i nie płaczę z tego powodu. On natomiast z uporem maniaka powtarza, że lepszej matki dla swojego dziecka wybrać sobie nie mógł i jeśli rzeczywiście jestem (na test jeszcze za wcześnie) to się będzie cieszył.
        Wiem, że to wszystko brzmi dość groteskowo i jak wyznania nastolatki z Bravo Girl, ale niestety się zadziało.
        • lesher Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:04
          Dziwisz się?
          Jak mu dałaś do zrozumienia że w układzie między Wami chodzi tylko o seks, to nie dziw się że szukał sobie równocześnie "docelowej" przystani... Trochę dziwne, że w drugą stronę to nie działało.

          > On natomiast z uporem maniaka powtarza, że lepszej matki dla swojego dziecka w
          > ybrać sobie nie mógł i jeśli rzeczywiście jestem (na test jeszcze za wcześnie)
          > to się będzie cieszył.
          Ma rację wink
          Ale te laseczki to wyrywał przed, czy po Twoim njusie?
        • mayenna Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:10
          Nie jest tragicznie. Piotruś Pan ci sie trafił i pokręcony nieco.Ale chyba nie najgorszy jako człowiek.Może nie zostawi cię z macierzyństwem samej a to już coś.
          Odetnij się od wglądu w jego podboje bo cię to zniszczy.
        • stefcia41 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:19
          Hmmmm...w pierwszym poscie ewentualna ciąża "trochę martwiła"a w tym już "nie płaczesz z tego powodu". Szybka zmiana , pogratulować .

          >>cryingna test jeszcze za wcześnie) >>
          wprawdzie ten temat mam dawno za sobą, ale obstawiam,że testy przez te pare lat , zostały udoskonalone i sa bardzo "czułe"
          • kota_behemota Re: Sex bez zobowiązań 19.01.13, 07:44
            stefcia41 napisała:

            > Hmmmm...w pierwszym poscie ewentualna ciąża "trochę martwiła"a w tym już "nie p
            > łaczesz z tego powodu". Szybka zmiana , pogratulować .

            Oczywiście, że trochę mnie martwi - ostatecznie milej by było mieć dziecko z kimś kto mnie kocha, hołubi i jest monogamiczny. smile Ale płakać nie będę bo jestem już duża i samodzielna i wiem, że w razie Wu dam radę w pojedynkę. Ot, tylko tyle.

            > >>cryingna test jeszcze za wcześnie) >>
            > wprawdzie ten temat mam dawno za sobą, ale obstawiam,że testy przez te pare lat
            > , zostały udoskonalone i sa bardzo "czułe"

            Nie ufam testom płytkowym, idę na krew.
        • tapatik Powiem krótko 18.01.13, 21:42
          Masz talent.
        • 81belona30 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:47
          -wiesz,z innej strony-radziłabym przebadać się. Jeśli tyle pań -hmm..-rozkochanych było.I nie ma czego żałować-zapewniam. smileTrzymaj się cieplutko.
        • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 19.01.13, 02:17
          kota_behemota napisała:


          > Kompletna paranoja. Potem była jeszcz
          > e akcja, że chciał sprać jakiegoś kolesia który się do mnie dostawiał w knajpie
          > no i pitu pitu na moim wallu na fb "żeby wszyscy widzieli jak Cię gloryfikuję"
          > . Jestem zazdrosna i chciałabym wyłączności. Wkurwiam się na siebie bo wiem, że
          > jest to coś nieosiągalnego. Na swoje nieszczęście dał mi loginy i hasła do swo
          > jego maila i fb
          więc kiedy chcę się już zupełnie ubiczować emocjonalnie to czyt
          > am jak te wszystkie dziumdzie są w nim zakochane i jak to on za nimi tęskni.

          loginy ci dał - ale gest.. - on chyba cię naprawdę kochał, tak w środku, ale już się odkochał.
          łocurva oja cierpiędolę big_grin

          Świat schodzi na psy
          Razem z nim ty
          Wierzysz mi?
          Policzone są twoje dni
          Wiesz jak jest
          Tu chodzi o moją troskę
          Bo niezbadane są wyroki boskie
          Więc rób co chcesz
          Pod uwagę bierz
          Możliwości
          Przyczynowo-skutkowe zależności
          • kota_behemota Re: Sex bez zobowiązań 19.01.13, 07:48
            Nie wiem co Cię w tym dziwi, ale moi przyjaciele i bliscy (jak i w drugą stronę) poza hasłami i loginami, znają też pin do mojej karty i bankowości on line. Może działam trochę inaczej, ale w moim środowisku jest to całkiem naturalne.

            Dobrego dnia wszystkim, idę na kolejne nadgodziny. smile
            • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 19.01.13, 11:39
              kota_behemota napisała:

              > Nie wiem co Cię w tym dziwi, ale moi przyjaciele i bliscy (jak i w drugą stronę
              > ) poza hasłami i loginami, znają też pin do mojej karty i bankowości on line. M
              > oże działam trochę inaczej, ale w moim środowisku jest to całkiem naturalne.

              pierwszy raz się spotykam z takim czymś.
            • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 20.01.13, 19:42
              kota_behemota napisała:

              > Nie wiem co Cię w tym dziwi, ale moi przyjaciele i bliscy (jak i w drugą stronę) poza hasłami
              > i loginami, znają też pin do mojej karty i bankowości on line. Może działam trochę inaczej,
              > ale w moim środowisku jest to całkiem naturalne.

              Dopóki Cię ktoś nie okradnie.
              • kota_behemota Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:06
                Dlaczego moi przyjaciele mieliby mnie okraść? To by się trochę mijało z celem w moim przypadku by przyjaźnić się ze złodziejami. No w każdym razie, mnie się system sprawdza i nie widzę w tym aj waj.
                • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:15
                  muszę powiedzieć, że też pierwszy raz się spotykam, że ktoś udostępnia hasła i pin znajomym...
                  rozumiem w wyjątkowych sytuacjach, gdy ja nie miałabym dostępu do konta...
                  ale ot tak...

                  zasada ograniczonego zaufania obowiązuje nie tylko na drodze...
                  • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:17
                    z bankiem rozumiem, trzeba zrobić przelew, ona nie mogła, to samo z kartą, dać komuś kartę, pobierz mi kaskę z konta, ale po wuja te hasła na pocztę i fejsa? ;]
                    • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:30
                      wiesz...
                      dajesz komuś hasło do konta...robi przelew...
                      a potem znika jakaś kwota pieniędzy z konta...
                      bo albo zawirusowany komp...albo ktoś Cie okrada...

                      i co wtedy...
                      • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:38
                        no to wtedy trzeba iść na policję i oni ustalają (albo i nie), skąd zlecono przelew. ja nie namawiam, do dzielenia się hasłami do banku, tylko piszę, że to mogę jeszcze zrozumieć (no widzę sytuacje, gdy to może być konieczne, jak się nie można samemu zalogować albo co), ale dalej nie mogę sobie wyobrazić jakiejś teoretycznej sytuacji, w której jest sens, by dać komuś hasło do maila (albo fejsa, którego nie mam, no ale np. do forum smile - no nie widzę i pytam koty)
                        • lesher Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:46
                          Jest jeszcze jedna rzecz - jeżeli bank się dowie że komuś udostępniłaś loginy to odmówi wypłaty jeżeli np. kasa zniknie z konta, choćby osoba której je udostępniono nic z tym nie miała wspólnego.
                          • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:50
                            otóż to mnie niepokoi...
                            to chyba nawet jest w umowach...nie udostępnia się innym...

                            a jeśli korzystam z systemu, który jest źle zabezpieczony?
                            co wtedy? wypłacą czy nie?
                            • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:55
                              onyxa, nie martw się na zapas, masz fart w życiu i tobie się coś takiego nie przytrafi smile
                              • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 14:04
                                pozory...
                                nie martwię się na zapas, bo wiem, co do tej pory bywało...
                                z fartem mi jakos na bakier...;/
                          • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:54
                            wiem, że w regulaminie stoi jak byk, żeby hasełek nikomu nie dawać, ale zakładam, ze w razie 'w' nikt nie jest taki głupi, żeby się tym bankowi chwalić wink choć, żeby ułatwić pracę mundurowym, wskazanym by było jednak tę informację ujawnić. nie no gadamy o rzeczach dla mnie abstrakcyjnych smile owszem dałem kiedyś komuś kartę i pin z prośbą o wyjęcie kaski, jak sam nie mogłem, rozdawania haseł do banku nie miałem potrzeby, choć wiem, że jak bym musiał, to siostrze bym dał.

                            apropos banków - miałem kiedyś sytuację, że skopiowano moją kartę (w bankomacie w zakopanem), a po jakimś czasie okazało się, że miałem transakcję kartą (autoryzowaną pinem) w bułgarii, w której nie miałem przyjemności jeszcze. bank zwrócił kaskę bez problemów. jakiż był mój stres, gdy po pół roku okazało się, że szuka mnie 'dzielnicowy' - okazało się, że zbiera zeznania od poszkodowanych na temat tego skanera i musiałem się wysilać, by przypomnieć sobie okoliczności wypłacania pieniędzy w bankomacie w zakopanem tongue_out
                            • lesher Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 14:08
                              > wiem, że w regulaminie stoi jak byk, żeby hasełek nikomu nie dawać, ale zakłada
                              > m, ze w razie 'w' nikt nie jest taki głupi, żeby się tym bankowi chwalić wink

                              Pierwsze co zrobią to sprawdzą logi - z jakich IPków nastąpiło logowanie do konta.
                              • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 14:10
                                wszystko sprawdzą wink ale nie udowodnią mi, że ja komuś dałem hasło wink
                                ciach bajera wink
                                • lesher Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 15:17
                                  Nie - oczywiście że nie.
                                  Natomiast wskażą policji jako podejrzaną właściciela kompa z którego nastąpiło zalogowanie, szczególnie jak posiadacz konta będzie szedł w zaparte i twierdził że nikomu nie udostępniał loginu.
                                  • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 15:24
                                    my tu sobie gadu gadu o banku, a ja dalej nie wiem, po co te hasła do poczty i fejsa smile
                              • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 14:21
                                ale nie sprawdzą, kto trzymał myszkę w ręce i odcisków z klawiatury nie wezmą...
                                przecież mogłam to robić z innego komputera.. u tych własnie znajomych...
                                • lesher Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 15:19
                                  Zasadniczo masz rację, tylko wszyscy muszą trzymać się jednej wersji...
                    • puch_atek Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:32
                      tdf-888 napisał:

                      > z bankiem rozumiem, trzeba zrobić przelew, ona nie mogła, to samo z kartą, dać
                      > komuś kartę, pobierz mi kaskę z konta, ale po wuja te hasła na pocztę i fejsa?
                      > ;]

                      moze to wspolczesna wersja pojmowania hippisowskiej komuny, "dzielenie sie" wink smile
                      peace, love, sex, fb i poczta wink
                      • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:46
                        jak już zdołaliśmy się przekonać z dzieleniem się u koty nie ma problemów - vide kolega behemoty i mnogość jego partnerek smile
                  • jeriomina Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 15:49
                    Nikt z moich znajomych ani rodziny nie zna moich haseł do kont pocztowych, do banku. Zresztą do operacji w moim banku potrzebne są hasła smsowe, więc nawet gdyby ktoś się zalogował, nic nie zrobi.
                    • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 15:51
                      o naiwności wink
                • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:16
                  ok, ja w przyjaciół wierzę i o złodziejstwo bym się nie obawiał, ale możesz napisać, jaki jest cel w udostępnianiu komuś swoich loginów i haseł do portali społecznościowych i poczty?
                  • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:36
                    właśnie mnie zastanawia taka otwartość....brak tajemnic...
                    gdzie jest granica ...
                    • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:42
                      już kiedyś pisałem - granica, którą trzeba przekroczyć, taki ostatni poziom zapoznania, zaufania, to pierdzenie przy partnerce i nie zamykanie się na klucz w kiblu podczas srania. celowości podawania haseł do fejsa dalej nie widzę smile
                • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 22.01.13, 13:57
                  kota_behemota napisała:

                  > Dlaczego moi przyjaciele mieliby mnie okraść?

                  Dla pieniędzy.

                  > To by się trochę mijało z celem w moim przypadku by przyjaźnić się ze złodziejami.

                  Jesteś w stanie odróżnić złodzieja od niezłodzieja?

                  > No w każdym razie, mnie się system sprawdza i nie widzę w tym aj waj.

                  Na razie się sprawdza.
                  Twój eks też pewnie tak myśli. I Ty właśnie wykorzystujesz to myślenie i przeglądasz cudzą pocztę. Wyobraź sobie, że On właśnie w tym momencie przegląda Twoją pocztę.
    • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 17:27
      bo jesteśmy tylko ludźmi?? i wpadki.....czyt. szaleństwa się zdarzają?

      nawet 2 metody mogą zawieść....suspicious
      nie każdy może stosować hormony.....gumka czasem zawodzi..
      co człowiek to inne sytuacje...

      jak to mówią nigdy nie mów nigdy ....

      • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 17:33
        jak mi kiedyś pękła gumka i się dopiero po zalaniu formy zorientowałem, że na pauce sama obrączka została, to od razu pannę do gina i po postinor, żeby nie było ;]
        • lesher Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 17:49
          Escapelle, Młody, Escapelle.
          Postinoru już nie robią..

          PS. A do gina to sam musiałem dymać...
          • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 17:54
            wink
            się nabroiło.....to trzeba biegać potemwink
            • lesher Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:09
              No taki lajf wink
          • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 17:58
            a ty mi bedziesz mowic, co bylo jak bylo smile
            postinor duo sie to nazywalo ;] a panna brała wcześniej tabsy, ale zrobiła se przerwe, bo koleżanki jej powiedziały, że od czasu do czasu trzeba na parę m-cy trzeba odstawić ;]
            • lesher Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:32
              Nie, nie...
              Chodzi mi o to że musisz zupdate'ować dane big_grin
              • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:37
                teraz to mnie takie rzeczy nie obchodzą, jak się nadarzy okazja, to trzeba dążyć do prokreacji wink
                nie no żart, nie wiem, kiedy ja się ogarnę ;]
          • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:27

            https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS8CCqlHmcK6kKnFJ67XndQg9tKgzj6q8Nd7gB4Orz6OwQEyGXP
            • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:33
              ale że co, bo nie jarzę.. że się takie dzieci po czernobylu rodzą?
              • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 19:03
                To do Lesia było..
                • lesher Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 19:16
                  Ale skąd to zdziwko wink?
                  • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 19:38
                    Bo ja myślałam , że Ty tylko pracą żyjesz..tongue_out
          • zielonooka38 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 19:13
            ależ nadal jest Lesiu wink
            • lesher Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 19:17
              No to widzisz - a mnie jak byłem "w potrzebie" to powiedzieli że już wyszło ze sprzedaży...
              • zielonooka38 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 20:20
                tak, tak to łatwiej człek przełknie niż klauzule sumienia wink
        • mayenna Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:50
          Matkosmile) Aty musisz się tak zwierzać?
          Ja mam wyobraźnię i ten obraz tak malowniczo opisany będzie mi stał w oczachsmile) Do końca życia mi się będziesz kojarzył z penisem malowniczo przybranym lateksemsmile))
    • lesher Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:02
      to chyba lepiej niż Ctrl+Alt+Del, nie wink?
    • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:18
      ok....

      jak widać Polacy znają się najlepiej na medycynie i politycewink
      a życie swoje ....
    • czarny.onyks Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:36
      bo gadanie gadaniem, a w życiu czasem różnie bywa...

      jedyne lekarstwo i pewność 100 % to ...zimny prysznic zamiast ...
      • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:41
        poczekamy, może się anetal wypowie wink
    • tdf-888 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 18:43
      poczekamy, może się anetal wypowie
    • ane-tal Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 19:04
      Dokładnie gwen75
    • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 19:19
      a myślałam że zimną suką - ulżyło mi wink

      dlatego pisałam o szarościach - nie angażuje się, ustalam zasady i się ich trzymam - ma być namiętnie, miło i sympatycznie i nic poza tym - jest fajna znajomość bez ciśnienia i super seks
      kiedy zaczyna mówić o uczuciach - wylewam kubeł zimnej wody i przywołuje do porządku
      albo na moich warunkach albo na żadnych
      • 7stefan7 Re: to jestem facetem 18.01.13, 19:20
        amen smile
    • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 19:41
      wiesz nawet w tak zwanym seksie bez zobowiązań te zobowiązania są
      1. że sypiamy tylko ze sobą - więc monogamia wink
    • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 19:52
      nie boje się
      duża jestem znam zasady antykoncepcji wink
      i Higieniczny też je zna
      mamy oboje dzieci w jednym wieku więc wiemy czym to pachnie wink
      • ane-tal Re: to jestem facetem 18.01.13, 19:58
        Mam pytanie, nie udało nam sie spotkać, chodź mieszkamy blisko siebie i bardzo chciałabym mieć możliwość Cię poznać.. ale co do pytania- nie chcesz już być z nikim w związku??
        • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 20:06
          hm... dziś moja odpowiedź brzmi nie
          to co mam jest oksmile

          a spotkać się zawsze można wink Onyksia też ma zaległą wizyte
          • ane-tal Re: to jestem facetem 18.01.13, 20:13
            smile
          • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 20:18
            znaczy że co? kiedy tu chwilkę temu pisałaś, żeś na związek gotowa i dziecko, to podpucha była?? czy zaszła zmiana??
            • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 20:23
              zderzyłam się po raz kolejny z rzeczywistością i koniec z tym
              ma 40 na karku i za dużo kłopotów by pakować się w kolejne

              tak jest prościej i bezpiecznie
              • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 20:32
                hymmm no to ja się będę zastanawiać dalej winksmile bo jakoś chyba inaczej mi wychodzi... winksmile
                • tapatik Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:38
                  green.amber napisała:

                  > hymmm no to ja się będę zastanawiać dalej winksmile bo jakoś chyba inaczej mi wychodzi... winksmile

                  Ma prawo. Każdy z nas jest inny.
                  • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:41
                    tapatik napisał:

                    > green.amber napisała:
                    >
                    > > hymmm no to ja się będę zastanawiać dalej winksmile bo jakoś chyba inaczej mi
                    > wychodzi... winksmile
                    >
                    > Ma prawo. Każdy z nas jest inny.

                    no coś Ty??winktongue_out
                    w przeciwieństwie do Ciebie, ja nie chcę cycatej winktongue_out za to może cytować, byle mądrze winksmile
              • lesher Re: to jestem facetem 18.01.13, 20:57
                > ma 40 na karku i za dużo kłopotów by pakować się w kolejne

                A kto ich nie ma...
                • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:03
                  lesher napisał:

                  > > ma 40 na karku i za dużo kłopotów by pakować się w kolejne
                  >
                  > A kto ich nie ma...
                  bidusie...
                  kłopotów kto nie ma?? ja nie mam, ewentualnie mam sprawy do załatwienia... po co Wam te kłopoty??? winksmile
                  • lesher Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:05
                    > po co Wam te kłopoty??? winksmile

                    Same przyłażą. Nieproszone sad
                    • stefcia41 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:06
                      Nieproszonych się nie wpuszcza wink
                      • lesher Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:44
                        A myślisz że się pytają? Wchodzą jak po swoje.
                        • stefcia41 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:46
                          Barykaduj się wink
                          • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 22:01
                            szafą hehehe upswinkbig_grin
                            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: to jestem facetem 18.01.13, 22:13
                              a skończył?
                              bo mamy u niego zaległą parapetówę, jakby ktoś zapomniał wink
                              • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 22:24
                                ale to by była szafówka... się nie chwalił się, Ty się prędzej dowiesz winksmile
                                • lesher Re: to jestem facetem 18.01.13, 22:25
                                  Gdzie tam skończył...
                                  Ale trochę posunęła się sprawa do przodu wink
                          • lesher Re: to jestem facetem 18.01.13, 22:07
                            Ba, próbuję - ale mimo to włażą.
                  • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:17
                    masz rację Amberku - to nie kłopoty - to sprawy do załatwienia
                    i faktem jest że ja po prostu nie mam porządnego kandydata na ojca
                    • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:21
                      no tak mię się zdawało... to nie szkoda trochę czasu na higienicznego?? skoro Ci nie pasuje jakby jednak... i jesteś pewna, że on się w tzw. międzyczasie nie rozgląda czy na wet coś bardziej??
                      • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:30
                        kurna ale ja nie tracę z nim czasu wink
                        tylko dobrze wykorzystuję
                        pewna to jestem tylko tego że kiedys umrę
                        Domowego byłam pewna a skończyło się jak w kiepskiej argentyńskiej telenoweli
                        jeśli on w międzyczasie szuka choć nie wydaje mi się ale oczywiście nie mogę być pewna
                        to trudno - przeżyję

                        no i jest kolejny kryzys z Młodą - co mnie skutecznie leczy z kolejnych dzieci
                        • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:39
                          taaa no trochę nie o to mi chodziłowinksmile ozumieć ozumieć, więc ja chyba się jednak bardziej skłaniam do opcji wszystko albo nic, chociaż wiadomo, że nawet w opcji wszystko jednej osobie czy obydwu nawet może się w każdej chwili zmienić
                          tyle, że taki układ trochę mi się kojarzy z powiedzeniem, że sytuacja tworzy złodzieja, bo jak dla mnie to zamiast rozwoju jakieś spłycenie relacji... czyli w efekcie samoograniczenie...

                          coś tam mówią, że z jedynakami gorzej niż z większą ilością winksmile
                          trzymam kciuki, żeby pomimo jedynactwa było raczej lepiej niż gorzej winksmile
                          • mayenna Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:56
                            Z większa ilością jest tylko bardziej różnorodnie, ale pozostałe sprawy są takie same. a, i przy kolejnym dziecku człowiek sie mniej przejmuje bo już wie, że to mijasmile
                            • zielonooka38 Re: to jestem facetem 19.01.13, 10:37
                              kurna ja na większą ilość chętnie
                              ale czy od razu muszę mieć faceta na stałe w chałupie????
                              to mi sie gryzie
                              a że niestety dość rozsądna ze mnie babka
                              to nie zrobię sobie dziecka dla samego jego posiadania
                              dla mnie to najgorszy egoizm
                              dziecko zasługuje na oboje rodziców
                              a że ja się nie nadaje do związku
                              to ideałem byłoby
                              mieć dziecko z fajnym facetem, który brał by udział w jego wychowaniu i utrzymaniu
                              ale mieszkał osobno
                              ale ni ma takiego na horyzoncie - a te co som to mnie od razu do kaloryfera by przywiązali z odpowiednią długością sznurka do kuchni i łóżka - bleeeee
                              więc poprzestanę na Młodej i stadzie kotów
                  • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:37
                    o, ja chyba w sumie też ich nie mam wink
                    • beja_81 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:41
                      ja też nie mam smile

                      to co zakładamy klub?
                      • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:42
                        beja_81 napisała:

                        > ja też nie mam smile
                        >
                        > to co zakładamy klub?
                        TWABK winksmile
                        • tapatik Re: to jestem facetem 18.01.13, 22:29
                          Bo założę konkurencyjny - brak odpowiedniej kandydatki na żonę big_grinbig_grinbig_grin
                          • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 22:34
                            BrakKłopotów konkuruje z brakiem kandydatki?? byś jakiś bardziej koedukacyjny założył to by się skumulowało winksmile
                          • mayenna Re: to jestem facetem 19.01.13, 00:11
                            tapatik napisał:

                            > Bo założę konkurencyjny - brak odpowiedniej kandydatki na żonę big_grinbig_grinbig_grin
                            Uważaj bo ci się zgłoszą hurtem i każą wybieraćsmile Nie ryzykowałabym obwieszczania że brak kandydatki na żonę.
                • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:03
                  ale ja już dziecko mam wink
                  i stado kotów
                  i szczura
                  wystarczy mi

                  i nie masz 40 na karku Lesiu wink
                  • green.amber Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:11
                    zielonooka38 napisała:

                    > i nie masz 40 na karku Lesiu wink
                    to akurat nic straconego Zielonusiu wink najprawdopodobniej się doczeka i to całkiem niebawem winktongue_out
                    • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:13
                      oj tam 40 to tak
                      ale widze że dziecka chyba nie
                      no chyba że nie kupił magicznej tableteczki wink
                      • lesher Re: to jestem facetem 18.01.13, 22:08
                        Chyba jednak nie smile
                        Przynajmniej według mojej najlepszej wiedzy big_grin
          • stefcia41 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:01
            Ja też mam zaległą wink
            I mam nowe leki winkbig_grin
            • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:02
              no ba wink
              jesteś wpisana u woźnego na stałą przepustkę do mnie wink
          • tapatik Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:38
            zielonooka38 napisała:

            > a spotkać się zawsze można wink

            Gdzie i kiedy? big_grin
            • zielonooka38 Re: to jestem facetem 18.01.13, 21:53
              adres znasz wink
              koty też to tylko dziewczyny zabierze po drodzewink
    • zielonooka38 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 20:28
      no i przed spowiedzią wink
      ale nie ciążą
      • lesher Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 20:58
        Ej, ale one przecież nie "podchodzą" pod klauzulę sumienia.
        To nie ma działania wczesnoporonnego.
        • zielonooka38 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:01
          och Lesiu wink
          tabsy anty stosowane na zwykłe unormowanie hormonów podpadają pod klauzulę
          a tyz wczesnoporonne nie są

          mi 6 przychodni odmówiło ich przypisania
          a trzy apteki powiedziały że nie ma ich w sprzedaży
          • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:29
            Jak się zaczęła ta cała polka z aptekami odmawiającymi sprzedaży niektórych leków, to dorwałem się do ustawy.
            Apteka nie ma prawa odmówić sprzedaży leku. Jeśli go w danej chwili nie ma, to ma obowiązek sprowadzić na żądanie pacjenta.
            W razie czego mogę poszukać odpowiedniego artykułu w ustawie.
            • zielonooka38 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:51
              daj spokój apteka nie ma prawa
              ale farmaceuta może się zasłonić klauzula sumienia i możesz go w d.ę cmoknąć
              • tapatik Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 22:18
                Nie może. Klauzula sumienia jest dla lekarzy. Aptekarze jak na razie nie mogą z niej skorzystać. No chyba, że w międzyczasie ustawa się zmieniła.

                Tylko tak sobie pomyślałem, że to co piszę to teoria.
                W praktyce możesz jedynie napisać na delikwenta skargę i liczyć na to, że ktoś nałoży na niego grzywnę.
    • kota_behemota Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 20:44
      Nie mam raczej nad czym się zastanawiać bo On jutro wyjeżdża do Krakowa na bliżej nieokreślony czas (w założeniu dłuższy niż krótszy).
    • czarnamajka75 Re: Sex bez zobowiązań 18.01.13, 21:16
      ludzie mam wrażenie że czytam jakieś romansidlo lzawe dla nastolatek ;-/
      w zasadzie się zastanawiam czy to naprawdę tak pisze czy to wytwór mojego nader zmęczonego brakiem snu mozgu...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka