Dodaj do ulubionych

facet bez szans

03.07.14, 22:51
No właśnie jaki? Co was moje kochane forumowiczki drażni w naszej rasie? Co zniechęca? Swoje słabe punkty już znam ale może są jeszcze inne? No i temat bardzo ciekawy. Może przykłady z życia?
Obserwuj wątek
    • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 22:56
      mnie osobiście drażni, gdy facet uważa, że na sprawach technicznych/informatycznych zna się lepiej od kobiety. I jeżeli na prawdę się zna, to ok. Ale często jest tak, że on tylko tak uważa, że z samego faktu bycia facetem powinien się znać, a kobieta nie
    • szarlotka_ja Re: facet bez szans 03.07.14, 22:57
      facet699 napisał:

      > Co was moje kochane forumowiczki drażni w naszej rasie?

      Co mnie drażni najbardziej? Przeklinanie! suspicious
      • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:02
        mnie przeklinanie bardziej drażni u kobiet
        • szarlotka_ja Re: facet bez szans 03.07.14, 23:06
          maruda2 napisała:

          > mnie przeklinanie bardziej drażni u kobiet

          A, to w ogóle inna historia wink
        • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:06
          oj tak bo u faceta to jeszcze jakoś przejdzie ale u kobiety to .... tak nieelegancko
          • szarlotka_ja Re: facet bez szans 03.07.14, 23:08
            facet699 napisał:

            > u kobiety to .... tak nieelegancko

            A u faceta to niby elegancko? Jak co drugie słowo by trzeba wypikać tongue_out
            • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:12
              No chyba, że Tuwim przeklina, to jest inna bajka smile
              • szarlotka_ja Re: facet bez szans 03.07.14, 23:14
                Nie, no, Tuwimowi można pewne rzeczy wybaczyć wink
              • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:15
                ja piiiii mogę, ja na Tuwima hahahaaaaaa
              • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:17
                a kiedys Pan Tuwim kojarzył mi się tylko z niewinnymi wierszykami dla dzieci smile
                • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:19
                  To był prawdziwy mistrz ciętej riposty. I jak trzeba - mięsistej...
            • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:12
              a ja to czasem jestem niemalże pod wrażeniem, gdy taki pan jeden z drugim używając prawie samych słów uznawanych za niecenzuralne, są w stanie się ze sobą porozumieć big_grin
              • szarlotka_ja Re: facet bez szans 03.07.14, 23:16
                Hehe, nom, to może zrobić wrażenie tongue_out
              • mayenna Re: facet bez szans 04.07.14, 06:37
                Było takie badanie językowe i okazało się, że słowo 'kurwa' może wyrażać kilkanaście stanów emocjonalnych. To dopiero sztuka bo ciężko jest jednym słowem oddac rózne emocje.
                Uświadomiłam sobie, że nie znam mężczyzn którzy przeklinają. Znaczy znam, ale przy mnie jakos nie robia tego.
            • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:14
              a co ja piiiiii zrobię, jak piiiiiiiiiii to życie est tak piiiiiiiii i nic piiiiiiiiiiiii nie idzie tak jak bym piiiiiiiiiiii chciał. wink
              facet ma być piiiiiiii twardy i jak se piiiiiiii zaklnie to mu przystoi. U kobiet to takie całkiem niepotrzebne jest, tak przynajmniej sądzę
              • szarlotka_ja Re: facet bez szans 03.07.14, 23:15
                Nie przekonałeś mnie big_grin tongue_out
                • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:18
                  to sobie piiiiiii przyklnij i Ci się rozjaśni
          • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:17
            ożesz....
            żem nieelegancka czasemtongue_out
            • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:19
              lepiej niż pęknąć
            • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:20
              W sumie lepiej czasem być nieelegancką, niż czasem być elegancką...
              • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:27
                dobrze gada, wódki mu polaćbig_grin

                facet nalej koledzewink
                • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:33
                  polewam, aleeeeee kolega nie siada za kółkiem jutro? suspicious
                  • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:34
                    Do roboty na piechotkę, ale w robocie może być konieczność wejścia - i wtedy klapa...
                    • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:36
                      oj, to tylko na żądanie ratuje wink
                    • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:37
                      no to rzeczywiście problem...trzeba przełożyć piciewink
                      • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:39
                        jakoś tych 16 godzin wytrzymam big_grin
                        • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:46
                          ulalal...to już odliczasz czasbig_grin
                          • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:47
                            Nie, aż tak spragniony nie jestem.
                            Zresztą - rzadko mi się zdarza wypić tyle, żebym na drugi dzień miał procenty we krwi.
                            • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:50
                              wszystko przed Tobą....podobno wszystkiego w życiu trzeba spróbowaćtongue_out
                              • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:52
                                hiehie, na pewno próbował ale nie w czwartek tongue_out
                                • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:59
                                  Pewno próbował i we czwartek, tylko nie pamięta, kiedy ostatnio wink
                                  • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 00:00
                                    oo...taką imprezkę weekendową zakrapianą zrobić...by się działobig_grin
                                    • facet699 Re: facet bez szans 04.07.14, 00:02
                                      big_grin
                              • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:58
                                Nie mówię, że nie próbowałem. Mówię, ze rzadko smile
                                • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:59
                                  a fakt...rozkojarzyłam się i nie zauważyłam big_grin
        • beja_81 Re: facet bez szans 05.07.14, 18:37
          a mnie przeklinanie drażni u każdego, ale facet który klnie przy kobiecie... brrrr
      • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:08
        ale można być dobrym człowiekiem i sobie pokurwować. Można ?
        • szarlotka_ja Re: facet bez szans 03.07.14, 23:11
          W dobrym człowieku też można znaleźć cechy, które drażnią wink
          • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:17
            dobry człowiek jest i tak z punktu przegrany
            • szarlotka_ja Re: facet bez szans 03.07.14, 23:20
              Ej, no weź, ja napisałam co mnie drażni tylko tongue_out
              • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:23
                naprawdę? napisałaś ?
    • hashimotka88 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:17
      Kursor (kreseczka pozioma suspicious) mi pulsuje a tu pustka, nie wiem co napisać big_grin nie wiem jak....

      Bez szans taki od którego bym się odsuwała, nic pozytywnego bym nie dostała, brakowałoby chęci do mówienia, uśmiech by nie powstał. Taki który, dałby wspracie ale tylko finansowe. Przykład z życia? Życie...

      ok. teraz normalniej...
      Znowu pulsuje i pustka. Uwielbiam meżczyźn pewnych siebie ale gdy są oni za bardzo nią nafaszerowani, gdy ta pewność wychodzi aż na boki to mnie okropnie drażni.
      Nie bardzo lubię gdy męźczyzna za bardzo chce się kobietą opiekować, gdy chce być jej rycerzem i nawet niesie jej torebkę, malutką big_grin przypomniał mi się pewien obrazek z przychodni, tam wpierw ją ubrał.
      nie wiem co powiedzieć bo bodziec - meźczyzna nie był mi ciągle dostarczany to i nie zdażył mnie wiele podrażnić, tak bym mogła to zapamiętać wink
      ooo wiem, gdy mężczyzna nie tknie się sprzątania, gdy nigdy talerza nie umyję, myśląc ze uwłacza to jego męskosci, że to do kobiety należy zadanie - drażniłoby mnie. Brat mi się przypomniał suspicious
    • witamina_b12 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:18
      Spoufalanie się fizyczne przez obcych, czy też prawie obcych.
      Pedantyzm.
      Nadmierne zainteresowenie swoim wyglądem, strojem itp.
      • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:20
        nadmierny brak zainteresowania też wink

        witamina_b12 napisała:


        > Nadmierne zainteresowenie swoim wyglądem, strojem itp.
      • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:21
        prawie pierwsze konkrety. Rozwiniesz pierwszy przykład?
        • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:34
          ale że mnie, czy Witaminę pytasz ?
          • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:39
            witaminkę
        • witamina_b12 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:42
          facet699 napisał:

          > prawie pierwsze konkrety. Rozwiniesz pierwszy przykład?

          Chodzi o naruszanie strefy intymnej w kontaktach miedzy ludzkich. Strefy zarezerwowanej dla ludzi nam najblższych: partner, dziecko, rodzice, najbliżsi przyjaciele itp. Denerwuje mnie gdy ktoś prawie mi obcy np. podczas rozmowy kładzie mi rękę na ramieniu, trzyma po przywitaniu dłoń przez kilka minut dalej kontynuując rozmowę, albo stosowania przytulania jako skrócenie dystansu na początku znajomości.
          • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:47
            mnie kiedyś facet niemalże wyrwał rękę, bo koniecznie chciał ją ucałować uncertain
            • witamina_b12 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:50
              W rękę to raczej całują ci starszej daty, to mi akurat jakoś nie przekszkadza. O ile nie chcą od razu do łokcia całować wink
              • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:56
                a mnie przeszkadza, bo jak wspomniała Onyksa, ci starszej daty lubią przekraczać granice. Może uważają, że im wolno, z racji wieku uncertain
                • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:59
                  ahtung zaczynam przekraczać.... aleeeee piiiiiiiiiiii nie uznję całowania po rękach tongue_out
                  • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 00:03
                    zapytałabym zatem, gdzie uznajesz....


                    ale chyba za bardzo Ci szumibig_grin big_grin big_grin
                    • facet699 Re: facet bez szans 04.07.14, 00:17
                      może szumi i wszędzie indziej tongue_out
                    • zed-is-dead Re: facet bez szans 04.07.14, 00:29
                      czarny.onyks napisała:

                      > zapytałabym zatem, gdzie uznajesz....
                      >
                      Zapewne w Krakowie...
                      • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 00:36
                        dowcipniśsuspicious
                        tongue_out
                  • witamina_b12 Re: facet bez szans 04.07.14, 00:04
                    facet699 napisał:

                    > aleeeee piiiiiiiiiiii nie uznję całowania po rę
                    > kach tongue_out

                    słusznie... są znacznie ciekawsze miejsca do całowania suspicious
                    • facet699 Re: facet bez szans 04.07.14, 00:18
                      no ba smile
            • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:53
              szczęściara, to gatunek wymierający
          • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:51
            rozumiem, chociaż to ciekawe zachowania big_grin
          • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:51
            oj tak.....


            a starsi panowie uwielbiają przekraczać granicę...\suspicioussuspicious
      • hashimotka88 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:23
        > Nadmierne zainteresowenie swoim wyglądem, strojem itp.

        oo, tak. Jeszcze tutaj bym dodała niepotrzebną męską depilację suspicious
        • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:28
          noo....zależy, gdzie ta depilacja...

          czasem nawet wskazanatongue_out
          • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:31
            a jesteś pewna, że nie wystarczy przystrzyżenie ? wink
            • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:36
              a to już każdy wg siebie uważa...tongue_out
              ja tu w swoje preferencje wchodzić nie będę big_grin
              • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:41
                Rozumiem, że raczej Oleksy, niż Palikot?
                • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:49
                  raczejwink

                  i.imgur.com/591Pb.jpg
                  • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:55
                    za dwa dni będę miał taki sam big_grin
                  • zed-is-dead Re: facet bez szans 03.07.14, 23:59
                    Ale ten to taki niewydepilowany jakiś big_grin
                    • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 00:02
                      oj, Zed...taki duży a tak trzeba tłumaczyć....


                      ...zależy, gdzie spojrzysztongue_out
                      • zed-is-dead Re: facet bez szans 04.07.14, 00:28
                        Cała fota jakaś taka szorstko-włochata big_grin
                  • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:59
                    albo nawet

                    writingasaprofession.files.wordpress.com/2013/07/telly-savalas-who-loves-ya-baby.jpg4761567
              • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:41
                jak w swoje nie to czyjeś tym bardziej tongue_out
                • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:52
                  a niech każdy tnie tyle, na ile ma ochotętongue_out
            • hashimotka88 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:41
              o to to. wystarcza suspicious
              ale nie o tym...
              może czasem wskazana jest... ale miałam na myśli miejsca gdzie depilacja jest w ogóle niepotrzebna. Rece nogi i klata. Ronaldo mnie odpycha. dobra... nie kręci suspicious
    • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:30
      marudzenie
      niedbałość
      upierdliwość
      brak wiary w siebie a z drugiej strony chamstwo i uwielbienie siebie ...
      • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:35
        poległem big_grin
        • maruda2 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:37
          za dużo alkoholu tongue_out
          • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:42
            chyba nie
        • czarny.onyks Re: facet bez szans 03.07.14, 23:44
          pomóc powstać?suspiciousbig_grin
          • facet699 Re: facet bez szans 03.07.14, 23:57
            zmęczysz się
    • mayenna Re: facet bez szans 04.07.14, 06:47
      Nie lubie palenia. U kobiet mi nie przeszkadza.
      Odrzuca mnie od pewnych postaw, nie od jednej cechy.Nie znajdę wspólnego języka z kims kto ma wąskie widzenie świata, lubi czarno - biały obraz rzeczywistości, jest egoistą zapatrzonym w siebie, nie umie byc otwarty i szczery.Prymitywizm sprawdza się tylko w malarstwie - w życiu nie znoszesmile
    • salsa13only Re: facet bez szans 04.07.14, 08:11
      nie lubię facetów:
      - ciapowatych a jednocześnie wszystkowiedzących
      - wiecznie narzekających, takich, co to nie da się, to się nie uda (nie spróbują, nie mają pojęcia o czym się mówi - ale profilaktycznie zawsze na nie)
      - z góry zakładających, że mają gorzej, im nic się nie uda i nie spotka ich już nic fajnego
      - leniwych z natury, zalegających na kanapie - czyli lwów salonowych
      - traktujących ludzi przedmiotowo

      Wkurza mnie kłamstwo, krętactwo, ściemnianie, omijanie tematu, brak konkretów, brak empatii, narcyzm
      i najważniejsze ROZMOWA - rozmowa musi być, wszak na starość uroda przemija a wzajemne zrozumienie i dobra rozmwa nie mają swojej ceny...

      Ps. Okropnie przeklinam... hmmm pracuję w gronie męskim kurwy i wyrazy na ceha, to takie przecinki bardziej, hmmm choć staram się, oj staram się ograniczaćbig_grin
      • margott70 Re: facet bez szans 04.07.14, 08:56
        Z tą rozmową to kiedyś czytałam forum dla młodziutkich mężatek. Pierwszy kryzys to-"on już w ogóle ze mną nie rozmawia". Mężczyźni mówią mniejsmile. Byłam dłuuugo żoną. Mam wrażenie,że mi się troszkę małomówność udzieliłasmile
        • salsa13only Re: facet bez szans 04.07.14, 09:17
          margott70 napisała:

          Mam wrażenie,że mi się troszkę małomówność udzieliłasmile

          a ja wielbię wszelkiego rodzaju pogaduchy, no a najbardziej te wieczorno-nocne Polaków rozmowybig_grin

          Ps. nie mylić z seksem, choć to też lubię hehehhehehe
      • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 11:16
        a ja lubię salsębig_grin
    • margott70 Re: facet bez szans 04.07.14, 08:48
      Bycie wiecznym chłopcem, szczególnie kiedy wypadałoby już pobyć mężczyzną.
    • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 09:54
      zniechęca takie właśnie podejście, czyli maniakalne marnowanie energii na szukanie wszystkiego, co potwierdzi słuszność stanowiska bycia na nie, zamiast szukania możliwości sposobów, rozwiązań, pomysłów itp. oraz inne destrukcyjne skłonności, między innymi wymienione przez Salsę i wtedy nawet depilacja nie pomoże wink u żadnej z płci wink
      miłego dnia i dużo smacznej wody wink
      • facet699 Re: facet bez szans 04.07.14, 10:04
        Przynajmniej jest o czym pisać wink
        • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 10:52
          no jakoś wydaje mi się, że nie za bardzo... bo w temacie to się jakoś bardzo nie rozpisałeś... tym razem przynajmniej
          a może gdyby nastawienie było inne to byłoby czym żyć a nie tylko pisać, zwłaszcza w kontekście czego to nie brakuje... ale nie ma szans... się nie zdarzy... bo to tylko innym... i takie tam, żeby nie powiedzieć farmazony
          • facet699 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:03
            rozpisać to może i nie ale popisać, to sobie popisałem.
            Jestem za bardzo realistą, żeby w optymizm wierzyć.
            • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 11:20
              wierzę w to, co widzę, a właściwie, jeśli widzę to już nie muszę wierzyć wink a tu widzę, że każde z nas ma swój realizm, ja sobie zostanę przy swoim, ale nie będę do niego przekonywać skoroś szczęśliwy w swoim wink
              • facet699 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:24
                a ja będę przekonywał do optymizmu jeżeli go widać na horyzoncie.
    • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 09:55
      uuu jaki temat, żeście postów napłodzili...
      • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 10:46
        żyjesz Tedziu big_grin,
        bo już się zaczynałam martwić
        • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:10
          ale że o jego wątrobę się martwisz? wink
          i co to Tede z tym suplementem, będziesz łykał?
          Hmmm lecytyna nie tylko jest dobra na pamięć. Wspomniane jest tam również o pozytywnym wpływie na wątrobę. Nie znam się, nigdy w postaci farmacetyków jej nie spożywałam.

          --
          Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
          • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:17
            no ostatnio przeziębionego gila miał, więc się martwiłam tongue_out
            • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:42
              teraz i ja sobie przypomniłam przeziębionego gila. Nie musiał go tak wystawiać, wyziębiać suspicious
              Ptaszek to aż musiał w kulkę się zrobić, pióra nastroszyć, by nieco cieplej było, jak pod puchową pierzyną smile a Tede swojego gila przeziębił tongue_out
        • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:27
          żyję żyję, po prostu nic tu nie było, jakieś smuty same.
          gil mi trochę przeszedł, ale jeszcze deczko przeziębiony jestem, kaszelek-chrypka-bólik gardełka. no ale nie biorę na to nic prócz rutinoscorbinu (a właściwie cerutinu, bo taniej wychodzi) i polopirynki s. a no i sudafed na gila wink
          plus suplementacja magnezem (co wypłukuję, to uzupełniam) i tonaxinum forte, by się wyciszyć i dobrze spać. spoko, to na ziołach, nic twardego wink

          a wąteczek se wieczorkiem przeczytam, w okienku między meczami; ale tak kilka wpisów przeczytałem, no i kurcze się nie kwalifikuje, w sensie nie dyskwalifikuję wink
          czyli dobrze, czyli się nie ma do czego przyczepić.
          • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:00
            nie pochlebiaj tak sobie, ja bym coś znalazła, do przyczepienia się wink
            choć tak ze dwa plusy też u mnie masz, no może półtora big_grin
            • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:50
              no nadmierne picie, ok; ale to dlatego, że kobity przy mnie nie ma, to się ograniczać nie muszę.
              • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:55
                proszę Cię... tylko te z gatunku naiwnych sądzą, że facet po ślubie się zmieni/przestanie pić na ten przykład


                tdf-888 napisał:

                > no nadmierne picie, ok; ale to dlatego, że kobity przy mnie nie ma, to się ogra
                > niczać nie muszę.
                • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 14:04
                  właśnie się zastanawiałam, czy to napisaćwink

                  ktoś kto pije, gdy nie ma partnerki/partnera u boku nie zmieni tego w innych okolicznościach....
                  można szukać wymówek...ale dla mnie jest to nałóg zwany alkoholizmem...uncertain
                  • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 14:13
                    piję, bo lubię ten rausz, a czasem nawet upierdolić się jak prosie smile
                    jak np. w niedzielę podczas rejsiku stateczkiem nad zegrze - koncert na łajbie grali 'menele' big_grin
                    • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 14:30
                      ok Tadziu....

                      ale chcesz powiedzieć, że zostawisz to dla swej kobiety?
                      oszukujesz siebie czy nas?
                      przyjdą gorsze dni, problemy w związku...itd...
                      i wtedy siup.......bo to łatwo, szybko i przyjemnie.......
                  • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 17:30
                    tak poza tym to jestem za młody, żeby łapac się pod alkoholizm; po prostu lubie szum.
                    • silencjariusz Re: facet bez szans 04.07.14, 17:39
                      A piwo to nie alkohol...wink
                      • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 17:45
                        piwo pijam dla smaku, nie dla fazy. jak chcę se podgrzać głowę to wódeczka.

                        ps ciekawe hehe czy se ktoś czasem myśli, że ja tylko tak gadam z tym piciem, a wcale nie piję tongue_out na pewno takie myśli komuś przeszły przez głowę wink bo ludzie są głupi i myślą zaściankowo hyhy
                        nono to w ogólniaku były takie akcje lans w stylu 'ale się naebaem..' 'oo ile my wypili...' big_grin
                • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 14:09
                  ja nawet nie mówię, że po ślubie.. wystarczy, że się pojawi, poprosi i przemówi do rozumu smile
                  • tfu.tfu Re: facet bez szans 05.07.14, 09:54
                    o sancta simplicitas! serio wierzysz, że jak będzie gadać nawet godzinami, to przestaniesz? ych...
    • apersona Re: facet bez szans 04.07.14, 10:10
      Smród, również kosmetyków
      Pedanteria, wieczne narzekanie itp wykluczające radość życia i poczucie humoru

      Facet ma być zdolny do samodzielnego życia
      • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 11:05
        apersona napisała:

        > Facet ma być zdolny do samodzielnego życia

        o to ciekawe i prawdziwe....
    • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 10:44
      Odmienne rozumienie słów "porządek" i "czystość" . Zdarzają się zapewne chwalebne wyjątki, ale chyba zdecydowana większość facetów podchodzi do tematu bardziej lajtowo niż my wink
    • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 11:12
      i jeszcze zapomniałam dodaćwink

      brak poczucia humoru..

      no i maminsynkowatość...mamusia wie najlepiej, mamusia gotuje najlepiej, zamieszkajmy z mamusią, mamusia ma zawsze rację..
      i gen wszechwiedzącego i najmądrzejszego ...jak robisz coś inaczej...to jesteś homofobemwink
      przykład...w innym wątkuwink
      • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 11:15
        poprawka...
        *jak robisz coś inaczej...padają podejrzenia...może ktoś tu jest homofobemwink
    • organza7 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:24
      Mnie bardzo zraża to, że facet nie ma jaj. Że łatwo daje się zmanipulować tłumowi, bo tak jest wygodniej. I również to, że jego słowa są tak niewiele warte. Te, że mimo nieporozumień, chce zachować w pamięci tylko dobre chwile i sympatię dla kobiety, z którą je spędził. Smutne.
      • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 11:53
        > Mnie bardzo zraża to, że facet nie ma jaj. Że łatwo daje się zmanipulować tłumo
        > wi, bo tak jest wygodniej.
        I również to, że jego słowa są tak niewiele warte.
        T
        > e, że mimo nieporozumień, chce zachować w pamięci tylko dobre chwile i sympatię
        > dla kobiety, z którą je spędził. Smutne.

        zgadzam się, a wytłuszczone... obróciłabym w drugą stronę. Nie nawidzę jak sie manipuluję ludźmi. Gdy okłamuję się ich, ma sie wobec nich jakieś ukryte zamiary. Postepuj z innymi tak, jak chcesz żeby z Tobą postępowali. Nie nawidzę szyderstwa sad Szkoda, że czasem w niektorych brakuje empatii i widzą własny czubek nosa... a pomijaja innych, ba! nawet próbują na innych żerować, próbują sie wznieść wyżej - depczać ich... to jest dopiero smutne..
        • organza7 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:10
          "Nienawidzę" pisze się razem. To tak na przyszłość. Wiem, że dla Ciebie zasady pisowni są niewiele warte, ale jednak... Kiedyś próbowałam nawet czytać te Twoje krowiaste wypociny, ale są na tyle nieskładne, że dałam sobie spokój. Jednak życzę rozwoju i pisarskiej wenybig_grin
          • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:22
            > "Nienawidzę" pisze się razem. To tak na przyszłość. Wiem, że dla Ciebie zasady
            > pisowni są niewiele warte, ale jednak...

            dzięki za info, bedę pamietać smile czy człowiek nie uczy sie na błędach? ja uwielbiam jak ktoś zwraca mi uwagę.

            Kiedyś próbowałam nawet czytać te Twoj
            > e krowiaste wypociny, ale są na tyle nieskładne, że dałam sobie spokój. Jednak
            > życzę rozwoju i pisarskiej wenybig_grin

            widzisz, nie każdy piszę takie pięknie formułki jak Ty, nie każdy piszę tak składnie ale jeśli chodzi o treść sama w sobie zapewniam Cię ze ona wychodzi ze mnie i jest tyle w niej naaturalności co w jakimś zielsku porosłym na łące. A Twoja pisanina to może jak piękny, kwiat ale jakże .... sztuczny. Wolę być taką nieuczesaną turzycą, nieskładną w sobie ale prawdziwą niż takim pięknym kwiatem jak TY. Nie martw sie, nadal będę pisała, czy tego chcesz czy nie, a na Twoim czytaniu kompletnie mi nie zależy i dobrze że dałaś sobie spokój.
            POzdrawiam smile
          • zed-is-dead Re: facet bez szans 04.07.14, 12:45
            Czy ty czerpiesz jakąś sadystyczną przyjemność płynącą z niudolnych prób kopania innych forumowiczów?
      • marisella Re: facet bez szans 04.07.14, 12:22
        organza7 napisała:
        > e, że mimo nieporozumień, chce zachować w pamięci tylko dobre chwile i sympatię
        > dla kobiety, z którą je spędził. Smutne.

        Robię tak samo... Wszystkie moje dotychczasowe związki lub zalążki związków się rozpadły, więc oczywiście nic przyjemnego, ale staram się zachowywać w pamięci te dobre chwile, momenty radochy smile
        Czemu to smutne i dyskwalifikujące?
        • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:35
          Marisella też tak najpierw zrozumiałam słowa Organzy, ale... przeczytaj całego posta jeszcze raz
          • marisella Re: facet bez szans 04.07.14, 12:41
            maruda2 napisała:

            > Marisella też tak najpierw zrozumiałam słowa Organzy, ale... przeczytaj całego
            > posta jeszcze raz

            Masz rację smile Przeczytałam "Te, że" jako "To, że", dzięki za sprostowanie smile
            • maruda2 Re: facet bez szans 04.07.14, 12:51
              smile
    • witamina_b12 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:05
      A z takich poważnych, o których nie można powiedzieć, że "drażnią" tylko jak dla mnie wykluczają:
      - chwiejność emocjonalna;
      - uzależnienie od alkoholu i innych środków odurzających czy gier hazadrowych (dotyczy to też niepijących alkoholików, niezażywających narkomanów, niegrających hazardzistów)
      - choroby psychiczne
      - tendencja do obwiniania innych za swoje niepowodzenia
      - predyspozycje do przemocy fizycznej bądź psychicznej.
      • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:09
        witamina_b12 napisała:

        > - tendencja do obwiniania innych za swoje niepowodzenia
        i za jednym zamachem wykluczyłaś wszystkich... winktongue_out masz talent wink
        • witamina_b12 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:17
          green.amber napisała:

          > witamina_b12 napisała:
          >
          > > - tendencja do obwiniania innych za swoje niepowodzenia
          > i za jednym zamachem wykluczyłaś wszystkich... winktongue_out masz talent wink
          big_grin
          nie no znam paru, którzy tego nie robią smile
          • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:52
            bym poszukała paru wyjaśnień... np.:
            znają Twój punkt widzenia i zależy im na Twojej opinii
            za krótko się znacie
            to bliscy Ci Ktosie np. rodzinnie i patrzysz na nich mniej ostrym wzrokiem
            i takie tam... wink
            czy nie??
      • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 14:31
        o wykluczających to lepiej nie mówić...

        bo się okaże, że nie ma idealnych tongue_out
      • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 17:25
        ale dlaczego skreślasz wyleczonych? dobrze wiedzieć, żeby w razie czego się nie chwalić wyjściem ze szponów nałogu; nie mówię w kontekście swojej osoby, ale niech inni wiedzą, że nie ma co opowiadać o przeszłości skoro kobiety są takie przezorne.
        • silencjariusz Re: facet bez szans 04.07.14, 17:37
          Alkoholik nigdy nie jest wyleczony.
          • tdf-888 Re: facet bez szans 04.07.14, 17:46
            tak że rada dla nałogowców w uśpieniu - nie chwalić się, nieważne jak by się zakochał i chciał opowiedzieć życie; nie nie, bo zaraz będzie sobie złe filmy w głowie układała
        • witamina_b12 Re: facet bez szans 04.07.14, 23:03

          Dlaczego... Bo miałam wśród osób bliskich niepijącego alkoholika, który nalezał do AA przestał pić na długie lata ale później zaczał ponownie i te okresy picia/nie picia nawracały falami. Za dużo się na to napatrzyłam.
          Zbyt bym się bała by zdecydować się na związek z takim człowiekiem niezaleznie od tego, że doceniałabym trud jaki podjął walcząc z nałogiem. Nie twierdzę, że ludziom nie należy się "druga szansa" ale nie uważam bym ja była odpowiednią osobą do jej dania.





          > skoro kobiety są takie przezorne.
          Chciałam zauważy, że to byłą moja indywidualna osobista wypowiedź a nie głos populacji kobiet wink
    • margott70 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:07
      Prawda to jednak potrafi być obrzydliwasmile
    • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:08
      nie wiem jak Wam, mnie tam jej żal... ciekawa jestem czy facet669 ją teraz wesprze, bo pewnie będzie potrzebować wparcia a chyba na nikogo innego już tu za bardzo liczyć nie może...
      mam nadzieję, że Dziewczyny nie biorą do siebie tego, co wypisuje... bo jak nie patrzeć nareszcie szczerze pisze o sobie
      • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:27
        Też mi się podoba, że nie jest taka słodka smile Wkurza mnie, że ciagle robi z siebie ofiarę i szuka w innych w ten sposób wspracia a później moze to wykorzystać przeciwko nim. echhh

        a wystarczyłoby żeby postepowała w inny sposób, zeby nie udawała, nie manipulowała. Myśle, że wtedy na pewno znalzłaby pozytywnie do niej nastawioną osobę. Sadzę, że wiele osób lubi Organzę, (już nie ważne jaka to tkanina, czy delikatna, czy niebeiska czy liliowa, nie ważne jaki kolor, czy to kwiat czy lawenda, nie ważne) i zawsze miała swoich czytelników. Dobrze sie z nią pisało, nieraz z humorem, czasem poważnei i coś inetresującego mozna było sie dowiedzieć. Jednak jeśli w grę wchodzi manipulacja ludzmi - tego sie nie akceptuję.
        Sama odpycha od siebei ludzi w ten sposób, szkoda, ja ją zawsze lubiłam i myślę, że wiecej osób dażyło ja sympatia.
        heheh pamietam rozmowy Onyksi i Organzy, zawsze schodizły na ciekawsze tematy big_grin tongue_out
        • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:45
          nie mogę powiedzieć, że mi się podobała wersja tamta czy ta, bo się nie podobała i nie podoba, tyle że jak dla mnie, spod tamtej wiało fałszem...
        • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 14:37
          tez lubiłam Haszka te rozmowybig_grin..niestety wink

          nie każdy ma takie poczucie humoru....wink
          i czasem mi tego brakwink
          • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 15:45
            > tez lubiłam Haszka te rozmowybig_grin..niestety wink

            a ja myślałam, ze to o mnie piszesz, że mnie lubiłaś suspicious wink
            Widać było że obie to lubicie i się dogaujecie. Wy, niedobre.... wink
            e tam, czemu niestety, Dobrze że czasem powiesz co Ci siedzi w głowie. Ja też czasem "mówię" ale ze mnie to dziwny przypadek, bo czasem nei wiem co mi siedzi big_grin a tak ze mnie wychodzi suspicious

            > nie każdy ma takie poczucie humoru....wink
            > i czasem mi tego brakwink

            no właśnie, dlatego zauważyłam, że za kazdym razem (jakie te nicki by nie były) to się dogadywałaś i nie było problemu z ciekawszymi tamatami wink
            • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 15:53
              Hashi Ciebie tez lubię, ale Twój słowotok mnie przytłaczawink
              ja z tych małomównych raczejwink


              wiem, wiem...taki mały barometr....aż się boję nowych tongue_out big_grin


              ...dlatego w mojej sygnaturce powinno być....
              ,,całe życie z wariatami''
              • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 16:29
                > Hashi Ciebie tez lubię, ale Twój słowotok mnie przytłaczawink
                > ja z tych małomównych raczejwink

                Wiem, że czasem jest mnie za dużo. W jednej dawce czasem jest zbyt wielkie mną nasycenie.
                ale w końcu dotarło do mnie czemu taka jestem, czemu to robie. Chyba chwilę sie okłąmywałam. Nie myślałam, że poprzez takie pisanie chce uzupełnić w sobie braki. Wcześniej tego nie potzrebowalam, bo nie znałam dzelenia sie sobą z innymi i nigdy nie gledziłam. Nie potrzebowałam żadnych pogaduszek. To tak jak z seksem, człowiek spróbuje i dopiero wtedy nabiera ochoty.
                Już wspominałam, że normalnie to jestem małomówna, w niektórych miejscach szczegolnie. Do tego stopnia że nie potrafie zbudować zdania złoznego, bo nie chce. I kontaktowanie się z pewnymi osobami w ogóle nie sprawia mi przyjemnosci, czasem nawet wolę sie odizolowac. Od kiedy dostrzegłąm, że gdzieś moge wyrazic siebie, gdzieś mogę sie poczuć swobodnie, mogę sie pouśmeichać (w niektórych miejscach, mojej codzienosći, zagrodzie, najcześciej brakuje uśmiechu a na pewno go nie pokazuje) to za bardzo to wykorzystuję. Tutaj na forum na pewno. Nie jest tak że non stop milcze w naturze, i jestem smutas. Coś tam się odzywam jesli widzę, że ktoś ma mnie ochotę słuchać i że taki kontakt wniesie coś pozytywnego. Czyli... obcych lubie smile Osttanio to nie chciałam sie patzreć na jedną osobe bo uśmeichałam sie do niego bez powodu. Czasem za dużo jest we mnie obojetnosci, smutku izolacji, spokoju i dlatego później w innych miejscach jest mnie w nadmiarze.
                Najgorsze w tym wszytskim jest to ze swojej codziennosci nie zmienie, nie zmieni ludzi, czyli nigdy nie bede sobą... nie stac mnie by sie pokazać, nie mam chęci. Inni mnie poznają ale nie oni. ich strata tongue_out
      • witamina_b12 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:38
        green.amber napisała:

        > ciekawa jestem czy facet669 ją teraz wesprze,
        Jeśli z nią korespondował "prywatnie" to dla swojego dobra niech ją lepiej "wspiera..."
        uncertain
        • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:48
          w prywaty nie wnikam, odnoszę się do tego, co na forum, ale to rzeczywiście punkt widzenia godny rozważenia
      • facet699 Re: facet bez szans 04.07.14, 13:39
        a myślisz, że potrzebuje? Nie sądzę. Widzę, że bardzo dobrze sobie radzi
        • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 13:50
          wcale mnie nie dziwi, że się nam optyka nie zgadza wink
          myślę, że sobie zupełnie nie radzi, a najbardziej ze sobą... i to smutne jest
          • hashimotka88 Re: facet bez szans 04.07.14, 14:10
            Dokładnie myślę tak jak Ty smile
            i najlepiej jakby chciała sobie pomóc, zmienić się, zeby dostrzegła, ze coś jest nie tak, że nie tedy droga.
            Jak mówiłam mi tamta fałszywosć AZ TAK nie przeszkadzała, póki nie zaczęłam mieszać w to innych ludzi. Kurde, wiecie czego kiedyś bardzo chciałam? Chciałam żeby Blue się ujawniła, powiedziała całą prawdę, CAŁĄ, kim jest i jaki ma problem, niejedna życzliwa osoba by się znalazła a problem to ona ma, jak AMber zauważyła, sama ze sobą. Nie ta bajka... ale nadal bym chciała żeby cała prawda wyszła na jaw, czy to Blue czy inna osoba, chciałabym żeby nie było zakłamania. Tylko w ten sposob można komuś pomóc. Gdy pokaże kim tak na prawdę jest, gdy sie pogodzi ze sobą.
            Byłam właśnie na makach big_grin tzn. na wiśnaich i ostanich truskawkach. Maki... nie są dzikie tongue_out jak myślicie co robie z maku? Nie można go hodować ech, do czego ja sie pryznałam suspicious ciiiii. nie wykrzystują młodych główek tongue_out
            hehhe ich płatki wygladaja jak pawie pióra. parę tylko jest tych maków, ok, naście suspicious schowane są i same się zasiały tongue_out nie przy drodze.
      • czarny.onyks Re: facet bez szans 04.07.14, 14:36
        mnie też było żal i jest nadal....choć dla mnie zasłużyła na bana...

        co jednak nie zmienia faktu, że odpycha od siebie ludzi, a pisząc na forum i czyniąc taki zamęt powoduje, że ludzie 10 razy zastanowią się, zanim coś napiszą na forum...nie wspomnę o prywatnych mailach...
        no chyba, że się ma tak wyrobioną markę jak ja...wtedy nie ma się czego baćbig_grin
        a lata bytności na różnych forach trochę mnie zdystansowały....
    • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 23:06
      niestety... pod tym względem jakoś bardziej jesteście obciążeni, może to jakie związane z tym chromosomem co nas różni... wink
    • witamina_b12 Re: facet bez szans 04.07.14, 23:30
      własnie, właśnie Mareczek nam zaginął suspicious
      • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 23:33
        a nie macie czasem wrażenia, że tęsknicie nie za właściwymi osobami?? winktongue_out
        ja i prowokacje pfffff teszcośwink
    • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 23:37
      nie widzę związku, ale ócz mię ciut bolą... a które to są te złe?? wink
    • green.amber Re: facet bez szans 04.07.14, 23:51
      aaa księgi też, chyba głównie pisane przez czarowników, ale czasem też zerkam w szklaną kulę wink
    • tfu.tfu Re: facet bez szans 05.07.14, 10:01
      niezamykanie klapy od sedesu i rozwalanie wszystkiego gdzie popadnie - z rzeczy banalnych.
      a poza tym: kłamstwo, tchórzostwo i niska samoocena oraz narcyzm i przekonanie o własnej nieomylności i arogancja. oraz nałogi (jak już podała witamina).
      • mayenna Re: facet bez szans 05.07.14, 14:03
        Nalogi -rzecz oczywista, ale klapę można znieść jak ma inne zaletysmile
        • tfu.tfu Re: facet bez szans 05.07.14, 14:05
          zwykle nie miewa, opuszczanie klapy jest tak oczywiste, że jeśli tego nie robi znaczy nie ma zalet nic a nic wink
    • mayenna Re: facet bez szans 05.07.14, 14:05
      gwen75 napisał:

      > tdf-888 napisał:
      >
      > > wystarczy, że się pojawi, poprosi i przemówi do rozumu smile
      >
      > Jak Cię kobieta zacznie "ustawiać" to prędko możesz zmienić zdanie smile
      Na krótko moze jednak się podporzadkuje.
      >
    • witamina_b12 Re: facet bez szans 05.07.14, 17:26
      Przyznam, że zupełnie nie rozumiem o co chodzi z ta klapą... Jak dla mnie może być zarówno opuszczona jak i podniesiona. Byle deska była na swoim miejscu, bo jakbym na zimnej muszli w półśnie rano usiadła to bym nie darowała :p

      Ktoś mnie oświeci czemu ta klapą ma być zamknięta? Często to sie pojawia jako wadą bądź zaleta mężczyzny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka