Dodaj do ulubionych

facet bez szans

03.07.14, 22:51
No właśnie jaki? Co was moje kochane forumowiczki drażni w naszej rasie? Co zniechęca? Swoje słabe punkty już znam ale może są jeszcze inne? No i temat bardzo ciekawy. Może przykłady z życia?
--
---------------
Obserwuj wątek
    • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 22:56
      mnie osobiście drażni, gdy facet uważa, że na sprawach technicznych/informatycznych zna się lepiej od kobiety. I jeżeli na prawdę się zna, to ok. Ale często jest tak, że on tylko tak uważa, że z samego faktu bycia facetem powinien się znać, a kobieta nie
      --
      4761567
    • hashimotka88 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:17
      Kursor (kreseczka pozioma suspicious) mi pulsuje a tu pustka, nie wiem co napisać big_grin nie wiem jak....

      Bez szans taki od którego bym się odsuwała, nic pozytywnego bym nie dostała, brakowałoby chęci do mówienia, uśmiech by nie powstał. Taki który, dałby wspracie ale tylko finansowe. Przykład z życia? Życie...

      ok. teraz normalniej...
      Znowu pulsuje i pustka. Uwielbiam meżczyźn pewnych siebie ale gdy są oni za bardzo nią nafaszerowani, gdy ta pewność wychodzi aż na boki to mnie okropnie drażni.
      Nie bardzo lubię gdy męźczyzna za bardzo chce się kobietą opiekować, gdy chce być jej rycerzem i nawet niesie jej torebkę, malutką big_grin przypomniał mi się pewien obrazek z przychodni, tam wpierw ją ubrał.
      nie wiem co powiedzieć bo bodziec - meźczyzna nie był mi ciągle dostarczany to i nie zdażył mnie wiele podrażnić, tak bym mogła to zapamiętać wink
      ooo wiem, gdy mężczyzna nie tknie się sprzątania, gdy nigdy talerza nie umyję, myśląc ze uwłacza to jego męskosci, że to do kobiety należy zadanie - drażniłoby mnie. Brat mi się przypomniał suspicious

      --
      Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
    • mayenna Re: facet bez szans 04.07.14, 06:47
      Nie lubie palenia. U kobiet mi nie przeszkadza.
      Odrzuca mnie od pewnych postaw, nie od jednej cechy.Nie znajdę wspólnego języka z kims kto ma wąskie widzenie świata, lubi czarno - biały obraz rzeczywistości, jest egoistą zapatrzonym w siebie, nie umie byc otwarty i szczery.Prymitywizm sprawdza się tylko w malarstwie - w życiu nie znoszesmile
    • salsa13only Re: facet bez szans 04.07.14, 08:11
      nie lubię facetów:
      - ciapowatych a jednocześnie wszystkowiedzących
      - wiecznie narzekających, takich, co to nie da się, to się nie uda (nie spróbują, nie mają pojęcia o czym się mówi - ale profilaktycznie zawsze na nie)
      - z góry zakładających, że mają gorzej, im nic się nie uda i nie spotka ich już nic fajnego
      - leniwych z natury, zalegających na kanapie - czyli lwów salonowych
      - traktujących ludzi przedmiotowo

      Wkurza mnie kłamstwo, krętactwo, ściemnianie, omijanie tematu, brak konkretów, brak empatii, narcyzm
      i najważniejsze ROZMOWA - rozmowa musi być, wszak na starość uroda przemija a wzajemne zrozumienie i dobra rozmwa nie mają swojej ceny...

      Ps. Okropnie przeklinam... hmmm pracuję w gronie męskim kurwy i wyrazy na ceha, to takie przecinki bardziej, hmmm choć staram się, oj staram się ograniczaćbig_grin
      --
      ***
      Nigdy nie odmawiaj zaproszenia. Nigdy nie opieraj się nieznanemu. Po prostu otwórz się na świat i napawaj przeżyciami. A jeśli się sparzysz? Cóż, trudno... Pewnie nie na darmo...
      • margott70 Re: facet bez szans 04.07.14, 08:56
        Z tą rozmową to kiedyś czytałam forum dla młodziutkich mężatek. Pierwszy kryzys to-"on już w ogóle ze mną nie rozmawia". Mężczyźni mówią mniejsmile. Byłam dłuuugo żoną. Mam wrażenie,że mi się troszkę małomówność udzieliłasmile
        • salsa13only Re: facet bez szans 04.07.14, 09:17
          margott70 napisała:

          Mam wrażenie,że mi się troszkę małomówność udzieliłasmile

          a ja wielbię wszelkiego rodzaju pogaduchy, no a najbardziej te wieczorno-nocne Polaków rozmowybig_grin

          Ps. nie mylić z seksem, choć to też lubię hehehhehehe


          --
          ***
          Nigdy nie odmawiaj zaproszenia. Nigdy nie opieraj się nieznanemu. Po prostu otwórz się na świat i napawaj przeżyciami. A jeśli się sparzysz? Cóż, trudno... Pewnie nie na darmo...
    • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 09:54
      zniechęca takie właśnie podejście, czyli maniakalne marnowanie energii na szukanie wszystkiego, co potwierdzi słuszność stanowiska bycia na nie, zamiast szukania możliwości sposobów, rozwiązań, pomysłów itp. oraz inne destrukcyjne skłonności, między innymi wymienione przez Salsę i wtedy nawet depilacja nie pomoże wink u żadnej z płci wink
      miłego dnia i dużo smacznej wody wink

      --
      One budzą się z myślą, że nic nie jest na zawsze, ale czują, że to właśnie jest piękne
      Zasypiają z nadzieją, że choć świata tak wiele, to im serce z radości nie pęknie
        • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 10:52
          no jakoś wydaje mi się, że nie za bardzo... bo w temacie to się jakoś bardzo nie rozpisałeś... tym razem przynajmniej
          a może gdyby nastawienie było inne to byłoby czym żyć a nie tylko pisać, zwłaszcza w kontekście czego to nie brakuje... ale nie ma szans... się nie zdarzy... bo to tylko innym... i takie tam, żeby nie powiedzieć farmazony
          --
          Zważaj na swoje myśli, ponieważ one stają się twoimi słowami. Zważaj na swoje słowa, ponieważ one stają się twoimi uczynkami. Zważaj na swoje uczynki, gdyż one stają się twoimi nawykami. Zważaj na swoje nawyki, gdyż one stają się twoim charakterem. A twój charakter staje się twoim przeznaczeniem.
            • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 11:20
              wierzę w to, co widzę, a właściwie, jeśli widzę to już nie muszę wierzyć wink a tu widzę, że każde z nas ma swój realizm, ja sobie zostanę przy swoim, ale nie będę do niego przekonywać skoroś szczęśliwy w swoim wink

              --
              One budzą się z myślą, że nic nie jest na zawsze, ale czują, że to właśnie jest piękne
              Zasypiają z nadzieją, że choć świata tak wiele, to im serce z radości nie pęknie
        • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:10
          ale że o jego wątrobę się martwisz? wink
          i co to Tede z tym suplementem, będziesz łykał?
          Hmmm lecytyna nie tylko jest dobra na pamięć. Wspomniane jest tam również o pozytywnym wpływie na wątrobę. Nie znam się, nigdy w postaci farmacetyków jej nie spożywałam.

          --
          Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
            • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:42
              teraz i ja sobie przypomniłam przeziębionego gila. Nie musiał go tak wystawiać, wyziębiać suspicious
              Ptaszek to aż musiał w kulkę się zrobić, pióra nastroszyć, by nieco cieplej było, jak pod puchową pierzyną smile a Tede swojego gila przeziębił tongue_out

              --
              Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
        • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:27
          żyję żyję, po prostu nic tu nie było, jakieś smuty same.
          gil mi trochę przeszedł, ale jeszcze deczko przeziębiony jestem, kaszelek-chrypka-bólik gardełka. no ale nie biorę na to nic prócz rutinoscorbinu (a właściwie cerutinu, bo taniej wychodzi) i polopirynki s. a no i sudafed na gila wink
          plus suplementacja magnezem (co wypłukuję, to uzupełniam) i tonaxinum forte, by się wyciszyć i dobrze spać. spoko, to na ziołach, nic twardego wink

          a wąteczek se wieczorkiem przeczytam, w okienku między meczami; ale tak kilka wpisów przeczytałem, no i kurcze się nie kwalifikuje, w sensie nie dyskwalifikuję wink
          czyli dobrze, czyli się nie ma do czego przyczepić.
          --
          wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
            • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:50
              no nadmierne picie, ok; ale to dlatego, że kobity przy mnie nie ma, to się ograniczać nie muszę.
              --
              wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
              • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:55
                proszę Cię... tylko te z gatunku naiwnych sądzą, że facet po ślubie się zmieni/przestanie pić na ten przykład


                tdf-888 napisał:

                > no nadmierne picie, ok; ale to dlatego, że kobity przy mnie nie ma, to się ogra
                > niczać nie muszę.


                --
                4761567
                • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 14:04
                  właśnie się zastanawiałam, czy to napisaćwink

                  ktoś kto pije, gdy nie ma partnerki/partnera u boku nie zmieni tego w innych okolicznościach....
                  można szukać wymówek...ale dla mnie jest to nałóg zwany alkoholizmem...uncertain

                  --

                  • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 14:13
                    piję, bo lubię ten rausz, a czasem nawet upierdolić się jak prosie smile
                    jak np. w niedzielę podczas rejsiku stateczkiem nad zegrze - koncert na łajbie grali 'menele' big_grin
                    --
                    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
                    • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 14:30
                      ok Tadziu....

                      ale chcesz powiedzieć, że zostawisz to dla swej kobiety?
                      oszukujesz siebie czy nas?
                      przyjdą gorsze dni, problemy w związku...itd...
                      i wtedy siup.......bo to łatwo, szybko i przyjemnie.......


                      --

                      • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 17:45
                        piwo pijam dla smaku, nie dla fazy. jak chcę se podgrzać głowę to wódeczka.

                        ps ciekawe hehe czy se ktoś czasem myśli, że ja tylko tak gadam z tym piciem, a wcale nie piję tongue_out na pewno takie myśli komuś przeszły przez głowę wink bo ludzie są głupi i myślą zaściankowo hyhy
                        nono to w ogólniaku były takie akcje lans w stylu 'ale się naebaem..' 'oo ile my wypili...' big_grin
                        --
                        nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
                    • mayenna Re: facet bez szans 05.07.14, 14:05
                      gwen75 napisał:

                      > tdf-888 napisał:
                      >
                      > > wystarczy, że się pojawi, poprosi i przemówi do rozumu smile
                      >
                      > Jak Cię kobieta zacznie "ustawiać" to prędko możesz zmienić zdanie smile
                      Na krótko moze jednak się podporzadkuje.
                      >
    • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 10:44
      Odmienne rozumienie słów "porządek" i "czystość" . Zdarzają się zapewne chwalebne wyjątki, ale chyba zdecydowana większość facetów podchodzi do tematu bardziej lajtowo niż my wink

      --
      4761567
    • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 11:12
      i jeszcze zapomniałam dodaćwink

      brak poczucia humoru..

      no i maminsynkowatość...mamusia wie najlepiej, mamusia gotuje najlepiej, zamieszkajmy z mamusią, mamusia ma zawsze rację..
      i gen wszechwiedzącego i najmądrzejszego ...jak robisz coś inaczej...to jesteś homofobemwink
      przykład...w innym wątkuwink

      --

    • organza7 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:24
      Mnie bardzo zraża to, że facet nie ma jaj. Że łatwo daje się zmanipulować tłumowi, bo tak jest wygodniej. I również to, że jego słowa są tak niewiele warte. Te, że mimo nieporozumień, chce zachować w pamięci tylko dobre chwile i sympatię dla kobiety, z którą je spędził. Smutne.
      • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:53
        > Mnie bardzo zraża to, że facet nie ma jaj. Że łatwo daje się zmanipulować tłumo
        > wi, bo tak jest wygodniej.
        I również to, że jego słowa są tak niewiele warte.
        T
        > e, że mimo nieporozumień, chce zachować w pamięci tylko dobre chwile i sympatię
        > dla kobiety, z którą je spędził. Smutne.

        zgadzam się, a wytłuszczone... obróciłabym w drugą stronę. Nie nawidzę jak sie manipuluję ludźmi. Gdy okłamuję się ich, ma sie wobec nich jakieś ukryte zamiary. Postepuj z innymi tak, jak chcesz żeby z Tobą postępowali. Nie nawidzę szyderstwa sad Szkoda, że czasem w niektorych brakuje empatii i widzą własny czubek nosa... a pomijaja innych, ba! nawet próbują na innych żerować, próbują sie wznieść wyżej - depczać ich... to jest dopiero smutne..

        --
        Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
        • organza7 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:10
          "Nienawidzę" pisze się razem. To tak na przyszłość. Wiem, że dla Ciebie zasady pisowni są niewiele warte, ale jednak... Kiedyś próbowałam nawet czytać te Twoje krowiaste wypociny, ale są na tyle nieskładne, że dałam sobie spokój. Jednak życzę rozwoju i pisarskiej wenybig_grin
          • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:22
            > "Nienawidzę" pisze się razem. To tak na przyszłość. Wiem, że dla Ciebie zasady
            > pisowni są niewiele warte, ale jednak...

            dzięki za info, bedę pamietać smile czy człowiek nie uczy sie na błędach? ja uwielbiam jak ktoś zwraca mi uwagę.

            Kiedyś próbowałam nawet czytać te Twoj
            > e krowiaste wypociny, ale są na tyle nieskładne, że dałam sobie spokój. Jednak
            > życzę rozwoju i pisarskiej wenybig_grin

            widzisz, nie każdy piszę takie pięknie formułki jak Ty, nie każdy piszę tak składnie ale jeśli chodzi o treść sama w sobie zapewniam Cię ze ona wychodzi ze mnie i jest tyle w niej naaturalności co w jakimś zielsku porosłym na łące. A Twoja pisanina to może jak piękny, kwiat ale jakże .... sztuczny. Wolę być taką nieuczesaną turzycą, nieskładną w sobie ale prawdziwą niż takim pięknym kwiatem jak TY. Nie martw sie, nadal będę pisała, czy tego chcesz czy nie, a na Twoim czytaniu kompletnie mi nie zależy i dobrze że dałaś sobie spokój.
            POzdrawiam smile
            --
            Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
          • zed-is-dead Re: facet bez szans 04.07.14, 12:45
            Czy ty czerpiesz jakąś sadystyczną przyjemność płynącą z niudolnych prób kopania innych forumowiczów?
            --
            Post może zawierać śladowe ilości błędów językowych i/lub merytorycznych.
          • gwen75 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:45
            organza7 napisała:

            > "Nienawidzę" pisze się razem. To tak na przyszłość. Wiem, że dla Ciebie zasady
            > pisowni są niewiele warte, ale jednak... Kiedyś próbowałam nawet czytać te Twoj
            > e krowiaste wypociny, ale są na tyle nieskładne, że dałam sobie spokój. Jednak
            > życzę rozwoju i pisarskiej wenybig_grin

            Ooo jak ładnie Organza zrzuciła maskę i pokazuje nam swoje prawdziwe oblicze. Przynajmniej teraz wygląda to autentycznie smile
            • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:08
              nie wiem jak Wam, mnie tam jej żal... ciekawa jestem czy facet669 ją teraz wesprze, bo pewnie będzie potrzebować wparcia a chyba na nikogo innego już tu za bardzo liczyć nie może...
              mam nadzieję, że Dziewczyny nie biorą do siebie tego, co wypisuje... bo jak nie patrzeć nareszcie szczerze pisze o sobie
              --
              One budzą się z myślą, że nic nie jest na zawsze, ale czują, że to właśnie jest piękne
              Zasypiają z nadzieją, że choć świata tak wiele, to im serce z radości nie pęknie
              • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:27
                Też mi się podoba, że nie jest taka słodka smile Wkurza mnie, że ciagle robi z siebie ofiarę i szuka w innych w ten sposób wspracia a później moze to wykorzystać przeciwko nim. echhh

                a wystarczyłoby żeby postepowała w inny sposób, zeby nie udawała, nie manipulowała. Myśle, że wtedy na pewno znalzłaby pozytywnie do niej nastawioną osobę. Sadzę, że wiele osób lubi Organzę, (już nie ważne jaka to tkanina, czy delikatna, czy niebeiska czy liliowa, nie ważne jaki kolor, czy to kwiat czy lawenda, nie ważne) i zawsze miała swoich czytelników. Dobrze sie z nią pisało, nieraz z humorem, czasem poważnei i coś inetresującego mozna było sie dowiedzieć. Jednak jeśli w grę wchodzi manipulacja ludzmi - tego sie nie akceptuję.
                Sama odpycha od siebei ludzi w ten sposób, szkoda, ja ją zawsze lubiłam i myślę, że wiecej osób dażyło ja sympatia.
                heheh pamietam rozmowy Onyksi i Organzy, zawsze schodizły na ciekawsze tematy big_grin tongue_out
                --
                Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
                • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:45
                  nie mogę powiedzieć, że mi się podobała wersja tamta czy ta, bo się nie podobała i nie podoba, tyle że jak dla mnie, spod tamtej wiało fałszem...
                  --
                  Mądrość polega na tym, by wiedzieć, co zrobić dalej. Cnotą jest zrobić to.
                  Jakie życie taki siew, jaki siew taki plon,
                  jaki plon taka śmierć, jaka śmierć takie życie.
                  • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 15:45
                    > tez lubiłam Haszka te rozmowybig_grin..niestety wink

                    a ja myślałam, ze to o mnie piszesz, że mnie lubiłaś suspicious wink
                    Widać było że obie to lubicie i się dogaujecie. Wy, niedobre.... wink
                    e tam, czemu niestety, Dobrze że czasem powiesz co Ci siedzi w głowie. Ja też czasem "mówię" ale ze mnie to dziwny przypadek, bo czasem nei wiem co mi siedzi big_grin a tak ze mnie wychodzi suspicious

                    > nie każdy ma takie poczucie humoru....wink
                    > i czasem mi tego brakwink

                    no właśnie, dlatego zauważyłam, że za kazdym razem (jakie te nicki by nie były) to się dogadywałaś i nie było problemu z ciekawszymi tamatami wink
                    --
                    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
                    • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 15:53
                      Hashi Ciebie tez lubię, ale Twój słowotok mnie przytłaczawink
                      ja z tych małomównych raczejwink


                      wiem, wiem...taki mały barometr....aż się boję nowych tongue_out big_grin


                      ...dlatego w mojej sygnaturce powinno być....
                      ,,całe życie z wariatami''


                      --

                      • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 16:29
                        > Hashi Ciebie tez lubię, ale Twój słowotok mnie przytłaczawink
                        > ja z tych małomównych raczejwink

                        Wiem, że czasem jest mnie za dużo. W jednej dawce czasem jest zbyt wielkie mną nasycenie.
                        ale w końcu dotarło do mnie czemu taka jestem, czemu to robie. Chyba chwilę sie okłąmywałam. Nie myślałam, że poprzez takie pisanie chce uzupełnić w sobie braki. Wcześniej tego nie potzrebowalam, bo nie znałam dzelenia sie sobą z innymi i nigdy nie gledziłam. Nie potrzebowałam żadnych pogaduszek. To tak jak z seksem, człowiek spróbuje i dopiero wtedy nabiera ochoty.
                        Już wspominałam, że normalnie to jestem małomówna, w niektórych miejscach szczegolnie. Do tego stopnia że nie potrafie zbudować zdania złoznego, bo nie chce. I kontaktowanie się z pewnymi osobami w ogóle nie sprawia mi przyjemnosci, czasem nawet wolę sie odizolowac. Od kiedy dostrzegłąm, że gdzieś moge wyrazic siebie, gdzieś mogę sie poczuć swobodnie, mogę sie pouśmeichać (w niektórych miejscach, mojej codzienosći, zagrodzie, najcześciej brakuje uśmiechu a na pewno go nie pokazuje) to za bardzo to wykorzystuję. Tutaj na forum na pewno. Nie jest tak że non stop milcze w naturze, i jestem smutas. Coś tam się odzywam jesli widzę, że ktoś ma mnie ochotę słuchać i że taki kontakt wniesie coś pozytywnego. Czyli... obcych lubie smile Osttanio to nie chciałam sie patzreć na jedną osobe bo uśmeichałam sie do niego bez powodu. Czasem za dużo jest we mnie obojetnosci, smutku izolacji, spokoju i dlatego później w innych miejscach jest mnie w nadmiarze.
                        Najgorsze w tym wszytskim jest to ze swojej codziennosci nie zmienie, nie zmieni ludzi, czyli nigdy nie bede sobą... nie stac mnie by sie pokazać, nie mam chęci. Inni mnie poznają ale nie oni. ich strata tongue_out

                        --
                        Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
                • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:48
                  w prywaty nie wnikam, odnoszę się do tego, co na forum, ale to rzeczywiście punkt widzenia godny rozważenia
                  --
                  Mądrość polega na tym, by wiedzieć, co zrobić dalej. Cnotą jest zrobić to.
                  Jakie życie taki siew, jaki siew taki plon,
                  jaki plon taka śmierć, jaka śmierć takie życie.
                • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:50
                  wcale mnie nie dziwi, że się nam optyka nie zgadza wink
                  myślę, że sobie zupełnie nie radzi, a najbardziej ze sobą... i to smutne jest
                  --
                  One budzą się z myślą, że nic nie jest na zawsze, ale czują, że to właśnie jest piękne
                  Zasypiają z nadzieją, że choć świata tak wiele, to im serce z radości nie pęknie
                  • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 14:10
                    Dokładnie myślę tak jak Ty smile
                    i najlepiej jakby chciała sobie pomóc, zmienić się, zeby dostrzegła, ze coś jest nie tak, że nie tedy droga.
                    Jak mówiłam mi tamta fałszywosć AZ TAK nie przeszkadzała, póki nie zaczęłam mieszać w to innych ludzi. Kurde, wiecie czego kiedyś bardzo chciałam? Chciałam żeby Blue się ujawniła, powiedziała całą prawdę, CAŁĄ, kim jest i jaki ma problem, niejedna życzliwa osoba by się znalazła a problem to ona ma, jak AMber zauważyła, sama ze sobą. Nie ta bajka... ale nadal bym chciała żeby cała prawda wyszła na jaw, czy to Blue czy inna osoba, chciałabym żeby nie było zakłamania. Tylko w ten sposob można komuś pomóc. Gdy pokaże kim tak na prawdę jest, gdy sie pogodzi ze sobą.
                    Byłam właśnie na makach big_grin tzn. na wiśnaich i ostanich truskawkach. Maki... nie są dzikie tongue_out jak myślicie co robie z maku? Nie można go hodować ech, do czego ja sie pryznałam suspicious ciiiii. nie wykrzystują młodych główek tongue_out
                    hehhe ich płatki wygladaja jak pawie pióra. parę tylko jest tych maków, ok, naście suspicious schowane są i same się zasiały tongue_out nie przy drodze.

                    --
                    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
              • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 14:36
                mnie też było żal i jest nadal....choć dla mnie zasłużyła na bana...

                co jednak nie zmienia faktu, że odpycha od siebie ludzi, a pisząc na forum i czyniąc taki zamęt powoduje, że ludzie 10 razy zastanowią się, zanim coś napiszą na forum...nie wspomnę o prywatnych mailach...
                no chyba, że się ma tak wyrobioną markę jak ja...wtedy nie ma się czego baćbig_grin
                a lata bytności na różnych forach trochę mnie zdystansowały....



                --

      • marisella Re: facet bez szans 04.07.14, 12:22
        organza7 napisała:
        > e, że mimo nieporozumień, chce zachować w pamięci tylko dobre chwile i sympatię
        > dla kobiety, z którą je spędził. Smutne.

        Robię tak samo... Wszystkie moje dotychczasowe związki lub zalążki związków się rozpadły, więc oczywiście nic przyjemnego, ale staram się zachowywać w pamięci te dobre chwile, momenty radochy smile
        Czemu to smutne i dyskwalifikujące?

        --
        Komu placuszka na śniadanie? wink
        Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP smile
        Ja i druga ja na Facebooku smile
    • witamina_b12 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:05
      A z takich poważnych, o których nie można powiedzieć, że "drażnią" tylko jak dla mnie wykluczają:
      - chwiejność emocjonalna;
      - uzależnienie od alkoholu i innych środków odurzających czy gier hazadrowych (dotyczy to też niepijących alkoholików, niezażywających narkomanów, niegrających hazardzistów)
      - choroby psychiczne
      - tendencja do obwiniania innych za swoje niepowodzenia
      - predyspozycje do przemocy fizycznej bądź psychicznej.


      --
      В⑫
      • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:09
        witamina_b12 napisała:

        > - tendencja do obwiniania innych za swoje niepowodzenia
        i za jednym zamachem wykluczyłaś wszystkich... winktongue_out masz talent wink
        --
        One budzą się z myślą, że nic nie jest na zawsze, ale czują, że to właśnie jest piękne
        Zasypiają z nadzieją, że choć świata tak wiele, to im serce z radości nie pęknie
        • witamina_b12 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:17
          green.amber napisała:

          > witamina_b12 napisała:
          >
          > > - tendencja do obwiniania innych za swoje niepowodzenia
          > i za jednym zamachem wykluczyłaś wszystkich... winktongue_out masz talent wink
          big_grin
          nie no znam paru, którzy tego nie robią smile
          --
          В⑫
          • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:52
            bym poszukała paru wyjaśnień... np.:
            znają Twój punkt widzenia i zależy im na Twojej opinii
            za krótko się znacie
            to bliscy Ci Ktosie np. rodzinnie i patrzysz na nich mniej ostrym wzrokiem
            i takie tam... wink
            czy nie??
            --
            Nie można mieć w życiu wszystkiego, ale można mieć wszystko, co jest potrzebne do szczęścia. Rzecz w tym, by wiedzieć, co jest nam do tego szczęścia potrzebne.
              • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 23:06
                niestety... pod tym względem jakoś bardziej jesteście obciążeni, może to jakie związane z tym chromosomem co nas różni... wink
                --
                Nie można mieć w życiu wszystkiego, ale można mieć wszystko, co jest potrzebne do szczęścia. Rzecz w tym, by wiedzieć, co jest nam do tego szczęścia potrzebne.
                    • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 23:33
                      a nie macie czasem wrażenia, że tęsknicie nie za właściwymi osobami?? winktongue_out
                      ja i prowokacje pfffff teszcośwink
                      --
                      Zważaj na swoje myśli, ponieważ one stają się twoimi słowami. Zważaj na swoje słowa, ponieważ one stają się twoimi uczynkami. Zważaj na swoje uczynki, gdyż one stają się twoimi nawykami. Zważaj na swoje nawyki, gdyż one stają się twoim charakterem. A twój charakter staje się twoim przeznaczeniem.