Oj, będzie się dzisiaj działo.... już mam stresa przed tym spotkaniem. Już mu to zakomunikowałam, że może mnie poznać nieco inną. Od początku mnie znał tą swobodną (pierwsze spotkanie było z pohamowaniem, ale przy nim zaczęłam sie rozwijać, p0rzy nim odkryłam swoją naturę, większą naturalność

on był królikiem doświadczalnym ^^) z uśmeichem.
Tak wiec mój Towarzysz natury w końcu do mnei zawita, w końcu przekroczy moją furtkę.
Poważnei się dfzieje, skoro go do siebie zapraszam O_O
Ostatnio spedziałam u niego 24 godz z ogonkiem. Z pierwszym cżłwoeikeim tyle wytzryamałąm. Skoro nawet mnie nie meczył, ja siebie swoją osoba nie zameczałam, to bedzie dobrze. ach, w niedzilee było tak romantycznie, winko czerwone na molo,kilka godzin i nawet gdy wracaliśmy strzeliliśmy sobei
pierwszą fotkę razem 
9 Bedzie na fejsa jak nic

) Tak jakoś wychodzi że sie razem uzupełniamy macie tutaj
czarno na białym. Cztery łapy, dwa głuptaki, co zawsze byli powazni i nieśmiali a sie okazuję ze maja w sobie lekką dzikosć

uzpełniamy się. Ja mam swobodę i naturalność (dzieki niemu sie rozwinęła) której jemu z początku brakowało. Pierwsze spotkanie (a nawet spotkania) był okropnie spięty. Oczywiscie los nam od pocztaku pomaga, pierwsze spotkanie deszcz, wziełam go pod reke, pod parasol, ale było czuc jego speicie, kroki nierówne. Wiecie że im on był barzdiej spiety tym ja byłam barzdiej luźneijsza? . dzieki temui tak łatwo było mi się przy nim rozwinąć. Niesowojony zwierz nie podejdzie do wyciagajacego łapy. ech, Przecież ja jestem nieśmiałek, to jak to tak, czemu działałam? Gdzieś 3-4 spotkanie, pierwsza bliskosć. Wyciagnełam go do tańca. On sie upierał

od podstawóki nei tańcyzł. Po burzy (przeczekana pod kasztanami, no w końcu poslzismy do samochodu)w zupełnej ciszy i smaotnosci, przy multimedialnej,na zewnątrz, przy uśpoionytch zielonych światełkach. dałam mu ręce na siebie. Był spiety, a ja byłam tym bardziej naturalna i rozlużniona. Teraz sie to wyrównuuje ^^ teraz nie muszę tak działać i dobrze. heheh dziwaczny ze mnie przypadek. bo ja ucieklałąm od działąjacych i tzreba mi było właśnei takiego nieedziałacza, bym zaczeła działać
czyli sie uzupełniamy. on ma cechy (kolory) których mi brakuje. Jest neizwykjle ogarniety, ja te ceche w ostatnim czasie zatraciłam w sobie... odechciewa mi sie... No i ma to w sobie bezpieczeńswto (heheh osttanio czułąm sie pierwszy raz zagrożona, psuje go ja nic

) i ma ten spokój.
No to oświadczam wszem i wobec że wychodiz na to, tak jakoś, niespodziewanie (dla mnei to był szok, dwa tyg temu, ze mnie delikatnie coś ruszyło) losowo

że mam swojego Paźka ^^ i nie wazne że jestem wyższa od niego. Dajcie mi tutaj Maroniego co kiedyś wspomniał ze cos jest niezmiene, ze ja nizszegio nie zaakceptuje, tak samo jak Sil nie ruszy ze swego chutoru (bój się Silu

i na Ciebie przyjdzie pora). ok, jestem wyzsza od niego gdy siedze

haha śmeijemy sie ze wtedy mogę być jak modliszka

no ale.... on ma gepardzie łapy ^^ i w pozycji stojącej sie wyrównujemy

a nawet jest te pare cm wyższy. nawet wyższe buty mogłabym przy nim ubrać, z malutkim obcasem. Nieważne że ejst podobny do mnei. Nawet wagowo. Nie ejst chudziną ale tłuszczyku to on nie ma. Szkoda

ale ja go upasę

nie da sie , taki typ

Nieważne że ma wiecej włosów siwych niz mój ojciec. ojcice prawie ich nie ma

tzn. siwych włsowó

Paziek może byc nawet jak z milionerów Urbański, mi to nie przeszkadza. Ostanio mu cztery siwe brwi naliczyłąm

ach, juz kobita mu wylicza
Nieważne że nie jest duzym jaguarem, nie jest muskularny, ogromny. Gepard z długimi łapami mi w zupełnosci wystarzcy. Ja go sobie tylko wytresuje, wystresuje smoka

tzn. jeszcze go pozachecam neico, by usprawnic polwoanie. Juz jest lepiej

ech ^^ bedzie dobrze. Popsuje go na całego. Przy mnie nie będzie za dużo myślał. Jedyne co muszę z nim zrobic to tylko go popsuć.

heheh osttanio powiedizął ze powiunien sobie zrobic swoja kopie zapasową, by móć późneij wrócic do dawnych ustawień. Sam juz widzi ze sie psuje

już siebei nie poznaje. haha niby ja go psuje on miał mnie układać

ale... ostatnio też mnei poppsuł. W piatek zjadłam kebaba (MIESO) w niedizle w Kosciele nie byłąm. Reakcja moejj mamy w pon jak zapytała

miałam kazanie

odwzajemniałam swoim. Już wiecie że sie buntuję
No jest jak Paź. Nie ma powyzej 180 cm, jakby miał to już byłoby nie halo. Czesto w około mnei byli faceci moejgo wzrostu. (ze 3 przypadki się kreciło

) ten i tak dobrze że jest wyższy ode mnie, acz na stojaco. Jak Paź jest niezwykle delikatny, ciałko tez ma delikatne

jest drobny, ma drobne dłonie ale dobrze ich umie używać. Mogłabym wpsomniec coś o masażu.... ciiii. dobzre czułkami mizia ^^ Ma pazie kolory, niebeiskie oczy, na skrzydłach paź królowwej też je ma. Na skrzydłąch czerwień sie przebija i on ma czerwone serducho. Podobny jak ja

No i "głupek", wiem że bedzie wierny... (powiecie ze to smeiszne, że pisze w teh sposób, przecież tego nie wiem.... no własnie, coś tam wiem, bo jest paziowaty).
Dobraaaaaaaaaaaaaa, tyleeeeeeeeeeeee,
a teraz sie ograniam. Wpierw ogarne chate. No przyjedzie do mnei

Ja ludzi do siebei nei zapraszam... ech, No widzicie jakie to chore. U kogois czuje sie lepiej niz u siebie. U neigo byłam kilka razy, 3 obiadki, raz śniadanko ^^ zrobił mi, obiad też

ale mu pomagałąm

nawet mama chciaąłm nam pomgać
zmykam bo dzień bede miałą zajety. Sprawy musze załatwic, w rozjazdach bede. a wieczorem do Kosciołą, serio

nie wiem kiedy ja tę kolacyjkę zrobie. Obicałam mu pizze. Ostatnio danie jakie mi wyszło wiec nie bede kombinować. ooo no i bede w niej nasze wspólne grzybki ^^
o matko, co sie dzieje. Czy nei lepiej człowiekowi było w durnowatej samotnosci? móghłby tak kolejne ćwierćwiecze w niej przesiedzieć... a tak? Zycie sobei tylko utrudnia.
do zobaczenia potem. do zobazcenia jak będzie "po" wszytskim... (moze na ustawki w miedzy czasie zerkne, powinnam sie uczyć (nie wiem czy bede na liscie na egzamin, już powinni dać znać) a nie jego spraszać

ale dzisiaj jest idelany moment... mneij ludzi w domu

będe miaał wieksza swobode i nikt mi nie bedzie w moim pokoju przeszkadzał ^^ juz mu mówiłam, ze tylko do mnei zawita i w trymiga mnie opuści

)
pa