Dodaj do ulubionych

Pani domu.

03.11.13, 21:16
Tak czasem nachodzą mnie różne myśli i teraz sobie myślę, czy mężczyźni chcieliby aby ich partnerka, gotowała, piekła, umiała cos tam zeszyć, zrobić cos na drutach lub szydełkiem, czy wolicie panie co skaczą na bangi, w domu nie robią zbyt wiele, ale za to chętnie wychodzą do restauracji na kolacje itd. Jednym słowem wolicie tradycyjne, czy nowoczene kobiety, chociaż jedno drugiego nie wyklucza, ale jednak czas nie jest gumowy, zwłaszcza jak się pracuje i są lub są w planach dzieci.
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: Pani domu. 03.11.13, 21:21
      A co Cię tak naszło wink
    • czytacz.1 Re: Pani domu. 03.11.13, 21:37
      U każdego faceta pewnie inaczej, ale ja wolę wspólne gotowanie, tylko przy dzieciach nie bardzo się da, no tylko że to już czas przeszły u mnie, po rozwodzie jestem. Tzw. partnerstwo jest ideałem tylko ciężko wprowadza się je w życie.
    • tdf-888 Re: Pani domu. 03.11.13, 21:38
      taką coby wszystko obrobiła a po wszystkim ją w domu za piecem schować smile
      • anirat Re: Pani domu. 03.11.13, 22:21
        No to mnie nie pocieszyliście.
        A naszło mnie, bo ja taka kura domowa jestem co gotuje, piecze, umiem szyć, haftuje i wiele innych fajnych rzeczy i najgorsze, że ja lubię to tongue_out
        • tdf-888 Re: Pani domu. 03.11.13, 22:23
          a jaka odpowiedź by ci sprawiła radość? wink
          wiesz.. grunt, że lubisz to, co robisz.
          • anirat Re: Pani domu. 03.11.13, 22:25
            wiem, spytałam tak z ciekawości, żeby zobaczyć co inni myślą.
        • szarlotka_ja Re: Pani domu. 03.11.13, 22:25
          Ja nie umiem szyć ani haftować no i sprzątać nie lubię wiec na taką typową kurę domową mam średnie zadatki tongue_out
          • anirat Re: Pani domu. 03.11.13, 22:26
            To przychodzi z wiekiem tongue_out Musisz jeszcze troszkę poczekać smile
            • szarlotka_ja Re: Pani domu. 03.11.13, 22:27
              No to mnie pocieszyłaś tongue_out
              • anirat Re: Pani domu. 03.11.13, 22:28
                ale ja mówię serio smile
                • szarlotka_ja Re: Pani domu. 03.11.13, 22:29
                  Wierzę wink
                  Ale szycia to ja chyba nigdy nie polubię tongue_out
            • stefcia41 Re: Pani domu. 03.11.13, 23:53
              a nie prawda wink
              niektórym przechodzi z wiekiem wink
        • facet699 Re: Pani domu. 03.11.13, 22:35
          tak, taka kura domowa to fajna sprawa, z tym że to też nie z przesadą. Widzę, jak znajomy się męczy z żoną pracoholiczką. Im się trudno nawet na wycieczkę wybrać bo ważniejsze jest choćby skoszenie trawy w ogródku
          • anirat Re: Pani domu. 03.11.13, 22:37
            Na wycieczki to ja bardzo lubię smile a ogródka nie mam, trawy nie koszę.
          • organza7 Re: Pani domu. 04.11.13, 08:32
            Kury to w kurniku poszukajsuspicioustongue_out
            • facet699 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:17
              a kto mówi, że szukam kury? suspicious
              • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 19:19
                facet699 napisał:

                > a kto mówi, że szukam kury? suspicious

                na pewno nie ja. smile
    • mayenna Re: Pani domu. 03.11.13, 22:29
      Anirat, ale to gotowanie, to dbanie o bliskich w miejscu najistotniejszym tworzy dom. Hafty i inne takie są świetną ochroną przed Alzheimerem i starczą demencją.
      • anirat Re: Pani domu. 03.11.13, 22:31
        Fajnie, teraz traktuje to jak wypełniacze czasu.
      • czarnamajka75 Re: Pani domu. 03.11.13, 22:31
        Podziwiam Cię Aniratko jesteś prawdziwą Panią Domu smile i wg wszelkich ankiet testów itp wymarzoną kandydatką na żonę smile
        • anirat Re: Pani domu. 03.11.13, 22:32
          no to jak minister bez teki tongue_out
    • ari-77 Re: Pani domu. 03.11.13, 23:14
      wielu marzy o takiej prawdziwej kobiecie która potrafi stworzyć DOM i dać siebie ...
      • czarnamajka75 Re: Pani domu. 03.11.13, 23:20
        ari-77 napisał(a):

        > wielu marzy o takiej prawdziwej kobiecie która potrafi stworzyć DOM i dać siebi
        > e ...
        o wielu ,wielu ja też marzę o takiej "żonie" - przydałaby się wink big_grin
      • witamina_b12 Re: Pani domu. 03.11.13, 23:26
        myślałam że DOM to się wspólnie tworzy...
        a marzyciele co są w stanie dać takiej kobiecie?
        • marek-1002 Re: Pani domu. 04.11.13, 00:34
          witamina_b12 napisała:
          > a marzyciele co są w stanie dać takiej kobiecie?

          Jak to co? To samo co te wszystkie marzycielki i poszukiwaczki "prawdziwego mężczyzny", "realnego ideału" (sic!), "wytworu wyobraźni", bo realni mężczyźni marnej jakości itd. itp. Mianowicie coś najcenniejszego na świecie - samego/samą siebie big_grin
          • witamina_b12 Re: Pani domu. 04.11.13, 10:23
            znaczy się, że wszyscy powinni być zadowoleni wink
    • zielonooka38 Re: Pani domu. 04.11.13, 08:34
      tak z doświadczenia powiem - oni nie wiedzą czego tak naprawdę chcą
      a już połączenie kobiety niezależnej z własnym zdaniem i umiejętnościami które wymieniłaś przerasta ich wyobrażenia i się po prostu boją, że nie sprostają wink
      • marek-1002 Re: Pani domu. 04.11.13, 09:35
        zielonooka38 napisała:
        > tak z doświadczenia powiem - oni nie wiedzą czego tak naprawdę chcą

        A po co im taka wiedza? To tylko potencjalne pole nieuknionego konfliktu. Poza tym lista życzeń pod adresem prawdziwego mężczyzny jest na tyle obszerna, że na pewno zawiera szczegółowe i liczne pozycje dot. również tego, czego to on ma chcieć wink

        > a już połączenie kobiety niezależnej z własnym zdaniem i umiejętnościami które
        > wymieniłaś przerasta ich wyobrażenia i się po prostu boją, że nie sprostają wink

        Ależ my nie musimy sobie nic wyobrażać, bo wokół przecież aż się roi od takich kobiet. A co do sprostania, to zawsze trzeba zadać sobie co najmniej 2 podstawowe pytania. Po pierwsze czy to w danym przypadku jest w ogóle możliwe i, co ważniejsze, czy akurat warto? wink
    • czarny.onyks Re: Pani domu. 04.11.13, 08:51
      czasy się trochę zmieniły i jeśli chce się mieć obok siebie partnerkę, a nie robota to dobrze byłoby jednak dzielić obowiązki domowe.....
    • lesher Re: Pani domu. 04.11.13, 09:25
      To zależy czego od związku dany osobnik oczekuje.
      Dla jednych życiowym celem będzie zmajstrowanie dziesiątki drobiazgu.
      Dla innych wyjazd na rok medytacji do Indii.

      Dla jednych ideałem będzie przysłowiowa "kura domowa".
      Dla innych zakręcona laska (ok, ok... uprzedzając ciosy - kura domowa też może być zajebistą laską smile, żeby nie było)
      • hashimotka88 Re: Pani domu. 04.11.13, 09:57
        > Dla innych zakręcona laska (ok, ok... uprzedzając ciosy - kura domowa też może
        > być zajebistą laską smile, żeby nie było

        ale kura domowa mniej czasu będzie miała na zakręcenie suspicious bo będzie się kreciła z miotełką i przy garczkach wink

        Dokładnie... zależy co komu pasuje. Zawsze można dojść do jakiegoś kompromisu... przynajmniej warto próbować. Gorzej jak tego brak... i następuję zrezygnowanie i zaakceptowanie obecnej sytuacji, która nie służy jednej osobie, bądź obu stronom. Takie oddziaływanie pasożytnicze... choć czy ta druga strona (pasożyt) jest z tego zadowolona...? Myślę, że również ona nie do końca... nikt w ten sposób nie odnosi pełnej korzyści a na pewno przyjemności z takiego oddziaływania. Można takim odziaływaniem zapewnić sobie podstawowe potrzeby fizjlogiczne ale co dalej....? Co to za pasożytnicze życie... czy symbioza nie byłaby lepsza...? smile
    • zakochana_jane Re: Pani domu. 04.11.13, 09:41
      Nie ma mowy żeby przy układzie, gdzie kobieta jest aktywna związek się utrzymał na dłuższą metę. No chyba że to taka aktywność od święta (bo wyjazd raz w roku na dwutygodniowy urlop nad morze i wyjście do kina czy restauracji raz w tygodniu to nie jest aktywność) smile Jak kobieta spędza każdy weekend poza domem i dwa razy w roku wyjeżdża na miesiąc to żaden Pan tego dłużej nie wytrzyma smile W układzie Pan aktywny a Pani domatorka układ się sprawdza, przy założeniu, że Pani to typowa kura domowa, co ma cały ten domowy majdan na głowie.

      A poza tym jest takie fajne powiedzonko "Tylko nudne kobiety mają czyste domy" i coś w tym jest tongue_out
      • marek-1002 Re: Pani domu. 04.11.13, 11:11
        zakochana_jane napisała:

        > Jak kobieta spędza każdy weekend poza domem i dwa
        > razy w roku wyjeżdża na miesiąc to żaden Pan tego dłużej nie wytrzyma smile

        Skąd ten pesymizm? Przecież to niezła sytuacja wyjściowa do związku... korespondencyjnego. Trzebaby tylko przypomnieć sobie nieco już zapomniane prawidła sztuki epistolograficznej (a mamy niezłe wzorce: Sobieski-Marysieńka) smile

        Poza tym przy dzisiejszch udogodnieniach technicznych to nawet wspólne zamieszkanie byłoby zbędne i zbyt niewygodne. Łączyłby status na Facebooku (w związku z...), komunikacja (jak wiadomo podstawa w związku) przez czata, a życie związku, w tym społeczne, tj. uczestnictwo w nim rodziny i znajomych - na wallu.  Ewentualnie jeszcze tylko wspólne rozliczenie ze skarbówką. Ale to już opcje tylko dla najbardziej zatwardziałych tradycjonalistów smile
    • kira_koslin Re: Pani domu. 04.11.13, 10:17
      Mój ideał to normalność
      • hashimotka88 Re: Pani domu. 04.11.13, 10:18
        smile
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Pani domu. 04.11.13, 10:25
      Kobiety są na tyle kreatywne że raczej potrafią polaczyc jedno z drugimwink.
      • czarny.onyks Re: Pani domu. 04.11.13, 10:39
        kreatywne???
        myślę, że są głupie i naiwne, jeśli same biorą na siebie cały dom i wszystkie obowiązki....
        a potem są rozstania, rozwody, bo ....dom był idealnie prowadzony, tylko czasu zabrakło dla partnera, dzieci....


        no chyba, że partner pracuje i utrzymuje dom, a one wybrały sobie rolę pani domu i kurki ....
        wtedy i wilk syty i owca zadowolona....
        ale jeśli oboje pracują, to dla mnie jest to wygodnictwo i pasożytnictwo ze strony faceta, jeśli wymaga, by kobieta sama wykonywała wszystkie rzeczy w domu...
        • zakochana_jane Re: Pani domu. 04.11.13, 10:55
          Szkoda, że mężczyzna wymaga jedynie kreatywności od swojej partnerki a nie od siebie tongue_out
          Panowie są wygodni i wolą gosposię w domu, co wszystko Panu w domu przygotuje, ugotuje, wypierze. U mnie właśnie taki był powód rozstania. Ja zapragnęłam czegoś więcej od życia, a on widział moją przyszłość tylko przy garach. sad
          • witamina_b12 Re: Pani domu. 04.11.13, 11:06
            Kobiety często same się w to pakują. Taki typ perfekcjonistki - która wszystko zrobi lepiej, więc musi sama...
            • czarny.onyks Re: Pani domu. 04.11.13, 11:34
              a tu się zgodzę...

              zastanawia mnie jednak...po co?
              uszczęśliwia je to?
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Pani domu. 04.11.13, 11:09
          Może się myle ale wydaje mi się, że zajmowanie się Wspólnym domem przez kobietę może jej dać wiele przyjemności.Oczywistym jest że mężczyzna powinien jej w tym pomóc na tyle na ile jest to możliwe, ale przecież ktoś musi zarabiać na spokojne życie..poza tym nikt kikogo do niczego nie zmusi,wszystko jest wynikiem akceptacji i kompromisu.
          • witamina_b12 Re: Pani domu. 04.11.13, 11:20
            > Może się myle ale wydaje mi się, że zajmowanie się Wspólnym domem przez kobietę
            > może jej dać wiele przyjemności
            naprawdę wierzysz, że latanie z mopem, mycie okien taszczenie zakupów itp. daje komuś wiele przyjemności? big_grin
            są to czynności, które trzeba wykonać ale mówienie o "przyjemności" jest hmmm wyjątkowym nadużyciem.
          • czarny.onyks Re: Pani domu. 04.11.13, 11:26
            wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

            > Może się myle ale wydaje mi się, że zajmowanie się Wspólnym domem przez kobietę
            > może jej dać wiele przyjemności.


            big_grin big_grin big_grin
            Szepcie powiedz mi czy Ty to sam wymyśliłeś czy któraś kobieta Ci to powiedziała????
            bo niezmiernie mnie to ciekawi....

            bo ja wolę inne przyjemności, a obowiązki domowe lubię dzielić na dwoje wink
            • ame_belge34 Re: Pani domu. 04.11.13, 14:26
              Dla przyjemności to ja mogę sobie muzyki posłuchać, albo książkę poczytać a nie ze ścierą latać. O ile ja wiem, to mężczyzna dwie ręce ma, skoro pracować moze to odkurzyć, czy uprasować też chyba potrafi. Poza tym do szewskiej pasji doprowadza mnie takie gadanie, ze to nasza powinność i na pewno boska przyjemność. Wiekszość z nas pracuje zawodowo, wiec jak ? mamy ogarniac dwa etaty ?
          • stefcia41 Re: Pani domu. 04.11.13, 17:34
            tongue_out

            https://static.kilerzyfb.pl/0_0_0_15769825_middle.jpg
            • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 17:42
              sie ubawilam. setnie. ja nie mam nic przeciwko myciu garow. on, w zamian za to, ze ja pracuje, sprzatam, gotuje i stoje przy zlewie, bo nie stac nas na zmywarke zabiera mnie do klubu, albo organizuje inna mila forme spedzenia czasu, np (podpowiadam) piknik na podlodze w salonie (duzym pokoju). wzajemny szacunek jest mozliwy.
        • abyss7 Re: Pani domu. 05.11.13, 11:54
          czarny.onyks napisała:

          > no chyba, że partner pracuje i utrzymuje dom, a one wybrały sobie rolę pani dom
          > u i kurki ....
          > wtedy i wilk syty i owca zadowolona....

          Tylko czy ten ICH wybór jest naprawdę ICH wyborem… Znam taki przypadek, aż nazbyt dobrze, gdzie dziewczyna wychowana w bardzo konserwatywnej rodzinie nie widziała dla siebie innej możliwości niż powielić układ panujący w jej domu. Doszło do tak absurdalnej sytuacji, że z czasem, im więcej nabierała wątpliwości, tym z większą zaciekłością broniła tego wyboru, aż nastąpiło wielkie pierdziuuuuuuuuuu… i każdy był w szoku.

          Taki układ jest dobry, jeśli kobieta nie ma wygórowanych ambicji i znajdzie spełnienie w takich czynnościach. Gdy takiej roli podejmuje się osoba charyzmatyczna, która pragnie się rozwijać, coś osiągać, zmieniać świat itd. katastrofa murowana.

    • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 17:21
      moim bardzo skromnym zdaniem wszytko da sie pogodzic, tylko z partnerem trzeba sie porozumiec. wiesz, wilk syty i owca cala. bo kura domowa nie bedzie szczesliwa jesli bedzie sie ja ciagac z imprezy na impreze a balangowiczka, jesli dziecko jej nie uspokoi, nie bedzie szczesliwa tylko i wylacznie mieszajac w garnkach i zmieniajac pieluchy. jak to w zwiazku, trzeba raz, dopasowac sie, dwa, znalesc zloty srodek. Milosc i kompromis, to moja propozycja.
      • organza7 Re: Pani domu. 04.11.13, 17:28
        Propozycja jest świetna, tylko skąd wziąć składniki na to danie?suspicious
        • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 17:33
          no...wiesz
          krok pierwszy-poznajesz faceta, itd.
          krok drugi- porozumiewasz sie. werbalnie. on kocha ciebie, ty jego, wiec obojgu wam zaezy na szczesciu drugiego.
          gotowe.
          czy nie?
          • organza7 Re: Pani domu. 04.11.13, 17:40
            Marzenko, życie to nie filmwink
            • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 17:46
              no pewnie, ze nie film. co z tego? w co nie wierzysz, w milosc czy w mozliwosc porozumienia? bo przeciez nie poznasz domatora, bedac totalna imprezowiczak, i na odwrot. a jesli jakims cudem ci sie to uda, to, jesli bedziesz go kochac, z wzajemnoscia, to czy nie poswiecisz sie choc troche?
              • organza7 Re: Pani domu. 04.11.13, 17:53
                W cuda.
                • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 18:05
                  wiec milosc jest cudem. czy i w nia nie wierzysz? ja czasem tez. fakt. ale wiem, ze gdybym byla dla kogos wazna, dla kogos, kto jest wazny dla mnie, zrobilabym wszystko, zeby sie porozumiec. wazniejsze niz impreza byloby spedzenie wieczoru i nocy we dwoje, z muzyka, rozmowa, poezja, glupim fimem nawet, albo w ciszy, tylko czujac swoja obecnosc, niz najlepsa impreza, bo to on bylby moim priorytetem. i odwrotnie, poszlabym na impreze, charujac pozniej jak wol, by zrobic w domu wszystko, co trzeba, i bawilabym sie najlepiej jak potrafie u boku mezczyzny mojego zycia. Zapominasz tez, ze skoro i on cie kocha, to dostosowuje sie do twoich potrzeb. Milosc dziala w obie strony podobnie. i uwierz, wiem co mowie. autopsja.
    • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:01
      Kobiety wydaje mi się są za bardzo wyzwolone i nie nadążają.
      • margott70 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:03
        Za czym?
      • szarlotka_ja Re: Pani domu. 04.11.13, 19:05
        pepe.1961 napisał(a):

        > Kobiety wydaje mi się są za bardzo wyzwolone i nie nadążają.

        Za czym nie nadążają? suspicious
      • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:05
        Ja mam 4000 emerytury dorąbię 2000 w ochronie tzn.cały czas na służbie i żona mówi ze malło sie. Staram .
        • szarlotka_ja Re: Pani domu. 04.11.13, 19:07
          Bo masz chciwą żonę suspicious
          • margott70 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:10
            szarlotka_ja napisała:

            > Bo masz chciwą żonę suspicious
            A nawet jeżeli chciwa, to i tak wciąż nie wiem za czym te kobiety nie nadążają. Za waloryzacją emerytur i rent?
            • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:49
              Za obowiązkami które muszą wypełniać
          • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:48
            Myślę ze niegospodarną,.
          • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:57
            Bo to taki wyzwolony typ Kobiety
        • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 19:11
          pepe.1961 napisał(a):

          > Ja mam 4000 emerytury dorąbię 2000 w ochronie tzn.cały czas na służbie i żona m
          > ówi ze malło sie. Staram .

          no, skarbie, pojdziesz siedem razy w miesiacu do pracy, wiec masz czas zeby zmyc naczynia, zrobic zakupy, czy przygotowac romantyczna kolacje. kasa to nie wszystko. twoja zona nie wyszla za bankomat.
          • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:53
            A ogródek teraz jesień praca przy roślinach
          • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:54
            A ogródek teraz jesień praca nad roślinami,i w ogóle
            • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 19:56
              wrrrrrrrrrrrrrrr.
              • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 19:59
                Żeby zarobic 2000 muszę poginać20 dni po 12h.
              • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:12
                Ratuję się tym że praca zajmuje mi większość życia.
                • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 20:19
                  czy ty mnie podpuszczasz? jesli tak, odpusc i mi i sobie. ja mam swieta cierpliwosc.
                  • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:25
                    Nieco się pomyliłaś bo nie podpuszczanie to jest.
                    • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 20:32
                      przykro mi. to oznacza, ze ty i twoja zona jestescie nieszczesliwymi ludzmi. filozofia- pieniadz przede wszystkim, kontra- nie znam punktu widzenia twojej zony.

                      przez ciebie ktos mi powie" mialam racje- cuda"
                      ale na to tez mam odpowiedz.
                      wyjatek od reguly.
                      zla wola
                      elementarny brak checi porozumienia
                      • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:39
                        Nie wiem jak ja mam to rozumieć,ale nie widać tylko chęći z 2 strony.
                  • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:34
                    Jestem prosty facet ,ciężko bakałem 500 m.pod ziemią,mam wys.emeryt.i musze złodziei po kopalni gonić,tylko najgorsze jest to że nie mam wdzięczność i za to druga połowa może nie pracować ,i 3 #na tydzień wysiadywać u fryzjera.
                    • stefcia41 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:39
                      na emeryturze i pracujesz jeszcze?
                      młodym miejsce pracy zabierasz tongue_out
                      • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:41
                        Jak wyzwolonej kobiecie brak to co mam robić?
                    • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 20:40
                      oh, ciezka sluzba. wspolczuje, ja mam milutka dyzurke, monitoring i laptop lub czytnik ebookow.
                      a na temat fryzjera z zona powinienes rozmawiac, nie ze mna. wiesz, kolacja przy swiecach i kulturalna rozmowa. warto.
                      • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:45
                        Hm rozmowy na temat tego rodzaju spraw kończy się na obczyźnie uczuciowej.
                      • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:48
                        U nas to jest 20 pkt.do odbijania,razem ok 5 km ,3 razy na dobę.
                      • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 20:51
                        Nie każdy ma tak dobrze.
                        • 520marzena Re: Pani domu. 04.11.13, 20:57
                          spisz tak, jak sobie poscielisz. zmien prace i po klopocie. przynajmniej jednym.
                          • pepe.1961 Re: Pani domu. 05.11.13, 08:55
                            To nie jest komuna żeby się zatrudnić gdzie się chce,
                            • 520marzena Re: Pani domu. 05.11.13, 09:08
                              surprised no co ty? ja nie mam z tym problemu. kumple po fachu raczej tez sie nie skarza, jak im nie pasuje, ida gdzies indziej. ja tez wlasnie teraz to zrobilam, jutro ide na pierwsza sluzbe w nowym miejscu. 7 razy w miesiacu po 24h, 2 punkty co 2h, 15min wszystkiego, monitoring, kolorowy i z ruchomymi kamerami, ladnie, czysto, i tylko mundurek mi sie nie podoba. ale nie mozna miec wszystkiego. za to sie naslucham tekstow "o, jaka pani ladna w tym mundurze" czy"ooo, kobieta", o bardziej oblesnych nie bede pisac.
                      • pepe.1961 Re: Pani domu. 04.11.13, 21:01
                        Jak to zwykły facet,do roboty i nie gadaj za dużo.
    • raziel24 Re: Pani domu. 05.11.13, 10:11
      Trudne pytania zadajesz. Myślę, że do kobiety na której nam zależy powinno się podchodzić indywidualnie a obraz jaki z tego nam powstanie będzie nosił Jej imię, nieważne czy jest ono bardziej tradycyjne czy nowoczesne po co wszystko utrudniać.
    • abyss7 Re: Pani domu. 05.11.13, 12:07
      A dlaczego trzeba wybierać między skrajnościami? To jak odpowiedź na pytanie, czy wolałbym Syrenkę z silnikiem od Corvetty, czy Corvettę z silnikiem od Syrenki…

      Ja wolę złoty środek, 50/50, kobietę z którą mogę dzielić obowiązki, ale też dobrze się bawić.
    • nerw_rdzeniowy Re: Pani domu. 05.11.13, 21:48
      Ja tak sobie mysle, że najlepiej jakby partnerka łączyła w sobie cechy tradycyjne i nowoczesne.
      Z tym, że ta nowoczesnośc to raczej w jakims niedrogim wydaniu bo kto by urobił na te różne bandżi, wystawne kolacje, wyprawy do Tybetu itd..
      Także miks obu ale ze wskazaniem na tradycje.
      • organza7 Re: Pani domu. 05.11.13, 21:51
        Ale takie zmiksowane to często bez smakususpicious
        • nerw_rdzeniowy Re: Pani domu. 05.11.13, 22:02
          Nie no własnie to ma najlepszy smak.
          Twarde stąpanie po ziemi z odrobiną szaleństwa w wersji "ekonomicznej"
          • organza7 Re: Pani domu. 05.11.13, 22:03
            Lubisz papki?suspicious Bleee...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka