Wczoraj zaliczyłam lekki spadek nastroju. Zdarza się.. Mam swoje sprawdzone poprawiacze tegoż w postaci słodkości wszelakich (standard) dobrej książki i muzyki w tle. Oraz dobry spokojny sen.. No i przeszło jak ręką odjął

A jakie są Wasze pocieszanki? Panowie pewnie napiszą że 90 - 60 - 90