Dodaj do ulubionych

O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;)

17.01.14, 21:35
"(...) wystarczy zerknąć na statystyki, by znaleźć dowody na to, że uprzywilejowana pozycja panów wcale nie jest taka oczywista. Od 2006 r. już we wszystkich państwach to kobiety żyją przeciętnie dłużej niż mężczyźni, w krajach mniej rozwiniętych ta różnica wynosi po 6–7 lat, a w Polsce niemalże 9 lat. Niecałe sto lat temu ten wskaźnik był zerowy.
Na typowo kobiece choroby przeznacza się w krajach Zachodu o wiele większe środki publiczne niż na zwalczanie schorzeń będących męską domeną. W Stanach Zjednoczonych ta różnica wynosi sto procent, w Polsce na leczenie męskich chorób przeznacza się sześciokrotnie mniej pieniędzy niż na leczenie chorób kobiecych, mimo że umiera na nie podobna liczba osób. Będąc mężczyzną, ma się też niestety większą szansę na tragiczną śmierć, to oni padają częściej ofiarą pospolitych morderstw i blisko pięciokrotnie częściej popełniają samobójstwa.
Dziesięciolecia walki o prawa kobiet zaowocowały także odwróceniem dotychczas działających na ich niekorzyść trendów ekonomicznych. Obecnie w Polsce tylko ok 40 proc. studentów stanowią mężczyźni, a bezrobotnych kobiet i mężczyzn jest już niemal dokładnie po równo.
Choć kobiety nadal się skarżą, że są wynagradzane gorzej niż mężczyźni. I rzeczywiście, jak wynika choćby z najnowszej Diagnozy Społecznej, przeciętny dochód deklarowany przez Polkę jest o jedną czwartą niższy od dochodu Polaka.
Za to mężczyźni pracują ciężej, częściej biorą nadgodziny, wykonują zajęcia w szkodliwych warunkach i to oni w ponad 90 proc. przypadków padają ofiarami wypadków w pracy. Jak się okazuje – o czym pisaliśmy kilka dni temu – częściej niż kobiety skarżą się przed sądami na pracodawców za dyskryminację w miejscu pracy. Głównie za blokowanie im możliwości brania urlopów rodzicielskich i na opiekę nad dzieckiem podczas jego choroby.
A na koniec przechodzą później na emeryturę. Właściwie tylko w Niemczech spośród krajów Zachodu wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn jest ten sam. Los nie do pozazdroszczenia."
Źródło
Obserwuj wątek
    • s-t-x Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 17.01.14, 21:58
      to proste. jajeczek jest nieporównanie mniej niż plemników dlatego dla natury są o wiele cenniejsze niż łatwo dostępne unoszące się w powietrzu plemniki. nawet nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo jesteśmy dziećmi przyrody i podlegamy jej prawom.
    • apersona Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 17.01.14, 22:06
      Mężczyźni nie tylko częściej niż kobiety padają ofiarami morderstw, ale jeszcze większy % mężczyzn jest wśród morderców 86% niż wśród ofiar 80%. Częściej też powodują wypadki.
      Mężczyźni też więcej chleją, palą, częściej obżerają się i unikają aktywności fizycznej, szczególnie domowej

      Jakie są te typowo kobiece choroby? Rak jajnika? A męskie?
      Czemu studiowanie (w Polsce) liczy się jako poprawa sytuacji ekonomicznej?
      Opiekę nad dzieckiem mogą brać i ojcowie



      • raziel24 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 19.01.14, 10:45
        No wiesz z tą aktywnością fizyczną to chyba przesadzasz jest zupełnie odwrotnie widziałaś kiedyś kobiety po 40-tce które biegają czy z koleżankami grają piłkę na orliku? Dużo biegam i nie spotykam biegających kobiet w średnim wieku za to mężczyzn jak najbardziejsmile
        • maitresse.d.un.francais a co ty z tym bieganiem? 19.01.14, 19:46
          to NIE JEST jedyna forma aktywności fizycznej
    • beja_81 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 17.01.14, 22:11
      oj joj joj!

      Sil, no już... nie rozklejaj się suspicious
      • facet699 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 17.01.14, 22:16
        faceci ogólnie mają przerąbane na starcie a statystyki to tylko potwierdzają. Trzeba się pogodzić z tym i wycofać w cień ....
      • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 17.01.14, 22:16
        Bejce łatwo mówić.wink A tu takie straszne wizje z tych statystyk się wyłaniają. Że będę żył tylko do śmierci.wink
    • s-t-x Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 17.01.14, 22:37
      unoszące się w powietrzu plemniki to efekt tzw "walenia konia". powietrze to nie jest naturalne środowisko dla plemników. tak mi się wydaje.
    • szarlotka_ja Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 17.01.14, 23:01
      A ja kiedyś, jako dziecko, chciałam być facetem tongue_out
    • 81belona03 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 17.01.14, 23:08
      - w kilku słowach-czas na Was męskie dinozaury. tongue_out
      • ame_belge34 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 18.01.14, 09:14
        Mężczyźni żyją krócej bo i choroby trawiące panow sa wykrywane dużo później (choćby rak prostaty) zagonić faceta na badania profilaktyczne graniczy z cudem, a do urologa to cud podwójny wink Po drugie choroby serca, często dopadające mężczyzn wymagają odpowiedniej diety i dyscypliny (zbyt wysoki cholesterol, nadciśnienie), no tego Wam często niestety Panowie brakuje, jak ktoś ma "zrzędliwą" żonę to jest szansa ze będzie Was pilnowaławink Poza tym, czego już badania dowiodły jestescie mniej odporni psychicznie, częsciej zapadacie na depresję, nerwice, stad ten większy odsetek samobójstw.

        Jaki z tego wniosek ? trzeba o Was dbać smile
      • organza7 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 18.01.14, 10:16
        Belona, czapki z główbig_grinbig_grin Jednym zdaniem spowodowałaś, że zrobił mi się uśmiech dookoła głowysmile Nawet uszy mi nie przeszkodziłybig_grin
        • torado Sil 18.01.14, 12:01
          dziecko drogie wink powiedz Ty mi, co Ci przeszkadza żyć pełnią życia, oprócz oczywiście statystyk suspicious big_grin
          • silencjariusz Re: Sil 19.01.14, 11:12
            Statystyki mi nie przeszkadzają akurat. tongue_out
            • torado Re: Sil 19.01.14, 13:39
              silencjariusz napisał:

              > Statystyki mi nie przeszkadzają akurat. tongue_out

              a co? suspicious
              • silencjariusz Re: Sil 19.01.14, 17:23
                A skąd pomysł, że coś mi przeszkadza?
                • torado Re: Sil 19.01.14, 20:51
                  silencjariusz napisał:

                  > A skąd pomysł, że coś mi przeszkadza?

                  dedukując...
                  • silencjariusz Re: Sil 19.01.14, 21:03
                    A co u Ciebie? Jak Twój układ z kolegą, który nie nadaje się na życiowego partnera?
                    • torado Re: Sil 20.01.14, 18:55
                      silencjariusz napisał:

                      > A co u Ciebie? Jak Twój układ z kolegą, który nie nadaje się na życiowego partn
                      > era?

                      widać Sil, że nie jesteś na bieżąco wink...ale właściwie to nie wiem o kim piszesz, bo ostatnio dużo się u mnie pozmieniało smile
                      • silencjariusz Re: Sil 20.01.14, 19:26
                        Czyli znalazłaś to czego szukałaś? Gratuluję.smile
    • midnight_lightning Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 19.01.14, 03:15
      6 razy więcej mężczyzn popełnia samobójstwa..... no comments
      • torado Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 19.01.14, 13:41
        midnight_lightning napisał:

        > 6 razy więcej mężczyzn popełnia samobójstwa..... no comments

        a ja mam jeden comment: w życiu trza być twardym, nie miętkim wink
    • tapatik Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 19.01.14, 10:09
      Obecnie wiek emerytalny wyrównuje się.

      Masz do wyboru - albo narzekać na to co jest, albo zastanowić się jak wykorzystać obecną sytuację, aby było Ci dobrze.
      Jak pokazuje praktyka z narzekania nie ma wyższej emerytury.
      W Polsce istnieje coś takiego jak IKE oraz (czego wiele osób nie wie) IKZE. To drugie pozwala na odliczenie podatku od wpłat. Czyli na przykład w roku 2014 dokonuję wpłat na IKZE w wysokości 10.000zł, to w 2014 Urzad Skarbowy zwraca mi 1.800zł (jeśli jesteśmy na 18% skali podatkowej). Natomiast przy wypłacie środków muszę zapłacić podatek od zysków kapitałowych.
      Niektóre fundusze IKZE pozwalają na swobodną inwestycję zebranych środków w akcje i obligacje Czyli możemy się nauczyć inwestowania i tę kasę sami pomnażać.

      Myślę, że jest to lepsze niż narzekanie.
      • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 19.01.14, 11:15
        Przecież nie narzekam. Zacytowałem tylko fragment artykułu.
        • mayenna Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 08:40
          A w jakiem celu? Ku ogólnej radości i poprawie samopoczucia innych na forum? Bo ja tez to odbieram jako narzekanie - pozytywne to w każdym razie nie jest - dla mnie
    • maitresse.d.un.francais dobra dobra autorze 19.01.14, 19:47
      a badania kontrolne to kiedy ostatnio robiło się, hę?
      • maitresse.d.un.francais Re: dobra dobra autorze 19.01.14, 20:01
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > a badania kontrolne to kiedy ostatnio robiło się, hę?

        To tak a propos biednych mężczyzn, krócej żyjących.

        Dłużej byście żyli, gdybyście nie unikali lekarzy. tongue_out
    • mayenna Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 09:28
      To może tak ku pocieszeniu:kobiety częściej mają cc i umierają przy porodach, komplikacje w czasie ciąży tez sa nagminne.Opieka nad dzieckiem przekłada się na pracę i awanse. częściej sa zmuszone brać zwolnienia na dziecko bo jednak zarabiają o tę 1/4 mniej i jest to znaczącą różnicą w budżecie. Częściej nie mogą zostawać po godzinach w pracy bo w większym stopniu sa odpowiedzialne za dzieci i upiekę nad nimi.
      Z tymi nowotworami to tez nie ma sprawiedliwości: typowo kobiece to rak jajnika, szyjki macicy, piersi a do tego jeszcze endometrioza i zapalnie piersi. Częściej tez lapiemy wszelkie infekcje intymne.
      A w tej ststystyce to mi zabrakło jeszcze, że my możemy mieć wielokorotnie orgazm. Ciekawe czemu nam tego nie maja za złe?smile
      No to Sil, po co był ten temat?
      • witamina_b12 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 09:41
        no i statystycznie to częściej kobiety zostawiane są dla "młodszej" niż mężczyźni suspicious
        gdyby nie ten wielokrotny to przyszłoby się pochlastać tongue_out suspicious wink
        • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 20:55

          jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o sekstongue_out

          a może właśnie o ten wielokrotny chodzi i to, że panom ...to tylko albo w dół albo do góry...tongue_out
      • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 17:01
        "No to Sil, po co był ten temat?"

        A czemu miałoby go nie być? Czyżby jednak obowiązywała na tym forum jakaś lista tematów, których nie należy poruszać?
        • maitresse.d.un.francais to jak te badania okresowe, autorze? 20.01.14, 18:29
          bo nie wykryjesz sobie tego i owego, a potem będziesz jojczał, że krócej żyjesz
          • silencjariusz Re: to jak te badania okresowe, autorze? 20.01.14, 19:27
            A o jakich badaniach okresowych mówisz? Chodzi Ci o badania, na które wysyłają co jakiś czas w robocie?
            • witamina_b12 Re: to jak te badania okresowe, autorze? 20.01.14, 19:39
              Swoją droga ciekawa jestem ilu z panów wie co to antygen PSA i po co się go bada... bez sprawdzania w googlu.
              • szarlotka_ja Re: to jak te badania okresowe, autorze? 20.01.14, 20:20
                Kiedy ostatni raz cytologię robiłaś? suspicious
                • witamina_b12 Re: to jak te badania okresowe, autorze? 20.01.14, 20:20
                  w listopadzie 2013 tongue_out
                  • szarlotka_ja Re: to jak te badania okresowe, autorze? 20.01.14, 20:30
                    Łee, to jesteś lepsza big_grin
                    Ale tylko o 3 m-ce suspicious
            • maitresse.d.un.francais taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 20.01.14, 20:58
              a potem jojczenie, że częściej chorują i krócej żyją
              • silencjariusz Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 20.01.14, 21:04
                Konkretnie proszę. O jakie badania mnie pytasz?
                • maitresse.d.un.francais Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 20.01.14, 21:29
                  silencjariusz napisał:

                  > Konkretnie proszę. O jakie badania mnie pytasz?

                  O wszelkie, jakie cię dotyczą, zważywszy płeć i wiek. tongue_outPP
                  • silencjariusz Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 20.01.14, 21:38
                    Oświeć mnie proszę jakie badania mnie dotyczą? Chętnie przyznam się jakich badań zaniedbałem.
                    • witamina_b12 Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 08:05
                      > Oświeć mnie proszę jakie badania mnie dotyczą? Chętnie przyznam się jakich bada
                      > ń zaniedbałem.
                      A może Ty akurat jesteś tym szczytnym wyjątkiem, który nie zaniedbuje badań? Edukacja trafiła pod strzechy to i może profilaktyka do chutoru też wink

                      A tu masz rozpiskę tongue_out

                      "Kalendarz męskich badań 20-30 lat
                      - samobadanie jąder (czy nie zmieniły rozmiaru, nie bolą podczas dotyku itp.) - raz w miesiącu
                      - badanie jąder przez lekarza - co 3 lata
                      - pomiar ciśnienia tętniczego - raz na rok lub podczas każdej wizyty u lekarza
                      - cholesterol - raz na 5 lat
                      - morfologia z OB - co 2-3 lata
                      - poziom cukru we krwi - raz na rok
                      - wizyta u stomatologa - raz na rok
                      - kontrola wagi i wzrostu - raz na rok

                      30-40 lat
                      - samobadanie jąder - raz na miesiąc
                      - badanie jąder przez lekarza - co 2-3 lata
                      - pomiar ciśnienia tętniczego - raz na rok lub według zaleceń lekarza
                      - cholesterol - raz na 2-3 lata
                      - morfologia z OB - co 1-2 lata
                      - poziom cukru we krwi - raz na rok
                      - badanie moczu - co rok
                      - badanie poziomu elektrolitów - co 3 lata
                      - rtg. klatki piersiowej - palacze co 1-2 lata, pozostali wg wskazań lekarza
                      - badanie wzroku - co 3-5 lat, osoby z cukrzycą lub nadciśnieniem co rok
                      - wizyta u stomatologa - raz na rok
                      - kontrola wagi i wzrostu - raz na rok

                      40-50 lat
                      - samobadanie jąder - raz na miesiąc
                      - badanie jąder przez lekarza - co 3 lata
                      - pomiar ciśnienia tętniczego - raz na rok lub według zaleceń lekarza
                      - cholesterol - co 2 lata
                      - morfologia, OB - co rok
                      - badanie moczu - co rok
                      - poziom cukru we krwi - raz na rok
                      - badanie poziomu elektrolitów - co 3 lata
                      - rtg. klatki piersiowej - palacze co 2 lata, pozostali wg wskazań lekarza
                      - badanie wzroku - co rok
                      - ekg. - co 2-3 lata
                      - badanie słuchu - jednorazowo
                      - badanie per rectum (profilaktyka raka prostaty) - raz na rok
                      - badanie obecności krwi w kale (profilaktyka raka jelita grubego) - raz na rok po 45. r. ż.

                      50-60 lat
                      - samobadanie jąder - raz na miesiąc
                      - badanie jąder przez lekarza - co 3 lata
                      - pomiar ciśnienia tętniczego - co pół roku lub według wskazań lekarza
                      - cholesterol - co rok
                      - morfologia z OB - co rok
                      - poziom cukru we krwi - raz na rok
                      - badanie poziomu elektrolitów - co 3 lata
                      - badanie moczu - co rok
                      - badanie krwi w kale - raz na rok
                      - rtg. klatki piersiowej - wg wskazań lekarza
                      - ekg. - raz na rok
                      - usg. jamy brzusznej - co rok
                      - badanie per rectum - raz na rok
                      - badanie PSA (profilaktyka prostaty) - co rok
                      - badanie wzroku - raz na rok
                      - badanie słuchu - co 2-3 lata
                      - oznaczenie stężenia androgenów - co 3 lata
                      - usg. jamy brzusznej - co rok
                      - hormony tarczycy - co 1-2 lata
                      - badanie stomatologiczne - raz na pół roku

                      Powyżej 60. r.ż.
                      - samobadanie jąder - raz na miesiąc
                      - badanie jąder przez lekarza - co 3 lata
                      - cholesterol - raz na rok
                      - morfologia z OB - raz na rok
                      - poziom cukru we krwi - raz na rok
                      - badanie poziomu elektrolitów - raz na 3 lata
                      - hormony tarczycy - raz na rok
                      - badanie moczu - raz na rok
                      - badanie krwi w kale - raz na rok
                      - rtg. klatki piersiowej - wg wskazań lekarza
                      - ekg. - raz na rok
                      - usg. jamy brzusznej - wg wskazań lekarza
                      - badanie gęstości kości - jednorazowo po 65. r.ż
                      - badanie słuchu - co 2 lata
                      - badanie wzroku - co rok
                      - oznaczenie stężenia androgenów - wg wskazań lekarza
                      - badanie prostaty - co rok
                      - test PSA - co 3 lata
                      - badanie stomatologiczne - co pół roku

                      Poza schorzeniami, które grożą obu płciom, są i takie, które dotyczą wyłącznie albo szczególnie panów. Należą do nich m.in. rak jąder, rak prostaty, niepłodność męska wynikająca np. ze złej jakości nasienia, stanów zapalnych narządów moczowo-płciowych, zaburzenia erekcji, pojawiające się w coraz młodszym wieku.

                      Jedną z chorób, wciąż stanowiących większe zagrożenie dla mężczyzn niż dla kobiet, jest choroba wieńcowa, która - nieleczona - może doprowadzić do zawału.

                      Częstym źródłem męskich problemów jest otyłość brzuszna (typu jabłko), która znacznie zwiększa ryzyko zaburzeń metabolicznych, prowadzących do nadciśnienia, choroby wieńcowej, cukrzycy, bezdechu, nieprawidłowych stężeń lipidów we krwi.

                      Mężczyzn częściej niż kobiety zabijają nowotwory płuc, jelita grubego, częściej zapadają na POChP (przewlekła obturacyjna choroba płuc). I żyją krócej niż panie - średnio o ok. 8 lat. A ta statystyka mogłaby być dużo bardziej optymistyczna, gdyby tak nie stronili od badań.
                      Chorują na własne życzenie

                      Wiele schorzeń ma źródło w niezdrowym stylu życia. Mężczyźni więcej palą, więcej i częściej piją, nieprawidłowo się odżywiają, a ich aktywność fizyczna jest niedostateczna lub niewłaściwa. Niepokojące jest również to, że mężczyźni nie tylko, że nie lubią chodzić do lekarza i się badać, ale nawet, gdy już się znajdą w gabinecie lekarskim, to niechętnie mówią o swoich dolegliwościach. Zwłaszcza gdy dotyczą one narządów moczowo-płciowych."
                      • silencjariusz Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 17:10
                        Nie jestem szczytnym wyjątkiem. Lekarzy unikam jeśli mogę. tongue_out

                        30-40 lat
                        - samobadanie jąder - raz na miesiąc - tak
                        - badanie jąder przez lekarza - co 2-3 lata - nie
                        - pomiar ciśnienia tętniczego - raz na rok lub według zaleceń lekarza - częściej niż raz na rok
                        - cholesterol - raz na 2-3 lata - raz na 4 lata
                        - morfologia z OB - co 1-2 lata - raz na 4 lata
                        - poziom cukru we krwi - raz na rok - raz na 4 lata
                        - badanie moczu - co rok - raz na 4 lata
                        - badanie poziomu elektrolitów - co 3 lata - chyba nigdy
                        - rtg. klatki piersiowej - palacze co 1-2 lata, pozostali wg wskazań lekarza - ostatni raz chyba w 1995 r.
                        - badanie wzroku - co 3-5 lat, osoby z cukrzycą lub nadciśnieniem co rok - tak
                        - wizyta u stomatologa - raz na rok - tak
                        - kontrola wagi i wzrostu - raz na rok - częściej niż raz na rok
                        • 81belona03 Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 17:39
                          -to nie jest źle-zakładam,że gdyby coś się działo,poszedłbyś do lekarza.
                        • mayenna Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 18:37
                          Jakbyś nie musiał przechodzić badań okresowych w pracy to jak często robiłbyś te badania?
                          • silencjariusz Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 18:51
                            Pewnie wcale. Z wyjątkiem wizyt u dentysty, badań u okulisty, pomiaru ciśnienia, kontroli wagi - bo to akurat nie stanowi problemu.
                            • szarlotka_ja Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 18:54
                              Lubisz chodzić do dentysty? suspicious
                              • silencjariusz Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 19:00
                                Lepiej mieć żółte i krzywe ale własne, zdrowe zęby. wink
                                • szarlotka_ja Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 19:07
                                  No, niby tak. Choć w zasadzie regularne chodzenie do dentysty nam nie zagwarantuje posiadania aż do śmierci, własnych, choć niedoskonałych zębów ;p
                                  • silencjariusz Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 19:49
                                    Jeśli weźmie się pod uwagę np. młodzież ganiającą z maczetami po ulicach to całkiem prawdopodobne jest, że stracić można nie tylko zęby.
                                    • szarlotka_ja Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 20:01
                                      Ale można też stracić jak się trafi na niezbyt dobrego dentystę ;>
                                      • silencjariusz Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 21:41
                                        Lub zyskać... wzw. Jakiś czas temu ktoś poradził mi żebym się zaszczepił.
                                        • szarlotka_ja Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 21:56
                                          A i owszem, wzw można zyskać...
                                        • czarny.onyks Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 22:00
                                          no i??? zaszczepił się kolega?wink


                                          ludzie zapominaja, ze wzw typu b, c można zarazic się wszędzie.....a zwłaszcza podczas intymnych sytuacjiwink...nie wspomnę o dentyście, fryzjerze i kosmetyczce.....

                                          szkoda , że tylko na wzw typu B jeszcze szczepionka....
                                          • silencjariusz Re: taaa... autor nawet nie wie, o co chodzi 21.01.14, 22:07
                                            Tak. Czasem słucham dobrych rad.
        • mayenna Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 20:08
          silencjariusz napisał:

          > "No to Sil, po co był ten temat?"
          >
          > A czemu miałoby go nie być? Czyżby jednak obowiązywała na tym forum jakaś lista
          > tematów, których nie należy poruszać?
          Najlepiej wiesz, że listy nie ma, ale temat z gatunku cierpiętniczych i dzielących ludzi na my i wy. Moim zdaniem w życiu i tak człowiekowi na tyle jest trudno że lepiej skupiać się na pozytywach, niz wywlekać problemy, i to niekoniecznie realne. Może będziesz miał szczęście i większość z tych negatywów ciebie właśnie ominie? Czego z życzliwością życzęsmile
          • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 20:54
            W cytowanym fragmencie są przytoczone dane dotyczące populacji mężczyzn. Statystyka i tyle. Dla mnie ciekawa szczególnie gdy chodzi o poziom finansowania profilaktyki chorób typowo męskich. Aż sobie sprawdziłem ile w podlaskim NFZ-cie realizuje się profilaktycznych programów zdrowotnych kierowanych do mężczyzn. Ani jednego. Kierowanych do kobiet są dwa. Nie chodzi mi o cierpiętnictwo czy też dzielenie ludzi na wy i my - mnie zwyczajnie ciekawi czemu polityka zdrowotna prowadzona jest w taki a nie w inny sposób skoro umieralność kobiet i mężczyzn jest podobna.
            • mayenna Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:23
              Może dlatego, że my się badamy a wy nie pójdziecie nawet jak was zaproszą, tak jak nas na mammografię....?
    • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 20:53
      silencjariusz napisał:
      > Za to mężczyźni pracują ciężej, częściej biorą nadgodziny, wykonują zajęcia w s
      > zkodliwych warunkach i to oni w ponad 90 proc. przypadków padają ofiarami wypad
      > ków w pracy.


      a tak z ciekawości ...który z panów na tym forum bierze nadgodziny? i która pani? zrobimy porównanie....



      i wiesz co Sil.......MARUDZISZ.................
      chyba masz za duzo wolnegowink
      • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 20:59
        Marudziłbym gdybym cytat opatrzył własnym komentarzem. Najwyraźniej umyka Ci pewien istotny drobiazg. Nie jestem autorem tego artykułu.
        • samysliciel_2.0 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:04
          weź przytaknij, z kobietą jeszcze żaden facet nie wygrał... wink
          • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:05
            Nie ma mowy.tongue_out
            • samysliciel_2.0 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:12
              Masz rację, jak się nie będziesz zgadzał, to już nie ma mowy... o niczym big_grinwink
              • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:21
                e tam...ja lubię krnąbnych mężczyzn tongue_out
                • samysliciel_2.0 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:42
                  wszyscy krnąbrni tu obecni zaraz się odezwą, wiedząc że mają szansę suspicious
        • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:06
          nie ,marudzisz również, gdy przytaczasz właśnie takie cytaty...
          jakos podświadomie widzę wielkie krzyczące zdanie:
          ,,.......tak, zgadzam się z tym''
          podpisano ...Silwink
          • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:14
            Poziom nakładów na leczenie chorób typowo męskich jest sześciokrotnie niższy na leczenie chorób kobiecych. Liczba samobójstw pięciokrotnie wyższa. To jest statystyka. To jest fakt. Nie ma znaczenia czy się zgadzam czy nie.
            • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:20
              bo Was trzeba wołem zaciagać do lekarza...a i tak uciekacie...to po co większe nakłady???
              • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:25
                A widzisz. Jednak zaczynasz mówić rozsądnie. Rzecz nie w oburzaniu się na przytoczone dane (bo to nie jest dzielenie na my i wy) tylko w ich interpretacji. I nawet się z Tobą zgodzę, że mniejsze nakłady to być może wynik niechęci mężczyzn do latania po lekarzach. Pytanie czy tylko tego.
                • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:29
                  widzisz, jeszcze nie dawno studenci z krajów zachodnich przyjeżdżali doPolski by zobaczyc raka szyjki macicy w różnym stadium....
                  gdzie indziej nie do znalezienia...u nas do wyborususpicious

                  i dzieki nakładom się poprawia...bo to jednak kobiety częściej choruja na wiele chorób...
                  więc i smiertelnośc maleje....
                  • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:47
                    No ale przecież umieralność kobiet i mężczyzn jest na podobnym poziomie. Więc wydaje się, że nakłady powinny być takie same.
                • mayenna Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:30
                  Może tez tego, że chorób typowo męskich nie ma tyle ile kobiecych. Na serce i zawały chyba ciut więcej panów choruje i nakłady są wysokie? Ale nie jest to typowo męska choroba, choć moim zdaniem mężczyźni po 40 sa nią bardziej zagrożeni niz kobiety.
            • mayenna Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:27
              A jak się ma poziom alkoholizmu wśród mężczyzn do popełnianych samobójstw? bo z mojego doświadczenia wynika, że głownie w delirium się panowie targają na własne życie.
              • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:32
                nie znam dokładnie statystyk....


                ale samobójstwa u panów popełniane są z reguły w depresji.....gdy sypie sie z pracy, brak pieniędzy na spłatę kredytu lub choroba psychiczna....
                niestety meska psychika jest słabsza niż kobiety....
                • samysliciel_2.0 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:49
                  czarny.onyks napisała:

                  > niestety meska psychika jest słabsza niż kobiety....

                  bo kobiety wredniejsze są i dokuczają mężczyznom... dlatego wymiękamy... bidulki tongue_outsuspicious
                  • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:20
                    wrednijsze??? przeciez my to anioły.....

                    ...dbamy o Was i Wasze dobrowink
                    • samysliciel_2.0 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:33
                      taaa, anioły... i demony (ukłony dla Amberki, skarbnicy wiedzy wszelakiej wink )

                      Jak dbacie to dbajcie, widać ja się nie znam tongue_outwink
                      • green.amber Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 21.01.14, 11:31
                        żem ja demon... dzięki, Sami, dzięki, wiedziałam, że na Ciebie zawsze można liczyć winktongue_out
        • mayenna Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:25
          silencjariusz napisał:

          > Marudziłbym gdybym cytat opatrzył własnym komentarzem. Najwyraźniej umyka Ci pe
          > wien istotny drobiazg. Nie jestem autorem tego artykułu.
          Ponieważ go wkleiłeś, to my odbieramy to jako utożsamianie sięsmile
      • mayenna Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:21
        Ponieważ pracuję u siebie to mam nadgodziny prawie codziennie i weekendy tez pracuję
      • margott70 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:43
        Mnie zdarzają się te nadgodziny. Trudno powiedzieć, że je biorę. Same na mnie czasem spadają. Można powiedzieć kierownictwo zachęca.
        • szarlotka_ja Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:50
          Mnie się jeszcze nie zdarzyło nadgodzin robić suspicious

          Ale najbardziej mnie dziwi mnie fakt, że mój kolega, który pracuje na tym samym stanowisku co ja, jest gorzej wykształcony i pracuje tylko na pół etatu zarabia tylko 200 zł mniej niż ja na całym etacie...
          • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:53
            a ja na dwóch etatach zasuwamsuspicioussuspicious


            i niech mi Sil powie, kto ma gorzejsuspicioussuspicious
            • szarlotka_ja Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:54
              Ja jakby na to nie patrzeć na trzech suspicious
            • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:55
              No przecież to jasne. Ty masz najgorzej.
              • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:11
                ej, nie bądź złosliwyuncertain


                najgorzej?? nie....nawet mi dobrze teraztongue_out
                • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:24
                  Ok. Przepraszam. Choć przyznam, że się gubię. Źle jak się nie zgadzam, jeszcze gorzej jak się zgadzam...wink
            • silencjariusz Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 21.01.14, 18:44
              Z zasuwaniem na dwóch etatach też różnie bywa. Czasem człowiek chciałby ale ze względu na np. miejsce zamieszkania, wykształcenie czy brak uprawnień nie da się chwycić drugiego etatu. W Twoim przypadku być może (co nie znaczy, że tak jest) łatwiej jest o pracę. Wręcz trąbi się o niedoborze osób z Twojej branży. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada tylko 6 osób wykonujących Twój zawód. Dla porównania np. w bogatszych krajach (Belgia, Holandia, Dania) ten wskaźnik jest dwukrotnie wyższy.
          • margott70 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:54
            Bo to jest ten no...szklany sufit i ruchome schody czyli dyskryminacja kobiet na rynku pracy. Kiedyś nawet magistra na tym zrobiłamsmile
            • szarlotka_ja Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 21:57
              Magistra powiadasz? suspicious
              Ja na moich kolegach, współpracownikach to bym i pewnie doktorat zrobiła tongue_out
              • margott70 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:01
                Na kolegach powiadasz. A cóż to by było za badania, jeżeli spytać można?...wink
                • czarny.onyks Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:10
                  ręczne....czyli ...badania prostaty???
                  • margott70 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:11
                    I tu popieram, profilaktyka najważniejsza.
                • szarlotka_ja Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:12
                  Coś w stylu: Ofiary, męczennicy i bohaterowie. Studium lenistwa, wysługiwania się innymi i jak zrobić żeby zarobić, a się nie narobić przez mężczyzn w wybranych zawodach (i tu różne zawody, które u nas pracują) big_grin
                  • margott70 Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:15
                    Wow. Brzmi ciekawie. Studium lenistwa wrzuć na pierwszą stronę. Chwytliwy tytuł. Zawsze miałam słabość do dobrych tytułów.
                    • szarlotka_ja Re: O losie mężczyzny czyli trochę statystyki ;) 20.01.14, 22:16
                      Mówisz? suspicious
                      Promotora mi trzeba big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka