Dodaj do ulubionych

in flagranti

21.09.13, 22:14
sam siebie przyłapałem na marzeniu żeby być przyczyną zaskoczenia i rozpaczy. niestety
o niczym takim nie wiem.
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: in flagranti 21.09.13, 22:42
      Przyznam się szczerze - nie zrozumiałam sad
      • czarny.onyks Re: in flagranti 21.09.13, 22:44
        ja mam tak zazwyczaj......sad dlatego nie wchodzę w dyskusjęwink
        • szarlotka_ja Re: in flagranti 21.09.13, 22:47
          Hehe bo już myślałam, że ta wolna sobota mi zaszkodziła tongue_out
          • green.amber Re: in flagranti 21.09.13, 22:50
            widać różne marzenia ludzie mają...
            • szarlotka_ja Re: in flagranti 21.09.13, 22:53
              A, to teraz już co nieco mi się rozjaśniło, już mniej więcej podejrzewam o co może chodzić tongue_out
        • ame_belge34 Re: in flagranti 22.09.13, 10:34
          pocieszylaś mnie, bo ja też nic nie skumałam, nawet zaczelam sie zastanawiać gdzie mi się te moje dwie szare komórki podziały wink
          • hashimotka88 Re: in flagranti 22.09.13, 11:30
            Jak ja lubie gdy inni nje rozumieja big_grin czuje sie swojo. Normalnie to mysle, ze w szczegolnosci to mi, nie jest dane posiasc niektorych tajemnic, zagadek tego swiata. Fajnie ze jestescie wink
            A ja sie zastanawialam czy marzenia sa w tym przypadku marzeniami.... A moze to Marzena miala byc wink no i wyszla z tego rozpacz...
      • zajonc.o.poranku Re: in flagranti 22.09.13, 16:38
        szarlotka_ja napisała:

        > Przyznam się szczerze - nie zrozumiałam sad
        >
        "sam siebie przyłapałem na marzeniu żeby być przyczyną zaskoczenia i rozpaczy. niestety
        o niczym takim nie wiem."

        Pozwolę sobie wytłumaczyć zatem.
        Podmiot otóż liryczny wypowiedzi przeżywa rozliczne rozterki związane ze swoim życiem. Życie to ubogie w zdarzenia związane z romantycznymi uniesieniami i równie ubogie jeśli chodzi o zdarzenia stricte cielesne. Podmiot opuszcza zatem świat realny i udaje się w podróż w świat wirtualny, świat marzeń, świat, w którym wszystko jest możliwe. W tymże świecie podmiot przeżywa to czego nie doświadczył i nie dane mu prawdopodobnie będzie doświadczyć - miłości fizycznej z przedstawicielką płci przeciwnej dla podniesienia emocji związku posiadającą już w tym wyimaginowanym świecie partnera życiowego. I temu właśnie partnerowi życiowemu chciałby podmiot złamać serce pozwalając się przyłapać z miłością życia owego partnera. Co wspomniany podmiot czyni z automatu złym człowiekiem. Jednakże zanim go potępimy i skażemy na ognie piekielne zwróćmy uwagę na fragment "sam siebie przyłapałem" świadczący o tym, że myśl o łamaniu serc i żyć jest podmiotowi nieznana, obca. Przyłapał się na tej myśli ze wstydem. Co czyni drogę do nieba ciągle otwartą. Albo czyniłoby gdyby nie inne fragment niweczący wszystko: "niestety o niczym takim nie wiem". Kluczowe jest słowo 'niestety'. Podmiot żałuje, że nie bierze naprawdę udziału w wymarzonym zdarzeniu, że nie łamie komuś życia doprowadzając go do rozpaczy z zaskoczenia. Do piekła!

        Czy już jasne?
        • szarlotka_ja Re: in flagranti 22.09.13, 20:45
          Teraz to dopiero pokomplikowałeś suspicious
          • zajonc.o.poranku Re: in flagranti 22.09.13, 23:36
            szarlotka_ja napisała:

            > Teraz to dopiero pokomplikowałeś suspicious

            Gdzie??? Toż wszystko jak na dłoni jasno wyłożyłem. Używając przecinków, kropek i wielkich liter co na szacunek zasługuje albowiem w dzisiejszych czasach nieczęsto się zdarza.
            • ame_belge34 Re: in flagranti 22.09.13, 23:45
              lekcje polskiego mi sie przypomniały i koronne zdanie "co autor mial na mysli ? " big_grin

              czy Pan Zając jest belfrem ? big_grin
              • zajonc.o.poranku Re: in flagranti 23.09.13, 14:11
                ame_belge34 napisała:

                > lekcje polskiego mi sie przypomniały i koronne zdanie "co autor mial na mysli ?
                > " big_grin
                >
                > czy Pan Zając jest belfrem ? big_grin

                A niech mnie kopytko Niewidzialnego Różowego Jednorożca (taki odpowiednik ręki boskiej) przed tym chroni! Trzydzieści lat temu to bym się może dał namówić. Człowiek mógł jeszcze bachora za włosy wytargać albo linijką w ucho dać. A teraz? Pani, co się porobiło, ani nakrzyczeć, ani do kąta na groch klęczeć. Kyrie elejson.
            • czarny.onyks Re: in flagranti 22.09.13, 23:59
              > Używając przecinków, kropek
              > i wielkich liter co na szacunek zasługuje albowiem w dzisiejszych czasach niec
              > zęsto się zdarza.

              o nie....akurat o kropkach i przecinkach nie zapominam suspicious
              • zajonc.o.poranku Re: in flagranti 23.09.13, 14:12
                czarny.onyks napisała:

                >
                > o nie....akurat o kropkach i przecinkach nie zapominam suspicious
                >

                Chwała Ci, żyj długo i pisz dużo. Ku potomności. Która na zbyt długi tekst pisze komentarz tl,dr wink
                • czarny.onyks Re: in flagranti 23.09.13, 22:41
                  nie dziwię się, bo jak coś za długie to ja jak przy Hash też czasem mówię tl,, drwink
                  (Has bez urazywink)

                  staram się, ..ale dużych literek nie lubięwink
                  • zajonc.o.poranku Re: in flagranti 23.09.13, 23:27
                    czarny.onyks napisała:

                    >
                    > staram się, ..ale dużych literek nie lubięwink

                    Poprawiam zatem poprzedni komentarz. Teraz brzmi:
                    Chwała Ci, żyj długo i pisz Dużymi Literami. Ku potomności. Która na zbyt długi tekst pisze komentarz tl,dr wink
                    • czarny.onyks Re: in flagranti 27.09.13, 07:30
                      ten komentarz to trochę, jak telegram brzmi....wink
                      ...a to chyba nie do końca o to, o co chodziwink
                      • zajonc.o.poranku Re: in flagranti 27.09.13, 11:48
                        czarny.onyks napisała:

                        > ten komentarz to trochę, jak telegram brzmi....wink
                        > ...a to chyba nie do końca o to, o co chodziwink
                        >

                        A kto dziś wie co to jest telegram?
        • s-t-x Re: in flagranti 26.09.13, 18:49
          napisałeś to po raz pierwszy czy miewałeś już takie przypadki. nic nie wiesz na pewno i to jest niepokojące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka