Dodaj do ulubionych

facet bez szans

    • witamina_b12 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:09
      I tu dochodzimy do wniosku, że każde musi mieć swoją łazienkę a najlepiej swoje mieszkanie wink)
    • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:13
      Są rzeczy, których nie lubię u ludzi- zatem u mężczyzn też. Głownie chodzi mi o słabą decyzyjność i nieumiejętność podejmowania decyzji w stresowych sytuacjach.
      Nie lubię użalania się nad sobą i przerabiania po 100 razy jednego i tego samego tematu.
      Braku lojalności oraz braku umiejętności prowadzenia konstruktywnej rozmowy.
      Braku szczerości wynikającego głównie z chęci przypodobania się rozmówcy.

      • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:27
        czyli to ci się w tobie nie podoba;
        a co u siebie lubisz..?
        • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:45
          Owszem- czasem mnie denerwuje, że przejmuję się głupotami a mniej skupiam na rzeczach naprawdę ważnych ale poza tym chyba nie mam wad opisanych w mojej odpowiedzismile

          Chciałam po prostu pokazać, że są rzeczy których nie toleruję u LUDZi- ogólnie a nie tylko u facetówtongue_out Choć u facetów szczególnie.

          A sytuacje stresowe- kiedy przychodzi co do czego i trzeba w jednej chwili podjąć decyzję. Sama jestem dość ogarnięta ale jeżeli miałabym mężczyznę u swego boku chciałabym w nim czuc wsparcie a nie być ciągle podporą
          • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:59
            izasia83 napisała:

            > A sytuacje stresowe- kiedy przychodzi co do czego i trzeba w jednej chwili podj
            > ąć decyzję. Sama jestem dość ogarnięta ale jeżeli miałabym mężczyznę u swego bo
            > ku chciałabym w nim czuc wsparcie a nie być ciągle podporą

            nooo.. a jak by cię kochał i patrzył na ciebie tak ładnie, takimi wielbłądzimi oczami, i wogle?
            no kurde podporą ;/ a może jakoś to będzie?!
            • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:18
              Takiej zołzy jaką jestem nie da się kochaćwink
              • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:30
                uuu...
                zouza i do tego się tym chełpi...
                alert! smile
                • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:32
                  Nie chełpię się, ale nie potrafię być słodką kobietą. A udawać się nie da
    • tfu.tfu Re: facet bez szans 05.07.14, 18:38
      a po co ma być otwarta? no serio... jest jakiś powód, żeby opary kiblowe unosiły się w przestworzach? ych...
    • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:40
      chodzi o to, że ma nieboraczek wziąć wszelkie niewygodne kwestie na swoje bary, a jak coś się nie uda, to jego culpa.
      • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:48
        "tdf-888 napisał:

        > chodzi o to, że ma nieboraczek wziąć wszelkie niewygodne kwestie na swoje bary,
        > a jak coś się nie uda, to jego culpa. "

        Dlaczego wkładasz swoje słowa w moje usta? Nic takiego nie ma miejsca. Uważam, że każda z osób zna się dobrze na różnego typu rzeczach- jezeli ja znam się na sprzęcie sportowym to oczywiste, że moje zdanie w tej dziedzinie jest wazne ale juz np niekoniecznie wtrącam się w rzeczy dotyczące kupna samochodu.
        Nigdy nic na nikogo nie zwalałam, nie wiem skąd ten pomysł?
        • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:04
          tak sobie insynuuję i prowokuję tongue_out
          i nic nie wkładam w twoje usta ;/
          • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:10
            Prowokacje lubiętongue_out I ciętą ripostę równiezsmile
            • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 20:55
              ty no popacz a ja lubię prowokować i ripostować big_grin
    • tfu.tfu Re: facet bez szans 05.07.14, 18:54
      no i? moja jest, czy to oznacza, że muszę się w nią wpatrywać? ;-P muszla nie jest moim preferowalnym widokiem.
    • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:59
      Dopiero na forum widzę jaka jestem nieścisłasmile
      Może mówiąc o braku decyzyjności powinnam uściślić, ze mam na myśli jeden konkretny model mężczyzny: człowieka w stylu "chciałbym a jednak boję się".
      Nie rozumiem 1000 rozmów, które dotyczą tego samego tematu- może zmienić pracę bo jest mi tam źle ale przecież gdzie indziej moze być gorzej, wyjechać za pracą do innego miasta ale przecież tu są rodzice, mogę z nimi mieszkać, jest taniej itd
      • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:02
        no bo może być gorzej..
        co się polepszy, to się popieprzy ;/
        wiesz.. łatwo być niezależnym i spontanicznym, jak się jest samemu i 'nie ma nikogo na głowie', no a jak żonka.. dzieci.. to się waży i kalkuluje.
        • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:08
          Owszem- ale właśnie on jest sam, ciągle narzeka na swój los ale jak przychodzi szansa zostaje na starych śmieciach... I znów jedno i to samo
          • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:10
            czyli taka dupa wołowa..
            • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:16
              Dokładnie "dupa wołowa"
              Decyzyjna jestem- nie jestem z tym człowiekiem. Właśnie dlategosmile Kolegujemy się, jakoś u kolegi mniej mnie to drażni. Bo mnie nie dotyczysmile
    • tfu.tfu Re: facet bez szans 05.07.14, 19:20
      domestos szybko zmywa wszelkie malunki wink albo się ma zadbaną albo z malunkami. ja se wolę na kwiatuszki i Vikinga w naturze popatrzeć, a nie w muszli ;-P
    • samysliciel_2.0 zbyt wyrozumiałe jesteście kobitki! 05.07.14, 19:23
      u mnie żaden facet nie ma szans! ha ha big_grinsuspicious
      • izasia83 Re: zbyt wyrozumiałe jesteście kobitki! 05.07.14, 19:30
        Uściślij, w którym miejscu zarozumiałe?
        • samysliciel_2.0 Re: zbyt wyrozumiałe jesteście kobitki! 05.07.14, 20:01
          np. w tym miejscu, w którym nie czytacie ze zrozumieniem... wink
      • mayenna Re: zbyt wyrozumiałe jesteście kobitki! 05.07.14, 20:04
        samysliciel_2.0 napisał:

        > u mnie żaden facet nie ma szans! ha ha big_grinsuspicious
        chcesz o tym porozmawiać?smile
        • samysliciel_2.0 Re: zbyt wyrozumiałe jesteście kobitki! 05.07.14, 20:10
          z Tobą mogę porozmawiać wszędzie i o wszystkim Mayenko winksmile
          • mayenna Re: zbyt wyrozumiałe jesteście kobitki! 07.07.14, 12:16
            samysliciel_2.0 napisał:

            > z Tobą mogę porozmawiać wszędzie i o wszystkim Mayenko winksmile
            Wzajemnie Samismile
            To musimy cos zorganizować by stworzyć pretekst ku rozmowie.
    • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:32
      e tu nie było mowy o kochaniu faceta, tylko kochaniu jej, ale ona to wykluczyła ze względu na zołzowaty charakter.
    • izasia83 Re: facet bez szans 05.07.14, 19:36
      Każdy chciałby być kochany, ja również. Ale nie wiem czy potrafię kogś uszczęśliwić- zeby nikogo nie krzywdzić nie próbuję kiedy od startu wiem ze cos nie gra
      • tdf-888 Re: facet bez szans 05.07.14, 20:58
        no a z tą pupką cielęcą go jak było? popróbowaliście? pokochał? pokochałaś?tongue_out ty to chyba taka dzika dusza jesteś, niezależna... oj.. oj.. oj.. jeszcze musisz raciczki przystrzępić... wink
        albo trafisz na panicza i zejdziesz z tonu wink
        • izasia83 Re: facet bez szans 08.07.14, 08:33
          Czy coś złego jest w niezależności? Czy nie lepsze to od kobiety bluszcza?
          Nie jestem Zosią Samosią- chętnie korzystam z pomocy innych w dziedzinach, o których nie mam pojęcia. I pomagam innym, jeżeli sama mam okazję się wykazać.

          Tylko naprawdę silny facet nie boi się w miarę niezależnej kobiety...
    • izasia83 Re: zbyt wyrozumiałe jesteście kobitki! 05.07.14, 19:38
      Gwen - masz mistrzasmile
      A ja ujemne punktysmile
    • samysliciel_2.0 Re: facet bez szans 05.07.14, 20:08
      a może problem kobiet jest taki, że chusteczek haftowanych już brak i faceta nie ma wybrać jak big_grinsuspicious
    • czarny.onyks Re: facet bez szans 05.07.14, 21:38
      tak naprawdę nie ma się co zastanawiać...

      są kobiety, które zadowolą się każdym, byle portki nosiłwink
      • izasia83 Re: facet bez szans 06.07.14, 00:35
        I są faceci, którzy biorą każdą jaka się nawinie...
        Czemu generalizujemy?
        Facet jest be a kobieta nie?
        Prawda jest taka, że aby kobieta zainteresowała się facetem musi jej on imponować-a to co komu imponuje to kwestia indywidualna. Dla jednych jest to władza, dla innych pieniądze i dobra matwrialne, dla jeszcze innych wiedza, spryt czy genialne ciało.
        Tak mi się wydaje
        • bikl Re: facet bez szans 07.07.14, 00:18
          racja a ja jeszcze dodam od siebie, że wkurza mnie to, że mężczyźni są tchórzliwi, zagadają a potem już nic, nie odezwą się
          • organza7 Re: facet bez szans 07.07.14, 09:18
            Nie wiedziałam, że to może świadczyć o tchórzliwości...
    • izasia83 Re: facet bez szans 07.07.14, 10:03
      Dokładnie tak, to już nie te czasy gdy kobiecie nie wypadało "nagabywać" mężczyznysmile
      Teraz jak mam ochotę wyjść na piwo to do kumpla dzwonię a nie czekam na jego ruchsmile
    • samysliciel_2.0 Re: facet bez szans 09.07.14, 00:14
      A tak szczerze, co Cię obchodzą opinie tutaj piszących? Takie wątki poza tym, że płeć przeciwna sobie popisze, czasem wyżali nic więcej nie dadzą smile Nikt się nie będzie zmieniał pod wpływem takich wpisów, każdego denerwuje co innego. Jednak każdy, nawet najbardziej trudny charakter, nieciekawy typ, prędzej czy później znajdzie swojego amatora. Nie pytaj się ogółu, szukaj swojej Rodzynki... albo daj się znaleźć winksmile
      • facet699 Re: facet bez szans 09.07.14, 11:58
        Przynajmniej temat jako tako na tematy stricte forumowe wink
        No i zawsze to jakiś materiał poglądowy, czego unikać a co można zmienić. Ja się nie zmienię, nie szukam i tylko tak sobie teoretyzuję.
        • organza7 Re: facet bez szans 09.07.14, 12:10
          Czekaj, czekaj, samo Cię znajdzietongue_out Jak pierdutnie to nie będziesz wiedział ani jak, ani kiedybig_grin I tego Ci życzę, bo zacny z Ciebie Facetwink smile
          • facet699 Re: facet bez szans 09.07.14, 12:27
            a nie wiadomo co to tam jest gdzieś pisane. Jednakże bez działania to jedynie na cud mogę liczyć
            • organza7 Re: facet bez szans 09.07.14, 12:31
              Ano nie wiem, co komu zapisane, ale z cudem niewiele ma to wspólnegowink Ot, po prostu dwie osoby spotykają się we właściwym miejscu i czasie i z właściwym nastawieniem. I tyle. A reszta nie ma już wiele wspólnego z romantyzmem, tylko z ciężką robotą, a najwięcej nad sobąsmile Ty mnie znasz, więc wiesz, jaka to harówkabig_grin
              • hashimotka88 Re: facet bez szans 09.07.14, 12:44
                > Ano nie wiem, co komu zapisane, ale z cudem niewiele ma to wspólnegowink Ot, po p
                > rostu dwie osoby spotykają się we właściwym miejscu i czasie i z właściwym nast
                > awieniem. I tyle. A reszta nie ma już wiele wspólnego z romantyzmem, tylko z ci
                > ężką robotą, a najwięcej nad sobąsmile

                dwie osoby spotykają się w sklepie
                z zamiarem zrobinia zakupów
                ciężka robota to zaniesienie przez niego zakupów do domu, dobrze rozumiem? ileż Ty Organzo musiałaś zrobić tych zakupów suspicious wink

                i jak ja mam kogoś spotkać jak rzadko do sklepu chodzę sad ostatnio po tenisku nawet z samochodu nie wyszłam, zbyt czerwona byłam, tylko zapowiedziałam by mi loda kupili suspicious

                dobra, teraz serio. Jak wspomniałaś o właściwym meijscu to tylko sklep mi przyszedł do głowy. Ja tam nie chce sie zastanawiać, czy Twój facet jest, czy go nie ma, bo to bez sensu. Jednak zawsze mnie dziwiło ze w tak krótkim czasie można coś planować. Tak jak Ice np. kogos spotkała nie wiem, ile kilka tygodni sie znali i juz wspołne mieszkanie planowali. Ja tak nie potrafie...
                aaa i podziwiam Cie Organza ze masz kogoś z Pomorza, jednak odległość znacznie utrudnia Wam poznawanie siebie.
                Ja nie wiem czy bym nawet spróbowała bycia z kimś z daleka...
                • organza7 Re: facet bez szans 09.07.14, 12:57
                  Jak miałam tyle lat co Ty, to też mi się wydawało, że potrzebuję dużo czasu żeby coś z kimś planować. Teraz wiem, że ten czas upływa bez względu na to, czy jestem sama czy z kimś. A skoro nie chcę być sama, to wyjście jest tylko jedno. Chcę być z kimś. Nie wiem, czy to aż tak szybko, skoro po kilku miesiącach znajomości zaręczyliśmy się, to naturalnym jest dla mnie, że kolejnym krokiem będzie zamieszkanie razem. Ale na to musimy poczekać ze względu na Jego zobowiązania zawodowe. Oboje jesteśmy po 40 i zdajemy sobie sprawę, że młodsi nie będziemy, a tyle jest jeszcze rzeczy do zrobienia razem. Więc jakoś nie zastanawiam się, czy to wolno czy szybko, raczej myślimy nad tym, jak pokonać kolejną przeszkodę, kiedy znowu się spotkamy i jak zaplanować, żeby spędzić ze sobą jak najwięcej czasu w wakacje.

                  Do żartów na temat mojego "nierealnego" faceta i "nierealnego" związku już się przyzwyczaiłam. Widocznie niektórzy inaczej nie potrafią lub nie chcą...
                • facet699 Re: facet bez szans 09.07.14, 12:58
                  Salsa dała arta, w którym para zamieszkała ze sobą po pierwszym spotkaniu. Wiesz Hashi, ja uważam, że wszystko jest możliwe i jakby ta postawa nie była naiwna to czasami jednak prawda jest zaskakująca.
                  • samysliciel_2.0 Re: facet bez szans 09.07.14, 13:10
                    Jasne, że nie ma reguły. Większość ludzi potrzebuje miesięcy czy lat na poznanie, wspólne zamieszkanie, co wcale nie gwarantuje ostatecznego sukcesu takiemu związkowi. Czasem natomiast szczęście zaczyna się od takiej spontanicznej decyzji i trwa na dobre.
                • samysliciel_2.0 Re: facet bez szans 09.07.14, 13:22
                  Ja po tym jak Cię czytam, obstawiam że poznasz w końcu fajnego faceta... a będzie nim leśniczy lub ekolog wink
                  Także do wyboru będziesz miała opcję racjonalną i romantyczną big_grinwink
                  • facet699 Re: facet bez szans 09.07.14, 13:37
                    I to jest genialny pomysł dla Hash. I to nie tylko na zawarcie znajomości ale rozwinięcie jej zainteresowań przyrodniczych.
                    • hashimotka88 Re: facet bez szans 09.07.14, 13:51
                      Wy mnie do lasu chcecie wypędzić ? big_grin do leśniczówki? hehhe
                      Jak czytałam Samiego to nie byłam do końca pewna czy ma mnie na myśli suspicious
                      hmmm kiedyś wrzuciłam fote ambony w moro. Trochę mała ona była suspicious ale miłoby się obserowało we dwoje smile w zeszłym roku na nią wyszłam. Nawet Młodą wyciągnełam a wysoko było.
                      kurde... przypomniało mi sie jak za młodu chodizłam na pewną amobonę z kuzynkiem. ech fajne czasy. Gdzie ja z nim nie chodziłam....
                      zmykam bo mi piorunami trzaska big_grin

                      do leśniczówki ze mną ? suspicious
                      • facet699 Re: facet bez szans 09.07.14, 14:13
                        e tam do leśniczówki. Jakieś koło zainteresowań ornitologicznych, klubik zielonych czy inne stowarzyszenie. Wyjdziesz do ludzi nie tylko na tenisa, przy okazji może kogoś poznasz, z kim pogadasz o ptaszkach wink
              • facet699 Re: facet bez szans 09.07.14, 12:53
                Jak nie, a takie wejście w kogoś z zakupami to nie cud?
                Kompromisy i rozsądek w związku to podstawa. Wiesz nad czym pracować i masz motywację. Powinno wystarczyć.
                • organza7 Re: facet bez szans 09.07.14, 12:59
                  Wiesz, o czym mówię. Nie będę się rozwijać, bo to nie miejsce na to... smile

                  Nie wiem, czy wystarczy. Staram się.
    • czarny.onyks Re: facet bez szans 09.07.14, 13:31
      czasem trudno to określić...
      są ludzie z którymi łatwo nawiązuje się kontakt, bycie, rozmowy sprawiają przyjemność...

      są też inni, gdy masz ochotę od razu uciekać...jak choćby tutaj...
      pewnych forumków masz ochotę poznać, porozmawiać, intrygują, bawią....są tez tacy, którzy po pierwszych słowach trafiają na listę: bez szans...wink
      ...wiem, wiem pozory mogą mylić, ale złe wrażenie trudno zatrzeć....
      • izasia83 Re: facet bez szans 09.07.14, 20:21
        Dokładnie. Mnie odstręcza w facetach również zbytnia pewność siebie i pogląd "wszystkie rozumy pozjadałem" Bo najczęściej nie idzie to w parze z rozumem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka