maliny.na.sniegu
10.02.13, 16:18
Do tej pory podczytywałam Was trochę, jak to mówicie, z partyzanta. Czas się odważyć, więc...
Czego szukam? Nie drugiej połówki jabłka ani pomarańczy, bo w to nie wierzę. Romantyzm zgubiłam gdzieś po drodze... Teraz bardziej zależy mi na jasnym sprecyzowaniu swoich potrzeb i oczekiwań wobec partnera, aby uniknąć niepotrzebnych nieporozumień.
Wierzę, że każdy człowiek jest w pełni ukształtowaną, skończoną istotą, więc możemy się jedynie pięknie dopełniać. Tak sobie myślę, że do mnie pasowałby lekko kwaskowy agrest lub rabarbar, bo wtedy nie byłoby za dużo cukru w cukrze.
A narazie leżę samotna i zmarznięta na tym śniegu. Czuję, że przybrałam już formę mrożonki, jednak gdzieś w głębi bije nadal gorące serce...