Dodaj do ulubionych

Pocieszanki

27.04.14, 09:44
Wczoraj zaliczyłam lekki spadek nastroju. Zdarza się.. Mam swoje sprawdzone poprawiacze tegoż w postaci słodkości wszelakich (standard) dobrej książki i muzyki w tle. Oraz dobry spokojny sen.. No i przeszło jak ręką odjął smile A jakie są Wasze pocieszanki? Panowie pewnie napiszą że 90 - 60 - 90 big_grin
Obserwuj wątek
    • raziel24 Re: Pocieszanki 27.04.14, 09:47
      Moje 90-60-90;-P
      • ice_flower Re: Pocieszanki 27.04.14, 09:52
        Nie wysiliłeś się big_grin
        • raziel24 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:02
          Staram się nie przestrzegać konwenansewink
    • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 11:09
      Jako że wątek na forum "Samotni..." więc zakładam, że spadek nastroju związany jest z byciem singlem. Mnie takie spadki nastroju dopadają coraz rzadziej, bo coraz więcej odkrywam zalet, coraz bardziej doceniam i coraz bardziej wykorzystuje i dzięki temu zwyczajnie... nie mam czasu na smęcenie smile Gdyby jednak dopadło, to niezawodną metodą jest poczytanie forum. Ale nie tego, tylko np. "Rozwód i co dalej" lub "Życie rodzinne".

      Wskazówki praktyczne: na tym pierwszym radzę poszukać wątków o alimentach. Łatwo znaleźć, bo to zwykle to te z większą liczbą postów - nic nie wzbudza w związku (a nawet po nimsmile) wiekszęj namiętności niż pieniądze. Przy czym tak naprawdę nie chodzi o temat wątku, ale o przejawianą w nich niezwykłą zaciekłość, stronniczość powiązaną z solidarnością posiadanych narządów płciowych, niesamowite "szpagaty intelektualne" w argumentacji (czyli czasami aż godna niezdrowego podziwu ekwilibrystyka w udowadnianiu, że białe jest czarne) przy okazji zdradzające dużą biegłość, a przede wszystkim skłonność do stosowania manipulacji w związku itp. itd. No, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to niesamowite wręcz stężenie jadu, który działa jak najlepsza szczepionka smile Mnie wystarczy dosyć krótka taka sesja terapeutyczna (zwykle jeden "dobry" wątas) i już mam ochotę paść na kolana i chwalić Pana Boga Najwyższego w Niebiesiech i dziękować mu za łaskę singlostwa (sic! udzielił mi się chyba nastrój kanonizacyjny) wink Sprytnie jednak unikam takiego marnowania tego wybuchu entuzjazmu i przypływu energii i przekierowuję to na bardziej pożyteczne sprawy i z werwą rzucam się w wir odłożonych na bok z powodu spleenu projektów.

      Czasami warto też zajrzeć na forum "Kochanki", gdzie nietrudno natknąć się na kolejny wątek z cyklu "mój mąż jest dobrym człowiekiem, mężem, ojcem, ale ja chciałabym coś więcej i ostatnio spotkałam... trwa to już kilka miesięcy... muszę zadecydować co dalej... trochę żal mi mojego męża...". Wskazówka praktyczna: jeśli ktoś nie ma jakiś oporów moralnych i ewentualnie rozważa z założenie krótki, bezpieczny (bo nie prowadzący do niczego poważnego) romansik z mężatką (taki tylko dla zdrowia i higieny), to można nawet porobić sobie notatki jak odróżnić się in plus się od tych "dobrych", ale którzy zasługują tylko co najwyżej na trochę żalu.

      Powyższe wskazówki oczywiście raczej dla facetów, ale wynika to raczej z tego, że panie dużo częściej udzielają się na forach i łatwiej o odpowiedni materiał, ale zaryzykuję hipotezę, że również one przy odpowiedniej wytrwałości będą w stanie wyszukać stosowne treści.

      BTW: w Warszawie wreszcie wyjrzało słońce, trzeba więc szybko wykorzystać i na rower, aby zapewnić sobie również w ten sposób endorfinki. I nie trzeba będzie tego z nikim uzgadniać, nikogo do tego namawiać, przekonywać, a potem jeszcze znosić fochów, że wcale nie było tak fajnie i lepiej np. było pójść coś zjeść itp. Uff,... jakie to fajne - chcesz czegoś, to... po prostu to robisz! Teraz, już. Bo ty teraz masz ochotę smile
      • ice_flower Re: Pocieszanki 27.04.14, 11:38
        Fajnie jest robić coś na co mam w tej chwili ochotę nie pytając nikogo o zdanie. Problem w tym że W TEJ CHWILI największą ochotę mam na przytulanki z super mężczyzną i wspólne gotowanie obiadu (uwielbiam!!) a potem może być spacer ale nie musi.. wink
        • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:08
          ice_flower napisała:

          > Problem w tym że W TEJ CHWILI największą ochotę mam na przytulanki z super mę
          > żczyzną i wspólne gotowanie obiadu (uwielbiam!!) a potem może być spacer ale ni
          > e musi.. wink

          To może LAT (Living Apart Together)? Wspólnie gotowanie obiadu u niego (to ważne taktycznie), potem przytulanki i ewentualnie trochę ćwiczeń fizycznych w dwuosobowych podgrupach. A jeszcze potem spacer w trakcie, którego on odprowadza Ciebie do Twojego domu, może wstępuje "na kawę", ale ponieważ to Twój dom, więc Ty decydujesz. I nawet jeśli wstąpi, to potem jednak do siebie wraca (pozmywać te gary po obiedzie - to ten ważny taktyczny szczegół). A Ty zostajesz w swoim przytulnym domku, po którym nie walają Ci się jego porozrzucane skarpety ni gacie...

          Czyż nie kusząca wizja? I o ileż łatwiej by Ci ją było zrealizować niż mnie, tzn. jako kobieta miałabyś duuuuużo więcej chętnych do takiego układu niż ja jako mężczyzna. Niestety niezwykle zachłanna zaborczość kobiet wynikająca m.in. z ich silnego instynktu gniazdowania nie pozwala zbyt wielu samicom przystać na taki układ. Już łatwiej znaleźć taką quirkyalone, ale często są one... no,... zbyt quirky smile
          • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:17
            Instynkt gniazdowania... Ciekawesmile Ale to chyba te co jeszcze gniazda nie założyły? czy wszystkie mają?
            • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:53
              mayenna napisała:

              > Instynkt gniazdowania... Ciekawesmile Ale to chyba te co jeszcze gniazda nie założ
              > yły? czy wszystkie mają?

              A gdzie tam! Wszystkie. Te, które własnego gniazda nie mają od razu by się wprowadzały i szarogęsiły. A znowuż te, które jakieś już tam własne mają, to od razu by te moje sprzedały i do swojego ciągną. Że niby w przyszłości coś wspólnego razem kupimy. Ale przecież wiadomo, że chodzi tylko o to, aby drogę ucieczki odciąć wink
              • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:37
                ...a trzeciej opcji, że swoje gniazdo zostawiają (tak na wszelki wypadek..) i do Ciebie się wprowadzają nie było?suspicious
          • ame_belge34 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:53
            jakie gniazdowanie ? ja ta chce big_grin

            przecież to bajka, nikt sie pod nogami nie plącze, nikt nie jest uwiązany, ma swój kawalek podłogi! Bosko !
            • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:58
              a to jest pomysł na biznes...nowe rodzaje domów jednorodzinnych, bloków.....wink

              niby wspólne, ale z dwoma osobnymi wejściami, osobna kuchnią, łazienką itd....a pośrodku tajemne drzwi.....jeśli obije maja ochotę być ze sobą....otwierają się jak sezam...trzeba tylko wypowiedzieć hasłotongue_out

              ...i niby razem...a osobno....
            • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:08
              ame_belge34 napisała:

              > jakie gniazdowanie ? ja ta chce big_grin
              > Bosko !

              Taaaaa...., już to widzę. Sama wiesz ile warte są te wszystkie wasze słowa i deklaracje, bo przecież:

              > Kobieta jest w połowie małą prawdą, w połowie małym kłamstwem, a w całości wielką
              > niewiadomą!

              Tak więc jak już przychodzi co do czego, to instynkta biorą górę, zaczynają się wykręty, przeinaczenia, manipulacje, wmawianie nigdy nie ustalanych rzeczy i w ogóle mętna argumentacja jak w powyższym cytacie smile
              • ame_belge34 Re: Pocieszanki 27.04.14, 19:47
                no własnie taka jest prawda, ze nie wiem czy jeszce potrafię z kimś mieszkać.Będąc pod jednym dachem czulabym się do gotowania, prasowania i innym pierdół kiedy trzeba,teraz robie to kiedy chce. Nie chciałabym slyszeć: bo Ty znowu w farbach siedzisz, mapach, książkach.

                Kiedy się zyje samemu dłuższy czas trudno się już dostosować, a moze jeszcze mnie nie strzelilo jak piorunem ? kto wie ?
      • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 11:52
        Tytuł pocieszanki jest adekwatny. Czemu jednak z tego postu wyziera portret człowieka nieszczęsliwego?
        Zabuieg, który stosujesz jest dośc skuteczny do przekonanie samego siebie, że mi dobrze, choć dusza wyje. Tez tak robie, ale dziedziny mam inne: zawsze sobie mówię, że jesteśmy zdrowi. Zapomniałam jak się fachowo nazywa ta technika...
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Pocieszanki 27.04.14, 11:55
          racjonalizacja typu słodkie cytryny
          jest też inna opcja - kwaśne winogrona
          • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 12:18
            pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

            > racjonalizacja typu słod
            > kie cytryny
            > jest też inna opcja - kwaśne winogrona
            A taksmile Dziękuję.

          • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 16:51
            pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

            > racjonalizacja typu słod
            > kie cytryny
            > jest też inna opcja - kwaśne winogrona

            Hm,... ale te dorodne i mimo, że w wielu przypadkach niewątpliwie już moooocno dojrzałe winogrona, są już przy samym ich czytaniu jednak aż tak cierpkie, że aż zęby drętwieją smile I zamiast słodkich skojarzeń na myśl przychodzą raczej "Grona gniewu" wink
            • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:20
              marek-1002 napisał:

              > pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:
              >
              > > racjonalizacja typ
              > u słod
              > > kie cytryny
              > > jest też inna opcja - kwaśne winogrona
              >
              > Hm,... ale te dorodne i mimo, że w wielu przypadkach niewątpliwie już moooocno
              > dojrzałe winogrona, są już przy samym ich czytaniu jednak aż tak cierpkie, że a
              > ż zęby drętwieją smile I zamiast słodkich skojarzeń na myśl przychodzą raczej "Gro
              > na gniewu" wink
              A nie wino? Co kto lubi, ja tam wolę wytrawne rzeczysmile Mnie się te posty z Lolitą kojarzą i duszną atmosferą kryzysu wieku średniegosmile
              • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:42
                mayenna napisała:

                > A nie wino? Co kto lubi, ja tam wolę wytrawne rzeczysmile

                Wino?! I to wytrawne?! Toż to już ocet! smile

                > Mnie się te posty z Loli
                > tą kojarzą i duszną atmosferą kryzysu wieku średniegosmile

                Hi, hi, hi... mnie akurat kryzys wieku średniego nie dotyczy. On przecież dotyczy tych niby wytrawnych, a tak po prawdzie to już tak skwaśniałych, że już ocet, które są wymieniane na młodsze. No bo chyba nie chcesz mi wmówić, że ktoś kupujący sobie nagle sportowy samochód/motocykl itp. i używający życia z młodszą i jeszcze nie tak skwaśniałą, przepraszam "wytrawną" (sic!), to przeżywa kryzys? wink
        • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 16:39
          mayenna napisała:

          > Czemu jednak z tego postu wyziera portret człowieka nieszczęsliwego?
          > Zabuieg, który stosujesz jest dośc skuteczny do przekonanie samego siebie, że m
          > i dobrze, choć dusza wyje. Tez tak robie, ale dziedziny mam inne: zawsze sobie
          > mówię, że jesteśmy zdrowi. Zapomniałam jak się fachowo nazywa ta technika...

          Hi, hi, hi... Widzę, że stosujesz w tej dziedzinie rzeczywiście inną "technikę", która fachowo nazywa się projekcja - "jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych". No a bycie nieszczęśliwym na pewno nie jest cechą pozytywną. A ja zapewne jestem nieszczęśliwy, bo skoro Tobie "dusza wyje" (sic!), to nie może być tak, że innemu nie smile Jednym z celów tej techniki jest unikanie frustracji i jeśli ten zabieg jest w Twoim przypadku dość skuteczny, to... good for you big_grin Wypada tylko pogratulować znalezienia skutecznego środka zaradczego na tak straszną przypadłość jak skowyt duszy - brrrrr...!. wink

          BTW: zamiast odstraszających karaoke, zróbcie spotkanie forumowe na praskim brzegu na jednej z tych miejskich plaż (jakiś grill itp.).

          "Wisłostrady szum, ptaków śpiew / złota plaża pośród drzew / Wszystko to w wiosenne dni /
          Przypomina Ciebie mi..."

          W tym ostatnim wersie zaskowyczała mi pewnie ta moja biedna, udręczona samotnością dusza big_grin
          Wiem, fajnie tam to było właśnie dziś, bo się tubylcy jeszcze z deszczu nie otrząsnęli i tak masowo nie wylegli (a część zapewne wyjechała już na majówkę). Na tej rewelacyjnej ścieżce wzdłuż prawego brzegu było dziś tak smile :

          https://i58.tinypic.com/205wdg5.jpg

          Ale już widziałem, że się infrastrukturalnie przygotowują (np. La Playa), więc niedługo pewnie będzie tłoczno, ale zawsze można coś spróbować znaleźć na względnym uboczu. Chociaż samotni to akurat do ludzi powinni lgnąć. Choćby po to, aby gwar rozmów zagłuszył to wycie ich dusz big_grinbig_grin
          • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:34
            Mnie akurat ostatnio nic nie skowycze. Twój post tak odebrałam. Nie przekonały mnie racjonalizacje bo fakty jednak mówią coś innego.
            Dzięki za zdjęcie -u mnie jest o niebo ładniej.smile
            A co do projekcji to ostatnio czuję się szczęśliwa. Ot tak po prostu bez przyczyny.Jeśli uda się to przenieść na Ciebie to będę jeszcze bardziej szczęśliwasmile
            Poza tym ze skowytu duszy tyle pięknych rzeczy powstało... Rosjanie wymyślili lekarstwo, prawie to o czym piszesz: rozmowy i wódkasmile a i jeszcze muzyka i śpiew więc to karaoke to jednak ma uzasadnieniesmile
      • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 15:14
        ajć.........to jeśli kobiety tak Cię zniechęciły to rzeczywiście nie ma sensu się z nimi męczyć...
        i kto wie...przyjemność może być po obu stronachwink

        ...swoją droga zastanawia mnie, gdzie takie ,,wredoty'' wynajdywałeś....
        • green.amber Re: Pocieszanki 27.04.14, 15:52
          czarny.onyks napisała:

          > ...swoją droga zastanawia mnie, gdzie takie ,,wredoty'' wynajdywałeś....

          osobiście widzę np. takie opcje, że nasz Mareczek ma swój sposób widzenia świata i wcale mnie nie dziwi, co pisze, więc możliwe, że inni osobnicy kontaktujący się z przytaczanymi mogli mieć zupełnie inny ich odbiór, inna wersja, to właściwie trudno powiedzieć czy musiał szukać, znam różnych ludków, w tym "wredoty", ale i takich, co w zależności od tego z kim mają do czynienia, raz do rany, z innym - gangrena wink

          co do racjonalizacji itp. w tym przypadku, to bym akurat nie przesadzała, każda sytuacja ma dobre i trudniejsze strony i dobrze jest sobie z nich zdawać sprawę, żeby żyć świadomie
          będąc samemu nie ma z kim negocjować, ale też podobno rozwijamy się tylko w relacji z innymi ludźmi, co nie musi oznaczać zaraz związków intymnych
          a nadzieja, że znajdzie się kogoś, kto zawsze z równą radością będzie chciał robić to samo jest chyba najbardziej złudną na świecie i wprost prowadzącą do rozczarowania...
          • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 16:13
            a może nie chodzi o to, by robić to samo z równą radością...

            ....ale o to co chce zainteresowany...a tu znów widać małą nutkę egoizmu..
            a nie każda niunia się chce podporządkować....a jeśli nawet...to potem przychodzi znudzeniewink

            ps.a tak po cichu sobie myślę, że to malutki prowokatorwink
            • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:12
              czarny.onyks napisała:

              > ps.a tak po cichu sobie myślę, że to malutki prowokatorwink

              No, no, no! Tylko proszę mi tu bez inwektyw - tylko nie "malutki"! smile
              • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:18
                ...no nie wiem skąd u mężczyzn takie założenie, że duży interes czyni cuda...
                ....to błędne założenie.....

                i nie bierz tego tak personalnie, wszak nie sprawdzałam ...to tylko teoriabig_grin
                • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:23
                  czarny.onyks napisała:

                  > ...no nie wiem skąd u mężczyzn takie założenie, że duży interes czyni cuda...
                  > ....to błędne założenie.....
                  >
                  > i nie bierz tego tak personalnie, wszak nie sprawdzałam ...to tylko teoriabig_grin
                  >
                  Oj Onyksia, cudów nie czyni ale je ułatwiasmile
                  • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:56
                    nie.....nie ułatwia....czasem nawet człowiek musi uciekać...i się chować....
                    suspicious
                • ame_belge34 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:00
                  > ...no nie wiem skąd u mężczyzn takie założenie, że duży interes czyni cuda...
                  > ....to błędne założenie.....

                  a moze totym razem oczym innym było ? big_grin wink
                  • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:01
                    a o czym pomyślałaś??

                    ...duży interes ma w sobie tyle treści...a każdy widzi, co chce widziećwink
                    • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:02
                      ..tym razem?suspicioussuspicious


                      że niby ja ciągle o jednym...ech Ame...ranisz moje serce...suspiciousuncertain
                      • ame_belge34 Re: Pocieszanki 27.04.14, 19:49
                        > że niby ja ciągle o jednym...ech Ame...ranisz moje serce...suspiciousuncertain

                        niniejszym prosze o wybaczenie wink

                        ostatnio moje myśli pokrętne innymi scieżkami błądzą ....
                        • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 21:00
                          wybaczamwink

                          wiesz, że lubię pokrętnietongue_out
              • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:19
                "malutki" bo skuteczność malutka wink suspicious
                • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:58
                  witamina_b12 napisała:

                  > "malutki" bo skuteczność malutka wink suspicious

                  A skąd pomysł, że malutka? Ja tam bawię się całkiem dobrze smile
                  • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:00
                    ..tak mi się właśnie wydawało.....

                    wkręcać tyle babek...i on sam jeden ,,król'' w wątku big_grin
                  • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:11
                    Cieszę się w takim razie, żem nie sama. smile
                    Samotni łączmy się w radości :p
                    • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:19
                      Ale cieszyć się można z tak wielu rzeczy, do których nie jest potrzebna druga para oczu i uszu big_grin Koleżanka mówi, że ja pierdyknięta jestem trochę, bo zamiast chodzić z nosem na kwintę to łażę z głową w chmurach. A samotna przecie... suspicious A mnie rogal z twarzy nie schodzi i wystarczy, że odbyłam taki dwugodzinny spacer w piękną pogodę i już mi się micha cieszy smile
                      • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:21
                        jaka ładna pogoda?suspicious gdzie?suspicious

                        zimno, deszcz pada okresowo....
                        brrr
                        • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:30
                          Na Górnym Śląsku jest bardzo ładnie dzisiaj, naprawdę. smile Dwie godziny się włóczyłam po parkach i bezdrożach, lody zjadłam, kurtkę zdjęłam, choć cienka była. Latem pachnie.smile
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Pocieszanki 27.04.14, 12:02
      ja na spadek nastroju to mam jeden skuteczny sposób - zawsze pomaga mi zrobienie czegoś konkretnego
      np. dokładnie posprzątać mieszkanie, coś starannie wyszorować, poustawiać gary w szafce, uporządkować zasoby włóczek, albo zdjęcia i inne pliki w kompie, zmęczyć się czymś fizycznie (na przykład takie odśnieżanie by mi dobrze zrobiło)
      tylko żeby jeszcze znaleźć jakiś impuls i ruszyć dópsko do roboty...
    • czarnamajka75 Re: Pocieszanki 27.04.14, 12:41
      Hmm na spadek nastroju głównie altywnośc fizyczna dobra bo endorfiny się uwolnią i poprawa nastroju gwarantowana...ostatnio mnie coś takiego dopadło,ale nie dlatego żem bezmężna i bezdzieciata ...tylko dlatego że..nie ma do kogo gęby otworzyć...w pracy wysłuchiwanie jak jedni "nadają" na drugich, utworzyły się 2 grupki a jak się nie chce należec do żadnej z nich to jest ciut nieciekawie...nawet nie ma z kim na kawę pójśc i pośmiać się ..ale to chyba znak czasów jest...takie osamotnienie jednostki hmmmm...
      ...a o pocieszankach wątek no to aktywność fizyczna
      • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 12:46
        Trafiłaś w sedno. Znak naszych czasów, że człowiek ma tysiące znajomych na fejsksiążce a nie ma z kim iść na spacer czy na rower albo kawę wypić w pochmurny dzieńsad A według mnie nic nie zastąpi fizycznego kontaktu z drugim człowiekiem. Spojrzenia w oczy czy poklepania po ramieniu jak jest źle. Albo potrzymania za rękę. smile
    • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 13:04
      a my powinnyśmy napisać...że złota karta kredytowa....lub ....25 cmtongue_out
      • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 13:12
        Te 25 cm. to zazwyczaj fikcja, więc lepiej już ta karta... wink
        • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 13:14
          ale oni tak myślą...........a wyprowadzanie z błędu nie skutkujewink


          ....my to wiemy...a poza tym...nie to czyni mistrza w alkowiewink
          • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 13:22
            My to wiemy - no właśnie... smile
          • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:19
            czarny.onyks napisała:

            > ale oni tak myślą...........a wyprowadzanie z błędu nie skutkujewink

            Oni już od dawna wiedzą, że odpowiednia karta kredytowa (bo złota to obecnie żaden wyczyn) rekompensuje wszelkie niedobory. Również te w centymetrach - niedobór we wszelkich długościach czy wysokościach, jak i nadmiar w obwodzie smile
            • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:24
              wiesz, dziękuję Ci...

              nieświadomie powodujesz, że...czuję się jeszcze większą indywidualistką, która lubi inne rzeczy big_grin
            • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:27
              One też od dawna wiedzą, że odpowiednie wymiary w centymetrach rekompensują wszelkie niedobry w IQ.

              Ale zarówno wśród nich jak i onych są tacy i takie, którzy i które zwracają uwagę na to co istotne.
              • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:34
                oo..pierwszy raz się chyba z Toba nie zgodzę....
                pewnych niedoborów nic nie zrekompensuje...wink

                i cieszę się, że jesteśmy tak różnorodni....
              • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:37
                witamina_b12 napisała:

                > One też od dawna wiedzą, że odpowiednie wymiary w centymetrach rekompensują wsz
                > elkie niedobry w IQ.

                One ulegają atawistycznym instynktom, że niby to wyższe IQ u niego zagwarantują jej tak pożądany przez nie nadmiar w dobrach wszelakich. I ach, nie! To przecież nawet nie dla niej, bo ona się tak altruistycznie poświęca... "You know, for kids!" smile

                Ale muszę Wam przyznać, że niektóre już to rozgryzły i doszły do wniosku, że tu nie zawsze zachodzi ta pożądana korelacja (IQ=>odpowiednia karta kredytowa). Jedna z ostatnich randek zastrzeliła mnie pytaniem o tym świadczącym. Siedzimy sobie w kulturalnym lokalu (ach, znowu te koszta, no ale co robić? wdziękom ulegam i daje się naciągać...) miło gawędząc, pani komplementuje moją inteligencję i elokwencję (nie napadajcie tak od razu na nią, może niektóre nie mają aż tak wygórowanych oczekiwań, tudzież nie wolą tych "wytrawnych" tylko takich słodziaków jak ja wink). Ja niemalże odpływam pogrążając się w miłym samozadowoleniu, gdy nagle do rzeczywistości i na ziemię przywraca mnie owo rzeczowe pytanie: "No dobrze, ale co poza inteligentną rozmową masz mi do zaoferowania?" big_grinbig_grin

                > Ale zarówno wśród nich jak i onych są tacy i takie, którzy i które zwracają uwa
                > gę na to co istotne.

                Eeee.. tam. Tak każdy i każda uważa, że inteligencji to ma ci oni dosyć, tak każdy i każda są święcie przekonani. że zwracają uwagę na to co istotne. Innych po prostu nie ma smile
                • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:41
                  Bo Ty z niewłaściwymi kobietami się zadajesz big_grin Gdzie Ty te baby znajdujesz? Boże drogi, albo zmyślasz, albo masz wyjątkowego pecha..
                  • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 19:44
                    meg-40 napisała:

                    > Bo Ty z niewłaściwymi kobietami się zadajesz big_grin Gdzie Ty te baby znajdujesz?

                    Taaaa,... jasne. Bo zgodnie z zaleceniami klasyka to ja tej swojej Mariolki, to w bibliotece powinienem szukać smile Ba, ale ja ją tam właśnie znalazłem. I to nie w byle jakiej bibliotece, ale w Narodowej! Stołecznej! I co z tego. Ładnych parę lat nawet było fajnie, ale i tak skończyło się jak zwykle...
                  • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 19:53
                    albo takie go kręcą...wink

                    tak sobie myślę....że z takimi się zadają...na jakie zasługują...
                    a potem płacz i zgrzytanie zębów...

                    i działa to w obie strony...wink
                    • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:20
                      czarny.onyks napisała:

                      > albo takie go kręcą...wink
                      >
                      > tak sobie myślę....że z takimi się zadają...na jakie zasługują...
                      > a potem płacz i zgrzytanie zębów...
                      >
                      > i działa to w obie strony...wink
                      Ale my całujemy te żaby z zapałem i nie narzekamy za bardzo potem, jak nie chcą się w księcia zamienić.
                      >
                      >
                      • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:40
                        a nie, nie...ja żab nie całuję....
                        nigdy nie wiadomo co tam się chowa pod skórką...tongue_out
                • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:41
                  "No dobrze, ale co poza inteligentną rozmową masz mi do zaoferowania?" big_grinbig_grin
                  >
                  genialne w swej prostocie pytaniebig_grin big_grin big_grin

                  aż strach pytać....bo pewnie już tak wesoło nie będzie...cos odpowiedział miszczu tongue_out
                  • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 19:34
                    czarny.onyks napisała:

                    > "No dobrze, ale co poza inteligentną rozmową masz mi do zaoferowania?" big_grinbig_grin
                    > >
                    > genialne w swej prostocie pytaniebig_grin big_grin big_grin
                    >
                    > aż strach pytać....bo pewnie już tak wesoło nie będzie...cos odpowiedział miszc
                    > zu tongue_out

                    A więc jak już przestałem się krztusić słodkim winem (info dla mayeny: do kolacji było wytrawne, ale wzmiankowana akcja toczy się przy deserze wink), to coś tam wydukałem. I nie, nie było to nic nieprzyjemnego, czy co gorsza dosadnego. Jak już wspominałem rzecz dzieje się w kulturalnym lokalu, a ja już za daleko zabrnąłem w rolę nie tylko elokwentnego, ale i dobrze ułożonego i w ogóle takiego "ę,ą" gentelmana. Tak więc wydukałem coś o tym, że prawdziwą przyjemnością będzie dla mnie możliwość udowodnienia jej tego, że zasługuję na kogoś tak wartościowego jak ona, nie tylko słowami, ale również czynami, na następnych spotkaniach, co do których mam nieśmiałą, ale jednocześnie i wielką nadzieję, że wkrótce nastąpią.

                    Ufff,.... wiem, że trochę "grubo", no ale przecież przyznałem się, że mnie tym zastrzeliła. Ale z drugiej strony to moje wypadło nawet całkiem a propos, bo to już było przy deserze a więc pod koniec, czyli na siłę można przyjąć, że czas już na jakieś może deklaracje co dalej z tak pięknie rozpoczętą i obiecującą(?!) znajomością.

                    Swoją drogą popatrzcie (i uczcie się! smile) jaka szelma sprytna była! Karty, tak skrzętnie do tej pory trzymane przy orderach, odkryła dopiero jak już się za moje, łącznie z deserem, nawpychała. Nie wypominałbym, w końcu gentelmen a noblesse oblige, gdyby nie to, że nawet jej powieka nie drgnęła jak zamawiała najdroższą pozycję z karty. Przy okazji, możecie być ze mnie dumne, bo byłem bardzo dzielny - mnie też w tym momencie nie drgnęła smile
                    • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 19:40
                      Bo pewnie drgało Ci coś innego big_grin
                    • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 19:42
                      Mało spostrzegawcza skoro nie doceniła gestu i braku drgaweksmile Gdzie te czasy gdy damy nic nie jadały publicznie... Pełna rozpusta: obiad, deser, wino... Witamina: czytaj i sie ucz - tak na ten botoks w kwartał naskrobieszsmile
                    • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:28
                      Tu taki bystry i nasze (kobiece) ułomności wynikający, a przy kolacji zupełnie bez polotu...
                      Zawiodłam się...
                      Na pytanie "No dobrze, ale co poza inteligentną rozmową masz mi do zaoferowania?"
                      Trzeba było odpowiedzieć:
                      "rachunek do zapłacenia"

                      Cokolwiek można zarzucić Twoim wspolrandkowiczka to sądzę, że to samo głoszą co czynią, w przeciwieństwie do Ciebie.
                      • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:29
                        Wynikający =wytykajacy
                      • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 21:16
                        witamina_b12 napisała:

                        > Tu taki bystry i nasze (kobiece) ułomności wynikający, a przy kolacji zupełnie
                        > bez polotu...
                        > Zawiodłam się...

                        Ach, myślę, że nie Ty pierwsza. Na przykład ona Cię ubiegła, bo niestety do następnych spotkań, mimo mych (kłamliwych - faceci!) deklaracji nie doszło "z przyczyn ode mnie niezależnych" - wersja oficjalna. A chciała się spotkać! Przy czym nie wiem, czy mnie jako ewentualnego kandydata pod uwagę brała i chciała drążyć szczegóły mojej ewentualnej oferty, czy też po prostu... nie zgłodniała wink

                        > Na pytanie "No dobrze, ale co poza inteligentną rozmową masz mi do zaoferowani
                        > a?"
                        > Trzeba było odpowiedzieć:
                        > "rachunek do zapłacenia"

                        No, wiesz. Może i "błyskotliwe", ale wybacz, chyba nie wyczuwasz konwencji. Żaden "ę,ą" gentelmen nie może sobie pozwolić na aż taką obcesowość wobec kobiety. I to nawet już nie o to chodzi, że w kulturalnym i eleganckim lokalu, ale pewne sytuacje pociągają za sobą pewne konsekwencje, powinności, zobowiązania może i niepisane, ale jednak określone. Nie ten styl, nie te formy, nie te klimaty wink

                        Rozumiem, że gdybyś zaprosiła mnie do siebie na obiad, to w pewnym momencie błyskotliwie mogłabyś mnie zaskoczyć rachunkiem do zapłacenia smile No, ale wtedy to bym zrozumiał, że po prostu wyraźnie i w jakże rubaszny sposób mi sygnalizujesz, że celem spotkania jest raczej pośmianie się i porozmawianie i żebym się nie przyzwyczajał, że się będę mógł napychać na tzw. "krzywy ryj" smile

                        > Cokolwiek można zarzucić Twoim wspolrandkowiczka to sądzę, że to samo głoszą co
                        > czynią, w przeciwieństwie do Ciebie.

                        No i tu właśnie mylnie sądzisz. Przeczytaj sobie to.
                        • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:01
                          > Rozumiem, że gdybyś zaprosiła mnie do siebie na obiad,
                          Stanowczo za bardzo się rozpędziłeś... swój czas wolny staram się spędzać w towarzystwie osób, które mną nie gardzą. Niezależnie od tego kto ma płacić rachunki.
                          • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:05
                            ech te kobiety...

                            na obiad nie zaprosi...ale po portalach już szuka tongue_out
                            • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:12
                              czarny.onyks napisała:

                              > ech te kobiety...
                              >
                              > na obiad nie zaprosi...ale po portalach już szuka tongue_out
                              >
                              >
                              muszę znależć, aby sie wystrzegać. żeby później za studium przypadku nie robiła wink
                              • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:18
                                dobrze, że jesteśmy anonimowe...bo jeszcze by palcem wytykał..i zdjęcia wklejał...jak taki jeden niegdyśtongue_out
                                • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:21
                                  > dobrze, że jesteśmy anonimowe..
                                  Nie wierz Onyksia w anonimowość w internecie... bardzo to złudne.

                                  >...bo jeszcze by palcem wytykał..i zdjęcia wklejał
                                  > ...jak taki jeden niegdyśtongue_out
                                  O to na takie indywiduum się nie załapałam, całe szczęście smile))
                                  • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:59
                                    wiem, wiem...choć czasem zapominam...
                          • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:41
                            witamina_b12 napisała:

                            > > Rozumiem, że gdybyś zaprosiła mnie do siebie na obiad,
                            > Stanowczo za bardzo się rozpędziłeś... swój czas wolny staram się spędzać w tow
                            > arzystwie osób, które mną nie gardzą. Niezależnie od tego kto ma płacić rachunk
                            > i.

                            Brak emotki w Twoim poście sprawia, że stanowczo wypadasz z roli smile Stanowczo proszę o trzymanie fasonu smile Stanowczo nie mogę sobie również pozwolić na nie wykorzystanie okazji i nie wyrażenie zadowolenia z tak stanowczego rozwiania moich wątpliwości co do Twojej osoby wyrażonych poprzez zastosowanie trybu przypuszczającego w cytowanym przez Ciebie zdaniu smile Stanowczo jeszcze krótsza i o ileż mniej kosztowna (nie chodzi tylko o $) randka. I przez to stanowczo efektywniejsza smile
                            • witamina_b12 Re: Pocieszanki 28.04.14, 10:15
                              Stanowczo za dużo stanowczo tongue_out

                              >Brak emotki w Twoim poście sprawia, że stanowczo wypadasz z roli smile
                              Widocznie ja tak bardzo (jak co poniektórzy) nie utożsamiam się ze swoją rolą, kreacją czy jak to zwał...
                    • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:45
                      czyli...na pierwszy rzut oka...nie nastrajasz pozytywnie, skoro pani Ci to tak wytknęła znienackatongue_out

                      ...na takie pytanie pani...taki lizusowski tekst?

                      eee...nuda....
                      spodziewałam się czegoś więcej...
                    • nerw_rdzeniowy Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:33

                      > > "No dobrze, ale co poza inteligentną rozmową masz mi do zaoferowania?" big_grin

                      Jak to co? 25 centów.
                • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:44
                  Po opisie sytuacyjnym to strach zapytac na co Ty zwracasz uwagę?
                  Inwestycja się zwróciła?
                  • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:49
                    Ale jesteście zabawne big_grin Jak fajnie, że zachciało mi się szukać Ktosia na wiosnę. Ile korzyści na boku... big_grin
                    • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:51
                      ...bo na boku czasem bywa ciekawiej tongue_out big_grin
                      • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:52
                        Skok w bok big_grin Nigdy nie jest za późno na nowe doznaniabig_grin
                      • torado Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:29
                        czarny.onyks napisała:

                        > ...bo na boku czasem bywa ciekawiej tongue_out big_grin
                        >
                        >
                        >

                        ja bardzo lubię na boku wink big_grin
                        • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:45
                          Ojej, ja też. Właściwie tylko tak mogę...
                          • torado Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:55
                            meg-40 napisała:

                            > Ojej, ja też. Właściwie tylko tak mogę...

                            ja to mogę rozmaicie, ale najbardziej.....aaaa zagalopowałam się wink big_grin
                            • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:59
                              Spać! To o spaniu było big_grin Jesiu kochany! Wy tak często macie?
                              • torado Re: Pocieszanki 27.04.14, 21:06
                                meg-40 napisała:

                                > Spać! To o spaniu było big_grin Jesiu kochany! Wy tak często macie?

                                ja tak miewam często wink....za innych się nie wypowiadam wink big_grin
                                • meg-40 Re: Pocieszanki 27.04.14, 21:11
                                  Pocieszanki... zachcianki... w sumie jak zwał tak zwał big_grin
                                • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 21:12
                                  a ja to prawie nigdy tongue_out ;D
                                  • torado Re: Pocieszanki 27.04.14, 21:21
                                    czarny.onyks napisała:

                                    > a ja to prawie nigdy tongue_out ;D
                                    >
                                    >

                                    Onyksia ja ofkors jeszcze bardziej zbaczam wink z tematu....super ten cytat z Einsteina w stopce maszsmile
                                    • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:56
                                      ..ja się baaradzo pilnuję...ale nie zawsze wychodzitongue_out


                                      ..tez mi sie podobawink
                  • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:25
                    mayenna napisała:

                    > Po opisie sytuacyjnym to strach zapytac na co Ty zwracasz uwagę?

                    Zdziwiłabyś się. A jeszcze bardziej zapewne by Cię zaskoczyło (a może i nie suspicious), jak one doskonale się teraz maskują. Przecież ona w profilu to miała całkiem sensowne wpisy. I te parę słów o sobie, o zainteresowaniach, kogo szuka, czego oczekuje itp. Żadnych głupawych mott, cytatów w rodzaju "Kobieta jest w połowie małą prawdą, w połowie małym kłamstwem, a w całości wielką niewiadomą!" przy których każdemu facetowi zapala się czerwona lampka. Żadnych słów kluczy w rodzaju: "prawdziwego mężczyzny, zaradnego, ambitnego, umiejącego zadbać o kobietę, sprawić, aby poczuła się wyjątkowa, zadbana, zaopiekowana" itp. Widać, że wszystko napisane od siebie (i nie hasłowo, ale zwięzłymi, ale zgrabnymi zdaniami), a nie skądś zerżnięte, co zresztą sprawdziłem w korespondencji. Książki z deklarowanej tematyki rzeczywiście przeczytała, reżyserów dokonania reżyserów rzeczywiście nie były jej obce (i łatwo sprawdzić, że to nie zerżnięte z recenzji). Że to mało? Researchu było więcej, ale zdziwiłabyś się jak np. dla wielu miłośniczek i znawczyń Woodego Allena zaczyna się on od okresu europejskiego (przy czym zaczynając od "Vicky, Cristina, Barcelona" a pominąwszy oczywiście "Match point"!). Tak więc już coś takiego prostego na wstępie może służyć jako dobre sito na te wszystkie hochsztaplerki. No i w albumie zdjęć nie miała serii od profesjonalnego fotografa. Rada dla panów przy okazji: unikać tych z profesjonalnymi sesjami zdjęciowymi w portfolio. Nie chce mi się pisać dlaczego, po prostu unikać. wink

                    > Inwestycja się zwróciła?

                    Niestety kolejna nietrafiona. Musiałem spisać na straty i wpisać w koszta (niestety takie, które nie obniżą podstawy). A szkoda, bo ładna była. Tzn. oczywiście chodzi mi o to, że wydawała się być osobą o pięknym i wartościowym wnętrzu: intelekt, osobowość, charakter (teraz podejrzewam, że stalowysmile)...
                    • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 20:32
                      W czasach googla bardzo łatwo byc erudytąsmile
                      Ale pani pewnie bywalczyni portalu i sztukę opracowania profilu ma opanowaną. Czasu przynajmniej nie zmarnowałeś a to też cennesmile
                      Liczę na dalsze opisy randkowych umartwieńsmile
    • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 14:01
      Umawiam się na randkę smile
      Albo idę na długi spacer smile
      • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:09
        ...zależy, jaka randka...wink
        czasem można zamiast pocieszenia uzyskać doła wink
        • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:26
          czarny.onyks napisała:

          > ...zależy, jaka randka...wink
          > czasem można zamiast pocieszenia uzyskać doła wink

          Na bodajże jakimś blogu czytałem, że jedna taka, w miarę atrakcyjna to w słabszych okresach swój wątły studencki budżet w ten sposób podratowywała. Ale nie! Nic z tych rzeczy, że jakiś ordynarny sponsoring czy coś w tym stylu. Po prostu dzięki takim randkom milo spędzała czas, ale przede wszystkim mogła sama nic nie wydatkując najeść się porządnie i do syta. Może ktoś czerpie tyle radości z randek, niezależnie jakie by były, bo po prostu lubi dobrze zjeść? wink
          • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:34
            Akurat na jedzenie się nie umawiam. No chyba że zapraszam na obiad do siebie.
            Celem spotkania jest raczej porozmawiać i pośmiać się w miłym towarzystwie. Rozumiem, że to też karygodne. Shame on me!!
            Kiepsko z ta prowokacja Mareczku smile
            • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:38
              pewnie Mareczka tak wyzyskiwały niedobre....
              • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:45
                Bidulek nasz krysztalowy! Ale już naczytał się forow i blogów i już go żadna zua kobieta nieukrzywdzi! Tak trzymaj Mareczku!
                A ja wracam knuc kogo by tu na kawę a może i ciastko naciagnac, a za oszczędzone srebrniki pod koniec roku zrobię sobie botoks posladkow!
                • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:49
                  witamina_b12 napisała:

                  > Bidulek nasz krysztalowy!

                  a to juz jawna nadinterpretacja...wink
                  wszak nikt nie widział, nie słyszał...może to nawet kobieta tongue_out


                  ech żałuję, żem nie mężczyzna, bo bym sie z przyjemnością dała naciagnąc na to i owobig_grin
                  • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:16
                    Spoko, jak na prawdziwą kobietę przystało jestem tak zepsuta że mogę naciagnac i Ciebie wink) wiesz ile taki botoks kosztuje???? wink)
                    • mayenna Re: Pocieszanki 27.04.14, 18:41
                      Mnie już i botoks nie pomoże bo ocet jest nieodwracalnywink Ale jak się tego miodu w życiu posmakowało do wypęku to i ocet jawi się jako ciekawa odmianasmile
                      Dal mnie nie ma już ratunku: nie dość że naciagałam bezlitośnie to jeszcze nie oszczędziłam na zabiegi odmładzające.
                      Witamina naciągaj na schaboszczaka co najmniej bo takie ciastko plus kawa to ci botoksu nie pokryją i bedziesz sipo tych randkach do strości tłuc)
                      • witamina_b12 Re: Pocieszanki 27.04.14, 21:18
                        > Witamina naciągaj na schaboszczaka co najmniej bo takie ciastko plus kawa to ci
                        > botoksu nie pokryją i bedziesz sipo tych randkach do strości tłuc)

                        Ja tu wyżej widzę, że na pierwszej randce to i na dwudaniowy obiad z deserem i winem idzie naciągnąć! wezme podwójne porcje to mi później moze na wynos zapakują wink
                        Lecę szukać Marka po portalach! Już wiem co mam nałgać w profilu wink

                        Swoją drogą jeśli ja miałabym takie zdanie o mężczyznach jak ty Marku prezentujesz tu o kobietach to bym ich nawet patykiem dotknąć nie chciała a co dopiero na randki z nimi się umawiać.... Niezbadane są granice ludzkiej perwersji tongue_out suspicious

                        • green.amber Re: Pocieszanki 27.04.14, 21:31
                          witamina_b12 napisała:

                          > Ja tu wyżej widzę, że na pierwszej randce to i na dwudaniowy obiad z deserem i
                          > winem idzie naciągnąć! wezme podwójne porcje to mi później moze na wynos zapaku
                          > ją wink
                          > Lecę szukać Marka po portalach! Już wiem co mam nałgać w profilu wink
                          winkbig_grin żadnego wspólnego mieszkania!! po piątej randce spotkania co najwyżej w hoteluwinktongue_out

                          > Swoją drogą jeśli ja miałabym takie zdanie o mężczyznach jak ty Marku prezentuj
                          > esz tu o kobietach to bym ich nawet patykiem dotknąć nie chciała a co dopiero n
                          > a randki z nimi się umawiać.... Niezbadane są granice ludzkiej perwersji tongue_out :&#
                          > 62;
                          yhyyy wink
                          • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:05
                            green.amber napisała:

                            > winkbig_grin żadnego wspólnego mieszkania!! po piątej randce spotkania co najwyżej w ho
                            > teluwinktongue_out

                            Piszesz jak prawdziwa... ekhm,... profesjonalistka smile
                            • green.amber Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:17
                              czyżby profesjonalista znaczyło kobieta marzeń... wink
                              • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 22:51
                                green.amber napisała:

                                > czyżby profesjonalistaznaczyło kobieta marzeń... wink

                                Hm,... prawdziwa profesjonalistka by o coś takiego nie spytała, bo one chyba raczej się na tym znają (tzn. jak spełniać męskie marzenia). Natomiast kobieta marzeń, o tym, że takową jest nie ma najmniejszych wątpliwości, bo są one w mig rozwiewane przez tego, którego właśnie obiektem marzeń jest. Czyżbyś więc była... profesjonalistą? wink
                                • green.amber Re: Pocieszanki 27.04.14, 23:13
                                  cokolwiek uważasz, zapewne masz rację... wink
                                  • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 23:19
                                    green.amber napisała:

                                    > cokolwiek uważasz, zapewne masz rację... wink

                                    O! I to są właśnie słowa prawdziwego profesjonalisty wink
                        • marek-1002 Re: Pocieszanki 27.04.14, 23:35
                          witamina_b12 napisała:

                          > Ja tu wyżej widzę, że na pierwszej randce to i na dwudaniowy obiad z deserem i
                          > winem idzie naciągnąć! wezme podwójne porcje to mi później moze na wynos zapaku
                          > ją wink
                          > Lecę szukać Marka po portalach! Już wiem co mam nałgać w profilu wink

                          No i dlatego właśnie należy brać przykład z kobiet i o swoich preferencjach tylko jakieś niestworzone kocopały opowiadać. Bo się potem kończy się tak, że na co najmniej dwudaniowy z deserem naciągną a same, to się nawet proszonym obiadkiem nie zrewanżują. Ech,.... wink

                          > Swoją drogą jeśli ja miałabym takie zdanie o mężczyznach jak ty Marku prezentuj
                          > esz tu o kobietach to bym ich nawet patykiem dotknąć nie chciała a co dopiero n
                          > a randki z nimi się umawiać.... Niezbadane są granice ludzkiej perwersji tongue_out

                          No, ale przecież one nie wszystkie takie, co choćby swą osobą niechybnie zaświadczyć możesz. Czyżby tylko amerykanie, przez ten ich zapis w konstytucji, mieli prawo do poszukiwania swego szczęścia? wink
                          • witamina_b12 Re: Pocieszanki 28.04.14, 10:24
                            marek-1002 napisał:

                            > No, ale przecież one nie wszystkie takie, co choćby swą osobą niechybnie zaświa
                            > dczyć możesz. Czyżby tylko amerykanie, przez ten ich zapis w konstytucji, mieli
                            > prawo do poszukiwania swego szczęścia? wink
                            Jakoś nie wydaje mi się, abym jakoś szczególnie odbiegała od ogółu tongue_out
                            Tylko ja postrzegam ogół (zarówno mężczyzn jaki i kobiet) jako zbiór pozytywny, w którym złe, perfidne i wyrachowane są jednostki.
                            Tym samym znalezienie swojego szczęścia nie jest w moim przypadku jak poszukiwanie mitycznego Graala.
          • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:36
            no popatrz do czego to się kobiety posuwają...i ile można się nauczyć na forum...tylko, że juz za późno...ecvh........

            ....a człowiek sam robi zakupy, potem gotuje...i właśnie zajada kotleta z ziemniakami i buraczkamibig_grin

            a na randkach wolę łazić, niż siedzieć przy stoliku ...czas to zmienić w takim razie wink
    • 81belona03 Re: Pocieszanki 27.04.14, 16:45
      -i zaraz rym : macanki wink-ale jestem po ciężkiej nocy,więc wybacz.

      Fizyczny wysiłek,aby zabić lęki.
      • czarny.onyks Re: Pocieszanki 27.04.14, 17:25
        Belona, Belona...ależ nie ma co wybaczaćsuspicious

        ech, też mam ciężką noc za sobą big_grin
        i super nastrój wink
    • abyss7 Wiecie co? 28.04.14, 14:45
      Swoje za uszami mam i nie raz palnąłem tu głupotę, ale jak czytam wypowiedzi niektórych panów, to autentyczny wstyd mnie ogarnia, że należę do tego rodzaju uncertain
      • green.amber Re: Wiecie co? 28.04.14, 14:57
        wstyd to jedno, ale drugie - może powinniście być wdzięczni koledze/kolegom, bo dają szansę innym wypaść lepiej służac za odpowiednie tło ?? wink
        • abyss7 Re: Wiecie co? 28.04.14, 15:28
          green.amber napisała:

          > wstyd to jedno, ale drugie - może powinniście być wdzięczni koledze/kolegom, bo
          > dają szansę innym wypaść lepiej służac za odpowiednie tło ?? wink

          oj nie zawsze kiepskie tło podnosi atrakcyjność pierwszego planu tongue_out

          https://www.najlepsze-demotywatory.pl/files/3/32/327ef1452994dc516d31621bc8967045.jpg
          • green.amber Re: Wiecie co? 28.04.14, 16:22
            no toś się ładnie na nas wypiął... big_grintongue_out

            to bardziej bohater drugiego planu niż tło, fakt raczej nie podnosi estetyki wnętrza czy zewnętrza, ale czyż przy takim bohaterze towarzystwo pierwszoplanowe nie sprawia od razu wrażenia bardziej bystrego, inteligentnego i samokrytycznego?? nawet jeśli się nie znają na Allenie czy współczesnych impresjonistach... wink
      • hashimotka88 Re: Wiecie co? 28.04.14, 14:59
        wstydz sie Abysss, wtydz sie ! big_grin tongue_out
        tez czasem nie moge niektorych pojac.... jaki maja w tym cel. Oni w sumie chyba sami nie wiedza czego chca. a moze.... sa jaka taka dzika zwierzyna co sie zaplata w sidla. szamota sie niebozecie ale tym samym wyrzadza sobie krzywde ale nadal sie szamota, bo chce sie wydostac. Nie tedy droga...
        czasem warto sie zastanowic i skorzystac z innej moetody smile
        • witamina_b12 Re: Wiecie co? 28.04.14, 15:01
          hashimotka88 napisała:

          > czasem warto sie zastanowic i skorzystac z innej moetody smile
          >
          odgryźć sobie łapę?? suspicious wink
          • hashimotka88 Re: Wiecie co? 28.04.14, 15:11
            eee odgryzanie zbyt dlugo by zeszlo suspicious lepiej odciac lape. moze ma sie scyzoryk w kieszeni. On na pewno go tam ma ^^ on wszystko orzeciez ma wink ale lepsza bylaby siekierka. rach ciach i lapy brak wink
            najgorsze w tym.przypadku jest takie szamotanie sie. wnyki glebej w lape wnikaja. lepiej czasem poczekac... a moze przyjdzie pomoc a jak nie to samemu sobie probowac, otwieracz lapami zakleszczone wnyki. na pewno to lepszy sposob niz szamotanie....
            • abyss7 Re: Wiecie co? 28.04.14, 15:35
              hashimotka88 napisała:

              > eee odgryzanie zbyt dlugo by zeszlo suspicious lepiej odciac lape. moze ma sie scyz
              > oryk w kieszeni. On na pewno go tam ma ^^ on wszystko orzeciez ma wink ale lepsz
              > a bylaby siekierka. rach ciach i lapy brak wink

              Aaaaaaaaa.... żeczyli ten wielki sprzęt w kieszeni, którym się przechwala, to siekierka? wink big_grin
              • hashimotka88 Re: Wiecie co? 28.04.14, 15:44
                hmmmm czyzby z tego 120 % mezczyzny az 100 % nalezalo do siekierki? O_o

                big_grin
    • abyss7 Re: Wiecie co? 28.04.14, 14:57
      A skąd wiesz o kogo chodzi, może Ciebie miałem na myśli? wink
      • hashimotka88 Re: Wiecie co? 28.04.14, 15:01
        big_grin

        dobrze ze ja panem.nie jestem wink
    • abyss7 Re: Wiecie co? 28.04.14, 16:07
      gwen75 napisał:

      > Zresztą skoro bardzo chcesz może się za mnie trochę powstydzić; przynajmniej
      > ja nie będę musiał tego robić, skoro mnie ktoś wyręczy ;D

      Nie mogę Cię wyręczyć, bo wiesz, wstydzę się wink
    • abyss7 Re: Wiecie co? 28.04.14, 16:09
      Gdyby siekierka miała tylko 1% jego ego, byłaby wielka jak trąba słonia wink
      • abyss7 Re: Wiecie co? 28.04.14, 16:17
        Dobra, przystopujmy z tą Lożą Szyderców.

        Chociaż przyznaję, że czasem chciałbym być na ich miejscu wink

        https://cdn2.maxim.com/maxim/files/maxim2/Maxim/Images/2011/11/168old_yellers_article.jpg
        • hashimotka88 Re: Wiecie co? 28.04.14, 16:22
          a szelka się nie odepnie...
          Nic już nie mówię big_grin nooo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka