Dodaj do ulubionych

Miłość jest jak opim

06.08.14, 18:27
Po niedawnej rozmowie z zaprzyjaźnionymi osobami z tego form , począłem się wywołany do tablicy . I dokończę prywatną rozmowę tu na forum. Ot zwyczajne wypociny myślowe .

Miłość to opium dla ludu .

Dla ludzi po przejściach to prawie całkowicie zbędna rzecz na świecie . Po co w normalnym związku dwojga ''singli "po przejściach, ma takie zjawisko występować ? Po co się uzależniać ?
Po co ? Skoro występuje wzajemna fascynacja , szacunek, wierność .....i duzo by tu wymieniać .
Porównuję miłość w związku do .....wiary i religii. One też nie zawsze chodzą w parze .A czasami wręcz sobie wzajemnie szkodzą .....
I drugie , nie wiem czy trafne porównanie - do patriotyzmu. I to do tego Sienkiewiczowskiego, owszem piękny i cudowny , ale g...o warty . No chyba ze w czasach wojny .

no i piosenka w temacie .
www.youtube.com/watch?v=wG_xnljzF5g
Obserwuj wątek
    • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 18:33
      Fascynacja, szacunek, wierność.. i dużo by jeszcze wymieniać.. a można też jednym słowem MIŁOŚĆ.
      • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 18:37
        pchiii . albo ja mam problem z nazewnictwem, albo słowo miłość jest mocno wyświechtane .
        Sam nie wiem bo ja dyslektyk .
        • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 18:38
          I przede wszystkim owa miłość ..... uzależnia
          • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 18:49
            Być może mam problemy z nazewnictwem, choć nie jestem dyslektykiem, ale miłość i uzależnienie to dla mnie dwie kompletne różne sprawy, różne mechanizmy..
            • kama265 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:56
              Ice, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości wink
              • tdf-888 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:24
                a ja się nie zgodzę, miłość działa jak narkotyk. a jak kto podatny na kochliwość, to i uzależnić się może...
                haha wyszło mi jak tekst tego brodatego księdza z 'u pana boga... ' ;]
        • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 00:11
          adam543 napisał:

          > pchiii . albo ja mam problem z nazewnictwem, albo słowo miłość jest mocno wyświ
          > echtane .
          > Sam nie wiem bo ja dyslektyk .

          no faktycznie, jak się popatrzy i posłucha dajmy na to celebrytów wszelakich, którzy w jednym miesiącu kochają kogoś na całe życie, a w następnym - nadal na całe życie, ale już kogoś innego, to można dojść do takiego wniosku wink Tyle tylko, że to przeważnie na pokaz się dzieje, pod publiczkę.
          Tak sobie myślę, że gdyby spotkać Kogoś i obdarzyć go prawdziwym uczuciem, to owo słowo owa "miłość" już by się nie wydawała taka wyświechtana.
    • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 18:42
      Kiedyś popełniłam tekst mówiący o miłości po przejściach, że powinna być rozsądna, ze sciągniętymi różowymi okularami na czubek nosa, a nie jak nastoletnia wariacka, bezkrytyczna.
      Nie rozumiem natomiast Twojego poglądu (choć przyznaję, ze w męskim świecie nie jestes odosobniony). To jak zjeść ciastko i mieć ciastko.

      > Skoro występuje wzajemna fascynacja , szacunek, wierność .....i duzo by
      > tu wymieniać .>
      dlaczego nie moze istnieć miłość? czy to źle kogos kochać, nawet jeśli się ma 40 lat ?
      • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 18:50
        Właśnie o te okulary chodzi. I nie myślę o krótkowzroczności.
        Chodzi o to żeby nie była jak ten sienkiewiczowski patriotyzm, przydatny na czas wojny i zawieruchy . Ma być po prostu NORMNLNY.

        Bo człowieczy los ...www.youtube.com/watch?v=BxaqU0Ds5tU
        • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 18:52
          Zgadza sie tu realizm jest potrzebny, ale kompletnie nie rozumiem strachu mężczyzn przed zaangazowaniem się emocjonalnym w związek. Co ma z tym wspólnego uzależnienie?
          A moze boicie się, ze jesli coś pójdzie nie tak, to będzie bolało, więc lepiej zawczasu postawic sobie mur ?
        • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 18:53
          A może Tobie po prostu chodzi o zauroczenie czy zakochanie, które miłością przecież nie jest..
        • kama265 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:32
          mi się te okulary chyba rozbiły ... i bardzo nad tym ubolewam
    • margott70 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:11
      W sumie mogę się zgodzić z wątkotwórcą. Fascynacja, szacunek i wierność to nie mało.
      • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:14
        czyli te ktore chcą być kochane, pragną zbyt wiele ?
        • margott70 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:17
          Pewnie nie, to miły dodatek czuć się kochaną
          • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:21
            Ano tak, ale mnie się widzi, że ile nas, tyle byłoby wyjaśnień tego, co to znaczy czuć się kochaną..
          • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:22
            z tym kochaniem to bym jeszcze dodała miłością dojrzałą, i zdrową...


            bo być kochaną przez szaleńca lub chorego psychicznie to nic dobrego....
            • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:42
              no jasne ze tylko o takiej miłosci mówimy. Cholernie trudno być z kimś ot tak, nie angażując sie emocjonalnie.
              • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:47
                wydaje mi się ze wszyscy dążymy do jednego celu , tyle ze różnymi drogami .
                Oooo miłość dojrzała to już zdecydowanie lepiej brzmi .
              • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:51
                wiesz Ame...jak tak słucham opowieści różnych....no widzę, że można być....

                to my kobiety sie najczęściej szybko angażujemy....mężczyźni mają trochę inne podejście....
                • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:54
                  ja pisalam o sobie, dla mnie to trudne. Nie oznacza ze zakochuję sie od razu na zabój, ale tak kompletnie bezuczuciowo nie potrafię uncertain
                  • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:57
                    ja też nie....uncertain

                    ale kto wie...ludzie się zmieniają....
                    jednak są ludzie dla których małżeństwo to układ....
                    może tak należy podejść do tego.....
                    • facet699 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:03
                      to wyjście na końcu ślepej uliczki
                      • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:21
                        ale w sumie dlaczego...

                        może to lepsze niż samotność...

                        czyż musi być pasja? namiętność?
                        nie nie lepiej spokojnie bez wielkich zrywów być z kimś ...
                        • facet699 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:28
                          to właśnie napisałem, lepsze
                          • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:39
                            ..czy ja wiem...

                            seks bez namiętności...bycie z kimś, bo tak lepiej....
                            zastanawiam się, czy dałabym radę, a Ty?
                            poszedłbyś na taki układ?

                            ..żeby było trudniej dodajmy, że kobieta nieatrakcyjnatongue_out
                            • kama265 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:41
                              mi niestety nie jest lepiej z kimś, kogo nie kocham, bo nie angażuję się wtedy i mnie zaczyna wkurzać. Nawet, jak kogoś bardzo lubię to bez przesady, nie będę z nim ani mieszkać, ani spać uncertain
                              • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:49
                                kama265 napisała:

                                > mi niestety nie jest lepiej z kimś, kogo nie kocham, bo nie angażuję się wtedy
                                > i mnie zaczyna wkurzać. Nawet, jak kogoś bardzo lubię to bez przesady, nie będę
                                > z nim ani mieszkać, ani spać uncertain


                                otóż to....bo miłośc Ci wszystko wybaczyyyy....wink
                                i te skarpetki rozrzucone, itd....
                                i wkurza nas jakby mniej wink
                            • facet699 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:51
                              zawsze można przecież próbować, porównać do samotności i wybrać mniejsze zło wink
                              Zasada podstawowa, to nie oszukiwać tej drugiej osoby. I prawie na pewno jeżeli nie iskrzy to musi być jeszcze coś. Atrakcyjność czy osobowość są tego składowymi. Tak więc nawet w takim przypadku musiało by być to istotne coś.
                    • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:07
                      NIGDY! Prędzej wyschnę suspicious
    • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:48
      a gdzie dygnięcie? przywitanie się z nieznajomymi?suspicious

      ech te nówki sztuki niewychowane....
      wink
      • margott70 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:50
        Właśnie, właśnie i kilka słów o sobie. Ja tylko weszłam do netu rachunek zapłacić i wyjść nie mogę...
        • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:51
          big_grin big_grin


          azaliż powiadam Ci....jeśli tylko załączysz to forum....to szybko nie wyjdziesz....tongue_out
          big_grin
          • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:54
            Bo forum jest jak opium
            • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:56
              nie...to nie forum....


              to ludzie tutaj są jak opium wink
      • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:53
        Przepraszam zachowałem się jak gówniarz .
        Mam na imię Wiesiek i jestem 40-paroletnich chłopcem z okoliczności podwarszawskich .
        Czytać to Wasz poczytuję dość dawno , ale jeszcze chyba nigdy nic nie pisałem
        • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:55
          witamysmile


          ........wiesz, że to żartobliwe byłowink
          • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:56
            Kłaniam się uniżenie
          • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:56
            Znowu Wawa, nie? wink
            • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:58
              A co z dołu Polski tu nikogo nie ma ?
              • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:59
                no niestety kiepsko....
            • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:58
              nie długo z lodówki zaczniemy wyskakiwac big_grin
            • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:58
              a o to nawet nie pytałam, bo to wiadomebig_grin

              za nowego Krakowiaka chyba na kolanach pójdę gdzieś...suspicious
              • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:00
                byle nie do Częstochowy bo tam warszawa z pielgrzymka idzie big_grin
                • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:03
                  Tia, wiemy suspicious
                • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:19
                  tia....


                  ale krakowska też przecież idzietongue_out
                  • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:26
                    to się może dokoptuj, tam ponoc cuda wianki sie dzieją big_grin
                    • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:40
                      w cuda chyba nie wierzę...a wianek ...no cóż ...tongue_out
                    • witrood Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:43
                      Byłem. Nic się nie dzieje (poza jedną starszawą kobietą chyba chorą na umyśle, którą odesłali do domu. Zresztą pewnie sama by dała nogę. wink ). Ogólnie sympatycznie. Pogadać jest z kim. No, ale to tylko moje osobiste doświadczenia.
                      • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:47
                        a kiedy byłeś?

                        bo to chyba teraz ta sodoma i gomorawink
                        też kiedyś byłam, i chyba nie było tego, o czym myśli Amewink

                        ---
                        ✿✿
                        • witrood Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:50
                          Dwa lata temu, więc nie taka prehistoria. Ale jakieś mityczne opowieści też słyszałem (nie wykluczam, że coś takiego może się zdarzyć. Ale ogólnie za ciężkie to, żeby ktoś tam się specjalnie w takim celu udawał. Są chyba łatwiejsze sposoby). wink
                          • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:51
                            no wiesz....wbrew pozorom łatwiej sie tak zaprzyjaźnić, jak się idzie...i wybór spory tongue_out
                            niezłe miejsce na łowywink

                            dalej się sypia na sianiebig_grin?
                            • witrood Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:53
                              Nie. Królują namiociki samorozkładalne (trudniej to cholerstwo złożyć). Siano chyba kompletnie wyszło z mody. wink
                              • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:55
                                namiociki???ee....nuda........


                                to już się nie sypia po stodołach? i u ludzi?i w szkołach?
                                wtedy sie działobig_grin
                                • witrood Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:57
                                  Ekspertem w dziedzinie nie jestem. Ale chyba sporo się pozmieniało. Postęp techniczny. wink
                                  • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:00
                                    ...poczułam się starobig_grin
                                    • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:01
                                      ale te namiociki mnie zafrapowały....to teraz na pielgrzymkę trzeba brać namiot?
                                      • witrood Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:02
                                        Tak, ale przecież jedzie na samochodzie. Zresztą to w miarę lekkie jest.
                                        • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:05
                                          o jesuuu...w domu codziennie słać łózko...i na pielgrzymce również... składać i rozkładać....
                        • margott70 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:51
                          A ja nie byłam, ale z każdym wpisem poważniej się zastanawiam...Jeszcze nie widziałam na własne oczy sodomy i gomory naraz
                          • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:54
                            no to może...w przyszłym roku idziemy??

                            ale razem...w jednej big_grin
                            • margott70 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:56
                              Dobra. Jak to mawiał Al Bundy "chrupki od których umrzesz...spróbujmy"
                              • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:59
                                tylko ...może by tak cel podróżowania inny?

                                jakbyśmy tak nad morze poszlitongue_out
                                • witrood Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:02
                                  We dwie tylko? To co chcecie wyrwać? :o
                                  • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:04
                                    no....po drodze tego kwiatutongue_out

                                    sugerujesz, że my dwie........nic nie jesteśmy w stanie?
                                    ech.......

                                    ...zdołowałam się...
                                    • witrood Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:06
                                      że pół światu i na poboczach zalega? No nie wiem... surprised
                                      • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:08
                                        suspicious
                        • ame_belge34 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:53
                          ja tylko relacje z drugiej ręki mam wink sama bym nie poszła, a nawet gdyby to taką cholerę sami by szybko wydalili z bractwa wink
              • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:04
                Poczekaj, jak będzie luźniej.. Dam Ci cynk big_grin
    • tdf-888 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 19:58

      Nie ma już miłości dla mnie, dla mnie nie ma już,
      Nie ma już miłości dla mnie, nie ma już miłości.

      Idę i myślę i nie wiem co myśleć
      Myśli jak uderzenia bata...
      Brat, brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
      To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks
      Gasi dumę, że jestem człowiekiem - obdarzonym rozumem zwierzęciem
      Ni mniej, ni więcej,
      Ale nie wyzbyłem się instynktów, wołam: "Krwi" na cały głos
      Musi, musi, musi zabić ktoś, by żyć mógł ktoś - to jest moje motto
      W tym całym szaleństwie chodzi tylko o to
      By zniszczyć swego brata własną, własną głupotą

      Nie ma już miłości dla mnie, dla mnie nie ma już,
      Nie ma już miłości dla mnie, nie ma już miłości.

      To, co słyszę wciąż w telewizji i radiu
      Już nie dociera do mnie wcale
      (Znowu,Znowu,Znowu)
      Znowu brat zabił brata i zabija dalej
      (Znowu,Znowu,Znowu)
      Znowu brat zgwałcił siostrę i dalej mu mało
      (Znowu,Znowu,Znowu)
      Znowu brat zrobił napad i wszystko się zjebało
      Powiedz mi, dlaczego media podają wciąż nowe przestępstwa?
      Powiedz mi, dlaczego tak trudno patrzeć dalej niż na swoje podwórko?
      Więcej szmalu, w gonitwie po szmal
      Człowiek nie patrzy, że zdeptał mnie dzisiaj...

      Nie ma już miłości dla mnie, dla mnie nie ma już,
      Nie ma już miłości dla mnie, nie ma już miłości.

      Hej! Joe, dokąd pędzisz z tą spluwą w dłoni?
      Czyżbyś widział to samo co oni?
      Jeden problem załatwię
      Zrywam się do ciepłych krajów, znasz mnie
      Jestem nieśmiertelny jak każdy, nic mi się nie stanie
      Widzę, widzę, widzę wszystko i wszystko boli
      Może czasem lepiej zamknąć oczy,
      Lecz to ran nie zagoi
      Bracia napieprzają się z drugim
      Bo lubią inne gówno, słuchaj no
      Tak myślę, że palne se chyba w łeb, tak się stanie
      Bo nie ma już miłości dla mnie...

      Nie ma już miłości dla mnie, dla mnie nie ma już,
      Nie ma już miłości dla mnie, nie ma już miłości.
    • facet699 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:01
      tak uważasz czy sam siebie i przy okazji forum starasz się przekonać?
      Od tego jest życie, żeby jechać na maxa a nie zastanawiać się nad tym co się czuje. Lepiej za dużo niż wcale
      • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:05
        Jaka zmiana w stosunku do upadłości.. wink big_grin
        • facet699 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:13
          upadłość w toku i nijak się ma do tego co sądzę i czuję
      • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:07
        To mi się podoba .....''nie zastanawiać się nad tym co się czuje'' . Dorzucić do tego garnuszka garść przypraw ( wpisane wcześniej ) i gotowe .
        • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:08
          Brak refleksji panów spod budki z piwem jest wprost upajający.. suspicious Acz pewnie ich życie łatwiejsze..
    • temperufka.zelona Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:09
      jest nawet lepsza niz seks, pod warunkiem, ze obie strony kochaja i pozwalaja sobie nawzajem na calkowite zatracenie.
      ale mi i i tak bardziej seksu brakuje.
    • torado Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:37
      adam543 napisał:

      > Miłość to opium dla ludu .
      >
      > Dla ludzi po przejściach to prawie całkowicie zbędna rzecz na świecie . Po co w
      > normalnym związku dwojga ''singli "po przejściach, ma takie zjawisko występowa
      > ć ? Po co się uzależniać ?
      > Po co ? Skoro występuje wzajemna fascynacja , szacunek, wierność .....i duzo by
      > tu wymieniać .
      >

      to może zdefiniuj co rozumiesz pod pojęciem miłość....bo dla mnie szacunek i wierność zawierają się w miłości...bez nich nie ma miłości...choć na miłość składa się jeszcze namiętność, empatia, lojalność....wsparcie...
      ale nie ma prawdziwej miłości do kogoś, nie można kogoś kochać, jeśli się samego siebie nie kocha...inaczej miłość postrzega się jak opium dla ludu, jak coś co ma być lekarstwem na trudy życia i wtedy właśnie łatwo popaść w uzależnienie od tej drugiej osoby, którą rzekomo się kocha...a tak naprawdę przy jej pomocy chce się zrekompensować jakieś braki psychiczne itp...
      więc najpierw trzeba pokochać siebie, ze sobą się dobrze czuć, a wtedy miłość będzie chęcią obdarowywania tej drugiej osoby bezinteresowną troską, będzie chęcią dzielenia się swoimi troskami i radościami..ot tak po prostu...
    • temperufka.zelona Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:50
      mialam przeczytac, ale nie czytalam, zeby sie przypadkiem nie zdolowac.
      ale chyba sama mysl o milosci budzi smutek i dziwna tesknote.
      cholernie chcialabym sie uzaleznic, juz tak na zawsze, do konca, ale nie jest to chyba mozliwe.
      i chcialabym tak zwyczajnie, bez stroszenia piorek, bez castingow, bez zbednego analizowania czy moge czy powinnam, tylko uczucie, pozadanie i potraktowanie chwili jak wiecznosc.
      bez szukania, rozczarowan i bolu, z kims dojrzalym i swiadomym co go czeka, pewnym raz podjetej decyzji.
      madry mezczyzna ktory odnajdzie mnie w tej gluszy, pokocha i pozwoli kochac i byc razem jakby innego jutra mialo nie byc.
      ale to cos wiecej niz nawet marzenie.
      • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:53
        nie, nie!!!!
        tylko nie uzależnienie!!!!!

        ...kochaj, ale sie nie uzależniaj...
        • temperufka.zelona Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:57
          ale ja potrzebuje takiego uzaleznienia, tylko tak chyba potrafie kochac, tak ze az boli, za bardzo, za mocno, a kiedy facet rzyga juz tym uczuciem idzie w pizdu.
          • temperufka.zelona Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:59
            sor, mam zly dzien chyba.
            • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:02
              wiesz.....nie jestem psychoterapeutą.....
              ale to się nadaje do leczenia......
              nie możesz mieć na własność drugiego człowieka....

              ...każdy prędzej czy później ucieknie, bo się udusi....
              • temperufka.zelona Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:19
                juz to leczylam i jest lepiej niz bylo.
                ale to nie o posiadanie na wlasnosc chodzi a o kochanie tylko.
                • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:22
                  ale miłośc to nie zamykanie w klatce tej drugiej osoby....

                  jeśli będziesz kochać za bardzo....udusisz...
                  • kama265 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:26
                    A mi się wydaje, że to jest kwestia znalezienia drugiej osoby kompatybilnej z naszym widzeniem miłości. Co dla jednego jest już duszeniem i zamykaniem w klace, dla drugiego jest poczuciem bezpieczeństwa i rajem ...
                    • temperufka.zelona Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:39
                      ale nie dla faceta, nie kiedy baba zabiera powietrze, bo tak kocha, i kaze kochac.
                      ale ja juz nic nie kaze, niczego nie chce. chcialaBYM ale nie chce.
                      chciec i moc. moglabym sobie najwyzej pobzykac, ale to tak potwornie malo, ze chyba szybciej by mnie zabilo nizcokolwiek innego, a moze nie? moze wlasnie tego powinnam sprobowac, bez wpierdalania w to wszystko uczuc.
      • torado Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 20:57
        temperufka.zelona napisała:

        > mialam przeczytac, ale nie czytalam, zeby sie przypadkiem nie zdolowac.
        > ale chyba sama mysl o milosci budzi smutek i dziwna tesknote.
        > cholernie chcialabym sie uzaleznic, juz tak na zawsze, do konca, ale nie jest t
        > o chyba mozliwe.
        > i chcialabym tak zwyczajnie, bez stroszenia piorek, bez castingow, bez zbednego
        > analizowania czy moge czy powinnam, tylko uczucie, pozadanie i potraktowanie c
        > hwili jak wiecznosc.
        > bez szukania, rozczarowan i bolu, z kims dojrzalym i swiadomym co go czeka, pew
        > nym raz podjetej decyzji.
        > madry mezczyzna ktory odnajdzie mnie w tej gluszy, pokocha i pozwoli kochac i b
        > yc razem jakby innego jutra mialo nie byc.
        > ale to cos wiecej niz nawet marzenie.

        temperufko takie związki trafiają się niezwykle rzadko...choć bywają, gdzie dwoje ludzi się spotyka i bach wszystko pasuje, są dogadani bez słów...w większości związek to ciężka praca, ale gdzie jest miłość i wzajemna otwartość związek może rozkwitnąć i mimo różnic między partnerami mogą być oni dogadani, ale tym razem przy użyciu słów, wzajemnego słuchania się, respektowania swoich potrzeb ...smile Staram się stosować to w praktyce smile
        • temperufka.zelona Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:00
          co ty gadasz? zwiazek to nie jest orka, albo sie kocha iakceptuje i jest wszystko cobyc powinno albo nie, ajak nie to i zwiazku nie ma.
          • torado Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:08
            temperufka.zelona napisała:

            > co ty gadasz? zwiazek to nie jest orka, albo sie kocha iakceptuje i jest wszys
            > tko cobyc powinno albo nie, ajak nie to i zwiazku nie ma.

            nic samo się nie dzieje...a jeśli myślisz, że tak to to jest utopia, nie do spełnienia...miłość miłością, a jest codzienność i wtedy dopiero widać jak trwały jest związek, jak ludzie mogą na sobie polegać, jak się dogadują w kwestiach codzienności, gdzie każde zabiegane, zmęczone pracą, jak wtedy dzieli się obowiązki, jak wtedy wkurzają np. rozrzucone skarpetki czy bałagan w domu, gdy wracasz styrana po pracy...o tym piszę, że nie wspomnę o tym, gdy są dzieci i gdy np. kobieta poświęca więcej czas dzieciom niż mężowi/facetowi, jak on się czuje ...o tym mówię, gdy piszę o ciężkiej pracy nad związkiem, by w nawale codzienności się nie nadwątlił, nawet gdy jest miłość...
            • kama265 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 22:29
              wiesz, jak nie ma miłości o nie ma powodu, żeby "ciężko pracować nad związkiem"
    • adam543 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:01
      No tylko przez chwilę mnie nie było i....nie nadążam ze wpisami . czytaniem, a co dopiero zrozumieć

      no to na dobranoc. miłej nocy
      www.youtube.com/watch?v=kUt0dRipx1o
    • mayenna Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:38
      Adam - bo to chemia mózgu i faktycznie podobna jest do działania opiatów.
      Tylko my mamy wkodowane wzorce, które nas unieszczęśliwiają. jest to np. mit miłości romantycznej, albo doskonałego seksu jako połaczenia dusz i potem w normalnym zyciu, jeszcze przy negatywnym wzorcu z domu, mamy dysonans poznawczy. Przeciez ja go kocham a on mnie krzywdzi - na pewno się zmieni jak zrozumie że go kocham. Jest cudny seks to przecież oznacza, że on mnie kocha - i tak dalej...
      W większości przypadków unieszczęśliwiamy się sami uzależniając się od tej drugiej osoby.To ona ma byc zródłem szczęscia i dobrostanu, mamy wyobrażenia jak to ma byc i oczekiwania - dlatego chyba tak trudno nam znależć milość bo to co dostajemy bez mitów nie pasuje do wyobrazeń.
      Fajnie napisałes o tym sienkiewiczowskim patriotyzmiesmile pasuje mismile
    • marisella Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:50
      A racja... Po co się uzależniać... Tak razem? W miłości? Może jeszcze do końca życia?
      Też coś.

      www.popularnie.pl/milosc-do-samego-konca/
      A jednak jakoś mnie to rusza, nawet jeśli nie do końca prawda...
      • czarny.onyks Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 21:59
        żałuję, że nam nie będzie dane przeżyć takiej miłości...
        • marisella Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 22:03
          czarny.onyks napisała:

          > żałuję, że nam nie będzie dane przeżyć takiej miłości...

          Ja tam jestem dobrej myśli wink
    • witamina_b12 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 22:58
      Czasem się boję, że się już nigdy nie zakocham. Ostatnio pomyślałam nawet, że wolałabym nieszczęśliwie niż wcale.
      • kama265 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 23:11
        ja też. boję się, że już nie potrafię. ALe nie jestem jeszcze na etapie, że wolałabym nieszczęśliwie niż wcale smile
      • green.amber Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 09:47
        witamina_b12 napisała:

        > Czasem się boję, że się już nigdy nie zakocham. Ostatnio pomyślałam nawet, że w
        > olałabym nieszczęśliwie niż wcale.

        się nie zakocham czyli, że nie poczuję fizycznego pociągu, nie zafascynuję, nie oczaruję się czymś w kimś?? czy coś innego to oznacza...
        tak z ciekawości o te obawy... wink
        • witamina_b12 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 10:18
          Czyli nie poczuję nic więcej niż fizyczny pociąg, fascynację czy oczarowanie. Czyli nie wyjdę poza zauroczenie.

          Chociaż właściwie tak naprawdę wszystko jest kwestią definicji wink
          • green.amber Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 10:41
            ano kwestia wink toteż chciałam wiedzieć czy dobrze "słyszę"wink
            bo dla mnie zauroczenie i zakochanie to bardzo blisko i bardzo na początku, z tą różnicą, że zauroczyć się można nie tylko człowiekiemwink dalej to już bardziej decyzje niż czucia, chociaż one cały czas tużtuż, czyli raczej bym powiedziała, że obawiam się zaangażować... chcieć więcej, bo wypracowana równowaga i spokój są bardzo miłe... ale samo zauroczenie też może nieźle nabałaganić... wink

            może jeszcze ciut czasu potrzeba, Witi, czy czegoś?? możeś sobie jakie za duże tempo narzuciła??
    • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 23:24
      to brzmi tak, jakby Ci ktoś kiedyś dużą krzywdę zrobił i nie potrafisz jej zapomnieć/przeboleć
    • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 23:33
      a wybaczasz?
    • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 06.08.14, 23:57
      przyznanie się i przeproszenie to rozumiem, ale skrucha... pokutę zadajesz suspicious
    • hashimotka88 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 00:04
      Nie wiem co robilam przez te pol godziny suspicious chyba lekko odlecialam. I slepia przymknelam.
      Do tematu... Ech nie wiem co powstanie. Moge nieco osobisciepojechac.

      Chcialabym.... Chciala..chyba. Bo nawet nie wiem czy mam taka potrzebe. Swiadomie nie zdaje sobie do konca z niej sprawy. Z potrzeby bycoa z druga osoba. Czy chcialbym sie uzaleznic? Tak, jest mi pewno cos na podobobienstwo tego potrzebne. Albo inaczej, chcialabym zeby ktos mnie oswoil. Zebym zaczela sie garnac do drugiej osoby. Zebym sie lasila i czula potrzebe z nim bycia. OSWOIC TZN. STWORZYC WIEZY. ja chyba nigdy ich nie stworzylam. No wlasnie. Nie tylko mowa o milosci alei przyjazni.
      Ciagle mam wrazenie jakbym zostala stworzona sama dla siebie.
      Normalny czlowiek przeciez teskni, chce byc z druga osoba. A ja? Ja tego jakbym nie czula. Na pewno nke swiadonje.... Moze w moich literach widac chec. Pewnie tak.
      Chcialabym zeby ktos mnie oswoil. Zebym poczula potrzebe bycia z kims. Zeby nie byl dla mnie jak setki, tysiace innych ludzi ale zeby byl jedyny. Zebym o nim myslala, widziala, nawet gdy go nie mam przed oczami.
      Ostatnio i tak sie cos odmienilo. Jakas potrzeba ze mnke wyszla. Byl taki moment ze nieco mialam rozjechane emocje (bez plwodu). Z nikim sienie chcialam widziec a jednak sie spotkalam. Dziwaczne spotkanie. Praktycznie nie mowilam. Wzrokiem uciekalam. Cisza i spokoj wtedy mi odpowoadaly i fakt ze ktos obok siedzi.. Pod konjec spotkania nie potrzebowalam czegos wiecej tylko.... Przytulenia sie... Moje cialo jak magnes ske przylepilo. Mocno objelam, rece moje pod jego wlozylam i zapletlam. Kladac glowe na jego ramieniu i przymykajac oczy crying przeciez przed spotkaniem chcialam sie izolowac... Chcialam sie zaszyc. Nie mialam zadnwj potrzeby bycia z kims. Uakyywnila sie w trakcie.
      Ostatnio tez tak przytulenje, czucie sprawilo mi duzo przyjemnosc. Wieksza nawet niz inne blizsze przyjemnosci. W takim momencie czuje duzy spokoj. Czuje ze ktos jest. O matko, o czym ja bredze big_grin dobrze ze dotarla do mnie taka potrzeba, sqiadoma.
      Jesli uczucia brak czy powinno byc cos wiecej? Powinna byc inna bliskosc? Nie powinna.... Dlatego przytuleni bylo dla mnie najwaznkejsze i jego chciala. Chyba powinnam isc spac....
      A.kiedys dac sie oswoic i stworzyc z kims wiezy....
      Oswoic emocjonalnie. Bo dotknac mnie mozna, poglaskac ale gleboko w uczuciach szperac sie nie da.... Moze trzeba innego Oswajacza....
    • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 00:22
      skąd jednak wiadomo, czy przeprosiny szczere, czy tylko dla świętego spokoju ?
      chyba pokręciłam i to co chciałam powiedzieć straciło sens uncertain Moim zdaniem albo należy wybaczyć i zapomnieć,bez stawiania wymagań, typu szczera skrucha. Albo dać sobie spokój z tym kimś.
    • facet699 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 17:50
      a tak swoją drogą patrząc na porównanie, to świetna rzecz ta miłość. Można się jej naużywać do woli, całkowicie otwarcie i zgodnie z prawem. Jak wszystkie używki można odchorować przy odstawieniu, ale co z tego?
      • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 17:57
        Jest tylko jeden malusi, malusiuniunieńki problemik.. trza ją znaleźć tongue_out
        • facet699 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 18:05
          dilera też trzeba, kto chce znajdzie. Miłości nie da się co prawda kupić ale odcinanie się od niej jest głupotą
    • ice_flower Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 22:42
      Zawsze myślałam, że po zdradzie nie ma już nic.. teraz nie jestem już taka pewna. Z wiekiem przychodzi mi widzieć więcej odcieni w życiu i wcale nie wiem, czy właśnie szarości nie jest w nim najwięcej.. uncertain
    • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 22:48
      gwen75 napisał:


      >
      > Ja piszę o poważniejszych przewinach, których nie można "puścić płazem". Na prz
      > ykład facet zdradził. Można ot tak wybaczyć i zapomnieć, jeśli bagatelizuje spr
      > awę? Można komuś dać szansę, albo dać sobie z nim spokój. Ale jeśli dać szansę
      > to tylko wtedy, jeśli widać właśnie tę "skruchę".

      ja też piszę o poważniejszych przewinach. I to, czy o nich postaram się zapomnieć, czy nie - w moim odczuciu zależy już tylko ode mnie. Każdy pewnie ma jakąś granicę, której przekroczenie kończy wszystko. Niektórzy są w stanie przełknąć nawet zdradę partnera/ki. Gdyby ktoś przekroczył tę moją granicę tolerancji szczera skrucha nic by nie zmieniła.
    • kama265 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 23:08
      mądre jest uzależnianie wybaczenia od postawy drugiej strony. Bo czasem ta druga strona wcale tego wybaczenia nie chce i nie potrzebuje. A wtedy to boli podwójnie - że byliśmy np zdradzeni i że nasz wysiłek / wybaczenie zostały zignorowane. I to strona. która zawiniła powinna się "starać bardziej". jak jest odwronie - czas na odwrót. Jak się sam nie szanujesz - to nikt CIę nie uszanuje. Jak komuś dasz wszystko na tacy bez wysiłku - po co ma się wysilać i nie doceni tego
    • kama265 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 23:18
      szczerze mówiąc, to nawet prowokuje do przeciągania struny ... przynajmniej mnie tongue_out
      • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 23:23
        no kurczę, ale mówimy zdaje się o związku dwojga ludzi, a nie grze w gumę wink
        • kama265 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 23:35
          no, każdy ma takie doświadczenia jakie ma i takie granice, jakie postawi. Ja mówię o sobie, o tym, co przetestowałam w życiu
          • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 23:40
            dokładnie, pewnych zachowań nie zaakceptuję, niezależnie jak by mnie przepraszano
    • maruda2 Re: Miłość jest jak opim 07.08.14, 23:21
      gwen75 napisał:

      > No właśnie. Takie bezwarunkowe wybaczanie jest po prostu demoralizujące wink

      toż mówię, że wybaczę tylko to, co jestem w stanie wybaczyć. Co mi po tym, że ktoś, nawet szczerze w danej chwili, mnie przeprosi, gdy za jakiś czas sytuacja się powtórzy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka