09.02.14, 08:41
popijam kawę i oglądam program dokumentalny o rodzinie poligamicznej - jeden facet i 4 zony - mają wspólnie chyba z 20 dzieci - jest prowadzone dochodzenie policji i chcą ich rozdzielić - niesamowite porozumienie i widać że się kochają - facet bardzo dba o kobiety, one między sobą dzielą obowiązki, ze z dłuższym stażem małżeńskim dbają o te nowe
zastanawiam się czy tak czterech mężów na raz mieć tez by było fajnie ? chyba faceci nie potrafią tak się "dzielić"
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: 4 zony 09.02.14, 08:54
      4 mężów to byłby horror.; Z jednym czasem nie bardzo da się wytrzymać, a czterech?
      I tak zapytam; jak on dba o te zony i dzieci? Bo chyba nie pomaga w domu? Utrzymuje wszystkich sam?
      Juz ja widzę oczyma duszy mojej jak mąz nr 1 pierze gacie i skarpetki wszystkich pozostałych w ramach podziału obowiązków....
      • zielonooka38 Re: 4 zony 09.02.14, 09:04
        tak utrzymuje dom sam
        powiedziałabym, że pełna demokracjawink radzi się, widać że ma dobry kontakt z dziećmi - wiesz to tv wink a życie pewnie sobie

        zawsze chciałam mieć paru facetów - każdy do czegoś innegowink byle by żaden ze mną nie mieszkał
        • mayenna Re: 4 zony 09.02.14, 09:34
          Matko jedyna, ale masz marzenia...Koszmar. Ja teoretycznie mam kilku facetów, każdy od czegos innego, ale większość mieszka ze mną. Może dlatego wolałabym opcję z wieloma żonamismile
        • marek-1002 Re: 4 zony 09.02.14, 12:08
          zielonooka38 napisała:

          > tak utrzymuje dom sam

          No i tu masz pośrednio odpowiedź na swoją wcześniej wyrażoną wątpliwość czy faceci potrafiliby się tak "dzielić". Otóż tak, to chyba nie bardzo. Bowiem podział tego co sobą facet reprezentuje najcenniejszego jest dosyć łatwy, dlatego że to łatwo dzieli się z bardzo duża dokładnością -co do centa/pensa/grosza smile Natomiast większość facetów, w przeciwieństwie do pragmatycznych kobiet, nigdy tak naprawdę nie dojrzewa. I tak całe swoje życie roją sobie w tych krótkich spodenkach o Tej Jedynej wink

          > zawsze chciałam mieć paru facetów - każdy do czegoś innegowink byle by żaden ze m
          > ną nie mieszkał

          Znałem takiego, któremu prawie się udało. Prawie, bo były trzy nie cztery i z jedną jednak mieszkał. Każda była faktycznie trochę od czegoś innego:

          Nr 1 - żona. Wiadomo od czego. Z tą właśnie mieszkał, nie wiedziała o pozostałych.

          Nr 2 - kochanka na mieście. Młodsza, "żywił" się jej witalnością, jeszcze-nie-zgorzknieniem i jeszcze-niezmęczeniem, radością życia, nie chodziło tylko o seks, ale też o jej intelektualne pasje, ciekawość świata, oczytanie, wielogodzinne dyskusje itd. Wiedziała o nr 1, utrzymywał ją w nadziei, że się kiedyś w końcu rozwiedzie, ale ona jakoś go nie naciskała. Może więc była dojrzałą, świadomą swoich potrzeb, kobietą i rola kochanki jej pasowała? Ciekawe czy pasowałaby jej rola nie jedynej kochanki? Bowiem nie wiedziała nic o nr 3.

          Nr 3 - kochanka w innym mieście, do którego często jeździł na delegacje, czasem zabierał ją na fikcyjne delegacje, czyli np. kilkudniowy wypad w przysłowiowe góry czy nad morze (raczej to drugie). Właściwie bardziej friend with benefits, bo łączył ich głównie seks. Wiedziała o nr 1, ale nie wiedziała o nr 2. Nie interesowało ją małżeństwo, chyba odpowiadała jej rola "dziewczyny w kolejnym porcie". Więc może również była dojrzałą i świadomą swoich potrzeb kobietą, mimo dosyć młodego wieku. wink
          • zielonooka38 Re: 4 zony 09.02.14, 12:16
            też takiego znałam
            tylko z każdą chciał mieć dom i dzieci
            z każdą mieszkać - był jak biała kartka po której każda z pań mazała jak chciała
            nie wyrobił się biedaczek wink

            nie wydaje mi się, żeby faceci w naszym kraju i naszej kulturze się do tego nadawali
            sami chętnie mieli by wiele kobiet
            ale kobieta mająca wielu mężczyzno - to zło wcielone
    • witamina_b12 Re: 4 zony 09.02.14, 11:07
      zielonooka38 napisała:

      > zastanawiam się czy tak czterech mężów na raz mieć tez by było fajnie ? chyba f
      > aceci nie potrafią tak się "dzielić"

      W Neplau potrafią wink
      Pamiętam, że oglądałam ten odcinek ale widze pewne rozbieżności. W opisie podają, że "Żona nie może wyróżniać żadnego z nich: musi dbać tak samo o każdego i z każdym po równo dzielić się łożem" natomiast z programu wynikało, ze jest pierszeństwo wynikające z wieku braci i tak naprawdę ten najmłodszy może "dzielić łoże" z żoną tylko wtedy gdy dwaj starsi wyjadą... Według niego nie miało to jeszcze miejsca by obu naraz nie było, więc postanowił wyjechać do szkół do miasta, taki los wink
      • zielonooka38 Re: 4 zony 09.02.14, 11:14
        wiesz Witamiko - będę szczera i się tu pogrążę - ale żeby sypiać z paroma facetami nie muszę się z nimi od razu żenić :0

        chodziło mi raczej o taką wspólnotę, porozumienie i dzielenie się obowiązkamiwink
        • witamina_b12 Re: 4 zony 09.02.14, 11:31
          oj tam od razu pogrążę smile

          Z tego co pamietam to u nich była taka wspólnota. Jeden chodził pracować w polu, drugi dziećmi się zajmował.
          Po zastanowieniu wolałabym mieć kilku męzów niż być jedną z kilku żon suspicious widocznie jednak nie nadaję sie do wspólnoty. wink
          Teraz głośniej jest o związkach poliamorycznych, ja bym jednak się chyba pogubiła, kto jest kto... "wczoraj była u nas dziewczyna dziewczyny chłopaka mojej żony" wink
    • czarny.onyks Re: 4 zony 09.02.14, 11:32
      taki obrazke przychodzi mi na myśl...
      https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1/1512818_475893609200559_2016997028_n.jpg

      4 mężów naraz...hmmm....

      to mogłoby byc ciekawie...ale w wersji, gdy to Oni dbają o moje potrzeby...
      bo gdybym ja miała zajmowac sie domem...toną skarpet....gotowac tyle obiadów...
      no nie wiem...wtedy przydałyby się do pomocy inne zony...wink
    • szarlotka_ja Re: 4 zony 09.02.14, 12:04
      Ale to w Polsce funkcjonuje takie małżeństwo?
      • zielonooka38 Re: 4 zony 09.02.14, 12:07
        u nas to karalne, choć z tego co wiem to się zdarza ale z reguły pozostałe zony nie wiedzą o sobie wink

        w USA i nie byli to mormonii
        • szarlotka_ja Re: 4 zony 09.02.14, 12:24
          Bo się właśnie zdziwiłam, że gdzie w PL tak oficjalnie smile

          A tak na marginesie to jakoś szczególnie polubiłam ten odcinek Martyny Wojciechowskiej smile
    • tygrysgreen Re: 4 zony 09.02.14, 13:37
      popieram
      kobiecie do szczęścia przyda się
      facet, który jest doskonałym kochankiem
      facet, który ją zrozumie
      facet, który świetnie gotuje
      i facet, który dobrze zarabia
      tylko nie mogą o sobie nawzajem wiedzieć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka