Dodaj do ulubionych

Ja nie moge

14.07.13, 18:37

Czlowiek to ma... Pstro w glowie i mowie tutaj o sobie big_grin
zaleglam tak na lozku i nic mi sie nie chce. Jedynie rozmyslac zaczelam o swoim... Spokoju, zwyczajnosci i czegos co mi brakuje najbardziej... Celu.
Tak leze (juz chwile) i teraz zaczelam patrzec na.... Mikropylki swiecace w sloncu wink pelno ich jak gwiazd migotajacych swoim swiatlem. Kazdy gdzies zmierza a ja... Leze. Nadal jestem w tym samym miejscu. Nie powinno mnie tu byc.
(nie mowie o samotnosci choc byc moze i ona jakis tam wplyw na mnie wywiera, lecz o niej staram sie nie mysle, tak najprosciej)
Obserwuj wątek
    • organza7 Re: Ja nie moge 14.07.13, 18:53
      I leż sobie Dziewczyno, jeśli tego potrzebujeszsmile To lepsze niż robienie czegoś super ambitnego ale nieprzynoszącego satysfakcjismile
      • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 19:05
        W zyciu... Tez niestety leze, stoje w miejscu.
        Akurat zrobienie czegos by sie poruszyc byloby najlepszym rozwiazaniem. Jakies dzialania.
        Aktualne lezenie to drobnostka mozna to zmienic w kazdej chwili. Wystarczy wyjsc na zew. Mi nie wiele potrzeba. Kazda glupotka moze mnie zaciekawic i sprawic przyjemnosc ale w zyciu nadal bede w tym samym miejscu. Niestety.
        Zuzycie materialu mnie dopadlo big_grin dobra... Wrecz odwrotnie. Marny ten moj przebieg wink
        • organza7 Re: Ja nie moge 14.07.13, 19:25
          Chyba muszę się przyzwyczaić do czytania Ciebie, co jest niezwykle zajmujące, ale nie obraź się, nieco trudnewinksmile Wielu autorów przerzuciłam przez ręce, ale Ty jesteś dość orginalna, w dobrym tego słowa rozumieniusmile Może zacznij coś pisać? Mówię poważniesmile
          • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 20:07
            Hahaha dobreee. Czemu wczesniej nie wypowiadalam sie w wirtualnym swiecie? Bo nie bylo sensu pisac ani mnie czytac wink
            Taak chyba lubie komplikowac swoja prostote, w innym przypadku bylaby za prosta. Oj tam, przeciez moje literki sa takie proste i wlasnie dlatego uzywam roznych powiazan wyrazow zeby powstala jako taka calosc wink
            Chyba w ten sposob chce uciec od swojej prostoty....
    • tapatik Re: Ja nie moge 14.07.13, 19:15
      Wakacje. Dzieci się nudzą.
      • czarny.onyks Re: Ja nie moge 14.07.13, 19:33
        rzekłabym , że to dośc ...duże ...dziecko tongue_out
      • stefcia41 Re: Ja nie moge 14.07.13, 19:37
        W wakacje?
        Chyba w czasie deszczu wink
      • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 21:06
        Oby po wakacjach nadal nie bylo.wakacji...
        Bo wtedy wakacje traca swoj sens. Tak jakby byla caly czas noc bez dnia wink
    • lesher Re: Ja nie moge 14.07.13, 19:45
      > ... Spokoju, zwyczajnosci

      Docenisz, jak je stracisz.

      > i czegos co mi brakuje najbardziej... Celu
      A to jest obowiązkowe?
      Jakiś wielki "cel" w rodzaju Haszi prowadzącej Lud na barykady wink?
      A może podglądanie wilgo to też dobry "cel", hmm?
      • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 19:58
        Jaki cel?
        Isc po cos, na cos...
        Nie jestem wymagajaca. Najzwyczajniejsza potrzeba bycia... Potrzebna.
        Taki cel, ktory wiekszosc ludzi spelnia choc moze nie jest w tym spelniona.
        Ja tez na poczatku nie musiala bym byc. Wystarczylo zebym po prostu tam byla.

        Az poszukalam co to jest wilgo. Myslalam ze to jakies plemie big_grin

        takze... Wbrew pozorom mi tak niewiele potrzeba.
        • lesher Re: Ja nie moge 14.07.13, 20:14
          Wiesz, wszystko pewnie zależy od zdefiniowania "potrzebna".
          Na pewno jesteś teraz potrzebna. I jednocześnie nie jesteś (jak każdy z nas...).

          A ludzie którzy spełniają "swój" cel często jednocześnie przeklinają własny los. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, a trawa zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu wink.
          • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 20:42
            ta trawa po stronie mojego plotu jest naprawde malo zielona... Chyba za bardzo ja wydeptalam big_grin wiem, wiem ze gdy pojde w inna bedzi chec poszukiwania innej trawki.
            Hmmm jak sie czuje? Jak zamknieta w jakims kwadracie, nie znajac z niego wyjscia a wiem ze tu byc nie powinnam.

            Chcialbym byc potrzebna, zeby jednak cos ode mnie zalezalo a jednoczesnie boje sie odpowiedzielnosci.
            ... Niezaleznosc... Slowo kluczowe, nieznane ale wiem ze powinnam isc w jego kierunku. Powinnam...

            Oj tam. Wielkiej straty by nie bylo jakby... Mnie nie bylo. Nie zalezy ode mnie wiele. Dobra wiem ze tak nie powinnam mowic uncertain
            Ale.jakby mnie tak wciagnela czarna dziura nie byloby wielkich strat. Zycie toczyloby sie tym samym torem.
            • lesher Re: Ja nie moge 14.07.13, 21:33
              > Hmmm jak sie czuje? Jak zamknieta w jakims kwadracie, nie znajac z niego wyjsci
              > a a wiem ze tu byc nie powinnam.
              To może jakiś punkt startu?

              > Chcialbym byc potrzebna, zeby jednak cos ode mnie zalezalo a jednoczesnie boje
              > sie odpowiedzielnosci.
              Może nie pal za sobą mostów?
              W razie jak by nie wyszło będziesz miała "ścieżkę odwrotu".
              A co do meritum - jak to mawiają - "no risk, no fun" wink

              > ... Niezaleznosc... Slowo kluczowe, nieznane ale wiem ze powinnam isc w jego ki
              > erunku. Powinnam...
              I znowu... wszystko rozbija się o szczegóły, jak rozumiesz tą niezależność, od kogo ta niezależność, itp. Detale, ale jakże istotne.
              Bo w pełni niezależna będziesz chyba tylko wyprowadzając się do tajgi (a i to nie do końca - będziesz zależna od pogody i przyrody).

              Znam wielu ludzi, którzy właśnie w imię tej "niezależności" nałożyli sobie kajdany praktycznie do końca życia. I teraz są właściwie niewolnikami.

              > Oj tam. Wielkiej straty by nie bylo jakby... Mnie nie bylo. Nie zalezy ode mnie
              > wiele. Dobra wiem ze tak nie powinnam mowic uncertain
              > Ale.jakby mnie tak wciagnela czarna dziura nie byloby wielkich strat. Zycie toc
              > zyloby sie tym samym torem.
              Ależ nie - to jest najprawdziwsza prawda. Może nie dokładnie tym samym torem, ale wszystko wróciłoby na swoje miejsce.
              Tyle tylko że to samo może powiedzieć dokładnie KAŻDY mieszkaniec naszego globu, bez względu na to jak bardzo nie ma napompowanego ego i jak bardzo mocno nie udaje, że jest dokładnie na odwrót.
              • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 23:59
                echhh w końcu polskie kreseczki i kropeczki smile

                > > Hmmm jak sie czuje? Jak zamknieta w jakims kwadracie, nie znajac z niego
                > wyjsci
                > > a a wiem ze tu byc nie powinnam.
                > To może jakiś punkt startu?

                Co na początek? Oswobodzić się z więzów, które tak na prawdę sama sobie założyłam (czy lubię być zależna ...? chyba trochę taka mam naturę... ona bierze się poniekąd z małej wiary w siebie. Zakładam, że ktoś na pewno lepiej sobie poradzi ...ale mniejsza o to)

                > I znowu... wszystko rozbija się o szczegóły, jak rozumiesz tą niezależność, od
                > kogo ta niezależność, itp. Detale, ale jakże istotne.
                > Bo w pełni niezależna będziesz chyba tylko wyprowadzając się do tajgi (a i to n
                > ie do końca - będziesz zależna od pogody i przyrody).

                Oj tam od razu tajga. Ja tylko chciałam się uniezależnić i zameldować w zwykłym... lesie, może być nawet liścisty (będzie miękko a nie pod tymi igiełkami ale nie będzie borówek uncertain) i nie taki duży smile Chciałabym rozbić namiot i być zależna jedynie od przyrody.Dobra wracam... smile

                > Znam wielu ludzi, którzy właśnie w imię tej "niezależności" nałożyli sobie kajd
                > any praktycznie do końca życia. I teraz są właściwie niewolnikami.

                Oj nie mam zamiaru nigdzie uciekać ani się całkowicie odcinać.
                Chodzi mi na wstępie o niezależność finansową, żebym przynajmneij znalazła się po środku między dwoma skrajnymi punktami: nie - i zależność. Później wolałam iść pewniej tą wyznaczoną drogą i być bardziej samodzielna. Chciałabym po prostu sprawdzić siebie jako człowieka. Młody ptak zanim wyfrunie z gniazda nie wie, że umie latać musi to sprawdzić. Ja też powinnam... Chociażby na początku mogę zbierać "dżdżownice", żeby później mieć z czego odlecieć smile
                Dobrze by było sprawdzić swoje możliwości, bo nawet jeśli je mam to i tak nie wiem o nich.

                ... echhh może to być śmieszne, o czym piszę i że będąc takim dużym (ćwierćwiercznym) podlotem ja jeszcze nie latam samodzielnie. Dobra w końcu będę nielotem big_grin
                • lesher Re: Ja nie moge 16.07.13, 23:11
                  To może zagramanica?
                  Bo tutaj faktycznie wy dzieciaki łatwo nie macie (no chyba że jest odpowiednio ustawiony tatuś...).
                  • hashimotka88 Re: Ja nie moge 17.07.13, 00:09
                    Wiesz, że nawet nad tym myślałam... tzn. myślałam, że dobrze by mi to zrobiło wink
                    Już nawet nie poprzez samo zarabianie ale sprawdzeni siebie, gdybym tak wyskoczyła z gniazda wink
    • gregoriusik Re: Ja nie moge 14.07.13, 19:57
      Fajnie, że tak rozmyślasz sobie i zauważasz różne swoje stany. Masz jakieś refleksje i jak dla mnie np. to czyni Cię osobą interesującąsmile Wiesz ilu ludzi jest zupełnie bez myślnych, włączą neta albo pudło i myślą że coś przeżywają. Lepiej leżeć świadomie, leż sobiewink
      • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 21:03
        To swiadome lezenie bierze sie z lekkiego zmeczenia materialu poprzez nieuzywanie go wink moze to tylko kurz zalega, moze srodek nadal jest w porzadku i przydatny, moze rdza jeszcze sie za niego nie wziela...
        Nie wiem czy zmeczenie obecna sytucja moze byc interesujace big_grin
    • witamina_b12 Re: Ja nie moge 14.07.13, 20:06
      Hashi ale to z powodu braku pracy odczuwasz brak celu? nie wiem czy Cię to pocieszy ale większość osób chodzących do pracy też nie odczuwa "celu w życiu"...
      ja w minionym roku lipiec 2012-lipiec 2013 miałam sporo celów, czy też zadań wyznaczonych i w sumie skupiłam się na nich. a teraz pewnie też w padne w pewną stagnację... <praca_dom_dziecko> życie takie już jest.
      A Ty nie myślałaś aby wyjechać gdzieś dalej tej pracy szukać?
      oo albo może pójść na uczelnie jakoś bardziej naukowo się realizowac, w Tobie widać pasję, może byś się w tym odnalazła?
      • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 20:24
        Dokladnie o to mi chodzi na dana chwile bo popadlam w jakas stagnacje. Stoje na bezdrozu i mam przeklete myslenie, ze chcialabym wybrac najlepsza droge i znac ja wczesniej. W ten sposob nie wybieram zadnej...
        A jednoczesnie wiem jedno, ze jakakolwiek wybrana droga bylaby dobra.
        I wtedy mialabym jakis tam cel nikoniecznie by to byl ten zyciowy.
        Najgorsze jest to ze czlowiek w poszukiwaniu tej drogi zbyt wiele nie kroczyl, jest zagubiony, niepewny co go czeka a najwieksza niepewnosc dotyczy siebie.
        Wiem ze czlowiek popada w rytyne. Wiem to chocby po studiach (taka malutka byla) ale rytyna zwiazana z praca mi nie grozi jak na razie

        Pasja we mnie moze i jest oraz dusza odkrywcy ale droga uczelniana odpada. Po pierwsze za mala wiara w swoje mozliwosci... Inne przeciw tez by sie znalazly wink
        • czarny.onyks Re: Ja nie moge 14.07.13, 20:37
          Hashi .....nie bój się poszukiwać...ale też nie bój się wybierać...
          jeśli sie nie uda...to nabędziesz nowych doświadczeń...i będziesz szukać dalej...w innym kierunku...

          najgorzej to ze strachu nic nie robić...wtedy po latach będziesz żałować...
          ....a wiara w możliwości ...tej nabędziesz prędzej czy później...
          nikt nie rodzi się doskonały...
          • hashimotka88 Re: Ja nie moge 14.07.13, 20:56
            Ja to wiem, ze kazda postawiona kropka.w.zyciu czegos by mnie nauczyla. Nawet gdyby nic z poczatku nie znaczyla w przyszlosci moglabym polaczyc.wiele tych kropek i byc moze powstalby ladny ksztalt.
            A teraz... Nie ma co laczyc.
            Czy to nadmierna rozwaga przed stawianiem kropek (dzialan) ja bym to nazwala glupota...

            Najgorsze ze wolalabym isc.z wiara (chocby znikoma) na swoje poszukiwanie i wybory. A ja czasem mam sie (bedzie ostro...) za nic...

            Oj tak. Zawsze pokazuje sie z innej strony. Z tej big_grin

            ale jest tez inna
    • zakochana_jane Re: Ja nie moge 14.07.13, 21:56
      A ja poszłam na rozbieg i też sobie porozmyślałam, a miałam czasu ... ho ho ho ... do 20 kilometra, bo potem mi się woda w bukłaku skończyła i pozostałe 5 km to już o suchym pysku ledwo ukończyłam big_grin Dzisiaj 25 km nie planowałam tylko 20 więc sobie tylko pół bukłaka wzięłam, ale mi się tak dobrze biegło, że sobie jeszcze jedno dodatkowe kółeczko zrobiłam tongue_out I teraz się zastanawiam co ja mam zrobić jak mi te 48 km trzeba będzie biec na treningu. Chyba zabiorę wiadro wody ze sobą smile
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Ja nie moge 15.07.13, 09:30
      W ustalaniu własnych celów najbardziej skuteczna wydaje się być metoda małych kroczków,zacznij od czegoś co jak najbardziej jest w zasięgu Twoich możliwości a potem systematycznie zwiększaj dawkę...to działa.
    • hashimotka88 Re: Ja nie moge 16.07.13, 17:53
      Echhhh....
      Delikatnie zmeczona tym dzisiejszym szukaniem celu jestem wink
      Zeobilam nowy rekord na rowerze. Tym razem 52 km. Hahahzaskoczylo mnie cos dzisiaj. Zobaczylam... Ze jednak u mnie blotnikow nie ma big_grin a tak mi sie wydawalo ze jakies przynajmniej waskie mam. Widocznie sa za waskie wink
      Bylam w calkiej nowych firmach. Hmmm szukam czegokolwiek... Juz nie patrze zeby to powiazane bylo z moja przeszloscia, zeby gdziekolwiek sie zaczepic.

      Fajna sytuacja byla jak jechalam rowerem. Pierwszy raz mnie ktos wyprzedzil na innym rowerze ale niedlugo prowadzil. Zaraz facet opadl z sil a jak w tak wolnym tempie nie moge jechac i zaraz to ja go wyprzedzil i w tyle zostawilam.
      Ciezko sie jechalo w tym wietrze... Troche
      • organza7 Re: Ja nie moge 16.07.13, 18:01
        Zuch dziewczynabig_grin A pomachałaś panu na do widzenia?wink

        Poważnie pracy szukasz? Masz z tym problem?

        • hashimotka88 Re: Ja nie moge 16.07.13, 18:37
          Nie macham ani nie usmiecham sie bez powodu, choc... Odwzajemniam. Dzisiaj bylo kilka takich niepowstrzymanych usmiechow big_grin

          Czy powaznie szukam? ja zawsze powazna jestem, moze nawet za bardzo wink
          Hmmm nie jest latwo gdy nie ma sie wielkiego doswiadczenia uncertain gdy nie probuje sie wkrecic po znajomosciach.
          A Ty Organza, pracujesz gdzies? Co porabiasz na codzien?
      • samysliciel_2.0 Re: Ja nie moge 16.07.13, 18:05
        hashimotka88 napisała:

        > Echhhh....
        > Delikatnie zmeczona tym dzisiejszym szukaniem celu jestem wink
        > Zeobilam nowy rekord na rowerze. Tym razem 52 km. Hahahzaskoczylo mnie cos dzis
        > iaj. Zobaczylam... Ze jednak u mnie blotnikow nie ma big_grin a tak mi sie wydawalo z
        > e jakies przynajmniej waskie mam. Widocznie sa za waskie wink

        Albo błotniki zgubiłaś, bo za szybko jechałaś... wink

        > Bylam w calkiej nowych firmach. Hmmm szukam czegokolwiek... Juz nie patrze zeby
        > to powiazane bylo z moja przeszloscia, zeby gdziekolwiek sie zaczepic.

        Mam podobnie, zaczepić się w ogóle... a może nowe nawet się spodoba.

        > Fajna sytuacja byla jak jechalam rowerem. Pierwszy raz mnie ktos wyprzedzil na
        > innym rowerze ale niedlugo prowadzil. Zaraz facet opadl z sil a jak w tak wolny
        > m tempie nie moge jechac i zaraz to ja go wyprzedzil i w tyle zostawilam.
        > Ciezko sie jechalo w tym wietrze... Troche

        Tak przeczytałem, to co napisałaś... on opadł z sił, bo miał wiatry... Tobie ciężko się jechało w tym wietrze... całość dość logiczna... suspicious
        • hashimotka88 Re: Ja nie moge 16.07.13, 18:25
          No wlasnie... Ja tych blotnikow ponoc nigdy nie mialam big_grin tzn. Wczesniej na tym rowerze nie jezdzilam ale sobie ostatnio go uzyczam bo... Rowerowi nudzi sie tak w bezruchu byc a ze mna przynajmniej cos zobaczy. Kurde widzialam jakies ptaka dprapieznego i nie mam pojecia co to za stwor. Ciemnej masci a glowe mial zolta. Zapikowal w dol i potem nie wylazl z tych traw a ja glupia na niego czekalam...
          Masz podobnie jak ja?

          A fecet z sil opadl jak tylko mnie wyprzedzil wink od razu sie za niego ne wzielam bo dziwnie by to wygladalo, przejechalam pare metrow za nim, sily zebralam i spowrotem pod wiekszy opor sie udalam.
          Wychodzi na to, ze nie jest tak latwo z praca albo ja tak szukam tongue_out noe lubie wysylac CV poczta wole bezposrednio. Chyba ze tam nie dosiegne wink
          • samysliciel_2.0 Re: Ja nie moge 16.07.13, 18:44
            Wychodzi na to, że mam podobnie. Ja staram się korzystać z dobrodziejstwa XXI wieku, jakim jest internet, jeśli tylko mogę, załatwiam sprawy droga elektroniczną.
            • hashimotka88 Re: Ja nie moge 16.07.13, 18:57
              A sie lubie przejechac tongue_out a przynajmniej kilka fajnych placowek na miejscu. Skladalam CV nawet tam gdzie nie wiedzialam czym sie oni w ogole zajmuja.
              Z 2 fabryki zignorowalam. W jednej zapewne sami faceci byli, cos z metalami. W drugiej byl brzydki zapaszek, cos z tworzow sztucznych robili wink
              Hmmm nawet na produkcje...

              Jak dlugo szukasz? Miales jakas przerwe. Jak widzisz swoje szanse. Masz jakis wytyczony szlak, ktorym chcialbys kroczyc. No ale... Pisales ze rowniez cokolwiek bys bral wink a szlaczek podejrzewam ze i tak masz.

              Serio chyba dzisiaj za bardzo wialo... Normlanie jade powyzej 20 km/h, dzisiaj dosc ciezko bylo. Momentami ponizej 15 schodzilam a nawet pod 10. To nie moje tempo suspicious
              • tdf-888 Re: Ja nie moge 16.07.13, 19:06
                kurcze, jak ludzie, którzy chcą pracować i szukają tyle czasu robią to bez efektów, to ile to zajmie komuś, kto nie szuka, bo nie wie czego? tongue_out
                • hashimotka88 Re: Ja nie moge 16.07.13, 19:19
                  Kurde.... Ja tez juz nie mam na siebie pomyslu. Mi szukanie dlugo nie zajmuje. Powiazalam tylko dzisiaj przyjemne z pozytecznym wink
                  Wiem ze powinnam bardziej oddac sie temu szukaniu w necie ale tam wszystkie takie zludne tongue_out
                  A dzisiaj przynajmniej sie przejechalam wink a jutro i pojutrze cos mnie bedzie bolalo. Hmmm przeciez nie mam takiego twardego siedziska suspicious

                  A Ty na co liczysz, ze sami Cie znajda? Hmmm cos czuje ze dlugo by Ci nie zajelo szukanie, masz jakies doswiadczenie. Tylko jak zwykle ludzie Ci nie spasowali, pewnie obludni byli.... Moze wlasna firme zaloz.
      • tdf-888 Re: Ja nie moge 16.07.13, 18:59
        no ładnie. ty sobie jeździsz a ja dziś najdalej na balkon wyszedłem ;]
        no nie mogę się zebrać w sobie, nawet żeby się przejechać. miałem z ziomkiem na działkę jechać (byłoby nieco ponad 30km), ale sie lamus wysypał, bo...
        pracy szuka i może jechać w weekend. nosz kuwa.. czemu ludzie sie tak ograniczają? wolne dni mają, to może se tej pracy szukać w sobotę a nie jak reszta gawiedzi, w tygodniu obowiązki a w weekend działka ;] przecież jak masz wolne dni, to możesz se dziś pojechać, a w sobotę jałowo te ogłoszenia na necie pooglądać i poaplikować ;] no cóż.. ale jak wg takcih kryteriów będę znajomych dyskwalifikował, to w końcu naprawdę bym musiał się zakolegować z tymi bejami co codziennie od rana na nogach robią km w drodze między krzaczkami a sklepem smile
        dalej nie piję ;]
        • hashimotka88 Re: Ja nie moge 16.07.13, 19:26
          Jak dlugo nie pijesz suspicious od dzisiaj ? big_grin
          Do kiedy to wstrzymanie?
          Echhh ja moze tez dzisiaj bym sie nie ruszyla ale zmotywowalam sie. W tym tyg. Deszcz mnie zawrocil w drodze wiec dzisiaj juz wypadalo dejechac do celu a nawet poza... Powinnam zrobic ok. 30 km ale z racji ze byl wiatr wywialo mnie w inne miejsca wink

          A wlasnie... Wyszedles na balkon zeby... Poswiecic, podymic? big_grin gdyby nie to rowniez bys tam byl?
          • tdf-888 Re: Ja nie moge 16.07.13, 19:30
            poświecić, podymić smile
            a nie piję od niedawna do specjalnej okazji wink
            • samysliciel_2.0 Re: Ja nie moge 16.07.13, 19:47
              jakiej okazji?
              ślubu, ojcostwa czy jeszcze innej? wink
              • tdf-888 Re: Ja nie moge 16.07.13, 20:01
                jak się inna nadarzy, to się zastanowię, czy dać jej szansę ;
            • hashimotka88 Re: Ja nie moge 16.07.13, 22:48
              A próbowałeś tak nie świecić? To dopiero byłoby wyzwanie... ja lubię sprawdzać się na ile mnie stać. Lubię walczyć z samą sobą ^^
              Ile najdłużej wytrzymłeś bez zbędnych dymów? suspicious

              Cóż to za okazja będzie, na której wrócisz do siebie i pouzupełniasz płyny? wink
              Co do silnej woli... ostatnio znalazłam fajny skecz ale jest w nim trochę smutku uncertain

        • beja_81 Re: Ja nie moge 16.07.13, 20:13
          > ował, to w końcu naprawdę bym musiał się zakolegować z tymi bejami co codzienni
          > e od rana na nogach robią km w drodze między krzaczkami a sklepem smile

          hm... chyba czas nicka zmienić wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka